Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Nasze sprawy - Co zrobic......?

yezus89 - Czw 12 Cze, 2008 19:51
Temat postu: Co zrobic......?
co zrobic zeby wyciagnac 200km/h nexia na silniku 1.5 8v?
pablo_111 - Czw 12 Cze, 2008 19:54

potrzebna duża góra :mrgreen: :mrgreen:
Olaf - Czw 12 Cze, 2008 19:57

miec wszystko idealnie cykajace jak w zegarku. odmulic/przegonic na niskich biegach.
wyciety katalizator. i jezdzic... nie raz na tydzien, albo na cwierc mili, czeste dlugie przebiegi.
moja nieraz zamykalem budzik :mrgreen: i nie tylko ja. ade, paru innych tez bywalo.

woPo - Czw 12 Cze, 2008 20:51
Temat postu: Re: Co zrobic......?
yezus89 napisał/a:
co zrobic zeby wyciagnac 200km/h nexia na silniku 1.5 8v?


Rozpędzić się do 200.

Olaf - Czw 12 Cze, 2008 21:01

jesli na IV nie dojdziesz do odciecia(w granicach 190) to nie ma szans na 200...
na V ci nie bedzie chcial isc z nizszej predkosci.

kuczli - Pią 13 Cze, 2008 14:19

podstawa to przegonic ja po trasie... mnie moja nexia milo zaskoczyla na spocie w katosach gdzie jechalismy na zabrze bylo ponad 190 i jak by mi check nie wyskoczyl pewnie by i bylo 200 :)

[ Dodano: 2008-06-13, 15:29 ]
z tym ze u mnie pod maska drzemie 16v :)

lenart - Sob 14 Cze, 2008 06:47

puścic solidnego bąka - to jej na pewno pomoże :lol:
cat_man - Sob 14 Cze, 2008 09:03

podnieść przednie koła do góry :lol:
Olaf - Sob 14 Cze, 2008 09:57

JAK JUTRO WROCE NA CHATE POSTARAM SIE WSTAWIC JAK SIE ZAMYKA BUDZIK W TICO PRZY 160. JADAC W TA STRONE BYL SPORY RUCH I PRAWIE DO 150 DOCIAGNALEM MOMENTAMI, ALE ZA POZNO WPADLEM NA POMYSL SFOCENIA I SA 2, JEDNA 140 I JEDNA 150 ROZMAZANA....

sorry za duze litery , spieszylem sie...

Bradley - Sob 14 Cze, 2008 10:22

A ja zamykam budzik po przekreceniu kluczyka. Lenart tez, i Siekier, Ziemniak rowniez :lol:
mlody - Sob 14 Cze, 2008 14:55

Bradley napisał/a:
A ja zamykam budzik po przekreceniu kluczyka. Lenart tez, i Siekier, Ziemniak rowniez :lol:


I to 288 km/h :D

ziemniak - Sob 14 Cze, 2008 16:33

No 288 i nie ma ch... :D
Bradley - Sob 14 Cze, 2008 21:43

Od 0-125 w sekunde, w 4 sekundy 288. A potem ostre hamowanie :mrgreen:
ziemniak - Sob 14 Cze, 2008 23:03

Szybciej niz F1 :mrgreen:
Olaf - Nie 15 Cze, 2008 03:12

nie na temat panowie :evil:
Roxon40 - Nie 15 Cze, 2008 09:44

Zapewne przeciągać każdy bieg maksymalnie. Ciężko mi powiedzieć bo ja pod górkę na piątym biegu z jakiś 140 dociągnąłem do 200.
Olaf - Nie 15 Cze, 2008 16:35

czyli o zamykaniu budzika...
w tamta strone ruch byl zbyt wielki bym mogl tico pociagnac do konca. z powrotem tez byly problemy...
2 pierwsze foty w drodze tam, 3 nastepne z powrotem.
widac ciaglosc przejechanych km i zuzyte w drodze paliwo, natomiast wskaznik temp prawie od zawsze tak wskazuje przy optimum, wiec nie czepiac sie :P









KociaPsocia - Czw 19 Cze, 2008 13:51

a ja sie boje nexia wiecej niz 150 :(
Olaf - Czw 19 Cze, 2008 16:23

przejedziesz nexia ze 100kkm to bedziesz ja doskonale czula :roll:
niestety przy szybkosciach powyzej 180 to juz trzeba dobrze trzymac kierak nawet na rownej szosie i zebami nie zrobie takiej foty z nesi :P

Pit3rM - Czw 19 Cze, 2008 21:16
Temat postu: Re: Co zrobic......?
yezus89 napisał/a:
co zrobic zeby wyciagnac 200km/h nexia na silniku 1.5 8v?


zmówić pacierz...

Olaf - Czw 19 Cze, 2008 23:44

w malaczu to pacierz byl powyzej 100 :P
w nexii powyzej 200 :lol:
ziemniaczek, wcale nesia sie tak zle przy 200 nie prowadzi, nie? :roll:
gorzej tico przy 160, najmniejsza nierownosc i staje sie niestabilne , fruwa niemal, kiedys na siodemce ledwo dalem rade zdjac noge i delikatnie manewrujac kiera wyprostowalem tico, bo za moment bylby zonk, czyli nie opanowanie pojazdu, juz mi dziwnie reagowal i przestawal sluchac kierownicy, zwolnilem oblany zimnym potem, ze sie udalo :roll:
a jak jechalem w 3 osoby to w tym miejscu spoko lecialem do konca zegara i nie uciekal mi nigdzie, jadac sam nie wzialem na to poprawki :roll:

lenart - Czw 19 Cze, 2008 23:56

jadąc matizem przy 160 w ogóle nie czuc tej prędkości :mrgreen: dla nie wtajemniczonych - co zrobic, żeby poleciec 160 matizem?? Jechac samemu :mrgreen: wywalic 2 EGRy, odma pod silnik, dolot ze zderzaka wkładeczka k&n i jazzzzda :mrgreen: JA TAK MAM :mrgreen: a i jeszcze palnuję wydech przelotowy i lekką glebę :mrgreen: może będzie 170 bo penie teraz katalizator zamula i mała rureczka wydechowa niczym sisiorek :mrgreen: :lol:
Olaf - Czw 19 Cze, 2008 23:59

lenart, mam wrazenie ze matiz jest ciezszy di tico i ma lepszy stosunek wysokosc/szerokosc :roll: tico bardziej reaguje na maly chocby podmuch w bok przy tej predkosci :roll:
lenart - Pią 20 Cze, 2008 00:04

Olaf napisał/a:
lenart, mam wrazenie ze matiz jest ciezszy di tico i ma lepszy stosunek wysokosc/szerokosc :roll: tico bardziej reaguje na maly chocby podmuch w bok przy tej predkosci :roll:


oj nie mylisz się tico moim zdaniem jest niższe od mietka więc lepiej wybacza ostre zakręty i podmuchy wiatru ;) w moim mieczysławie czuc nawet średnie podmuchy wiatru i większa dziurka lub mulda to "skacze" ;)

Olaf - Pią 20 Cze, 2008 00:08

czyli jeden krotki wniosek: to tico ma juz zdrowo zuzyte zawieszenie, ma 130kkm i chyba zona nigdy mu amorow nie zmieniala, stad zapewne taki czuly i dlatego mialem wtedy wrazenie ze za moment strace panowanie nad kierownica, po prostu sie odrywal od jezdni momentami... :roll:
i znowu wygralem ze swietym piotrem w karty :mrgreen:

ziemniak - Pią 20 Cze, 2008 07:26

Olaf, wczoraj jechalem w 5 osob Nexia ta seryjna od dziadka. 11-letnie zawieszenie nie wymieniane to masakra. Do tego na zimowkach ;/Ladnie mozna bokami w zakrety wchodzic hehe :D Ale jak jechalismy nad jeziorko wczoraj to przy 120 - 130 na drodze bez kolein nie czujesz kompletnie auta. GALARETA!!!!! Nigdy nie wymieniany zawias.

Swoja po autostradzie zaczynam sie zastanawiac jak pisalem powyzej 210 ale tylko i wylacznie dlatego ze zaczyna do mnie docierac co by bylo gdyby np opona pekla przy tej predkosci hehe :D Gibać sie nie giba, nnawet na odcieciu na 5-ce ;p

[ Dodano: 2008-06-20, 09:27 ]
BTW: Zobaczyc 250 na liczniku - bezcenne :lol:

KociaPsocia - Pią 20 Cze, 2008 08:37

no ja chyba mam zjechane zawieszenie bo juz sie boje...
a co do pekania opon, koledze pekła przy 80 km/h dachowanie, zatrzymał się miedzy dwoma ogromnymi drzewami!

Pit3rM - Pią 20 Cze, 2008 10:05

KociaPsocia napisał/a:

a co do pekania opon, koledze pekła przy 80 km/h dachowanie, zatrzymał się miedzy dwoma ogromnymi drzewami!


trakcja jest jak dziwka z syfilisem... bez dobrej gumy nie pojeździsz <-- taki mądry opis mial kiedys mlody :mrgreen:

Bradley - Pią 20 Cze, 2008 10:23

Co wy z tym pekaniem opon? Za duzo amerykanskich filmow naogladaliscie sie. Tak sie sklada, ze przezylem (akurat tu w sensie ze mnie spotkalo, a nie ze mialem zajebiste szczescie) pekniecie opony. Przeciez opony w waszych samochodach sa bezdetkowe. Nie ma zadnego wybuchu tylko pffff. W amerykanskich filmach jest detka i robi puuff, kaboom!...
Jechalem jakies 100km/h i nagle poczulem ze mi trzesie niemilosiernie samochodem. Slyszalem ze tlumik wali mi po belce (akurat to bylo wtedy kiedy obejma pekla i posilkowalem sie drutem od wieszaka na koszule). Zatrzymalem sie na poboczu a tu sie okazuje ze poszla mi opona przednia. Pekla na rancie, jakies 40cm dziury, byla rozszarpana. Jesli macie opony tzw. bieznikowane to kupcie normalne opony. Ja takie dostalem razem z kadetem i nie przetrzymaly dystansu 150km...

ziemniak - Pią 20 Cze, 2008 10:31

No tak ale przy 200 moglo by juz byc mniej wesolo :p
Bradley - Pią 20 Cze, 2008 11:22

Najgrosza sytuacja ihmo to zlapanie kapcia na zakrecie i kapec tylny...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group