Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Problemy z samochodem - Drugi problem z silnikiem - nexia stoi

materwyx - Wto 28 Paź, 2008 17:53
Temat postu: Drugi problem z silnikiem - nexia stoi
Witam. Dzisiaj nexia całkowicie odmówiła posłuszeństwa. Wyglądało to tak, że wsiadam do samochodu nie chciała odpalić na benie więc ją na gazie odpaliłem. Zdzwiwiłem sie bo nigdy tak nie było. Ale ostatnio jakiś solidny tydzień jeździłem na rezerwie. Wcześniej nexia nigdy na rezerwie nie jeździła. Podjechałem pod stacje BP i chciałem zobaczyć czy faktycznie nie ma paliwa. Zgasiłem ją koło dystrybutora i spróbwałem odpalić podobnie. Odpaliła bez problemów. Więc mysle jest paliwo ale wleje za 20 zł :D . Nalałem PB 95 odpaliłem normanie sama sie na gaz przełączyła i pojechałem do dziewczyny. Posiedziałem pół godziny wracam do auta a tam dupa. Na benzynie już wogóle nie pali tylko na gazie. A początkowo jak zapaliła na benzynie to prychała silnik chodził jakby na 3 garach, chciałem dodać gazu i usłyszałem jakby taką "dziurę w obrotach" dosłownie tak jakby silnik nie chodził. Obroty spadły poszarpało ją i zgasła. Teraz już wogóle nie pali na benzynie nawet na 3 garach nie chodzi. Jak jade na gazie i przerzucam ją na benzyne momentalnie gaśnie.

I teraz czy jest możliwe że padła pompka paliwa ?? W sumie przejeździłem tydzień na rezerwie ale bez jaj to nie tak dużo. Po za tym jak przekręce kluczyk na zapłon to w silniku słychać przez 2 sekundy takie bzzz to chyba coś tam chodzi nie ?


Kumpel powiedział że równie dobrze może to być pompka paliwa, filtr paliwa jak i same wtryski.

Co o tym sądzicie ?? Czeka mnie wymiana silnika ?? Kurde ostatnio z nim same problemy a nie bierze dziad ani grama oleju;|


Jest jakiś sposób na przeczyszczenie pompki paliwa ?? Może ona sie po prostu zapchała ??

lenart - Wto 28 Paź, 2008 18:23

pompy paliwa w nexiach to czuły punkt - czasamie wystarczy raz jechać na rezerwie, czasami dwa i juz pompka do wymiany :cry: jeśli nigdy nie wymieniałeś filtru paliwa to on też może bruździć... skoro jeździsz głównie na gazie to teraz polecam taką operację: jedź na stację i zalej pół baku dobrej beny :) , kup STP do wtryskiwaczy do silników benzynowych(20 zeta) i wlej cały pojemnik do baku. Wyjeździj tą benę nie oszczędzając pedału gazu(w sensie przepałuj go ostro na benie :P ) To tak wstępnie ;) Jeśli ta operacja nie pomoże to wyjmujesz listwę wtryskową i sprawdzasz jak tryskają wtryskiwacze (musi byś taki dymek :) ) jeśli są okey to musisz się zainteresować filtrm paliwa i pompą (najprawdopodobniej wymiana) i problem powinien się rozwiązać ;) sprawdź też układ zapłonowy (w jakiej jest kondycji) kable, świece, kopułka, palec itp...
Olaf - Wto 28 Paź, 2008 18:34

lenart, przeciez kolega napisal, ze po przerzuceniu na benzyne gasnie, to jak ma wyjezdzic te pol baku?? :lol:
jesli slychac pare sekund to pompa elektrycznie dziala, a czy dziala tez mechanicznie to kij wie. wypadaloby faktycznie wlac do baku, odlaczyc pod maska i sprawdzic czy przy pracy pompy po przekreceniu kluczyka sika... hehe, juz wierszem pisze :lol:
ale faktem jest tez ze NIGDY nie nalezy miec resztek w baku, a co wlales za 20 zl? 5 litrow??to mniej niz objetosc rezerwy, wystaczy ze na dobrym zaktecie zleje sie w jeden bok baku ta resztka, a pompa zassie JEDEN babelek powietrza i juz nie dziala, nawet jak zalejesz pod korek, tez nie zadziala, trzeba wtedy sciagac wezyk z pompy, zalozyc kawalek rurki i w momencie przekrecenia stacyjki zassac, inaczej przez ten babelek pompa nic nie poda :mrgreen:
poza tym filtr paliwa sie wymienia. wypadaloby nie rzadziej niz 30kkm, jesli bak ten sam od nowosci to mozliwe ze na dnie od daty produkcji nesi masz warstwe syfy i jak pompa zlapie to mozesz i pompe i filtr zatkac. trzeba po kolei sprawdzac.

materwyx - Wto 28 Paź, 2008 18:43

Na benzynie nie pojade chocby nawet na pb 98 na benie wogole nie pali. Aby rozrusznik kręci. A da sie sprawdzic czy pompka pracuje ?? Jutro bym wkręcił ją i może przekręce zapłon to bedzie widać nie ?
Olaf - Wto 28 Paź, 2008 18:45

materwyx napisał/a:
Na benzynie nie pojade chocby nawet na pb 98 na benie wogole nie pali. Aby rozrusznik kręci. A da sie sprawdzic czy pompka pracuje ?? Jutro bym wkręcił ją i może przekręce zapłon to bedzie widać nie ?


no kurwasz.... przeczytales co wyzej napisalem? :P

lenart - Wto 28 Paź, 2008 18:54

kiedyś zabrakło mi paliwa, auto zgasło... Popchałem na stację zalałem 10 litrów odpalam - nic, zadzwoniłem do Ziemniaka, mówi żebym zalał jeszcze 10 :mrgreen: zalałem - odpaliła - stąd moja sugestia ;) jeśli jednak to nie pomoże to faktycznie pozostaje dobrać się do pompy i rureczką zassac paliwko i spróbować ponownie.Działanie pompy można sprawdzić "na słuch" przekręcasz kluczyk na rozruch i pompa przez 4 sekundy wydaje charakterystyczny dźwięk - zasysa paliwo ;)
Olaf - Wto 28 Paź, 2008 19:14

i tu bym polemizowal, jak ma babla powietrznego tez slychac ten dzwiek pompy, a paliwa ani kropli nie podaje :mrgreen:
lenart - Wto 28 Paź, 2008 20:17

ehhhhh :) abstrahując od tego czy zasysa czy też nie słychać ją ;)
Bradley - Wto 28 Paź, 2008 21:12

Jak zassalo powietrze to chociazbys mial 50litrow w baku to nie odpalisz. Odpowietrz, pozniej odpal.
materwyx - Wto 28 Paź, 2008 21:34

Dobra niech ktoś szybko napisze jak odpowietrzyć !

Dokładnie bo jestem lamusem w tym temacie :)

lenart - Wto 28 Paź, 2008 21:46

podnosisz siedzisko z tyłu i pod wykładziną masz zaślepkę, zdejmujesz ją i widzisz pompę. Na górze jest taka fajka a na nią nałożony gumowy wężyk musisz zdjąć ten wężyk(powodzenia :mrgreen: ) nałożyć na fajkę kawałek rurki z drugiej strony w usta i ciągniesz aż poleci bena tylko nie łyknij za mocno :mrgreen: podłączasz z powrotem wężyk odpalasz i jazda ;) Jeśli podczas jazdy szczególnie przy przyśpieszaniu będzie przerywało zrób to co napisałem powyżej :)
Olaf - Wto 28 Paź, 2008 21:48

heh, nie czytales co napisalem wyzej? w calosci opisane.
podnosisz kanape, zdejmujesz wezyk z pompy,zakladasz takiej samej srednicy kawalek nowego, przekrecasz kluczyk w polozenie pierwsze, wtedy kiedy slychac pompe zasysasz. ostroznie, nie przysadz sie, bo to lekko pojdzie, ja sie przyssalem myslac ze bedzie ciezko i mialem pelna paszcze paliwa :lol: wylaczasz stacyjke, zdejmujesz wezyk i zakladasz stary przewod. ostroznie ten oryginalny jest zdaje sie metalowy z gumowym czyms, nie spieprz, bo bedziesz szukal na sklepoach nowego :mrgreen:

Olaf - Wto 28 Paź, 2008 21:49

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
lenart - Wto 28 Paź, 2008 21:51

ja tam nie musze czytać mi pompa działa dobrze :lol:
piotreek - Wto 28 Paź, 2008 22:08

odpowietrzysz pompe i problem zniknie miałem to samo u siebie an drugi raz nie jeździj na rezerwie nie zapomnij ze pompa jest chłodzona paliwem jesli go zabaknie to sie zatrze i sie spali ;
ziemniak - Sro 29 Paź, 2008 06:44

Bradley napisał/a:
Jak zassalo powietrze to chociazbys mial 50litrow w baku to nie odpalisz. Odpowietrz, pozniej odpal.
\
A z tym sie nie zgodze :) Mialem juz do czynienia z 4 Nexiami w ktorych sie zapowietrzyla pompa <Lenart, Siekier, moja, mohjego dziadka :lol: > i w kazdym wypadku wystarczylo zalac wiecej beny :D

Olaf - Sro 29 Paź, 2008 06:56

to ja mialem do czynienie z 3 w ktorych to nie pomoglo.
malo tego, w moim przypadku zeby nie telefon do swojego mechaniora to by mi w serwisie nowa pompe zakladali. i sam zassalem przy nich i widzialem autentyczne zdziwko ze pompa jednal dziala, bo oni takie wymieniali... ciekawe ile sprawnych wymienili? :lol:

materwyx - Sro 29 Paź, 2008 07:17

Dobra tak zrobilem. Zdjąłem tą czarną gumową rurkę z dyszy podczepiłem swoją i ni [lulka]. Włączyłem zapłon ciagne i ni [lulka] nic nie idzie.

W silniku słychać takie bzzz ale pompka nie słysze żeby pracowała. Pochylałem się nad bakiem i w baku cisza

Bradley - Sro 29 Paź, 2008 08:03

Zaczynacie od dupy strony. Zdejmuje sie wezyk od wtryskow, wsadza sie go do sloiczka, przekreca kluczyk, pompa "pompi". Ze 3 przekrecenia kluczyka (bez odpalania oczywiscie), paliwo sika do sloiczka to zakladamy waz i odpalamy. Jak paliwo nie sika to wtedy zaczynamy od dupy strony bo to wina pompy.
Olaf - Sro 29 Paź, 2008 09:09

i tak pompa nie "pompi" :mrgreen:
sprawdz jeszcze przekaznik pompy skoro nie dziala, albo czy sie pojawia napiecie na pompie jak przekrecasz kluczyk, bo moze- choc to rzadka rzecz ze przekaznik padl. jak nie - to nowa pompa

lenart - Sro 29 Paź, 2008 09:31

wyjmij ją całą z baku odepnij wtyczkę włóż gdzieś do miski z wodą i podłącz do niej 12v np z zasilacza komputerowego i zobacz czy trybi ;)
materwyx - Sro 29 Paź, 2008 12:59

Wyjąłem wylałem z niej resztkę paliwa po czym podłączyłem do kabla włączyłem zapłon a pompka ani rusz.'


Wiec chyba pompke bede musiał dokupić. I teraz lepiej dokupić od razu z kołniezem czy bez ?

lenart - Sro 29 Paź, 2008 14:55

nie kombinuj kup całą z kołnierzem ale sprawdź jeszcze przekażnik weź ją podłącz do innego źródła zasilania żeby mieć pewność w 100% że nie działa - Olaf o tym pisał też ;)
materwyx - Sro 29 Paź, 2008 16:40

Jest jeszcze jedna sprawa. Jak wyjąłem pompkę to ta siatka filtrująca co powinna być biała była cała czarna a w srodku pełno fusów jakichś jak z kawy takie gęste jak jakieś błoto tylko czarne. Cała siatka była zapełniona tym gównem. Czy to normalne ?
stif - Sro 29 Paź, 2008 18:10

Nie - nienormalne. Ale tak to jest jeśli jeżdząc na LPG kupujesz kiepskiej [ czyt tanie ] jakości etylinę ,któta zalega w zbiorniku miesiącami [ niekiedy ] Fakt posiadania inst LPG nie zwalnia od obowiązku użytkowania poj. na etylinie.
lenart - Sro 29 Paź, 2008 19:48

co nie zmienia faktu, że jazda na samej etylinie też powoduje że ta siatka się zasyfia - jest to swoisty filtr, który zbiera wszystkie zanieczyszczenia i tutaj wychadzi jak wspaniałe jest nasze paliwo ja na twoim miejscu wymieniłbym po prostu tą pompę profilaktycznie po tylu latach... :roll: druga sprawa wymień koniecznie filtr paliwa jak jeszcze tego nie zrobiłeś ;) i to jeszcze prze4d zimą ;)
materwyx - Czw 30 Paź, 2008 21:46

Dzisiaj pojeździliśmy troche z Grześkiem w poszukiwaniu pompy. Udało mi się kupić za 86 zł 50 groszy razem z kołnierzem i ze wszystkim.

Nexus już śmiga. Dzięki wam za pomoc i zaangażowanie :)

lenart - Pią 31 Paź, 2008 12:50

no i git :) wlej sobie teraz pół baku beny i stp do wtryskiwaczy i go troche przepałuj na benie ;) ożyje układ paliwowy :mrgreen:
oprawca_1978 - Sro 17 Gru, 2008 09:48

Pompa - gdy przestaje działać - nie oznacza wcale, że jest już do wywalenia.
Gdy pompa pada - to są dwa przypadki - albo - z racji jeżdżenia namiętnie na LPG - dochodzi w niej - z racji braku jej chłodzenia przez cyrkulujące paliwo - do nadmiernego jej rozgrzania (wynikającego z zasilania rotora, który się nie obraca z racji braku odbioru paliwa) - do zawieszenia się (wtopienia w ich gniazda) szczotek silnika pompy (jest to silnik komutatorowy prądu stałego, wyposażony w magnesy trwałe w stojanie, posiadający komutator czołowy, a nie walcowy).

Gdy mi padła taka pompka w Polonezie, to ją sobie reanimowałem, odwieszając szczotki poprzez rozgrzanie grotem lutownicy.

Pompa, czasami, gdy za mało jeździ się na PB, może dostać zatkania filtra siatkowego paliwa. Wystarczy ją wtedy wyjąć, przepłukać filtr w czystym paliwie w kierunku odwrotnym, jak krąży paliwo a pompa będzie chodzić jak nowa.

Parę dni temu wypatrzyłem na Allegro wkłady pompy, przeznaczone do Nexii. Ich zawrotna cena to 52 - 55 PLN. Taniej za to ustrojstwo już się chyba nie da.

stif - Sro 17 Gru, 2008 19:46

Kol. raczy poprawić swój post i usunąć nieprawdziwe stwierdzenia dot. chłodzenia i zatrzymania rotora na skutek braku odbioru paliwa. Powyższe nijak się ma do rzeczywistości . Proszę nie traktować mojego posta jako złośliwośći , ale rzczej jako mobilizację do pogłębiania wiedzy.
oprawca_1978 - Czw 18 Gru, 2008 07:04

stif napisał/a:
Kol. raczy poprawić swój post i usunąć nieprawdziwe stwierdzenia dot. chłodzenia i zatrzymania rotora na skutek braku odbioru paliwa. Powyższe nijak się ma do rzeczywistości . Proszę nie traktować mojego posta jako złośliwośći , ale rzczej jako mobilizację do pogłębiania wiedzy.


He, a KTO chce mnie pouczać?

Bazuję na własnym doświadczeniu ze zmaganiem się z podzespołami mojego bolidu, tj. FSO Polonez 1.4 MPI 16V rocznik 1996.
Ten samochód zaszczycił mnie niejednym defektem, z którymi to dałem sobie radę sam, bo nie wyobrażam sobie, aby jakiś przepity, trzęsący się deliryk, zwany "mechanikiem", którego burzliwy sztorm życiowych niepowodzeń wyrzucił do przybytków, zwanych "warsztatami samochodowymi" odważył się nawet dotknąć do niego.
I tylko i wyłącznie z tego powodu, samochód ten jeszcze jest na chodzie i będzie lat ładnych parę.

lenart - Czw 18 Gru, 2008 10:23

wszystkie naprawy w tym polonezie przeprowadzałeś na własną ręke?? :chytry druga sprawa jaki sens bawić się z lutownicą przy pompie paliwa jak nowa jest za 80 pln z gwarancją :lol: po trzecie od stifa mógłbyś sie wiele dobrego nauczyć i nie należy on raczej do grupy jak to nazwałeś "mechaników z delirką" ;)
oprawca_1978 - Czw 18 Gru, 2008 11:02

lenart napisał/a:
wszystkie naprawy w tym polonezie przeprowadzałeś na własną ręke?? :chytry druga sprawa jaki sens bawić się z lutownicą przy pompie paliwa jak nowa jest za 80 pln z gwarancją :lol: po trzecie od stifa mógłbyś sie wiele dobrego nauczyć i nie należy on raczej do grupy jak to nazwałeś "mechaników z delirką" ;)


Oczywiście! Z popodek czysto merkantylno-wymiernych (kasa przede wszystkim), a także dla satysfakcji, że naprawiam sobie sam, a zarazem - żeby mieć pewność, że wogóle coś robiono, a jak zrobiono - to wiem jak, czyli dobrze zrobiono.
Poza tym - jaki warsztat chciałby naprawiać Polkda. Także i nie opłaca się to, bo każda większa naprawa to pokaźny ułamek wartości całego samochodu, który, nomen-omen, jest wcale niezły i nawet ekonomiczny, a wstawiam mu niemało, bo rocznie 25 i więcej km (dzienny przebieg 80 - 100 i więcej km), tygodniowy minimum 500 a miesięczny 2000 km i więcej.
Naprawiałałem w nim wszystko sam, od duperelków typu klamka, poprzez zawieszenie, układ kierowniczy (przekładnia, końcówki drążków, wspornik, itd..) wał, skrzynię, krzyżaki, hamulce przód, tył, piasty przednie, łożyska, po silnik, w tym słynny HGF (padnięcie uszczelki pomiędzy głowicą a blokiem w silniku, która kosztuje, bagatelka 160 - 220 PLN).
Nawet zamieszałem na forum roverki.pl opisując moją, całkowicie niezgodną z tzw. instrukjcją Rave, metodę docierania czoła głowicy i bloku,a potem, dokręcania śrub głowicy(silnika w zasadzie - mają 430 mm długości).

A z tą pompą to pisałem, jak miałem - rotor silnika pompy zatrzymał się. Dosłownie stanął.

Mastertoon - Czw 18 Gru, 2008 14:26

Pozwolicie że podepnę się pod temat- pompa idzie mi kurierem, więc jutro będzie zakładanko.
Wsadzam pompę, podpinam kable, przekręcam kluczyk i już wsio? Plug & play?
Pytam bo tak mi chodzi po głowie temat odpowietrzania układu paliwowego... no chyba że mi się coś przyśniło...?????? :|
Tymczasem idę zmienić filterek paliwka... :>

lenart - Czw 18 Gru, 2008 14:43

plug& play generalnie ;)
Bradley - Czw 18 Gru, 2008 19:08

Mastertoon, a jak masz delirke to sie napij :mrgreen: :P paliwa :P
Mastertoon - Czw 18 Gru, 2008 19:18

Bradley napisał/a:
Mastertoon, a jak masz delirke to sie napij :mrgreen: :P paliwa :P


Generalnie wolę browary :mrgreen:
I dupa, filterka nie zmieniłem... będę go kompał w WuDeku bo coś zejść nie chce pieron...

lenart - Czw 18 Gru, 2008 19:20

jak sie nigdy nie wymieniało to się potem mści Mastertoon ;) najwyżej obetniesz i wstawisz gumowe wężyki :)
Mastertoon - Czw 18 Gru, 2008 19:51

lenart napisał/a:
jak sie nigdy nie wymieniało


Wymieniało się około 25 - 30k km temu ;)
Chyba nie przypuszczasz, żebym na jednym filtrze przejechał prawie 130kkm / 11 lat :P

Olaf - Czw 18 Gru, 2008 19:57

a bywali tacy specjalisci :P
Bradley - Czw 18 Gru, 2008 20:35

Mastertoon napisał/a:
lenart napisał/a:
jak sie nigdy nie wymieniało


Wymieniało się około 25 - 30k km temu ;)
Chyba nie przypuszczasz, żebym na jednym filtrze przejechał prawie 130kkm / 11 lat :P

Moja miala cos kolo tego przebiegu i filtr nie byl wymieniany od nowosci, a bo po co? :roll:
Pozostalo ciecie, giecie i delirka :P

Mastertoon - Czw 18 Gru, 2008 20:51

Bradley napisał/a:
i delirka :P


Ty to naprawdę lubisz Bradley, co?! :lol:

Bradley napisał/a:
filtr nie byl wymieniany od nowosci, a bo po co? :roll:


U mnie jak raz zapomniałem o temacie i filterek wymieniłem po około 50k km to w środku był syf, jakby ktoś "strzelił klocka" do środka dosadnie mówiąc... :P :mrgreen: I o to się rozchodzi :>

Olaf - Czw 18 Gru, 2008 20:55

dlatego trzeba dogladac pojazdu, sam za nas tego nie zrobi ;)
Bradley - Czw 18 Gru, 2008 20:56

Spodobalo mi sie okreslenie o delirce :) Poprzedni wlasciciele nexii naprawiali ja u jakichs druciarzy, az dziw, ze ten samochod jezdzil.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group