Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Problemy z samochodem - Dziurawe serce Nexiacza krwawi...

Mastertoon - Pon 15 Gru, 2008 17:37
Temat postu: Dziurawe serce Nexiacza krwawi...
Elo!
Zara polecą pewnie gromy że zaniedbałem... ale przyznaję się do winy -> popatrzmy na zdjęcia:

1. Troszkę zarzygana miska, cieknie - jest na silikonie, muszę to zmienić na normalną uszczelkę - silikon zejdzie bez problemów i będę mógł przecisnąć michę między wydechem?


2. Obok miski jest "coś" a w tym czymś jest dziura - ktoś mi powie o co chodzi?! :shock: :mrgreen:


3. Po prawej stronie nad miską jest taki sobie koreczek - ktoś wyjaśni.....? :P :roll:


Eh, pomału się zabieram za robotę - zaciski jutro już będą "nowe-używane", pozostaje jeszcze pompa paliwa z filtrem, olej z filtrem (i chyba uszczelką pod miche) no i "drobne poprawki blacharsko-lakiernicze" :lol: - codziennie dobry uczynek, może przed świętami się wyrobię.... :cisza:

P.S. Czy nie wydaje Wam się po zdjęciach, że tam gdzie jest ta dziura (zdj. 2) też cieknie na łączeniu? Co to w ogóle już jest, no chyba skrzynia biegów? :lol:

Bradley - Pon 15 Gru, 2008 17:44

Ad 2. Dziury nie widze bo jest zarzygana olejem :P Ale to pokrywa mechanizmu roznicowego w skrzyni biegow.
Mastertoon - Pon 15 Gru, 2008 17:46

Bradley napisał/a:
Ad 2. Dziury nie widze bo jest zarzygana olejem


Na łączeniu, sam środek zdjęcia. :-?

oprawca_1978 - Pon 15 Gru, 2008 17:56

2 - wszystko OK. To jest otwór na wypluwanie z obudowy sprzęgła startych pozostałości okładzin ciernych sprzęgła oraz także, tędy ucieka woda, która mogła by się dostać do obudowy sprzęgła. Każdy silnik z kołem zamachowym to ma.

Uszczelkę miski w Nexii wymienia się w dziecinnie łatwy sposób, bo nie masz poprzeczki zawieszenia. Weź zrób to w Polonezie - to jest dopiero problem.

Dostępność uszczelek jest dobra, a ich koszta - symboliczne.
Przy okazji, na Twoim miejscu, wymieniłbym uszczelniacze wału korbowego oraz wałka rozrządu. Najgorzej jest z simmeringiem wału przy kole zamachowym, bo trzeba odkręcać skrzynię biegów a wcześniej (chyba) wyciągać jedną półośkę, by skrzynka dała się odemknąć, no i ściągnąć koło zamachowe tyż trzeba, zdaje się.
Przedni uszczelniacz siedzi w pompie oleu, tu wystarczy ściągnąć pasek alternatora, wspomagania i klimy (jeśli są), koło pasowe odkręcić i już jest dostęp do pompy, która przykręcona jest na parę śrubowiec.
Uszczelniacze wałków to sprawa prosta, tylko do przedniego dobrać się można po zdjęciu paska rozrządu i koła pasowego wałka, a do tylnego - po zdjęciu aparatu zapłonowego.
I tak Daewoowcy mają dobrze. Weź popatrz na koszty uszczelek i simmeringów do silnika Rovera.. Tylny kosztuje pona 80 PLN - to rozbój w biały dzień.

Mastertoon - Pon 15 Gru, 2008 18:09

oprawca_1978 napisał/a:
2 - wszystko OK. To jest otwór na wypluwanie z obudowy sprzęgła startych pozostałości okładzin ciernych sprzęgła oraz także, tędy ucieka woda, która mogła by się dostać do obudowy sprzęgła. Każdy silnik z kołem zamachowym to ma.

Uszczelkę miski w Nexii wymienia się w dziecinnie łatwy sposób, bo nie masz poprzeczki zawieszenia. Weź zrób to w Polonezie - to jest dopiero problem.

Dostępność uszczelek jest dobra, a ich koszta - symboliczne.
Przy okazji, na Twoim miejscu, wymieniłbym uszczelniacze wału korbowego oraz wałka rozrządu. Najgorzej jest z simmeringiem wału przy kole zamachowym, bo trzeba odkręcać skrzynię biegów a wcześniej (chyba) wyciągać jedną półośkę, by skrzynka dała się odemknąć, no i ściągnąć koło zamachowe tyż trzeba, zdaje się.
Przedni uszczelniacz siedzi w pompie oleu, tu wystarczy ściągnąć pasek alternatora, wspomagania i klimy (jeśli są), koło pasowe odkręcić i już jest dostęp do pompy, która przykręcona jest na parę śrubowiec.
Uszczelniacze wałków to sprawa prosta, tylko do przedniego dobrać się można po zdjęciu paska rozrządu i koła pasowego wałka, a do tylnego - po zdjęciu aparatu zapłonowego.
I tak Daewoowcy mają dobrze. Weź popatrz na koszty uszczelek i simmeringów do silnika Rovera.. Tylny kosztuje pona 80 PLN - to rozbój w biały dzień.


Jak tylko się spotkamy masz piwo ode mnie za konkretną wypowiedź! :mrgreen: Wielkie dzięki.
Co do samej sprawy, komentarz mam tylko jeden: :lol: - nigdy tego nie robiłem i obawiam się że poza wymianą uszczelki przy misce raczej nie zdziałam więcej... :roll:

Olaf - Pon 15 Gru, 2008 18:37

to sie nie czaj, kup co trzeba i idz do zaufanego czlowieka.
kup - zeby ci nie sciagal, bo moze przypadkiem wyjsc 2 razy wiecej :P

Mastertoon - Pon 15 Gru, 2008 19:46

Olaf napisał/a:
to sie nie czaj, kup co trzeba i idz do zaufanego czlowieka.
kup - zeby ci nie sciagal, bo moze przypadkiem wyjsc 2 razy wiecej :P


Aktualnie takiemu jednemu zaufanemu już podziękowałem... szajba mu odbiła i zaczął kasować klientów jak pojeba** :roll: poza tym jakość jego usług była ostatnio mizerna.
Tak więc z jednej strony niektóre zadania mnie przerastają z drugiej chciałbym zrobić samemu, nauczyć się :roll:

oprawca_1978 - Wto 16 Gru, 2008 17:15

Mastertoon napisał/a:
Olaf napisał/a:
to sie nie czaj, kup co trzeba i idz do zaufanego czlowieka.
kup - zeby ci nie sciagal, bo moze przypadkiem wyjsc 2 razy wiecej :P


Aktualnie takiemu jednemu zaufanemu już podziękowałem... szajba mu odbiła i zaczął kasować klientów jak pojeba** :roll: poza tym jakość jego usług była ostatnio mizerna.
Tak więc z jednej strony niektóre zadania mnie przerastają z drugiej chciałbym zrobić samemu, nauczyć się :roll:


Proponuję gorąco WSZYSTKO robić sobie samemu - bo to same plusy. Nie płacisz za robociznę, a zarazem - wiesz, co i jak zrobiono.

Ja tak czynię z moim 12 letnim Polonezem 1.4 MPI ze wszystkim i tylko dla tego ten leciwy samochód jeszcze turla się po polskich ścieżkach, bo większość jego kolegów z jego rocznika a zwłaszcza z silnikiem 1.4 już gnije po szrotach albo poszła na żyletki.

Obecnie będę przywracał do życia nieco pokiereszowaną Nexię 1998 sedan, 212 kkm, którą mam za darmo. Wg mnie, pojeździ jeszcze parę ładnych latek, bo silnik jest w super stanie.

Mastertoon - Wto 16 Gru, 2008 20:48

To w takim razie powiedzcie mi, bo mam mokro wokół osłony koła zamachowego oraz mokrą pokrywy mech. różnicowego - myślę nad wymianami uszczelek, ale.... czy tam w ogóle jest jakiś olej?! :mrgreen: Osłona koła zamachowego może być mokra bo jest blisko miski która olej wyrzuca lepiej niż go zachowuje... :roll: a pod pokrywą mech. różnicowego domyślam się że znajdę coś "lepkiego i mokrego"?
Mógłby ktoś mnie łaskawie oświecić zanim narobię sobie kłopotów? ;)

Konkretnie chodzi mi o to (nr 8 oraz 11 na rysunku)

i tu przy okazji opis:


Tak w ogóle mam książkę WKŁ o Nexii

oraz część 7 książki napraw Daewoo zatytułowaną "silnik 1.5 MPFI" (opracowaną przez centrum Daewoo, ojciec pracował jako kierownik serwisu w salonie Daewoo) więc jeśli ktoś chciałby jakiś schemacik itp. to mogę zrobić fote. ;)

Olaf - Wto 16 Gru, 2008 20:53

a propos czesci 7, czyli "G", skany sa/byly na forum, stif wstawial link, ale wszedlem w posta i widze ze link wygasl. sciagnalem juz dawno, chyba wiec wstawie na inny serwer i zapodam linke :roll:
el35 - Wto 16 Gru, 2008 21:59

Bradley napisał/a:
Ad 2. Dziury nie widze bo jest zarzygana olejem :P Ale to pokrywa mechanizmu roznicowego w skrzyni biegow.


Bradley, nie wierzę że Ty to powiedziałeś. Jak byk widać że chodzi o pokrywę koła zamachowego. Jak zdejmiesz ją i od środka będzie tłusta a na kole zamachowym takie promieniowe zacieki, to niestety uszczelniacz na wale też do wymiany.

oprawca_1978 - Sro 17 Gru, 2008 06:07

Jeśli chcesz zmieniać uszczelkę dekla skrzyni, to najpierw, sprawa wiadoma, trzeba zeń olej wylać, co nie jest filozofią, acz trza wiedzieć, że lepiej olej wycieka ciepły niż zimny, zwłaszcza teraz, w grudniu, tak więc, czytaj - trzeba się wcześniej samochodem przejechać kawałek odpowiedni, by olej w skrzyni rozgrzać.
Dostęp tam, zdaje się, jest niezły, tak więc nie powinno być jakichś strzasznych perturbacji z jego odkręceniem.
Acha - po zdjęciu dekla trzeba wyczyścić dokładnie jego czoło, tzn. tam, gdzie osiada uszczelka, zdrapać pozostałości starej np. nożem do tapet, itd.. To samo z czołem na skrzyni. Uszczelkę najlepiej skręcać na sucho, bo posmarowana olejem może wyleźć bokiem. Można ją, jak się planuje, że nie będzie odkręcać za jakiś krótki czas, posmarować lekko farbą olejną, jak zaschnie, to będzie trzymać nawet, jak wykręcisz wszystkie śruby. Przepraktykowałem to na moim Polonezie.

Jeśli kapie olej z osłony sprzęgła, to znaczy, niestety, że albo poleciał simmering tylny wału korbowego, albo przedni wałka sprzęgłowego w skrzyni.
Żeby je wymienić, to już się trzeba się już narobić, bo skrzynkę trzeba odmykać a w przypadku wału korbowego, zdejmować koło zamachowe.

Acha - dokręcanie dekla skrzyni trzeba przeprowadzić stopniowo, nie od razu na chama, ale powoli, dokręcając śrubki na krzyż, najlepiej w kilku etapach. Wtedy będzie większa pewność, że uszczelka dobrze "usiądzie" i nie wylezie bokiem, znaczy się, będzie toto szczelne.

Acha - simmering trzeba delikatnie wyjmować, stopniowo, broń Boże śrubokrętem, bo można uszkodzić jego gniazdo. Nowy - zgodnie z zasadami - powinno montować się za pośrednicwem odpowiedniego prowadnika, który zapewnia współosiowe osadzenie go w jego gnieździe, ale nikt nigyd nie ma takich zabawek, tak więc, trzeba go delikatnie w gniazdo montować (zawsze stroną wewnętrzną w stronę oleju), wcześniej lekko smarując jego wargę, by potem, gdy odpali się silnik, czop wału, czy czop walka nie spalił go z powodu braku smarowania.

Bradley - Sro 17 Gru, 2008 23:14

el35 napisał/a:
Bradley napisał/a:
Ad 2. Dziury nie widze bo jest zarzygana olejem :P Ale to pokrywa mechanizmu roznicowego w skrzyni biegow.


Bradley, nie wierzę że Ty to powiedziałeś. Jak byk widać że chodzi o pokrywę koła zamachowego. Jak zdejmiesz ją i od środka będzie tłusta a na kole zamachowym takie promieniowe zacieki, to niestety uszczelniacz na wale też do wymiany.

A jednak:) Pozniej tak sobie pomyslalem o tym, ze przeciez jak sie ja zdejmie to olej nie pocieknie, a tak ustawialem rozrzad wg znakow. A przeciez olej najlepiej spuscic pokrywa mechanizmu roznicowego, wiec... to nie ta pokrywa :P
Mea culpa :)

cat_man - Czw 18 Gru, 2008 13:11

Ad 3. To jest zaślepka otworu produkcyjnego i nic specjalnego tam nie ma ;)

Właściwie, to koledzy już wszystko powiedzieli, ja dodam od siebie tylko, że aby wyjąć miske trzeba odkręcić rure wydechową od kolektora (inaczej nie wyjdzie) i jak na moje oko, to cieknie ci również uszczelniacz tylny wału i/lub uszczelniacz wałka sprzęgłowego :-? więc bez wydzierania skrzynii się nie obejdzie :P możesz najpierw wymienić samą uszczelke i zobaczyć gdzie dalej będzie wilgotno, ale i tak bez wymiany uszczelniacza się raczej nie obejdzie ;)

Jeszcze jedno: przy zakładaniu nowej uszczelki dokłądnie oczyść obie powierzchnie, ale tak żeby nie porobić za dużych rys :P najpierw trzeba zeskrobać starą uszczelke i silikon, a póżniej nie zaszkodzi wyrównać drobnym (granulacja min. 1000) papierem wodnym i dobrze odtłuścić. Uszczelkę trzeba montować z obu stron na silikon, bo inaczej znowu będzie ciekło :hniah:

[ Dodano: 2008-12-18, 13:14 ]
A i dokręcać trzeba z wyczuciem, stopniowo i "na krzyż" (tak jak to było napisane wyżej z pokrywą mech. różnicowego) i uważaj żebyś nie pozrywał gwintów :!:

Mastertoon - Czw 18 Gru, 2008 14:12

Hm, przemyślałem sprawę i jednak zostawię to profesjonalistom... Nigdy nie wymiałem nawet oleju w silniku a gdzie mi tam do rozbrajania skrzynki :-? - brak umiejętności, wiedzy no i narzędzi :roll: No ale od czegoś trzeba zacząć - hamulce znam już na pamięć, przyjdzie i kolej na inne sprawy ;)
Wielkie dzięki za pomoc wszystkim. :bro:

PRADIUCH - Sob 20 Gru, 2008 20:36

ja u siebie zrobiłem wycieki już jest git tylko umyć silniczek :mrgreen: pozostało

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group