Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Nasze sprawy - Post "mniam"

Olaf - Czw 12 Lip, 2007 14:41
Temat postu: Post "mniam"
nie jest to post: co lubicie jesc? ale blisko...
wpadam na chate, a tu same odpadki w lodowce...to zrobie nalesniki:jajko,maka,sol,mleko, ale zadbego dzemu, serka homo,co wepchnac do srodka?? i zrobilem sobie to co u mnie na chacie tez lubia, choc pozornie to sredniojadalne.
maslo i cukier puder ucieram w makutrze, po co meczyc mikser,a i tak lepszy jest efekt, do tego kieliszek-dwa koniaku, ale ostroznie zeby alkohol nie zwarzyl masy. i wszystko. smaruje sie nalesniki, niezbyt grubo, bo slodkie, a przy podgrzewaniu posmarowanego i zlozonego w mikrofali- bedzie wyplywac... a do tego kieliszek koniaczku prawie zagotowac w mikrofali, polac i podpalic, mniem, a jaki aromat... ja uzywam dorville'a, wszystkie stocki i pochodne nie daja takiego aromatu :lol:

Mosiu - Czw 12 Lip, 2007 15:15

No i masz babo placek. Smaka mi zrobiles :P
Olaf - Czw 12 Lip, 2007 15:17

wpiszcie swoje jakies ulubione... takie, co sami robicie, a nie co lubicie zjesc jak zona/panna/mama/babcia zrobi :D

ja po sniadaniu nalesnikowym wlasnie, to juz smak sobie na razie poszedl :D

Mosiu - Czw 12 Lip, 2007 15:23

Sam to za duzo nie zrobie :P Jajecznice moge zrobic, spagetti, a ostatnio na kolacje robie sobie swiezy chlebek z midzikiem. Niby nic specjalnego ale pychota :) Potrafie tak pol duzego bochenka zjesc :D
ziemniak - Czw 12 Lip, 2007 16:16

Ja sie przez 5 lat studiowania nauczylem wiele kulinarnych wynalazkkow :D
1. Herbata
2. Kawa
3... hmm.... chleb smazony w jajku - zajebioza tylko w chacie smierdzi pozniej ;p
4. i to tyle :D
Aaa i podobno zajebiste schabowe robie :) ;p

Bradley - Czw 12 Lip, 2007 16:21

Sam to zrobie: jajecznice, omlet wiedenski, nalesniki, pierogi, pyzy z woreczka:P, ziemniaki ugotuje, makaron, schab usmaze na patelni i pewnie jeszcze cos o czym sam nie wiem.

Nie zginalbym ;)

ziemniak - Czw 12 Lip, 2007 16:26

Bradley napisał/a:
ziemniaki ugotuje

Sam sie ugotuj ;p

A moj kumpel robil cos takiego jak " Bigos na winie" . Robil go zawsze na szelkkich wyjazdach jak mu sie zarcie konczylo. Chodzil po wszystkich ludziach, zeby dali mu co im sie pod reke "nawinie" do jedzenia i wrzucal do wody gotujacej sie w garnku :)

Olaf - Czw 12 Lip, 2007 16:46

to chyba nie bigos, a "smieciówka" :roll:
woPo - Czw 12 Lip, 2007 16:48

Sam to umiem zrobić jajówe, schabowe, mielone, makaron z truskawkami, spagetti, różnej maście surówki i sałatki, nie wspominając o tostach, gotowaniu ziemniaków i innych pierdolach. Nie jest źle, naród jak pirania :P
ziemniak - Czw 12 Lip, 2007 17:04

Bigos na winie - ze wszystkiego co sie nawinie ;p
dobry - Czw 12 Lip, 2007 17:30

ja jako ze juz rok w akademiku siedze to mimo woli musialem sie czegos nauczyc :)

jajecznica, parówki ugotuje, bigos podsmaze przywieziony z domu, pierogi i pyzy z woreczka ugotuje :)
na drugim roku bede dochodzil jak sie ziemniaki i makaron gotuje :)

napiszcie cos co jest dobre, robi sie w miare szybko i nieskomplikowanie i jest tanie :) przyda mi sie ;)

Jarek - Czw 12 Lip, 2007 17:55

dobry napisał/a:


napiszcie cos co jest dobre, robi sie w miare szybko i nieskomplikowanie i jest tanie :) przyda mi sie ;)


:roll: :roll: no to tylko kanapki przychodzą mi na myśl :P

dobry - Czw 12 Lip, 2007 18:18

Jarek napisał/a:
dobry napisał/a:


napiszcie cos co jest dobre, robi sie w miare szybko i nieskomplikowanie i jest tanie :) przyda mi sie ;)


:roll: :roll: no to tylko kanapki przychodzą mi na myśl :P


moze byc cos nawet bardziej skomplikowanego niz kanapki :P

Olaf - Czw 12 Lip, 2007 18:33

dosc szybkie danko obiadowe:
gotujesz makaron, jakies muszelki,swiderki itp.
ilosc minut gotowania we wrzacej, osolonej wodzie masz na opakowaniu.
po tym czasie odcedzasz na jakims sitku i przelewasz zimna woda, inaczej bedzie sie kleil w jeden placek.
wrzucasz na patelnie z lyzka jakiegos tluszczu(maslo) i na malym ogniu lekko przysmazasz minute-dwie-trzy, dorzucasz puszke groszku, dwa jajka i garsc startego zoltego sera, miachasz na tej patelni, az sie zetna jajka, a ser bedzie ciagnal.
siadasz i wcinasz :mrgreen:

Roxon40 - Czw 12 Lip, 2007 19:28

A ja zjechałem do domku i strzeliłem sobie (odgrzałem) fasolkę po bretońsku. A tak to kuchnię omijam z daleka to nie dla mnie. A tak to nauczyłem się robić sobie zupki chińskie, kawę, herbatę, jakąś jajecznicę, parówki sobie ugotować i tam jakieś kanapki zrobić. Więcej nie pamiętam :D
dobry - Czw 12 Lip, 2007 22:42

Olaf napisał/a:
dosc szybkie danko obiadowe:
gotujesz makaron, jakies muszelki,swiderki itp.
ilosc minut gotowania we wrzacej, osolonej wodzie masz na opakowaniu.
po tym czasie odcedzasz na jakims sitku i przelewasz zimna woda, inaczej bedzie sie kleil w jeden placek.
wrzucasz na patelnie z lyzka jakiegos tluszczu(maslo) i na malym ogniu lekko przysmazasz minute-dwie-trzy, dorzucasz puszke groszku, dwa jajka i garsc startego zoltego sera, miachasz na tej patelni, az sie zetna jajka, a ser bedzie ciagnal.
siadasz i wcinasz :mrgreen:


sprobuje w domu najpierw :) o efektach napisze ;)

Olaf - Pią 13 Lip, 2007 00:40

nie spal domu :)
ja kiedys odcedzilem, przelalem woda i zeby wykapala woda postawilem to plastikowe sitko z makaronem na garnku juz bez wody na kuchni. i poszedlem do kompa, dopiero smrod mi przypomnial, ze zapomnialem gaz zakrecic, sitko sie stopilo z makaronem w jedna calosc :lol:

Natka - Pią 13 Lip, 2007 02:05

Smakowity temacik :mrgreen:

Ja to sobie potrafie dużo posiłków sama zrobić ;) do wyboru do koloru :mrgreen:

teraz kabanosy wcinam,chce ktoś? ;)

Olaf - Pią 13 Lip, 2007 02:07

a potem powiesz, ze jem ci z reki? :lol:
chyba jednak cos zjem... najpierw kabanos, potem....ty? :mrgreen:

Natka - Pią 13 Lip, 2007 02:07

Olaf napisał/a:

chyba jednak cos zjem... najpierw kabanos, potem....ty? :mrgreen:


ale mną to by się było ciężko najeść ;)

Olaf - Pią 13 Lip, 2007 02:09

bo to sie smakuje, a nie JE :lol:
dobra, zmienie temat, bo mnie jeszcze ktos splaszczy :lol:

kruszyna - Pią 13 Lip, 2007 02:11

Cytat:
ale mną to by się było ciężko najeść ;)


no niewatpliwie 8-)

chyba,ze ktos lubi kosteczki oblizywac :lol:

Natka - Pią 13 Lip, 2007 02:12

eee tam.. nikt nie spłaszczy bo nie widzi :mrgreen:
Olaf - Pią 13 Lip, 2007 02:14

czego oczy nie widza, sercu nie zal? :)
to siem cieszem, jedziemy.......

Mosiu - Pią 13 Lip, 2007 02:29

Zglodnialem przez was :( Ide cos zjesc...
Mad Bekon - Pią 13 Lip, 2007 13:21

To ja się dorzucę też z makaronem.

Jakieś muszelki czy coś ugotować, zalać wodą, ale nie za dlugo, zeby nie wystygly za bardzo.
Trochę masła roztopić, polać kluchy i posypać cukrem.
Daje rade...

Mosiu - Pią 13 Lip, 2007 15:21

Wiecie co jest jeszcze dobre ? Podjechac do Tesco/Reala po buleczki serowe, dokupic parowki badz kabanosy z krakusa i wypas wyzerka :D W sensie bardziej sie tym zapchasz ale daje rade :)
Olaf - Pią 13 Lip, 2007 15:23

mowiac szczerze to kazde zarlo jest wspaniale jak czlowiek glodny, ja pamietam, zeby nie robic zakupow na glodomora, bo na wszystko mam chec, kupuje jak leci, a w domu zjadam jedna z tych rzeczy, najadam sie i zastanawiam sie po grzyba cala reszte kupilem :lol:

ale czekamy na jakies szybkie i fajne dania :D

Ted - Pią 13 Lip, 2007 22:04

Łazanki beskidzkie !!!
i placki ziemniaczane Made In Michał! :)
Ted

Olaf - Pią 13 Lip, 2007 23:16

to poprosimy o cos dokladniejszego :D
Ted - Sob 14 Lip, 2007 11:30

Olaf napisał/a:
to poprosimy o cos dokladniejszego :D

Po przepisy to nie do mnie proszę - ze mnie kiepski kucharz :D ja tylko jadłem i pomagałem robić (łazanki, bo placki od początku do końca robił początkujący ale bardzo zdolny kucharz :) )
A najważniejsze - trzeba być w "góreczkach" Beskidach na urlopie żeby to zrobić :D
Ted

joanna - Sob 14 Lip, 2007 22:18

[quote="Ted"]
Olaf napisał/a:
to poprosimy o cos dokladniejszego :D

Po przepisy to nie do mnie proszę - ze mnie kiepski kucharz :D ja tylko jadłem i pomagałem robić (łazanki, bo placki od początku do końca robił początkujący ale bardzo zdolny kucharz :) )
A najważniejsze - trzeba być w "góreczkach" Beskidach na urlopie żeby to zrobić :D
Ted[/quote
Tak pomagał w garach mieszał :)

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 22:21

joanna , zdradz przepis, ja lubie eksperymenty w kuchni, choc nie tylko w garach ;)
joanna - Sob 14 Lip, 2007 22:25

Olaf napisał/a:
joanna , zdradz przepis, ja lubie eksperymenty w kuchni, choc nie tylko w garach ;)

Trzeba było przyjechać i uczyć sie razem z Michem.Zapraszaliśmy!

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 22:26

a to za kare nie dostane przepisu?? :cry:
joanna - Sob 14 Lip, 2007 22:28

Olaf napisał/a:
a to za kare nie dostane przepisu?? :cry:

W nagrode,nie za kare.No pewnie,że dostaniesz .

Ted - Sob 14 Lip, 2007 22:35

Olaf napisał/a:
joanna , zdradz przepis, ja lubie eksperymenty w kuchni, choc nie tylko w garach ;)

Ja Ci powiem tylko tyle, ile wiem:
trzeba kupić nie ten makaron, który jest specjalnie do łazanek, i koniecznie w Biedronce w Kępnie, musi być też za mało niż potrzeba kiszonej kapusty, no i grzyby suszone, kupione specjalnie w Bystrej.
A reszta to już tajemnica - nawet ja jej nie znam ;)
Ted

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 22:36

ups... musze isc do wrożki ze szklana kula ;)
joanna - Sob 14 Lip, 2007 22:38

Olaf napisał/a:
ups... musze isc do wrożki ze szklana kula ;)

Zgłoś się do t. on ma na prąd to Ci powróży.

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 22:39

wole profesjonalna wrozke, ted nawet z kula poplacze ilosc grzybow i kapusty, jak to facet ;)
joanna - Sob 14 Lip, 2007 22:41

Olaf napisał/a:
wole profesjonalna wrozke, ted nawet z kula poplacze ilosc grzybow i kapusty, jak to facet ;)

Ale gary myje najlepiej!

Olaf - Sob 14 Lip, 2007 22:43

od tego jest zmywarka a nie facet :hniah:
joanna - Sob 14 Lip, 2007 22:44

Olaf napisał/a:
od tego jest zmywarka a nie facet :hniah:

Nie ma zmywarki.

Ted - Sob 14 Lip, 2007 22:53

Olaf napisał/a:
od tego jest zmywarka a nie facet :hniah:

To nie hotel, ani pensjonat :)
I nie ma warunków na zmywarkę!
Ted

Olaf - Wto 31 Lip, 2007 16:37

wlasnie zrobilem sobie wodzionke i zjadlem. nie znalem proporcji, wiec teraz zione czosnkiem, ale satysfakcja niesamowita :D
Lena - Wto 31 Lip, 2007 18:46

Ja umiem w sumie wszystko zrobic to bardzeiej skomplikowane i to proste, ale dzisiaj poszlam na latwizne i poszlam na kebaba do kebabowni:)
Olaf - Wto 31 Lip, 2007 18:50

heh, ja tez sporo zrobie, sporo moge tez eksperymentowac, ale mam ciezkie zalapanie proporcji :-? i czasem potrafi wyjsc kaszana , pol biedy jak sie da rozcienczyc/zwiekszyc ilosc jakiegos skladnika, gorzej jak sie nie da, kiedys rozmrozilem miesko na mielone, taki sobie kawalek, ale jak dolozylem jajka, bulke,cebulke itp, to po usmazeniu wyszlo 40 mielonych :shock: pol nocy sie bawilem w to :lol:
Natka - Wto 31 Lip, 2007 19:00

A ja właśnie idę robić paele ... trzymać kciuki żeby wyszła!! :mrgreen:
Olaf - Wto 31 Lip, 2007 19:03

az sie oblizalem :D
same jarzynki, czy z kalamarnicami? ;)

Natka - Wto 31 Lip, 2007 19:07

Olaf napisał/a:

same jarzynki, czy z kalamarnicami? ;)


i to i to :)

Olaf - Wto 31 Lip, 2007 19:11

chyba cos pojde zrobic w kuchni, bo mi smaka narobilas :mrgreen:
i "narobic" nie jest doslownie :lol: :lol: :lol: bo to gdzie indziej :oops:

Natka - Wto 31 Lip, 2007 21:24

Zrobione,zjedzone ... pycha byłoo :mrgreen:
Olaf - Wto 31 Lip, 2007 21:26

a teraz?
jak polak glodny to zly, a jak sie naje, to spac mu sie chce...? ;)

Natka - Wto 31 Lip, 2007 21:31

No właśnie nie chce mi się spać... ale mam energie do czego innego :P
Olaf - Wto 31 Lip, 2007 21:53

czyli wedlug innego powiedzonka: sie zjadlo, sie popilo, sie zapalilo, a teraz by sie "pokrzyczalo"...? ;)
Natka - Wto 31 Lip, 2007 21:56

już się "pokrzyczało".. teraz by się pospamowało ;)
Olaf - Wto 31 Lip, 2007 22:02

juz to robimy :lol:
KociaPsocia - Sro 01 Sie, 2007 13:14

A ja lubie jeść:
ziemniaki w każdej postaci, ogórki, celube, czosnek,winogrona, mandarynki, arbuz, tosty z wędliną i serkiem, chlebek opiekany w jajku z przyprawami, pierogi z kapusta i grzybami, ruskie, lasange, mielony z ziemniaczkami i z mizerią, zalewajkę, krupnik, czekolade białą dmuchaną, lody rożki z korala śmietankowo- czekoladowe z polewą czekoladową, serek waniliowy z firmy Rolmlecz z Radomia, barszcz czerwony z uszkami, szyknę, serek topiony z szynką, zrazy,karjkówka z, warzywa na parze, sok marchewkowy robiony w domu, sok bananowy kupny...
jak sobie przypomne cos to dopisze :mrgreen:

[ Dodano: 2007-08-01, 14:16 ]
Olaf napisał/a:
czyli wedlug innego powiedzonka: sie zjadlo, sie popilo, sie zapalilo, a teraz by sie "pokrzyczalo"...? ;)

hehehe teraz juz wiem o co chodzi z "pokrzyczeniem " dobrze ze mi olaf uswiadomił podczas podrózy na chechło, bo ja bym myslała ze o zwykłe krzyczenie chodzi hihihih :imprezabanan:

Natka - Sro 01 Sie, 2007 13:57

KociaPsocia napisał/a:

hehehe teraz juz wiem o co chodzi z "pokrzyczeniem " dobrze ze mi olaf uswiadomił podczas podrózy na chechło, bo ja bym myslała ze o zwykłe krzyczenie chodzi hihihih :imprezabanan:


Hehe,wiesz Martuś... teraz tak "to" się nazywa :mrgreen:

Olaf - Sro 01 Sie, 2007 14:53

marta, to wszystko naraz lubisz??? :shock: ;)
ja bym hafta rzucil po takiej mieszance :lol:

KociaPsocia - Czw 02 Sie, 2007 10:50

hehehe chyba sie starzeje bo nie wiedzałam ze "to" tak nazywaja hihihihih
nie, no Olafku naraz to bym tyle nie zmiesciła, ale to jest wszystko co lubie jeść... :)
a lubie jeszcze kawe pic ale tylko Mokate Gold pół kubka kawy reszta mleka :mrgreen:

dobry - Czw 02 Sie, 2007 12:10

KociaPsocia napisał/a:
a lubie jeszcze kawe pic ale tylko Mokate Gold pół kubka kawy reszta mleka :mrgreen:


to ch* nie kawa za przeproszeniem ;)
choc z takich wynalazkow to po wiedensku uwielbiam kawe :)

Natka - Czw 02 Sie, 2007 14:02

Ja kawy nie lubie... no chyba że mrożona z lodami waniliowymi bądź czekoladowymi... pychaaaa :mrgreen:
Olaf - Czw 02 Sie, 2007 14:32

moja kawa wyglada tak:
do kubka 3 lyzeczki rozpuszczalnej,6 cukru i smietanki w proszku tak do poziomu troche ponad pol kubka i zalewam. czekam az wysygnie bo nie pijam nic goracego. i tak po lyku do konca pracy. poniewaz sniadanie jest o takiej porze jak pisze, to przez ten czas jakies kalorie lapie. i nie wypijam na raz, bo klienci pomysleliby ze jestem nawalony jakby mi lapy lataly :lol:
choc znam kolesia co wali nierozpuszczalnej pol kubka, zalewa woda,wypija i potrafi takich 6-7 na dobe :lol: :lol: :lol:
a jak duzy upal to zamiast kawy popijam cole z gwinta

Ted - Czw 02 Sie, 2007 15:04

Olaf napisał/a:
moja kawa wyglada tak:
do kubka 3 lyzeczki rozpuszczalnej,6 cukru i smietanki w proszku tak do poziomu troche ponad pol kubka i zalewam. czekam az wysygnie bo nie pijam nic goracego. i tak po lyku do konca pracy...

O qrde - jak można pić cuś takiego ? :shock: ;) :lol:
Kawa musi byc gorąca, piwo chłodne, a wódka zimna.
No i nie przesadzasz z tym cukrem ?
Moja kawa wygląda tak:
do filiżanki 3 łyżeczki kawy, świeżo i krótko gotowana woda, zalewam, 1-2 minuty czekam i piję..A jak smakuje to się nie da opisać :D
Ted

Olaf - Czw 02 Sie, 2007 15:09

mnie nawet troszke goraca dla kogos- parzy, przyzwyczajony jestem wylacznie do zimnych napojow....
woPo - Czw 02 Sie, 2007 15:48

Ja właśnie zrobiłem sobie obiadek, schabowy z podsmażonymi ziemniaczkami i groszek z marchewką w "sosiku" 8-)

Pycha ;)

Natka - Czw 02 Sie, 2007 15:53

Uwielbiam schabowe :) mniam.. :)
woPo - Czw 02 Sie, 2007 16:16

Ja również :P
Olaf - Czw 02 Sie, 2007 16:21

a ja zajrzalem do lodowki, sporo pierdół, ale nic obiadowego, wiec na poczatek wciąłem puszke groszku, a potem pierogi z truskawkami z mrozonki. popite cola, teraz fajek i relax, przegrywam wczorajsze 07 :D
ziemniak - Czw 02 Sie, 2007 20:58

Natka napisał/a:
Uwielbiam schabowe :) mniam.. :)
Podobno roboie bardzo dobre schabowe :)23 ;p

A co do kawy ; sypie na oko, zawsze ostro przesadzam z iloscia podobno + troche wody i min. 1/3 mleka ;D

KociaPsocia - Czw 02 Sie, 2007 21:52

ja to tak sie nauczyłam jak do pracy zaczęłam chodzic... bo zazwyczaj zrobiłam sobie kawke a potem nie miałam czasu wypić bo gorąca była więc, dolewałam zimnego mleka, aż doszło do proporcji pół na pó plus 2łyżeczki kawy i 2 łyzeczki cukry, czasami malibu w środeczek dla smaku lub kakao.Mam do pracy ok 20 m wiec robie kawe w domu, i ide z nią do pracy :-D a ostanio zauwazyłam ze szefowa kupiła mleko do barku, tylko nie ma lodówki wiec trzeba szybko pić wiec chyba proporcje wzrosną 1/3 kawy reszta mleka hihihihihiihhi :mrgreen:
Natka - Czw 02 Sie, 2007 22:01

ziemniak napisał/a:
Podobno roboie bardzo dobre schabowe :)23 ;p


To kiedy mogę przyjechać na te schabowe? ;)

woPo - Czw 02 Sie, 2007 22:12

Jak można pić kawe? :lol: :|
Olaf - Pią 03 Sie, 2007 07:00

kiedys tez tak myslalem, ale przez jakis czas wpadal do mnie do pracy "na kawke" kumpel-ten od kilkunastu kaw fusiastych dziennie i nabralem tej manii, choc czasem zamiast kawki tlocze cole z lodoweczki...
joanna - Pią 03 Sie, 2007 08:20

woPo napisał/a:
Jak można pić kawe? :lol: :|

Można!Chyba,że lekarz zaleci inaczej.Czarna,sypana z dużą ilością cukru.

ziemniak - Pią 03 Sie, 2007 12:27

Natka napisał/a:
ziemniak napisał/a:
Podobno roboie bardzo dobre schabowe :)23 ;p


To kiedy mogę przyjechać na te schabowe? ;)

Ty? Zawsze !!! :mrgreen: :P

dobry - Pią 03 Sie, 2007 12:29

a ja? :D :D
Natka - Pią 03 Sie, 2007 12:33

ziemniak napisał/a:

Ty? Zawsze !!! :mrgreen: :P


Oki :mrgreen: uzgodnimy jakiś dogodny termin dla nas i przyjeżdzam :P

ziemniak - Pią 03 Sie, 2007 22:39

Natka napisał/a:
uzgodnimy jakiś dogodny termin dla nas i przyjeżdzam :P

Jak juz mowilem ;)
ziemniak napisał/a:
Zawsze !!! :mrgreen: :P

8-)

Natka - Pią 03 Sie, 2007 22:53

To jeszcze buraczki i ziemniaczki mi zrobisz :P
ziemniak - Pią 03 Sie, 2007 23:02

ziemniaczki? :mrgreen:
Buraczki?
Dam rade 8-)

Natka - Pią 03 Sie, 2007 23:07

ziemniak napisał/a:

Dam rade 8-)


Nie masz wyjścia :P

ziemniak - Pon 06 Sie, 2007 00:30

To bedzie czysta przyjemnosc ;)
Buraczki i ziemniaczki prosto z pola sobie zyczysz? ;p

Natka - Pon 06 Sie, 2007 11:00

ziemniak napisał/a:

Buraczki i ziemniaczki prosto z pola sobie zyczysz? ;p


Nie koniecznie.. aż taka wybredna to nie jestem ;)

ziemniak - Pon 06 Sie, 2007 11:10

Czyli z biedronki wystarcza? ;p
Natka - Pon 06 Sie, 2007 11:22

Pewnie :)
Jarek - Pon 06 Sie, 2007 13:19

ziemniak napisał/a:
Czyli z biedronki wystarcza? ;p

To będziesz musiał całe stado tych biedronek nałapać ;)

ziemniak - Pon 06 Sie, 2007 13:52

dla natki sie postaram ;p
Natka - Pon 06 Sie, 2007 14:25

Ja myśle.. ;)
Ja mam jeszcze dwie w autku.. to nam starczy ;)

ziemniak - Pon 06 Sie, 2007 14:27

Masz dwie biedronki? ;-)
Damy rade ;p

Natka - Pon 06 Sie, 2007 14:30

ziemniak napisał/a:
Masz dwie biedronki? ;-)


No ba :mrgreen:

takie z drewna.. wędrują sobie na kokpicie ;)

Olaf - Pon 06 Sie, 2007 15:06

przyjrzyjcie sie dobrze, czy to nie stonka....ziemniaczana ;) :lol:
Jarek - Pon 06 Sie, 2007 20:02

A tak wogóle to po co jeść jak i tak g**o z tego będzie :lol: :lol: :lol:
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:11

A ja właśnie głoduję bo nie zrobiłem zakupów i w lodówce zaświeciło światło :D Ale jutro rano w Tesco coś zjem. :mrgreen:
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:13

Ja wlasnie wrocilem z grilla :D
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:13

Nie mogłeś jakiejś kiełbaski podrzucić mi :mrgreen:
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:14

No trzeba bylo pisac ze jestes chetny :D Bysmy polaczyli sily Seat Racing + Leon Club + Nexiomania.pl :mrgreen:
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:16

Tak i znów bym odstawał od reszty. Ale przynajmniej bym pojadł :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:17

Nie ma co odstawac b o nikt sie nie scigal :D Chyba ze w jedzeniu :D
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:18

O to byłaby konkurencja w której mógłbym się mierzyć z innymi :ok: :ok: jest szansa że dałbym radę....
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:20

Okej nastepnym raqzem dam znac wczesniej :D Aha troche puszek sie nazbieralo :P
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:23

Tym się nie najem :D :D Ale i tak pewnie kruszyna wszystkie zabrał. Nie miał konkurencji :mrgreen:
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:25

Moze i sie tym nie najesz, ale za to sie mozna najesc :P
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:27

To jutro moje sprzedam i kupię sobie jakiś Kebab :imprezabanan: :imprezachilli: :imprezabanan: :imprezachilli:
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:29

No kruszi ostatnio niezla sumke wyciagnal za to :D
Roxon40 - Pon 06 Sie, 2007 22:31

E to mi na Kebab lub hamburgera starczy bo ja to sukcesywnie oddaję. Jutro wyżerka :mrgreen:
Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 22:34

Sprzedaj to i kup sobie kilka nowych puszek, pelnych :P
Natka - Pon 06 Sie, 2007 23:03

Uuuu i Mosiu nie dał znać... nie ładnie :P
Następnym razem daj znać :mrgreen:

Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 23:07

Ale tylko jak przyjedziesz Almera, Suba nikt nie toleruje :D :D :D

Ps. masz tu swoja padline: http://www.youtube.com/v/LuWsXXnZH_Y :imprezabanan:

Natka - Pon 06 Sie, 2007 23:14

Mosiu napisał/a:
Ale tylko jak przyjedziesz Almera, Suba nikt nie toleruje :D :D :D



Oki,ni ma problima!! :mrgreen:

PS. Dzięęki za filmik ;)

Mosiu - Pon 06 Sie, 2007 23:28

Tu jeszcze przejazd wypasu :D

http://www.youtube.com/v/Qdi-YQu9MmQ

Filmiki pochodza ze zlotu Seat - Racing 8-)

Natka - Pon 06 Sie, 2007 23:47

Ba,Evo to wiadomo że wypas... :mrgreen:
cud miód malina.. :oops:

Olaf - Wto 07 Sie, 2007 14:52

to wracajac do "mniam"....
wczoraj chudy boczunio lezal w ziolach, teraz obsmazylem, coby sie pory pozamykaly, a teraz sie dusi, za jakas godzinke bedzie pysznosci, zaraz zbiegne po ostra musztarde :mrgreen:

Olaf - Wto 14 Sie, 2007 15:17

heh, mam chec na szarlotke.... :roll: :shock: ;)

trza dokupic margarynke i wieczorem zabawie sie przy blaszce :D

KociaPsocia - Wto 14 Sie, 2007 21:20

a ja dzis jadłam pyszna sałatkę grecką z sosem vinegret pls talarki z kurczaka w panierce o masakra ale mniammmm

a za to przedwczoraj zrobiłam babeczki to rodzinka sie zajadała :) :)

Olaf - Wto 14 Sie, 2007 21:23

jak takie jak ty.... :mrgreen: to tez bym sie zajadal...i oblizywal... :oops: ;)
KociaPsocia - Wto 14 Sie, 2007 22:04

hihih z czekoladą :-D
Olaf - Wto 14 Sie, 2007 22:13

fajnie sie zlizuje czekolade...z kogos... ;)
KociaPsocia - Wto 14 Sie, 2007 22:14

ja lubie lukier z pączków zlizać:D
Olaf - Wto 14 Sie, 2007 22:15

sprawny jezyk i nic wiecej... :P
Roxon40 - Wto 14 Sie, 2007 22:24

A ja właśnie skończyłem konsumować browarka to moje ulubione wieczorne zajęcie :mrgreen:
Olaf - Wto 14 Sie, 2007 22:25

ja sie lajtuje przy "wietrznym radiu" 1080am chicago :D
Mosiu - Sro 15 Sie, 2007 01:20

Ja zjadlem placki ziemniaczane dzisiaj :)
ziemniak - Sro 15 Sie, 2007 09:58

a ja wczoraj zarzucilem sobie straszna kolacje :D Jestem lekko przeziebiony i zapodalem sobie wszystko co mi sie kojarzylo z witaminami :D , czyli ;
100ml Vodki + pol cytryny wcisnietej + sok malinowy :D Taki prawie wsciekly pies ;)
Kanapki z duuuuza iloscia cybuli , ble ;p

Olaf - Sro 15 Sie, 2007 10:03

zrob sobie zupke "wodzionke" zajebista, slaska potrawa.
zrobisz w 5 minut, malo produktow,ma sporo czosnku-tez odkaza przy przeziebieniach i stanach zapalnych

ziemniak - Sro 15 Sie, 2007 10:20

oooo czosnek :D Musze sobie kupic dzisiaj ;d A jak ta zupe sie robi? :->
Bradley - Sro 15 Sie, 2007 10:26

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wodzionka

barkartofle czyli pieczone ziemniaki :d Jednym slowem pyry tej.

Olaf - Sro 15 Sie, 2007 10:51

a ja robie inaczej :)
wyciskasz na wyciskarce pare zabkow czosnku, albo jak nie masz kroisz drobniutko, posypujesz sola, tyle zeby potem zupa byla odpowiednio slona. smazysz na patelni ze dwa plasterki boczku, jak najmniej miesnego,pokrojonego dosc drobno, tylko nie spal :)
kroisz ze dwa kawalki chleba, nie bulki! im starszy tym lepiej, ale nie zaplesnialy :lol:
wrzucasz na czosnek, dorzucasz skwarki i zaledwasz wrzaca woda, jesc od zaraz :)
nie masz boczku, moze byc domowy smalczyk stopiony, albo i zwykly....
za pierwszym razem dobierzesz sobie ilosc czosnku, bo to nie do zmierzenia, ja wzialem przepisowo dwa zabki, ale to byly ZEBY! i dym uszami puszczalem :mrgreen:

KociaPsocia - Sro 15 Sie, 2007 14:45

hihihihi a ja dzis pizze zrobiłam domowej roboty, wąłsnie zapach czuc :-D
Olaf - Sro 15 Sie, 2007 14:46

czyzby z czosnkiem? ;)
KociaPsocia - Sro 15 Sie, 2007 21:16

oj i czosnkiem i cebulką i boczusiem mniammmmmmm
Bradley - Sro 15 Sie, 2007 21:19

KociaPsocia napisał/a:
boczusiem mniammmmmmm

juz wiem dlaczego Bekon na forum nic nie pisze....zjadlas go! :P :P

KociaPsocia - Sro 15 Sie, 2007 21:46

hihihiih całego :D
Mis - Sro 15 Sie, 2007 21:48

KociaPsocia napisał/a:
hihihihi a ja dzis pizze zrobiłam domowej roboty, wąłsnie zapach czuc :-D


Ale smaka robisz tą pizzą!!! tęz bym zjadł :) :) :)

KociaPsocia - Czw 16 Sie, 2007 07:20

oj ale powiem wam ze taki dobry przepis na spód miałam ze nawet jak dzis sobie chapsnęłam jeszcze przed wyjsciem do pracy, to była mięciutka i smaczniutka :)
ziemniak - Czw 16 Sie, 2007 08:08

A ja po wczorajszym swoim mega_zdrowotnym_kielichu czuje sie juz znacznie lepiej i prawie juz nie kaszle ;p tylko czosnkiem walilo wczoraj od mojej osoby :D
KociaPsocia - Czw 16 Sie, 2007 08:16

ja tam uwielbiam czosneczek :) w kazdej postaci :) ale zbytnio nie mam kiedy tego jesc;)
lenart - Czw 16 Sie, 2007 11:43

KociaPsocia napisał/a:
ja tam uwielbiam czosneczek :) w kazdej postaci :)


i tydzień w masce gazowej chodzisz po domu :lol:

Olaf - Czw 16 Sie, 2007 14:11

ja tam lubie czosnek,zapach czosnku,smaczek.... :D
Olaf - Pią 24 Sie, 2007 15:44

zrobie sobie dzis "mus montignaka"

tabliczke czekolady rozpuscic na parze, roztrzepac z 4 zoltkami, dodac kawe z 2 lyzeczek,utarta skorke z pomaranczy,lyczek rumu i ubita na sztywno piane z 4 bialek, po wymieszaniu na godzine do zamrazalnika, a potem.... mniam :D

Natka - Pią 24 Sie, 2007 16:16

Podziel się.. :P
Olaf - Pią 24 Sie, 2007 16:37

z toba? chetnie :D
prosze.... ale z lyzeczki :lol: nie usta/usta :oops:
i jak smakuje....?

Natka - Pią 24 Sie, 2007 17:22

Pychaaa... ;)
Chce więcej :P

Olaf - Pią 24 Sie, 2007 17:39

dla ciebie wszystko , a nawet wiecej....
Natka - Pią 24 Sie, 2007 17:54

Dziękuje :)
ziemniak - Sob 25 Sie, 2007 07:45

a ja wczoraj nie jadlem kolacji :mrgreen:
Olaf - Sob 25 Sie, 2007 07:51

i prosisz o przepis na sniadanie z niczego? :lol:
ziemniak - Sob 25 Sie, 2007 07:58

Niczego nie mam ;p costam sie znajdzie ;p
Natka - Sob 25 Sie, 2007 10:25

ziemniak napisał/a:
a ja wczoraj nie jadlem kolacji :mrgreen:


Ja kolacji nie jadam już od jakiś ładnych kilku lat... no chyba że przy świecach z ukochaną osobą - wtedy się skuszę ;)

woPo - Wto 25 Wrz, 2007 21:49



Mam dylemat, które dzisiaj? :P

Natka - Wto 25 Wrz, 2007 22:13

środkowe :P
Olaf - Wto 25 Wrz, 2007 22:29

hehe, z ust mi to wyjelas :lol:
woPo - Wto 25 Wrz, 2007 22:29

Na środkowe padło, ale to znany smak, Kozel'a mi rodzice przytargali ze Słowacji a Karlovacko siostrzyczka ze szwagrem z Chorwacji, zostawie sobie na później lepsze pifka :D Szkoda, że jedno a nie palete :mrgreen:
Natka - Wto 25 Wrz, 2007 22:32

Szczerze... w życiu tego piwa nie piłam.. ale trafiłam,czyli się znam :mrgreen:
woPo - Wto 25 Wrz, 2007 22:33

Heinekena nie piłas? :shock:
Natka - Wto 25 Wrz, 2007 22:36

Nie.. nie lubie piwa :mrgreen:
Olaf - Wto 25 Wrz, 2007 23:45

a to duzo tracisz ;)
najlepsze jest austriackie nessie, ale dawno nie pilem, bo nie sprowadzaja do nas jako ze za drogie... mocniejsze na bazie slodu łyskacza :)

ziemniak - Sro 26 Wrz, 2007 08:31

Olaf napisał/a:
nessie

Prawie jak Nexia :mrgreen: Olaf, Ty naprawde jestes maniak Daewoo Nexii, nawet piwo o podobnej nazwie pijesz ;p ;p ;p
PS Wopo; trzeba bylo wypic wszystkie, poczynajac od Heinekena 8-)

Olaf - Sro 26 Wrz, 2007 16:12

przypadkowa zbieznosc :D
to piwo juz pilem majac poldolota. teraz jest nie do dostania w polsce, wiec od kilku lat juz nie pilem z kolei :-?

woPo - Sro 26 Wrz, 2007 17:31

Wszystkie to nie, trzeba poczuć smak każdego i dawkować sobie "emocje" :lol: ;)
dobry - Sro 26 Wrz, 2007 22:29

Kozel :) bedac na slowacji pilem tylko to :) ale zobacz czy jest napisane 10% czy 12%, bo dobre jest tylko 12% (nie jest to zawartosc alkoholu ;) )
woPo - Sro 26 Wrz, 2007 22:34

12 :D
Tatran jeszc ze jest zaj... :)
Ujdzie jeszcze PilsnerUrquel czy jak to tam ale oryginalny Czeski a nie gówno rozlewane u nas.

dobry - Sro 26 Wrz, 2007 22:41

kiedys, jakies 5 lat temu byl jeszcze Kelt dobry, w takich fajnych butelkach z korkiem KELT
ziemniak - Sro 26 Wrz, 2007 22:59

kelt byl si :D a ze slowacji jest dobra sliwa :D BTW : Dobry czy Ty nie miales mi przypadkiem kupic sliwki jakiejs dobrej? ;p
dobry - Sro 26 Wrz, 2007 23:19

hmm.. no jakby Ci to powiedziec... no wiesz no...

nie zlosc sie :cry: ;)

Mosiu - Czw 27 Wrz, 2007 00:04

Ja tam za keltem nie przepadam, ale Zlaty Bazant robi szał :D
ziemniak - Czw 27 Wrz, 2007 07:51

Kiedys byl dobry jeszcze Zlaty Hrad - nawet monza go bylo kupic w PL, teraz niestety niet :/

Dobry ... :bicz: :P

Pit3rM - Czw 27 Wrz, 2007 08:35

Była piękna przeźroczysta a na imię miała CZYSTA :mrgreen:

Bardziej lubie niz piwo :P

dobry - Pią 19 Paź, 2007 16:52

polecam parówki Bobaski, 11 parówek za ~3.70

to są 3 obiady, czyli 3 dni z głowy :P 4 parówki + pół chleba + musztarda lub ketchup i wypasik :D
jade na tym drugi tydzien :lol:


Olaf - Pią 19 Paź, 2007 16:55

i teoretycznie "zdrowa zywnosc" :P
dobry - Pią 19 Paź, 2007 16:57

a tam.. ma byc duzo i tanio :D
taki dzienny obiad mnie wynosi mniej wiecej 2 zł :lol:

Natka - Pią 19 Paź, 2007 17:41

Haha,wczoraj będąc z facetem w sklepie mówie mu weź sobie te "Bobaski" :mrgreen: a on nie i nie.. ale wkońcu uległ.. na Kubusiowe Paróweczki :P
dobry - Pią 19 Paź, 2007 17:47

Bobaski są zajebiste :D
Natka - Pią 19 Paź, 2007 17:51

To ja mu następnym razem kupie te Bobaski... tylko żeby potem nie było z tego jakiegoś bobaska :mrgreen:
dobry - Pią 19 Paź, 2007 17:52

spokojnie... są zabezpieczone :lol:
Natka - Pią 19 Paź, 2007 17:53

No,ja myślę! ;)
KociaPsocia - Pią 19 Paź, 2007 22:21

a u mnie chyba ich nie ma :(
dobry - Pią 19 Paź, 2007 23:07

moge Ci wyslac pare paczek :lol:

ps. bobaski są zajebiste :D jeszcze tydzien na nich pojade i do domu na kilka dni :P na obiadki mamusi :lol: ;) :D

KociaPsocia - Sob 20 Paź, 2007 20:15

taa wyslesz mi bobaska, potem do mamusi poijedziesz, a potem bobaska bedziesz mi kazał odesłać hahahha :P
Olaf - Sob 20 Paź, 2007 20:17

gorzej by bylo jakby ci podrzucil bobaska i nie chcial go potem :lol: :oops: :P
dobry - Sob 20 Paź, 2007 20:42

dzisiaj 4 bobaski opyliłem :lol: zajebiste ;)
Olaf - Sob 20 Paź, 2007 20:57

i tu powinno byc: hehe :P
ziemniak - Nie 21 Paź, 2007 09:23

Bobaski :lol: Jakbym jadl te parowki to bym sobie wyobrazal ze to sa nozki tych "bobaskow" :lol:
Natka - Nie 21 Paź, 2007 16:42

To by musiały być mini nóżki ;)

A ja się teraz objadam czekoladą z orzechami... mniam mniam :mrgreen:

KociaPsocia - Pon 22 Paź, 2007 07:12

Olaf napisał/a:
i tu powinno byc: hehe :P
hehe :rotfl:
ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 07:58

A ja jadlem wczoraj jakies ochydztwo z morza :P Patrzylo na mnie wylupiastymi oczami jak mu glowke urywalem :mrgreen:
Natka - Pon 22 Paź, 2007 11:49

Bleee.. za owocami morza nie przepadam ;) no chyba że Paella to jakoś ujdzie ;)
ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 12:11

A co to je Paella? :P
Owocow morza tez nie lubie :P

Natka - Pon 22 Paź, 2007 12:14

To jest takie hiszpańskie danie.. :) można je jeść właśnie z owocami morza,kurczakiem.. nawet dobre bo mało owoców morza w nim jest :P
KociaPsocia - Pon 22 Paź, 2007 12:17

ja tam lubie tylko cos co jest przetworzone, a wiec nie wiem z czego jest hehehe a zadnych całych zwierzątek to ja nie lubie ;)
Bradley - Pon 22 Paź, 2007 12:23

Zbieram sie do sklepu bo nie mam co na obiad zrobic. Znowu beda pierogi z worka albo pyzy :lol:
ddChavez - Pon 22 Paź, 2007 12:42

Machnij sobie szybką pomidorówkę. Ja jak wczoraj zrobiłem to mam na cały tydzień. Powsadzałem w pojemniki i do zamrażarki.
Przepis:
- 250g mięsa mielonego,
- 2 torebki ryżu,
- 2 cebule,
- 2 pieczarki,
- 2 cebule,
- kostka rosołowa
- 1l soku pomidorowego,
- przyprawy wg własnego uznania (ja dałem chili, czosnek, oregano, pieprz i sól)

Robisz 0,5l wywaru z kostki. Cebule w kostkę smażysz na patelni razem z pieczarkami, Dorzucasz do tego podsmażone mięso. Dorzucasz ugotowany ryż. Doprawiasz czym tam masz pod ręką. Trzymasz to 5-10min na wolnym ogniu żeby przyprawy "przeszły" ;) Całą tą breję wrzucasz do wywaru, dolewasz sok pomidorowy i mieszasz. FINITO! Można śmietany dodać jeśli chcesz. Przygotowanie zajęło mi 25min a mam tego na tydzień.
Ciężko powiedzieć czy to pierwsze czy drugie danie bo wyszło mi bardzo gęste ;)

kruszyna - Pon 22 Paź, 2007 12:46

nie ma jak to zapiekanka z pieczarkami i precel z serem o 2 w nocy w Gliwicach :D ...niektorzy sie wylamali i wzieli kebaba w bulce,ale chyba srednio na tym wyszli ;)
Rafal59 - Pon 22 Paź, 2007 12:59

Olaf napisał/a:
dosc szybkie danko obiadowe:
gotujesz makaron, jakies muszelki,swiderki itp.
ilosc minut gotowania we wrzacej, osolonej wodzie masz na opakowaniu.
po tym czasie odcedzasz na jakims sitku i przelewasz zimna woda, inaczej bedzie sie kleil w jeden placek.
wrzucasz na patelnie z lyzka jakiegos tluszczu(maslo) i na malym ogniu lekko przysmazasz minute-dwie-trzy, dorzucasz puszke groszku, dwa jajka i garsc startego zoltego sera, miachasz na tej patelni, az sie zetna jajka, a ser bedzie ciagnal.
siadasz i wcinasz :mrgreen:


Zrobiłem sobie to dzisiaj :P ,takie sobie dorzuciłem wiecej sera i jeszcze dwa jajka,łyżkę majonezu,3 łyżki koncentratu pomidorowego i wtedy było trochę lepsze :P i jeszcze dwie parówki (mogą być bobaski heh).

ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 13:03

Szybkie i dobre danie to ..... KASZANKA :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Natka - Pon 22 Paź, 2007 13:15

Kruszi,ale kebaby w SG są dobre :)


Ziemniak.. nie nawidze kaszanki!! :hniah:

kruszyna - Pon 22 Paź, 2007 13:16

Cytat:
Kruszi,ale kebaby w SG są dobre :)


sa pyszne !!....ale jak sie kupuje tam gdzie powinno,co nie Mosiu :?: ;)

Natka - Pon 22 Paź, 2007 13:20

Ja jadłam je wtedy z Wami.. tam na rynku.. ;) fakt faktem połowe oddałam Mosiowi ale i tak mi smakował :D
ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 13:23

Natka napisał/a:
Ziemniak.. nie nawidze kaszanki!! :hniah:

Dobra kaszanka nie jest zla :mrgreen: Tak samo jak zasmazka :lol: Mielonka :mrgreen:
Watrobki nie lubie :P ALe Kiszka ziemniaczana i babka ziemniaczana rzadzi :hniah: :mrgreen: :lol:

Bradley - Pon 22 Paź, 2007 13:26

Kaszanka jest pyszna! Ale taka przysmazona, mhmhm pychota :>
A co myslicie o parowkach? Drobiowe mi smakuja, a zjedzeniu jednej wieprzowej trace ochote na dalsze jedzenie :P

ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 13:27

Drobiowe moga byc, inne to kupa :? Kiedys kupilem jakeies prowki slaskie w jakims hipermarkecie i po zjedzeniu dwoch kesow odechcialo mi sie jesc na 2 dni :P
kruszyna - Pon 22 Paź, 2007 13:30

Natka napisał/a:
Ja jadłam je wtedy z Wami.. tam na rynku.. ;) fakt faktem połowe oddałam Mosiowi ale i tak mi smakował :D


tam juz nie jemy,bo sikaja na warzywa :D ....teraz mamy nowa wypasiona miejscowke ;)

Bradley napisał/a:
A co myslicie o parowkach?


a ich to nie jem juz jakies 5-6 lat,od kiedy sie dowiedzialem co w nich jest. Ogolnie sa coraz gorsza,smierdza podczas gotowania i ogolnie sa ochydne :!:
Ostatnio jednak dorwalem parowki Berlinki i one sa w miare ok,nie smierdza przynajmniej przed i po ugotowaniu. Pewnie jest w nich to samo co w innych,ale raz na bardzoo wielki czas zdarzy mi sie zjesc :!: ;)

KociaPsocia - Pon 22 Paź, 2007 13:31

ja mam swoj dobry sposob na resztki z lodówki:
gotujesz ryż,na kostkach rosołowych wg uznania,na patelni w tym czasie smaży sie cebulka, jakas wędlinka, może być troszke papryki, ogórek kiszony,wg uznania... dodaje sie potem pod koniec smazenia czosneczek, najlpiej przecisnięty, przyprawia sie wszystko do smaku, co kto lubi, ja zawsze daje odrobine delikatu, jakis czonsek suszony, albo wegete, jakies suszki typu koperek, pietrucha, bazylia, do gotowej potrawki dodaje sie rozrobiony w malej miseczce sos do spagetti, albo sos pomidorowy, całośc czekamy do zagotowania, dodajemy do tego ryż (wszystko w garnku). Pychotaa!!

ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 13:34

Fak, zglodnialem przez Was :roll: :wow: :ban:
Natka - Pon 22 Paź, 2007 13:47

kruszyna napisał/a:
tam juz nie jemy,bo sikaja na warzywa :D ....teraz mamy nowa wypasiona miejscowke ;)


o kurka!!!!! :roll:

Co do parówek.. to zależy jak kiedy,musze mieć na nie wielkiego smaka...;)
Osobiscie preferuje bardziej frankfuterki :mrgreen:

ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 13:53

To jakies z Frankfurtu? :P Kiedys byly fajne koktajlowki - idealne na Grilla - ale jakos ostatnio ich nie widze w sklepie :|
Natka - Pon 22 Paź, 2007 13:54

ziemniak napisał/a:
To jakies z Frankfurtu? :P


Absolutnie nie :mrgreen:

ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 13:56

Ej, naprawde zglodnialem :P Az mi w brzuchu burczy :P A sklepik juz zamkneli w moim "biurowcu" :lol: A do hipermarketa mi sie nie chce :P Frankfurterki z Polski? :P
Mosiu - Pon 22 Paź, 2007 14:00

kruszyna napisał/a:
ale raz na bardzoo wielki czas zdarzy mi sie zjesc :!: ;)


Na Tesco o 3 w nocy z paluchem serowym z boczkiem :D

Nie no wczoraj kebab nie byl pierwszej jakosc, ale jak sie nie skosztuje to sie nie bedzie wiedzialo. Zreszta kto do kebaba sypie szczypiorek :D Wiecej tam nie jem :P

Co do kebabow na rynku, to fakt, leja na warzywa :P A nowa miejscowka daje rade :D

Natka - Pon 22 Paź, 2007 14:04

Mosiu napisał/a:
Zreszta kto do kebaba sypie szczypiorek :D Wiecej tam nie jem :P


Nieźle.. szczypiorek w kebabie.. jakaś nowa moda chyba ;)

ziemniak - Pon 22 Paź, 2007 14:05

A Natka pietruszki byla? :mrgreen:
Mosiu - Pon 22 Paź, 2007 14:05

W tym lokalu do wszystkiego daja szczypiorek ;)
Natka - Pon 22 Paź, 2007 14:17

Hehe,szczypiorkowy lokal :D
Olaf - Pon 22 Paź, 2007 15:25

nareszcie cos sie rozkreca :D
przepis ddchaveza i marty do wyprobowania :D

kaszanka... kiedys byla w grubym flaku, po pokrojeniu w grube plastry byla po podsmazeniu taka sama, nie rozpadala sie, teraz jest w waskim flaczku i robi sie zupa kaszankowa, to nie to....

parowki...to samo, za prl nie wiem z czym byly, ale mialy konsystencje gumki i sie dobrze jadlo, teraz wiekszosc po ugotowaniu jest flakiem rozciapcianym, nwet plastik schodzi z miesem, a kiedys jednym ruchem sie go zdejmowalo, zjadlbym taka prlowska paroweczke... :D

natomiast nigdy nie lubilem salcesonu czy pasztetowej :evil:

dobry - Pon 22 Paź, 2007 15:28

hahaha leją na warzywa :lol:
a Frankfurterki są ok :) troche maławe, ale 1.30 kosztują :lol:

Natka - Pon 22 Paź, 2007 15:54

Olaf napisał/a:

natomiast nigdy nie lubilem salcesonu czy pasztetowej :evil:


Salcesonu nie lubie.. ale pasztetowa może być :)

dobry - Pon 22 Paź, 2007 16:01

dzisiaj zaserwowalem sobie pierogi z miesem z torebki z Plusa :D 2,99 zl ;)
mogą nawet byc :P

kruszyna - Pon 22 Paź, 2007 16:10

Mosiu napisał/a:
lokalu


no tooo zes pojechal :D

Mosiu - Pon 22 Paź, 2007 16:12

Zawsze tak mowie :P
KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 11:27

a pyszna jest jeszcze taka zapiekanka... ziemniaki leciutko poggotowane, pokrojone w grubsze plastry, ułozone na dno , zesmazona cebulka i zesmazona kapusta kiszona, potem warstwa kiełbaski w kostke zesmazonej, wszystko przesypywane serem zółtym i przyprawami, oraz bazylia przyprawy typu delikat, suszki itp. potem znowu warstwa ziemniaczków i duuzooo duzo sera, mozna jeszcze ewentualnie polać śmietaną zeby sie zapiekło, ale kto robi to pierwszy raz to niech nie robi bo moze sie nie zapiec;) i na wierzch do serka posypac bazylią i przyprawa do gyrosa :) wszytko do piekarnika i czekac az wszystko będzie az wrzeć i bedzie cudowne i pachnące :)
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 11:29

Bleeeeee nie znosze kapusty gotowanej/smazonej :P Smierdzi moim zdaniem :P Jakby ktos baka opuscil :mrgreen:
Natka - Wto 23 Paź, 2007 11:44

Ja też nie lubie takiej kapusty.. :/
KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 11:46

pycha :P nie znacie sie, a kapuste w pierogach lubicie?:P
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 11:48

Nieeeee bo tez jest gotowana :P Kapusta to tylko surowa :D Zreszta jak wiekszosc warzyw :P Przekonalem sie tylko do kalafiora i fasolki szparagowej gotowanej :P No i brokuly :P Ale tylko i wylacznie z dza iloscia bulki tartej :P

[ Dodano: 2007-10-23, 12:52 ]
Albo nalesniki z Nutella :wow:

Natka - Wto 23 Paź, 2007 11:48

Nie lubie pierogów z kapustą.. :mrgreen:
Jeśli pierogi to tylko z owocami ;)

tomex - Wto 23 Paź, 2007 11:52

Oooooooooooooooooooooooooo taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak, pierogi z jagodami to se je ono !!!!!!!!!! :mrgreen: :P
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 12:01

Nalesniki z Nutella :mrgreen: :hniah:
KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 12:01

a ja lubie fasolke zółta szparagową, bo wyglądają jak frytki a sa mniej kaloryczne hihih
Natka - Wto 23 Paź, 2007 12:02

KociaPsocia napisał/a:
a ja lubie fasolke zółta szparagową, bo wyglądają jak frytki a sa mniej kaloryczne hihih


Ja też bardzo lubie :)

Ziemniak,nie nawidzę Nutelli :mrgreen:

ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 12:05

Nutella jest zajebista :D uwielbiam, by nie za czesto bo sie wtedy przejadam nia na jakis czas :P Ale takie nalesniczki z Nutella to juz za mna chodza od jakiegos czasu :D Zrobie sobie niedlugo :P I starczy na pol roku :P
BrzozA - Wto 23 Paź, 2007 12:25

nalesniki najlepsze tylko z dzemem :mrgreen: z czekolada za slodkie :P
Natka - Wto 23 Paź, 2007 12:26

Z dżemem albo z owocami są dobre :P
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 12:28

Z dzemem tez :D I Z jakas smietana :D Kurde, znowu przez Was zglodnialem :P Ide zaraz po paluszki do sklepu :P
KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 13:06

nalesniki to z serem pyszne i na to smietanka ....
Ziemniaczku nigdy z nutelka nie jadłam, wiec mozesz zrobić a ja sie poczęstuje :) :)

Natka - Wto 23 Paź, 2007 13:09

KociaPsocia napisał/a:
nalesniki to z serem pyszne i na to smietanka ....


Ooo tak.. pycha :mrgreen: ale oprócz śmietanki,bo nie przepadam :P

ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 13:11

Dobra smietanka nie jest zla ;P
Marta; spoko :) Jezeli nie spale samego placka to Cie poczestuje :P

KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 13:23

nakarmisz mnie z ręki ? :lol: :hyhy:
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 13:24

Z czyjej reki? :mrgreen: Jak tam wolisz ;) :P
KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 13:31

ziemniak napisał/a:
Z czyjej reki?
wujka Stefana :chytry
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 13:38

Nie wiem czy Stif bedzie chcial uzyczyc swojej reki :P
Spoko Marta; najpierw musze nie spalic tych nalesnikow, dopiero pozniej bedziemy gadac o karmieniu :P

KociaPsocia - Wto 23 Paź, 2007 13:47

ziemniak napisał/a:
Nie wiem czy Stif bedzie chcial uzyczyc swojej reki :P
Spoko Marta; najpierw musze nie spalic tych nalesnikow, dopiero pozniej bedziemy gadac o karmieniu :P
hahaha a tak mi sie wymysliło to imie, zapomniałam wogóle ze Stefan to Stif :) :)
dobry - Wto 23 Paź, 2007 21:09

a tak wyglada moja lodowka przed jutrzejszą biiiiibąąą :D :lol: moze nie oślepne :D :lol: na polce wyzej widac Bobaski :D :lol: jak sie skoncza to nie bede mial co jesc bo z kasa cienko stoje :P


Mosiu - Wto 23 Paź, 2007 21:15

Co to za nalewki ?
dobry - Wto 23 Paź, 2007 21:17

spirytusik z sokiem malinowym i woda ~50% :)
BrzozA - Wto 23 Paź, 2007 21:31

dobry napisał/a:
a tak wyglada moja lodowka przed jutrzejszą biiiiibąąą :D :lol: moze nie oślepne :D :lol:

piejemy kolejna flaszke?
nie widze.....
nie widze.....






























.....nie widze przeszkod :mrgreen:
no ladna imprezka sie szykuje do kolekcji brakuje tylko lesnego dzbana :mrgreen:

Natka - Wto 23 Paź, 2007 22:05

Wow..ale biba się szykuje.. a ja nie dostałam zaproszenia :P
dobry - Wto 23 Paź, 2007 22:06

zapraszam wszystkich :D DS olimp 3 pietro :D
Natka - Wto 23 Paź, 2007 22:08

A do której u Ciebie można być w akademie? :P
ziemniak - Wto 23 Paź, 2007 22:11

Dopoki nie wypadnie sie przez okno po pijaku :P
dobry - Wto 23 Paź, 2007 22:11

wypisuje Ci nocleg i działamy cala dobe ;) :lol:
Natka - Wto 23 Paź, 2007 22:15

A to u Ciebie git malina jest! :mrgreen:
KociaPsocia - Sro 24 Paź, 2007 09:15

Powiedz mi co to jest to z zółtym kapselkiem , bo mamy to samo w pracy, stoi na szafce i nikt nie wie skąd to i co to, i nikt nie dotyka bo sie boi <lol>
ziemniak - Sro 24 Paź, 2007 09:17

Ze co???? :P
KociaPsocia - Sro 24 Paź, 2007 11:05

[url=http://img75.imagesh....th.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://img89.imagesh....th.jpg]Obrazek[/URL]

to co odstaje od reszty kolorystycznie :lol:

ziemniak - Sro 24 Paź, 2007 11:27

Olej :P
kruszyna - Sro 24 Paź, 2007 11:35

Cytat:
to co odstaje od reszty kolorystycznie :lol:


[/URL]

:D

dobry - Sro 24 Paź, 2007 12:23

to jest spirytus z wodą :) tylko ze w butelce po oleju :) bo sok sie skonczyl i trzeba bylo zrobic z samą wodą i cukrem :P :P

tylko ze ta butelka jest tak chu*** zapewne ze bedzie rozpijana jako ostatnia, juz na dobitke :)

ziemniak - Sro 24 Paź, 2007 12:24

Z cukrem???? :D Na kiego grzba tam cukier? :P
dobry - Sro 24 Paź, 2007 12:26

bo bez cukru nie wypilbys :) to nie jest spirytus ze sklepu zaznaczam :mrgreen: zreszta zobacz jaki to ma kolor :D
ziemniak - Sro 24 Paź, 2007 12:37

Myslalem ze butelka taka zoltawa :P A ze spirytus nie ze sklepu - nzwet mi to przez mysl nie przeszlo ze sklepowy :P I kiedys sie pilo bez zadnych cukrow ;P
dobry - Sro 24 Paź, 2007 12:54

czasy sie zmieniaja, spirytus nie :)
KociaPsocia - Sro 24 Paź, 2007 19:04

a ja wiedziałam ze to nie olej hihhi bo olej stoi na dzwiach :D
Natka - Czw 25 Paź, 2007 13:29

Ja właśnie zajadam ryż preparowany... uwielbiam go.. !! :mrgreen:
Zawsze jak byłam dzieckiem to się nim zajadałam :P

ziemniak - Czw 25 Paź, 2007 20:08

Mniam mniam ryz preparowany jest si si :D
Marta; zartowalem z Tym olejem :P

Olaf - Czw 31 Mar, 2011 20:57

wlasnie wrzucilem karkowke do marynaty :mrgreen:
i tak przejrzalem tego starego kuchennego posta, mniaaaam :mrgreen:
i sie dobrze usmialem czytajac te pare stron posta :lol: :lol: :lol:

Olaf - Czw 31 Mar, 2011 21:03

ci co w nim pisali pewnie sie tez posmieja, a moze nowi na forum - od tamtej pory nowi- swoje dania co potrafia zrobic - opiszą?
Butterfly - Czw 31 Mar, 2011 21:05

Dzisiaj mój kochany czekał z obiadem co lepsza obiadek był pycha :P
Karkóweczka z pieczonymi ziemniaczkami i suróweczką :D
a na deserek no wiadomo :P :bananki: :wow:

Olaf - Czw 31 Mar, 2011 21:08

hehe, ja do soboty musze poczekac na karkoweczke.... z grilla ;)
AdiN - Czw 31 Mar, 2011 21:22

Olaf, Twój przepis z pierwszej strony do wypróbowania za tydzien w sobote rano :D
Dobry temat, przeczytałem cały :D
Ja to tam kanapeczki, parówki tylko na zimno^^ Hmmm... Ze spaghetti sobie bym chyba poradził, nie wiem ;)
Jajecznica! :D Z szynką, pomodorem, cebulką, o tak! :D
Ponoć robie zajebiste jajka na miękko, do tego jakaś kanapeczka, i śniadanie jak ta lala ;)
W sumie zgłodniałem, al enie chce mi się nic robić ;)

Edit: Grilla też sobie pierdykne na zlocie, tosty z czosnkiem, masłem lub serem :D

Danie z dzieciństwa, teraz może być w cholere drogie ale cóż.. ;)
Bieremy kromkę chleba, smarujemy masłem, czy czym tam chcemy i posypujemy cukrem :mrgreen:

Olaf - Czw 31 Mar, 2011 21:28

to rzuce szybki przepis na dobre danko.

poprzedniego dnia kupuje sie piersi kurczaka, na wage, albo w paczce, kroi na male kawalki, takie na raz na widelec i do paszczy. posypuje oregano, najlepiej w wiekszych kawalkach zrywane latem i ususzone, ale moze byc z torebki, czosnkiem, moze byc granulowany i zalewa oliwa z oliwek, miacha calosc i ew. jeszcze raz posypuje tymi rzeczami i zostawia cale zanurzone w tym do jutra. a jutro na patelnie, tluszczu nie trza, wystarczy ten z zalewy i podsmaza. i koniec. w sumie kilka minut na patelni. wczesniej mozna ugotowac kartofelki i jakas salatka z pomidorow z cebulka.... smacznego :mrgreen:

AdiN - Czw 31 Mar, 2011 21:37

No, no.. I ide coś wszamać :D

I dorwałem banana :D
przy okazji jak go tak wcinam wspomniał mi się pewien deser, pewnie Wam znany ;)
Bierzecie sobie banana, kroicie na pół, tak żeby stworzyć coś typu łódeczki, no dwie długachne cześci. Bierzemy czekolade, jakiś Dr. Etcer :P i polewamy nią (wcześniej odpowiednio przygotowując, może być prawdziwa czekolada, byle w postaci płynnej, czyli gorącej) posypujemy sobie jakimiś drobinkami cukrowych dziwnych rzeczy, do kupienia w sklepie, i wkładamy do lodówki do czasu aż czekolada zastygnie.
Smacznego! :D
Polecam do tego lody czekoladowe firmy Grycan :mrgreen:

Olaf - Czw 31 Mar, 2011 21:41

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
smacznego ;)

AdiN - Czw 31 Mar, 2011 21:44

Pochłonięty podczas pisania :P
PRADIUCH - Czw 31 Mar, 2011 22:29

Kurna tak czytam i czytam aż mi się jeść zachciało nie macie innego tematu :cisza:
Bartek - Pią 01 Kwi, 2011 06:10

Adi napisał/a:
I dorwałem banana
A wiesz co jest od banana :?:
Dupa zasrana :lol: :lol: :lol: lepiej sie wytrzegac bananow :D

Sysiu - Pią 01 Kwi, 2011 06:20

buhaha :P Bierzcie przykład z Roberta Burnejki i jedzcie sztejki a nie tam jakieś małe kanapeczki :lol:
Olaf - Wto 05 Kwi, 2011 22:49

co tak ucichlo? nikt nic nie umie fajnego zrobic do zarcia? pomijam standartowe znane chyba przez wszystkich np. schabowe czy mielone bo to proste jak drut. ale jakies finezyjne przepisy?
KociaPsocia - Sro 06 Kwi, 2011 07:23

Ja ostanio nauczyłam się robić różne przysmaki . Dodaje do wszystkiego otręby pod różną postacią :)
A najbardziej smakuje mi owsianka i kinder kanapka domowej roboty :D

http://dietadukanaprzepis...na-kanapka.html

Olaf - Sro 06 Kwi, 2011 07:51

musze to wyprobowac :mrgreen:
oczywiscie w wersji nie-dietetycznej czyli z normalnym kochanym cukrem, a nie slodzikiem, nawet cola bezcukrowa ze slodzikiem jest dla mnie niepijalna :P

KociaPsocia - Sro 06 Kwi, 2011 07:55

a tak na prawdę zarabiste sa przepisy min na tej stronie co dałam:) i mozna je bardzie kalorycznie też robić :D
Draqila - Sro 06 Kwi, 2011 12:45

Kocia tak na przyszłość... żadnych słodzików!! to jest 1000 razy gorsze od cukru.. już lepiej użyć miodu albo cukru trzcinowego! Aspartam czyt słodzik dodawany do wszystkich produktów light powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu... zdrowiej tego unikać.
KociaPsocia - Sro 06 Kwi, 2011 19:25

Wszystko powoduje raka, choroby itp :) Kobietą w ciąży pozwalają jeść słodzik, to tym bardziej mi nic nie będzie:)
Draqila - Sro 06 Kwi, 2011 19:54

Żarcie z Japonii (po dwudziestokrotnym zwiększeniu dopuszczalnej dawki promieniowania) też pozawalają jeść w Europie... tez jest "zdrowe" ;) ... ale skoro chcesz się truć to na zdrowie! :>
Olaf - Czw 21 Kwi, 2011 21:20

no to krotki i szybki przepis, choc kaloryczny.
zupa z serkow topionych :)

gotujemy wywar warzywny albo rozpuszczamy kostke rosolku drobiowego, zeby nie wyszedl zbyt mocny smakowo. a potem mieszajac rozpuszczamy w tym rosolku serki topione, na malym ogniu, ilosc do kremowej konsystencji. ile? hm.. na poltora litra takie okragle pudelko z trojkatnymi malymi serkami, serek najlepiej smietankowy albo ziolowy. i gotowe, do zupki najlepiej wchodza swieze grzanki, tosty albo groszek ptysiowy, smacznego :)

KociaPsocia - Pią 22 Kwi, 2011 07:18

a ja bym na wierzch dodała jeszcze prażonej cebulki :D
Makowiecki - Pon 29 Sie, 2011 14:22

No Olaf ta zupa to masakrator :mrgreen: tłusta jak 150 :D
Przedwczoraj moja małżonka zapodała Dorsza z frytkami + sos czosnkowy (niestety kupny) i powiem, że miazga... ;) Angolskie danie :P

A z takich ciekawszych to roladki w sosie serowym wczoraj ;) Kawałek schabu, do środka szynka, ser żółty oraz cebula (w sumie można też pieczarki jak kto lubi).
Roladki układamy blisko siebie na blasze do pieczenia (najlepiej dopasowanej wymiarowo ;) ) dowalamy to sosem (to był akurat Pomysł Na i jest w pytke) i kładziemy ser żółty jeszcze na górę. Jedziemy z koksem w piekarniku a potem cieszymy się z zacnego posiłku :) Do tego można ziemniaczki sobie ugotować i elegancko je się je rozgniatając i mieszając z tym sosem serowym, polecam :)

Żona mnie rozpieszcza ostatnio :mrgreen:

Olaf - Pon 29 Sie, 2011 15:03

zglodnialem.... :mrgreen: ide sprawdzic czy mam cos schabu w zamrazarce, bo kupa miecha tam sie wala :D
jaka temperatura na piekarniku ma byc i ile czasu mniej wiecej?

pszczolka90 - Pon 29 Sie, 2011 15:17

A ja gdy już jestem bardzo głodna a nie chcę nic gotować to robię sałatkę z kuksu lub jak niektórzy nie wiedzą co to jest z zupek chińskich vifon.
Składniki:
-ogórek
-papryka
-kukurydza z puszki
-2 zupki vifon o takie http://www.opinie.senior....loty,18533.html
-majonez
Wszystko kroimy w kosteczkę,makaron z zupek gnieciemy na miazgę.Dodajemy wszystko do siebie łącznie z przyprawami od kuksu+łyżeczka majonezu. Wkładamy do lodówki,po pewnym czasie makaron napęcznieje pod wpływem soków puszczonych przez paprykę itp.:)
Ewentualnie można sałatkę jeść zaraz po podaniu,ale wtedy makaron jest twardy i chrupiący :)

Olaf - Pon 29 Sie, 2011 15:32

w przeciwienstwie do czegos innego, ktore wole miec twarde :P tu poczekam az makaron zmieknie, za chrupkami nie przepadam...
no i wszystkie zupki jadam w wersji pikantnej, ciekawe jaki bedzie smak? jutro wyprobuje, bo akurat wszystkie vifony wyzarte przed niedziela, a nie chce mi sie do sklepu leciec, fajki i cole mam ;)

pszczolka90 - Pon 29 Sie, 2011 15:50

Polecam :) Co do wersji pikantnej to pewnie też będzie dobra :)
Mam nadzieje,że będzie smakowało:)

Makowiecki - Wto 30 Sie, 2011 08:23

U teraz nie pamiętam, musi się Żona wypowiedzieć :P Ale jakbyś gdzieś drapnął w sklepie "pomysł na" to tam pisze ;)
Olaf - Wto 30 Sie, 2011 15:16

pszczolka90 napisał/a:
Polecam :) Co do wersji pikantnej to pewnie też będzie dobra :)
Mam nadzieje,że będzie smakowało:)


i smakowalo, wlasnie pochlonalem, co prawda majonez "zaokragla smak", ale bez niego nie wyszloby to danie.

mako, nie mialem schabu, wiec jeszcze nie probowalem, zapytaj ele ;)

pszczolka90 - Wto 30 Sie, 2011 16:06

Cieszę się bardzo :)
Olaf - Pon 05 Mar, 2012 17:16

halo slask :)
czy na slasku jeszcze sie jada kluski slaskie? :P
mnie dzis napadlo, nie chcialem z mrozonki i sam zrobilem, fota przed gotowaniem i juz na talerzu :) tylko sos mialem z torebki chinski, ale i tak smakowalo :)




AdiN - Pon 05 Mar, 2012 17:22

Mam takie same talerze na działce :mrgreen:
A kluski są w sumie prawie co niedziela :D

Olaf - Pon 05 Mar, 2012 18:12

nastepnym razem zapodam grzybowy sos, bo chinski to tu srednio pasuje, ale w sklepie na dole nie mieli grzybowego :P
gr0siek - Pon 05 Mar, 2012 18:15

z chinskim sosem?! ;D to profanacja!

Kaj mosz modro kapusta i rolada?

Olaf - Pon 05 Mar, 2012 18:17

eee, grosiek, ty myslisz ze mam pare godzin wolnego w kuchni ? :P
sam sie dziwie ze mi sie chcialo bujac z ziemniakami, potem na stolnicy kleic... a nie z mrozonki kupione :P a co do sosu...no sam sie bez bicia przyznalem, ze srednio to sie komponuje, ale pozostawalo albo na sucho wpitalac, albo leciec do marketu ladny kawalek :P na nastepny raz bedzie grzybowy :D

gr0siek - Pon 05 Mar, 2012 18:24

ciemny pieczeniowy ;D


ja ostatnio jadłem pyzy z mięsem z Aviko i były bardzo dobre! ;D mimo, ze mrożonki to pychotka ;D

Sysiu - Pon 05 Mar, 2012 18:59

Kluseczki sląskie pyszota, moja mama też czasem robi z sosem grzybowym, palce lizac :D ale wszystko robi sama a nie mrożonki
pawel_zal - Wto 06 Mar, 2012 08:23

a żymlok na północy Polski znacie? ;D
dawidczaju - Wto 06 Mar, 2012 15:44

Co Wy same kluski z sosem wcinacie? :D U mnie obowiązkowo zawsze do tego rolada i kapusta ;)
Olaf - Wto 06 Mar, 2012 19:46

żymloka nie znam....

jak mialbym jeszcze sie pie.... w dzien powszedni w miecho i surowke to bym sobie zamowil chinczyka na wynos :P moze w week tak bym zrobil, ale w dzien powszedni?? :mrgreen:

Olaf - Nie 11 Mar, 2012 15:38

męska zupa pieczarkowa :)



dlaczego meska? bo szybka i ostra :P

ja akurat lubie prawie kazda zupe z kartofelkami, a nie makaronem, wiec najpierw ziemniaczki w kosteczke, troche wloszczyzny, pieprz, ziele angielskie, lisc laurowy i kostki rosolowe knorra. jak sie gotuje zajmujemy sie pieczarkami, obieramy, kroimy w drobne plasterki czesc, w grube druga czesc, na patelni szklimy cebulke na maselku, wrzucamy pieczarki , najpierw minutke pod przykryciem, potem na malym ogniu juz bez. pod koniec dokrecamy na oko pieprzu z mlynka, lepiej wiecej niz mniej, wywalamy wloszczyzne, a dorzucamy calosc z patelni, jeszcze pare minut gotowania. w tym czasie troche maki i smietany 18 do zupy mieszamy, wlewamy pare lyzek zupy do tego, zeby wlane od razu nie spowodowalo sciecia smietany, po czym calosc do gara i za minute gotowe, smacznego :mrgreen:

Makowiecki - Nie 11 Mar, 2012 19:33

A czemu zielenine wyrzucasz? ;) Ale ogólnie to wporzo :) Chociaż aż taka szybka to nie jest, zależy od wprawy kuchmistrza :mrgreen:
Olaf - Nie 11 Mar, 2012 19:39

zeby selery, pory nie skrzypialy w zebach albo zeby nie uwazac przy nalewaniu zeby nie wlecialo do talerza. marchewka i pietrucha tez mila nie jest :P
najdluzej z tego gotuja sie ziemniaki, ale ze to zupa to pokrojone w nieduza kostke nie potrzebuja jak cale pol godziny ;)

Olaf - Sob 25 Sie, 2012 14:44

hm... chyba sobie jutro zrobie :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=6RyulerTP1A

Olaf - Pon 27 Sie, 2012 21:52

masa do nalesniczkow na jutro gotowa ;)
cukier puder i maslo ukrecone w makutrze z dodatkiem napoleona :mrgreen:



a na koniec najprzyjemniejsze - wylizywanie z palucha reszty masy. a dlaczego z palucha? ciekawe kto zna odpowiedz? :roll: :mrgreen:

carl123 - Pon 27 Sie, 2012 22:19

Nom Panowie jak tak sobie poczytam ten temacik to nie mogę być gorszy i troszkę wykorzystać mój wyuczony zawód :mrgreen:
Może was zaskoczę jakimś fajnym daniem :lol:

Olaf - Pon 27 Sie, 2012 22:28

a odpowiedz na pytanie wyzej znasz, skoro twoje zawodowe? :mrgreen:
carl123 - Pon 27 Sie, 2012 22:34

ja zawsze wylizuje z palucha bo z palucha najlepiej smakuje :mrgreen:
Bo potem jak już jest wszystko gotowe i przygotowane do podania to już nie smakuje tak jak w trakcie roboty, ja czasami nawet nie skończę jakieśpotrawy robić a już jej nie ma :D

Olaf - Pon 27 Sie, 2012 22:41

zla odpowiedz :mrgreen:
miales makutre kiedys w rekach? :roll:

carl123 - Pon 27 Sie, 2012 22:51

Olaf ty kucharza posądzasz o to że nigdy nie pracował na takim sprzęcie :mrgreen:

No ale każdy lubi co innego :D

Olaf - Pon 27 Sie, 2012 22:56

bo zapytany nie odpowiedziales prawidlowo :mrgreen:
nadal brak odpo. ciekawe czy ktos z was mlodych zna na to pytanie odpowiedz ;)

AdiN - Wto 28 Sie, 2012 10:30

Olaf, to powiadasz że zapraszasz na obiad? :D
Olaf - Wto 28 Sie, 2012 14:09

jak dasz rade to prosze :) wlasnie sie smaza nalesniczki :)

a z makutra chodzilo o to ze cala wewnetrzna powierzchnia ma wybrzuszenia, wlasnie po to zeby dobrze utrzec w niej, ale jesli ktos zechce lyzka zebrac reszte masy to mu sie nie uda bo masa zostanie w tych zaglebieniach, dopiero jadac wokol paluchem mozna wybrac mase do czysta z zaglebien. kto mial makutre w rekach ten to wie :mrgreen:
widac malo wiedzy jest w mlodych, fast food i do przodu :mrgreen:

Olaf - Wto 28 Sie, 2012 14:47

zachcialo mi sie przed nalesniczkami czegos jeszcze wiec szybciutko sobie zrobilem wodzionke :mrgreen:
AdiN - Wto 28 Sie, 2012 15:50

Królowa Śluńskich zup? ;)
gr0siek - Wto 28 Sie, 2012 15:58

makutra? Nie znałem tego :) I nigdy nie widzialem. A dzisiaj jadlem baarszczyk od Oliwki pyszny ;)
Olaf - Wto 28 Sie, 2012 17:26

makutra z bliska http://pl.wikipedia.org/w...=20060901141452
widac rowki? ;)
jak zapytasz Oliwke to pewnie bedzie wiedziec co to ;)


tak, zajebiaszcza ślunska zupka :) i szybko sie robi.

lenart - Wto 28 Sie, 2012 17:31

Zulu gula pieprz gówno i cebula :lol:
Olaf - Wto 28 Sie, 2012 17:33

tak lubisz? :mrgreen:
stif - Wto 28 Sie, 2012 18:18

A mi zachciało się gofrów i narobiłem ich ze 30 . A jak je upiekłem to przypomniałem sobie że tydzień wcześniej zrobiłem dzem z aronii i dawaj do piwniczki.
Dzem na gofry ,na to bita śmietana i uczta że ho ho

Sysiu - Wto 28 Sie, 2012 18:23

Stif jak byłem nad morzem z znajomymi to też kupiliśmy sobie gofry ale były nie dopieczone jakieś i zaproponowałem, że zrobimy sami i zrobiliśmy tydzień temu z bitą śmietaną, ananasem i brzoskwiniami . Zabrakło startej czekolady ale cóż następnym razem się dorzuci.
Olaf - Wto 28 Sie, 2012 18:29

zjadlem 3, ale masa jest na tyle ciezka maslo i cukier plus napoleon, ze tego juz nie dam rady teraz :roll:



na jutro propozycja zupy ogorkowej, w kamionce ogoreczki malosolne przeszly juz w kiszone, trza z 5 wyjac zetrzec na tarce i wsad do zupki juz jest poza reszta skladnikow :mrgreen:

Olaf - Sro 26 Wrz, 2012 21:33

dosalem dzis od znajomych 60 jajek :shock: co z tym zrobic, na twardo, na miekko, jajecznica, omlet, sadzone, ale 60?
wiec napadlo mnie na jajka faszerowane w najprostszym przepisie.
ugotowalem 20 na twardo, potem najostrzejszy noz do przeciecia na pol po ostygnieciu i wydlubania lyzeczka jajka ze skorupki, tak zeby jej nie zniszczyc, same jajka trzeba posiekac nozem dosc drobno



posiekalem sporo szczypiorku oraz troche natki pietruszki, nie za duzo, bo pietrucha zdominuje smak, na to kilka plastro masla jak najtlusciejszego, a nie wodnego :P maselko jest po to zeby skleilo calosc ,sol i pieprz i mieszamy dokladnie calosc





powstala mase trzeba upchnac lyzeczka do polowek skorupek troszke dociskajac, ale tak zeby nie potrzaskaly skorupki, obtoczyc w tartej bulce i gotowe. moze w takiej postaci stac w lodowce. zeby zjesc trzeba na patelnie maselko i na malym ogniu podsmazac masa do patelni. ladnych kilka minut az i skorupka bedzie goraca. i jesc :P
ja juz mam dosc roboty, zaczne od jutrzejszego sniadania :)
przy robocie sporo czasu schodzi, bo trzeba ostroznie, ale ja lubie jesc jajka w takiej postaci :)



smacznego ;)

carl123 - Sro 26 Wrz, 2012 21:39

olaf właśnie przypomniałeś mi jak ja właśnie w ten sposób robiłem jajka w szkole na zaliczenie :mrgreen:
trochę się wtedy kurwów narzucało przy przekrawaniu, ale wyszło spoko z tego co pamiętam :lol:

Olaf - Sro 26 Wrz, 2012 21:41

ja robie jak mam okazje, a lubie takie wlasnie, tylko zeszlo mi prawie 2 h :roll:
ale na troche zarelka jest :) rano skocze po swieze buleczki plus maselko i... potem sie nie bedzie chcialo pracowac z pelnym brzuchem :lol:

carl123 - Sro 26 Wrz, 2012 22:01

och świeże bułeczki, na szczęście mam do nich dostęp przez praktycznie całą dobę, a jak w nocy do piekarni tatę zawiozę to zawsze jakąś babeczkę dostanę albo pizzerkę, albo jakieś lepsze smakołyki prosto z pieca :mrgreen:
lenart - Sro 26 Wrz, 2012 22:17

carl123 napisał/a:
bółeczki, :


kolego bułeczki tak jak dupeczki się niekreskujeczki :lol:

carl123 - Sro 26 Wrz, 2012 22:19

no a pani w szkole mówiła, że dyktanda są ważne, no ale ja wiedziałem lepiej, no i teraz ci co pisali dyktanda wiedzą lepiej :lol:
lenart - Sro 26 Wrz, 2012 22:19

carl123 napisał/a:
to zawsze jakąś babeczkę dostanę albo pizzerkę, albo jakieś lepsze smakołyki prosto z pieca :mrgreen:


dobrze że nie ...... do ust :lol:

Olaf - Sro 26 Wrz, 2012 22:19

a ja osobiscie wole babeczke, hm...taka żywą :mrgreen:
carl123 - Sro 26 Wrz, 2012 22:26

chłopaki, no bez przesady z tą waszą interpretacją, no kurcze tylko o jednym myśleć to jest sztuka, i wszystko z jednym kojarzyć, ja się nie wam dziwię bo ja sam lepszy nie jestem :lol:

No ale babeczka babeczką, żeby jeszcze wisienki i otworek na swoim miejscu miała i wtedy taką babeczkę można lukrem spokojnie dla smaku oblać :bananki: (oczywiście taką żywą, napisałem żeby Pan lenart miał trochę śmiechu, no i Pan Olaf też przy okazji ) :D

lenart - Sro 26 Wrz, 2012 22:28

ja sie rzadko kiedy śmieję
carl123 - Sro 26 Wrz, 2012 22:34

to szkoda, bo znowu ja to czasami aż w nadmiarze, zwłaszcza gdy czasami poczytam sobie niektóre posty na forum :rotfl:
Olaf - Czw 27 Wrz, 2012 00:28

w leb ci carl doloze jak bedziesz do mnie przez "Pan" lecial :hniah:
carl123 - Czw 27 Wrz, 2012 04:19

no to Olaf już wiem co robić jak będę chciał cię trochę podenerwować :hniah:

Nie no żartuję oczywiście, bo przecież chyba nie będę cię specjalnie denerwować :lol:

Olaf - Wto 16 Paź, 2012 20:42

no to danko na dzis, piersi kurczaka w potrawce :)
czas wykonania okolo 30 min.
filet z piersi tniemy na kawalki i podsmazamy na oleju, mozna posypac przed wlozeniem na patelnie przyprawami jakie kto lubi :) wiadomo ze "kurzęce" piorunem sie podsmazaja, schabowy by pare razy dluzej sie smazyl



podsmazone wywalamy na talerz, w tym samym oleju dusimy (czyli pod przykrywka) pokrojone w kostke : papryke i cebule, jak juz sa prawie zrobione wrzucamy pokrojony w kostke pomidor bez skorki, wciskamy pare zabkow czosnku, ja dorzucilem jeszcze posiekane listki bazylii prosto z krzaczka, sol, pieprz, mieszamy i dusimy az sie zrobi taka potrawka



w to wwalamy podsmazonego kurczaka i podgrzewamy , voila. wrzucamy na talerz.



jedna uwaga, papryke kroimy w naprawde drobna kostke :)

feniqs - Sro 17 Paź, 2012 19:19

nie no kurde Olaf aż mi się jeść zachciało;d
Olaf - Sro 17 Paź, 2012 19:42

a ja niestety dzis skonczylem caly zapas potrawki...
trzeba jutro cos wykminic znowu z żarełka ;)

carl123 - Sro 17 Paź, 2012 20:52

no ja wczoraj zrobiłem sobie kotlety z piersi kurczaka, ale wyszły mi takie po mistrzowsku, takie dosłownie rozpływające się w ustach i takie delikatne :mrgreen:
Dzisiaj znowu zrobiłem kotlety mielone które również wyszły niesamowite, już nie pamiętam jak dawno mi aż tak dobre wyszły, no a jutro na objad mama jakąś zupkę zrobiła, bo mnie nie było w domku po południu i nic nie mogłem zrobić.

A na weekend będę robił pieczeń z karkówki, więc jakiś reportażyk myślę że zrobię, właśnie dla tego jutro muszę pojechać kupić trochę peklo-soli i strzykawkę do nastrzyku mięsa. Ale jestem pewny że wyjdzie super. Zawsze wychodzi smaczna taka ale nie taka jaką bym sobie wymarzył, dla tego muszę użyć troszkę doświadczenia zdobytego w masarni i wtedy wyjdzie Boska (mam nadzieje że taka wyjdzie) :lol:

piotreek - Pon 22 Paź, 2012 09:50

Ostatnio mnie naszło i klka dni mordowało sałatka z pierożkami tortelini wiec zrobiłem. Dobrze ze bierdonka jest tak blisko bo w bloku obok :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



Składniki:
1 opak pierożków tortelini z miesem
4 średnie pomidory pokrojone w grubszą kostke :D
30 dag szynki w plastekach pokrohonej w kostkę
2-3 ząbki czosnku zalezy jaka ma byc moc
majonez aby to wszystko połączyc

Olaf - Pon 22 Paź, 2012 10:08

łooo, juz wiem co zjem na sniadanie po pracy :) tylko ja wrzuce z pol glowki czosnku ;)
piotreek - Pon 22 Paź, 2012 10:24

Olaf jak dobrze pamietam to chyba jadłes kiedys u nas ta sałatkę :D
Olaf - Pon 22 Paź, 2012 10:49

jadlem :mrgreen: ale sam jeszcze nie robilem, bedzie okazja ;)
Makowiecki - Pon 22 Paź, 2012 11:37

No Olaf kurczakens wygląda zacnie, a ilość też widzę słuszna hehehehe :mrgreen:
Ja będę robił niebawem coś ciekawego więc moze uda mi się jakieś focisza urezać ;)

Olaf - Sob 27 Paź, 2012 14:42

dzis fotek nie robilem bo wizualnie zadna rewelacja, ale zupka pieczarkowa, kotlety mielone wg przepisu Marka Niedzwieckiego (co ja sie naszukalem w swojej dziurze sosu sambal...) i kisiel z kupionych wczoraj zurawinek, mniam :)
Durszlak - Sob 27 Paź, 2012 14:50

a cóż to ten sos sambal? Brzmi ciekawie :D
Olaf - Sob 27 Paź, 2012 15:11

http://www.ostrakuchnia.pl/content/view/205/62/
Olaf - Sro 07 Lis, 2012 18:35

tez potrawka z kurczaka, ale z dodatkiem musztardy dijon. nie polskiej a la dijon, tylko z prawdziwa francuska, zapewniam ze polska nawet nie lezala kolo tej francuskiej :P no i salatka jak lubie


Olaf - Wto 13 Lis, 2012 17:39

dzis podajemy mielone...
pierwsza ze smazenia, widac jak degustuje :P na drugiej juz komplet, ziemniaczki czekaja na ugotowanie, salatka z pomidorka czeka, kotlety tez...


Draqila - Wto 13 Lis, 2012 18:59

Olaf ja Cię kiedyś zasztyletuje i pójdę przez Ciebie siedzieć! Nudzi CI się chyba... :P
AdiN - Wto 13 Lis, 2012 19:09

tą sałatkę z pomidorów bym z chęcią wszamał :)
Jason - Wto 13 Lis, 2012 19:15

Olaf, robisz zmaki :mrgreen:
Olaf - Wto 13 Lis, 2012 19:17

sorki draqila, ale sie nie nudze, tylko robie podstawy przezycia czyli jedzenie :) juz wiekszosc pozarta przeze mnie i mlodego. reszta mielonych jutro na zimno na kanapke, albo na cieplo jeszcze raz na obiad...
Jason - Wto 13 Lis, 2012 19:20

olaf wyslij taka paczke do nas na slask :mrgreen:
Olaf - Wto 13 Lis, 2012 19:26

hm... raczej nie doszloby w dobrym stanie, juz sa w lodowce do jutra :P
a wy tam jadacie pizze, kebaby i inne barachła :P

Jason - Wto 13 Lis, 2012 19:33

oj olaf ja dzis robilem sobie piers z kurczaka ziemniaczki i mizeria wiec nie jadamy samych pasci no chyba ze nie ma czasu :mrgreen:
Olaf - Wto 13 Lis, 2012 19:34

a to sorki ;)
piers z kurczaka masz troche wyzej w potrawce :mrgreen:

Olaf - Wto 13 Lis, 2012 19:36

co to kurka tylko ja wstawiam fotki?
ruszyc kupry, jak cos fajnego zrobicie to wstawiac foty :D

Makowiecki - Wto 13 Lis, 2012 22:13

Dobra...to jedziemy :P Ostatnio się porwałem na...
Kurczak cytrynowy po Kreteńsku ;)


Jak widać ;)
Kurczak odpowiednio marynowany i pieczony (w startej skórce cytryny i soku), do tego kasza jęczmienna perłowa + troszkę curry, oraz po lewej stronie talerza pieczona cukinia, a na niej czosnkowe puree. TADAM ;)
Ostatecznie Ela mi pomagała więc można powiedzieć, że produkt wspólny ;)

Olaf - Wto 13 Lis, 2012 23:24

dlugo trza w marynacie? zeby nie przedobrzyc i zeby mnie potem nie skwasilo? ;)
Makowiecki - Wto 13 Lis, 2012 23:52

2 godziny ;) my dalismy na cala noc i.troche przesadzilismy :p
Olaf - Sro 14 Lis, 2012 00:54

o to mi chodzilo, zeby nie przegiac :mrgreen:
to gdzies kolo weeka bede sie w to bawil ;)

Olaf - Nie 18 Lis, 2012 15:29

proste danko. z niczego w zasadzie.
pare parowek kroimy w talarki i podsmazamy na lyzce oleju. kroimy cebule w pioka, dorzucamy, pare min dusimy( czyli pod przykryciem), 2 pomidory obieramy ze skorki, ciapiemy na kawalki, dorzucamy, dusimy az sie pomidory rozpadna, sol, pieprz i koniecznie przyprawa prowansalska. gotowe.


Sysiu - Nie 18 Lis, 2012 18:48

Wygląda apetycznie , szkoda że wczoraj tego nie zrobiłeś to bym sobie na śniadanie upichcił :D
Olaf - Nie 18 Lis, 2012 19:32

a moze deserek?
w knajpie za prl na deser byla albo galaretka, albo krem sultanski. wybralem to drugie.
pol literka smietanki kremowki ubijamy z lyzka-dwiema cukru pudru. mozna mikserem tylko ostroznie zeby sie nie zwarzylo, mozna trzepaczka, praca dla miesni jak znalazl, najlepiej w waskim a wysokim naczyniu, bo przez pierwsze pare minut chlapie na boki, dodatkowo mozna nie uzywana reka przykryc z wierzchu, ja specjalnie calosc wstawilem do kuchennego zlewozmywaka :P to jest jakies 25 minut dobrej pracy, ciaglej, bez dluzszych przerw. ostatnie 5 minut to szybkie zgestnienie do konsystencji, no wlasnie takiego kremu, ciezko wyjac trzepaczke a po wyjeciu zostaje na trwale taki obrazek kregow.



nastepnie dzielimy na dwie czesci, do jednej wlewamy kielonek rumu i wsypujemy gorzkie kakao, po czym mieszamy lyzka, ostroznie wlewac alkohol, zeby sie nie zwarzylo



teraz na dno bezy, stanowczo lepsze by byly takie "plackowate", a nie male ze sladami wyciskania, ale u mnie tylko takie byly w sklepie. do bialej dodajemy namoczone wczesniej rodzynki. no i nakladamy ciemna warstwe, na nia jasna.



pare uwag, robilem pierwszy raz wiec ciezko bylo mi wymierzyc jak podzielic i do ilu naczyn wkladac, teraz juz wiem, ze na 4 anie 6 byloby lepiej, a na ciemna warstwe przeznaczyc wieksza czesc, bo lege artis to warstwa ciemna- jasna-ciemna- dekoracja z jasnej. nastepnym razem bedzie lepiej, bo juz wiem.
no i smak dowolny, wiecej kakao-mniej, wiecej rodzynek-mniej, wiecej cukru pudru do smetany-mniej. no i zjada sie stanowczo za szybko w stosunku do przygotowania :P
milych eksperymentow ;)

zpoa - Nie 18 Lis, 2012 19:54

Nie no teraz mi apetytu narobiłeś...mniamuśne :P
Olaf - Nie 18 Lis, 2012 20:20

po to jest ten post. zaproponuj pusi, zeby sie zabawila :) albo sam sprobuj.

no i prosze o jakies nowe przepisy/fotki :D

Olaf - Sob 01 Gru, 2012 00:31

moze zupka-potrawka chinska?

najpierw piers kurczka tniemy w paski, podsmazamy na oleju. gotujemy jednoczesnie bulion, moze byc i z kostki rosolowej. a w malym garnku moczymy grzybki mun, wciagna wode wiec trzeba jej sporo.



jasna czesc pora kroimy w slupki, rowniez marchewke i czerwona papryke i podsmazamy na oleju po kurczaku, od czasu do czasu polewamy sosem sojowym, ja mialem ciemny dlatego calosc sciemniala nieco, grzyby po kwadransie namoczenia gotujemy drugi kwadrans, a po wylowieniu kroimy w paski.



i teraz do bulionu wrzucamy kurczaka, warzywa podsmazone, grzybki pokrojone, dorzucamy bambus z puszki i gotujemy kwadransik.



gotowe.
trzeba teraz ugotowac makaron nitki, wrzucic troche na talerz i zalac zupka :)
mozna przy ostatnim gotowaniu dorzucic jakas chinska przyprawe o ile wszyscy jedzacy dadza rade ostremu smakowi, mozna tez zjesc tak jak jest bez przypraw. smacznego :mrgreen:

Olaf - Sob 01 Gru, 2012 12:58

cholerka, zostaly mi jeszcze namoczone grzybki mun i pol puszki bambusa, wiec zrobilem sos slodko-kwasny do makaronu chinskiego, do tego kurczakens ten wczesniej pokazywany, bedzie czad :mrgreen:
Olaf - Sob 01 Gru, 2012 15:26

matko i corko, ale czadowa zupa, tak dobrej jeszcze nigdy nie zrobilem :D :D :D
Sysiu - Sob 01 Gru, 2012 23:03

A ty jak zawsze ochoty narobisz a podzielić sie to nie ma komu :P
Olaf - Sob 01 Gru, 2012 23:06

ty tez mozesz cos zrobic i sie podzielic fotkami i opisem, na pewno wyprobuje :)
Sysiu - Sob 01 Gru, 2012 23:19

Ja w kuchni to najlepiej gofry, naleśniki, zapiekanki, lasagne i pizze robie nie licząc standardu czyli jajecznica i woda na herbatę :P Moja Ilonka mimo, że sie uczy dopiero jest dobrą kucharką i mnie rozpieszcza w tej sprawie np obiecała mi teraz zrobić placki po węgiersku. Kojarzysz zapewne o co kaman.
Olaf - Sob 01 Gru, 2012 23:41

doskonale :D ilonke zreszta tez ;)
Makowiecki - Nie 02 Gru, 2012 15:06

Olaf czyli rozumiem, że w sumie taka zupa trochę bo zalewa rzadka tak?
Placki po węgiersku miotą po całości jeśli są dobrze zrobione ;)

Olaf - Nie 02 Gru, 2012 15:57

Makowiecki napisał/a:
Olaf czyli rozumiem, że w sumie taka zupa trochę bo zalewa rzadka tak?
Placki po węgiersku miotą po całości jeśli są dobrze zrobione ;)

mowisz o tym sosie slodko-kwasnym? dosc rzadkawy, ale mozna odparowac bez przykrycia i sie zagesci byle tylko nie przypalic ostatecznie.
a zupa chinska? jak zupa, plywaja w niej te wszystkie rzeczy, ale musi byc miejsce jeszcze na talerzu na makaron i wtedy tez musi byc konsystencja zupy, a nie drugiego dania :) , zawsze jak za gesta wyjdzie mozesz dowalic pol litra wody i jedna kostke rosolowa, smak sie nie zepsuje.

Olaf - Nie 02 Gru, 2012 20:55

nie dorzucilem makaroniku chinskiego w sosie slodko- kwasnym, wiec uzupelniam brak :mrgreen:


Olaf - Nie 09 Gru, 2012 10:17

ej, jakies odpady jecie, czy fastfoody? wstawiac mi tu cos :mrgreen:
czy mama albo zona robi a wy tylko konsumujecie? do roboty :P

Sysiu - Nie 09 Gru, 2012 10:52

No ja ostatnio szamałem te placki o których mówiłem :P Placek ziemniaczany z sosem w którym była wołowina , papryka i inne pysznosci :D 4 zjadłem ale pyszota :D Ale ja nie robiłem to jak mam zrobić fotorelacje :D Na pewno będę sie domagał żeby jeszcze raz były :D
Olaf - Nie 09 Gru, 2012 10:59

sam nic juz sobie nie robisz?
mieszkasz z ilonka i ona wszystko robi? :P
no i tylko placki na codzien? ;)

Draqila - Nie 09 Gru, 2012 11:08

Zdjęcia nie mam (niestety mój brat + Maciek = wszystko znika, zanim się obejrzę), ale polecam bo pycha:

Sałatka z paluszków krabowych

Skład:

paczka paluszków krabowych (kroimy w talarki)
makaron "mini mini kolanka" (gotujemy na tak pół twardo, ja daję ok pół paczki)
3-4 jajka na twardo (kroimy w średnią kostkę)
kukurydza
zielony ogórek (kroimy w paski)
ananas z puszki
dużo szczypiorku (ja daję duży pęczek)
sól, pieprz, curry, majonez

Jak ktoś lubi, można dodać świeżą kolendrę. Sałatka najlepsza jest na drugi dzień. :>

Smacznego. :>

Olaf - Nie 09 Gru, 2012 11:17

ooo, wracajac z pracy kupie czego nie mam :)
te paluszki krabowe to co to? w sloiku, puszce, mrozonce, jakos nigdy mi sie w oczy w sklepie nie rzucilo choc pewnie dlatego ze jak robie zalupy to lece po to czego potrzebuje i wiem gdzie lezy na regale...

Pusia - Nie 09 Gru, 2012 12:26

u nas dziś tradycyjny "polski" obiad
rosół
ziemniaczki, żeberka w sosie, gotowana marchewka :)

AdiN - Nie 09 Gru, 2012 12:26

Sysiu, zwykły "placek po bytomsku" polecam śmietanę jeszcze dodać :D
Sysiu - Nie 09 Gru, 2012 12:34

Była smietana ale mi nie podeszło i zjadłem bez :P
Draqila - Nie 09 Gru, 2012 12:42

Olaf napisał/a:
ooo, wracajac z pracy kupie czego nie mam :)
te paluszki krabowe to co to? w sloiku, puszce, mrozonce, jakos nigdy mi sie w oczy w sklepie nie rzucilo choc pewnie dlatego ze jak robie zalupy to lece po to czego potrzebuje i wiem gdzie lezy na regale...



Paluszków krabowych szukaj tam gdzie ryby, w chłodni. W Biedronce są zafoliowane tak jak np... ser biały.

Ważny jest makaron, musi być drobniutki.

Olaf - Nie 09 Gru, 2012 12:46

łoki, dzieki, ciekawe czy w mojej wsi beda, ale poszukam :)
Olaf - Nie 09 Gru, 2012 19:16

no coz, dzis takie cos bylo http://kotlet.tv/pieczone...ka-szybki-obiad

tylko z uwagi na to ze nie-mlode kartofle to faktycznie musialy 1,5h posiedziec...


KociaPsocia - Nie 09 Gru, 2012 20:41

A ja dziś zrobiłam pierś z kurczaka w curry z warzywami na parze.
Pierś pokrojona jak na schabowe, optoczona w przyprawie "delikat" plus duużoo curry , w bułce w jajku i na patelnie, po opieczeniu jeszcze pod przykrywka sobie dochodziła. A na parze w takim urządzeniu) mieszkanka mrożona z fasoli, marchewki, troszke broków i kalafiora.
calość potem wylądowała na resztkach po kotletach czyli odrobina tłuszczu i bułki tartej.
Najedliśmy się jak mopsy.
A na kolację... kanapki z pokrojoną piersią z obiadu z pomidorkiem, cebulką, papryką i na to natka pietruszki.

A wczoraj na kolację: bułka cienko pokrojona, na to odrobina ketchupu, do tego zeszklona na patelni cebula z szynką i ząbkiem czosnku i na to wszystko pomidor w kostkę. Na wierz plaster sera i do piekarnika. Podawane z sosem czosnkowym.

A ostanio na mega szybki obiad: makaron świderki z szynka i cebulką z patelni i starty ser na wierzch , zalane to wszystko sosem beszamelowym i zapieczone pod przykrywką.
A zazwyczaj na tygodniu to nie mam czasu gotować niestety;(

Olaf - Sro 02 Sty, 2013 17:34

Sysiu napisał/a:
No ja ostatnio szamałem te placki o których mówiłem :P Placek ziemniaczany z sosem w którym była wołowina , papryka i inne pysznosci :D 4 zjadłem ale pyszota :D Ale ja nie robiłem to jak mam zrobić fotorelacje :D Na pewno będę sie domagał żeby jeszcze raz były :D


kris, do tej pory placka nie bylo??? :shock:

Sysiu - Sro 02 Sty, 2013 18:48

No tak jakos wyszło :P
Olaf - Sro 02 Sty, 2013 19:30

eeeeh. widze ze aktywnosc ci spada. niedlugo wszystko ci opadnie i ilonka pozytku miec wogole nie bedzie, wymieni cie na nowszy model :lol:
Sysiu - Sro 02 Sty, 2013 20:46

Olaf nie na wszystko mam czas :) Sesja się zbliża a w tym roku też obrona
Olaf - Sro 02 Sty, 2013 21:04

etam... nie uwierze ze siedzisz i ryjesz nonstop...
KociaPsocia - Sro 02 Sty, 2013 21:14

A ja ostanio robilam moje ulubione danie, no może jedno z ulubionych: Makaron świderki z serem żółtym, szynką i cebulą:)
Makaron ugotować, szynke i cebulę zesmazyc na patelni, dodać makaron z odrobiną wody z makaronu , na całość zetrzec ser i zapiec pod przykrywką chwile:)
Pycha!!! a robi się w 10 min:)

Olaf - Sro 02 Sty, 2013 21:23

hehe, wiem :mrgreen:
9 grudnia dawalas przepis ;)

Makowiecki - Sro 02 Sty, 2013 21:52

Kris nie pierdol ;) Jakbyś chciał to byś zrobił ;) Przestań na moment marszczyć freda i do garów :mrgreen:
KociaPsocia - Czw 03 Sty, 2013 06:40

Olaf napisał/a:
hehe, wiem :mrgreen:
9 grudnia dawalas przepis ;)


Masakra , ale jestem monotematyczna:D

Sysiu - Czw 03 Sty, 2013 07:12

heh :) Ostatnio z racji świąt robiłem moje ulubione grzybki pokrojone w paski w mące i pare innych potraw. Był jako taki podział obowiązków w rodzinie :P A jak u was szły przygotowania do świąt ?
Olaf - Czw 03 Sty, 2013 07:32

to gdzie te grzybki??
ja bylem u rodziny wiec nic nie bylo na chacie robione. robie za to prawie codziennie obiadek mniam, mlody sie uparl po raz kolejny na dzis na chinska zupke. wczoraj wieczorem gar ugotowany, cos na drugie wymysle jak dzis bede po pracy

Olaf - Czw 03 Sty, 2013 19:22

makooooo, ela, wstawcie znowu cos, brak mi inspiracji ;)
lucas_yas - Czw 03 Sty, 2013 19:54

Olaf specjalnie dla Ciebie - moja sałatka z krewetkami. Na sylwestrze generalnie chwalili i prosili o przepis, więc chyba dobra

przepis

Olaf - Czw 03 Sty, 2013 20:11

hm... smakowicie wyglada. czyli musze do biedrony skoczyc. a musztarde mam akurat oryginal prosto z francji - dijon. bedzie gut :)
przyznam ze do biedronki chadzam raz na jakis czas jak mnie napadnie po kilogramowy kubelek serka waniliowego , podobno na sernik. ze 2 razy zrobilem taki na zimno z galaretka, ale w zasadzie to ja go wyzeram z kubelka lyzka stolowa :) taki sam jak danio waniliowy tylko taniej wychodzi i nie ma stresa ze otwieram juz czwarte danio, tu kubelek jest duzy i nie widac ze sie zzarlo pol kilo na poczekaniu :mrgreen:

Sysiu - Czw 03 Sty, 2013 20:34

To jak już sie trzymamy sałetek to dobra jest sałatka "gyros"
Potrzebne:
-ogórki konserwowe
-kukurydza z puszki
-cebula
-jarzynka
-filet z kurczaka
- Przyprawa gyros
-kapusta pekińska
-majonez
-ketchup (najlepiej taki co sie kończy)

Wykonanie banalne:
Kapustę pokroić w jak najcieńsze paski.
Ogórki konserwowe pokroić w kosteczkę.
Cebule jak najcieniej, dużo jej nie potrzeba mi starcza jedna malutka jak za dużo się da będzie ją za bardzo czuć.
Filet pokroić w kosteczkę i usmażyć aż się zarumieni ja wole spróbować czy już dobry, na końcu posypać przyprawą gyros tu już według uznania bo jeden woli ostrzejsze drugi łagodniejsze.
Ketchup ja używam do tego włocławka, jak jest trochę na dnie opakowania dodaje do niego majonez i mieszam wstrząsając, ile to trzeba robić empirycznie aż kolor mieszanki będzie mniej więcej różowy.

Sałatkę robi się warstwami . Bierzemy głęboką miskę na dno układamy trochę pokrojonej kapusty i posypujemy połową łyżeczki jarzynki na to układamy cebule, kukurydze, ogórki , kurczaka i na końcu polewamy mieszanka ketchupu i majonezu, potem znowu od początku na to kapusta i tak dalej :)
Nie podaje dokładnych ilości bo to nie jest ciasto tu każdy robi według uznania :) Ja kukurydze i ogórki na każdą warstwę wale w ilości około 4 łyżek stołowych reszta to wiadomo cebulki trochę, kruczka trochę i co ważne nie żałować ketchupu i majonezu musi dobrze przykryć składniki.
Mojej Ilonce bardzo posmakowało i zrobiliśmy taką samą u niej to szybko zniknęła jak domownicy spróbowali :D
W internecie przeważa wersja żeby zrobić jedną warstwę i nawalić tego od groma ale przekładana jest lepsza ;)

Olaf - Czw 03 Sty, 2013 20:35

jak pisalem 20 pare minut temu to mnie napadlo na cieple danie obiadowe, rzecz jasna kurczak bo pare razy szybciej niz jakies miecho. i juz zabieram sie do jedzenia, najdluzej sie gotowaly ziemniaki, dwadziescia pare minut :mrgreen:


Makowiecki - Czw 03 Sty, 2013 21:03

No my mamy teraz chwile przestoju ale moze w najblizszym.czasie porwiemy sie na cos ciekawego to sie zrobi przepis.

Ps. Ostatnio java mi sie skrzaczyla wiec wyczyscilem cala przegladarke cookies i inne badziewia i wcielo mi login i haslo do konta YT :/ mam nadzieje z sobie przypomne...

Olaf - Sro 09 Sty, 2013 16:19

dzis serwujemy kapusniaczek :mrgreen:
uwielbiam dobra zupke, wtedy i 3 michy wtrzachne i brak miejsca na drugie danie :mrgreen:
boczek zeskwarkowany, kapustka podgotowana, wrzucona do wloszczyzny z mieskiem i kielbaska. cebulka podsmazona na tluszczu z boczku, kartofelki osobno sie gotuja. zaraz wrzuce je do zupy i zaczne biesiadowac :mrgreen:



zajefajna wyszla :) dwie michy wchloniete, mysle nad trzecia :P

Pusia - Pon 11 Lut, 2013 19:01

Cannelloni z mięskiem mielonym :) mniaaam


1/2 kg mięsa mielonego ( najlepiej 3/4 ponieważ 1/2 kg na całe opakowanie makaronu nie wystarczyło)
cebula
kukurydza
pieczarki
czosnek
ziarenka smaku, bazylia, oregano i co tam jeszcze chcecie ;) ja dodałam jeszcze do całości startego sera żółtego, co by się miedzy nimi "kleiło"

sos beszamelowy na dno naczynia ( lub sos serowy Knorra )

Pomidory (puszka lub karton) wymieszałam z oregano i bazylią doprawiając odrobiną soli
możesz użyć gotowego sosu ze słoiczka ale to nie to samo.

Górna warstwa to starta mozzarella z odrobiną goudy

Sysiu - Pon 11 Lut, 2013 19:04

Rozumiem że mielone mieso jest zmieszane z pieczarkami kukurydzą.... i nadziane do makaronu ?
Pusia - Pon 11 Lut, 2013 19:11

nie inaczej, cała pierwsza część składników idzie do makaronu :)

[ Dodano: Pon 11 Lut, 2013 19:19 ]
zapiekanka makaronowa z warzywami:
szybka i prościutka w robieniu

składniki to:
makaron
warzywa na patelnię Hortex'u
piersi z kurczaka (moi panowie nie króliki ... samej zielenizny nie jedzą)

piersi obsypane przyprawą do kurczaka podsmażamy na patelni

gotujemy w międzyczasie makaron

podsmażamy warzywa (dodałam ziarenka smaku) i całość mieszamy

górę posypujemy serem (starta mozzarella lub zwykły żółty) i do piekarnika

Olaf - Pon 11 Lut, 2013 19:26

a to smakowicie wyglada. a jakie te warzywka na patelnie?
bo gdzies od roku jest nowa seria warzyw na patelnie z hortexu. i kolorystycznie i wewnatrz tez. wczesniej byly takie co sie nazywaly "z koperkiem" ale jako jedyne mialy oprocz koperku tak 1/3 ziemniaczkow i 1/3 pieczarek plus troche warzywek. i to bylo danie na szybko samo w sobie, a w tej aktualnej serii nie ma takiej z ziemniakami i pieczarkami i zadne z nich nie moze przez to posluzyc jako samodzielne danie tylko jako dodatek do czegos.

Sysiu - Pon 11 Lut, 2013 19:29

To ja polecam to link Pyszota !
Pusia - Pon 11 Lut, 2013 19:32

w tych warzywkach też były ziemniaczki :)
składników dokładnie nie pamiętam ... w Tesco kupione i jak dobrze pamiętam to z serii "pewniak" za 6 zł opakowanie.

Olaf - Pon 11 Lut, 2013 19:40

to musze poszukac...

sysiu, bys sie wstydzil :mrgreen: samemu zrob, a nie rozrabiaj chemicznych badziewi z torebki. smak moze i super, ale ile glutaminianow i innych badziewi.
to tak jak sos pomidorowy do makaronu z torebki do rozrobienia, albo swoj zrobiony , a to proste. cebulke przesmazasz na maselku delikatnie, wrzucasz pare pokrojonych pomidorkow i dusisz. aktualne pomidory nie maja tego smaku, ale juz niedlugo, jak zmiekna i sie taka pasta zrobi wciskasz ze 2 zabki czosnku, potem najmniejszy sloiczek koncentratu dla gestosci i koloru, dodajesz przyprawy srodziemnomorskiej i soli, jak jeszcse zgestnieje wywalasz na makaron. i wiesz co masz na talerzu...

Pusia - Pon 11 Lut, 2013 20:06

wątek "sałatki"
na każdą imprezę u siebie czy idąc w gości obowiązkowo na półmisku przygotowana jest
SAŁATKA Z POREM

robi się ją błyskawicznie

składniki:
por (średniej grubości, o dziwo cienki najlepszy :P )
ser żółty
szynka konserwowa
puszka: ananasa, kukurydzy, czerwonej fasoli
majonez

pora kroimy w talarki
ser i szynkę w kostkę
fasola (odlana i przepłukana pod bieżącą wodą)
ananas w kostkę pokrojony, gotowy z puszeczki, ląduje do miseczki :)
nie zapominamy o dodaniu kukurydzy
całość mieszamy z 2-3 łyżkami majonezu .... ja dodaję odrobinę soku z ananasów

NIE DODAJEMY soli, nie dodajemy pieprzu

Ostrzeżenie: po kilku godzinach bądź na drugi dzień ciężki "klimat" może zapanować ale i tak uważam, że warto :ok:

Olaf - Pon 11 Lut, 2013 20:13

pusia, cienszy por jest ostrzejszy w smaku, szczegolnie biala czesc. ja do mojej chinskiej zupy uzywam tylko tej bialej czesci, cale zielone laduje w koszu na smieci ;)
Olaf - Czw 14 Lut, 2013 19:55

na jutro szybka zageszczona zupka zrobiona, fota jutro, bo nie chce mi sie juz laczyc kablami fotopstryka do kompa.
czas jakies 20-25 minut :P
tniemy z paru porow na krazki i na pol te krazki - czesc biala i troche zielonej, ale nieduzo. podsmazamy na maselku zeby sie zeszklil (nie moze zbrazowiec) i wrzucamy do zagotowanego rosolku z kostki , to samo powtarzamy z nieduza cebulka, obieramy i kroimy w grubsza kostke kartofelki i do srodka, jak beda juz prawie ugotowane, pieprz i galka muszkatolowa do smaku, po czym jeden dlugi prostokatny serek topiony z szynka wrzucamy po kawalku zeby sie szybko rozpuscil. jesli wyjdzie nam za ostra nie dolewamy wody tylko lycha-dwie smietany do srodka, oczywiscie tak zeby sie nie zwarzyla- to chyba kazdy wie jak to zrobic. i wsio.
zupka dosc sycaca, o specyficznym smaczku pora, zageszczona serkiem i nie trzeba sie napracowac. mniam :)
wogole por to niedoceniane u nas warzywko, a u chinczykow podstawa lub jako dodatek do polowy chyba dan, ale w wiekszosci z udzialem sosu sojowego, sezamowego, czy arachidowego, do tej zupy akurat nie ma to zastosowania.
ale na week mlody sobie znowu zazyczyl chinska zupe, chyba go zagonie do krojenia marchwi i pora w slupki, bo to najbardziej pracochlonna czesc przy tej zupie...

AdiN - Czw 14 Lut, 2013 19:57

Olaf, polecam dodać do tego pieczarki i mielone :)
Jedna z moich ulubionych zup :D

Olaf - Czw 14 Lut, 2013 20:04

co mielone? do zupy, czy mielone na drugie danie? :roll:
AdiN - Czw 14 Lut, 2013 20:19

Normalnie do zupy, co by samej wody nie jeść ;)
Olaf - Sro 20 Lut, 2013 18:31

mniam wyszlo...
karkoweczka podsmazona, zeby sie pory zamknely, a potem duszona, idealna na drugie danie albo w plasterkach na kanapke :D tutaj z ziemniaczkami, polane sosem i ogoreczki kiszone wlasnej produkcji :D



a ile fajek przy takiej robocie wychodzi.... :hyhy:


Pusia - Nie 24 Lut, 2013 11:18

Carbonara w domowym wydaniu :)

składniki:
Boczek wędzony 300 g (względnie parzony)
2 średnie cebule
2 żółtka
Śmietanka 30 % ok 400 ml
Parmezan
Oregano
Makaron - spagetti

Na patelni podsmażamy cebulkę aby się zeszkliła, następnie dodajemy pokrojony w paseczki boczuś

Całość zalewamy śmietanką, wrzucamy 2 żółtka. Doprawiamy parmezanem oraz oregano


Zawartość patelni mieszamy z ugotowanym makaronem


Smacznego

AdiN - Nie 24 Lut, 2013 12:14

Pusia, zapraszasz na następny raz? :mrgreen:
Pusia - Nie 24 Lut, 2013 12:29

AdiN, to takie proste, że sam dasz rade ;)
AdiN - Nie 24 Lut, 2013 12:34

Ja chce żyć! :P
Pusia - Nie 24 Lut, 2013 12:57

hihihi
bardziej "łopatologicznie" rozpisać się tego nie da ;)

UWIERZ w siebie ;)

Draqila - Nie 24 Lut, 2013 20:01

Carbonara najlepsza jest z makaronem tagiatelle, albo pene ;) i jest PYCHA!

JA wczoraj robiłam tagiatelle ze szpinakiem i fetą! mniam!

Olaf - Pon 04 Mar, 2013 16:28

dzisiaj stek z cebulka. szybsze i latwiejsze niz zwykly kotlet mielony, nie trzeba bulki namoczonej w mleku, nie trzeba cebulki do srodka. miącha sie zmielone mieso, jajko, pieprz, jakies przyprawy do miesa mielonego. bez soli. rozdeptac na takie placki i smazyc na oleju, dopiero usmazone przed podaniem na talerzu sie soli, albo soli sie cebulke najpierw podduszona, a potem przysmazona, ktora sie uklada na steku.
a do tego reszta z sobotniego grilla. i zalegam, bo brzuch mi peka :mrgreen:


Sysiu - Pon 04 Mar, 2013 16:33

Na drugim foto sie steki zamieniły w kiełbasę ? :D
Olaf - Pon 04 Mar, 2013 16:58

na drugim jako dokladka po pozarciu stekow - kielbacha z sobotniego grilla jak juz napisalem :P
Kodin5 - Nie 17 Mar, 2013 10:25

Moje szybie i ulubione danie. Gotowany ryż podsmażam z jajkiem. Dodaję warzywa mix z torebki mrożonki i do tego sos słodko kwaśny
Pusia - Nie 17 Mar, 2013 17:41

Lasagne :)


Składniki:
mięso mielone
cebulka
ser żółty
makaron do Lasagne
sos serowy Knorra
sos bolognese (ja zawsze robię sama - pomidory z puszki + oregano z bazylią, sól)

mięsko z cebulką podsmażamy na patelni
ze wg na małe naczynie żaroodporne całość robiona w blaszce ;)
makaron - sos - mięsko - ser - makaron .... itd

Pyszotka

Olaf - Nie 17 Mar, 2013 18:00

a... lazania jest super, ale nigdy mi nie wychodzi, za to kumpela ma wprawe, wiec mam gdzie chodzic podjesc jak robi :D
Sysiu - Nie 17 Mar, 2013 20:51

Lasagne jest bardzo prosta do zrobienia ale i pyszna ! Ja zamiast sosów leje sok pomidorowy.
Olaf - Nie 17 Mar, 2013 20:57

wiem ze dosc prosta, ale nie umiem trafic, albo za twarda, albo za bardzo ciapowata mi wychodzi, wiec nie trenuje tylko inne rzeczy robie ;)
Sysiu - Nie 17 Mar, 2013 21:10

Mi ostatnio kolega polecił to http://wizaz.pl/kulinaria...i-wielki-pierog muszę zrobić :D
AdiN - Nie 17 Mar, 2013 21:10

muszę babcię namówić żeby zrobiła :D
Strasznie lubię ciągnący się ser! :D

Draqila - Pon 18 Mar, 2013 16:59

Obiadek na dziś..

Tagiatelle z sosem śmietanowo-serowym z kurczakiem i szpinakiem. Zdjęcia nie ma, bo nie zdążyłam zrobić bo zjedzone. :mrgreen:

Olaf - Wto 26 Mar, 2013 00:44

powtarzam sie, ale nie moglem sie opanowac.
dodam ze "przyprawa 5 smakow" zmienia smak steka na jeszcze bardziej pozytywny ;)
tylko nie przesadzic z przyprawa ;)


Olaf - Sro 03 Kwi, 2013 22:10

zupa paprykowa, choc nie sezon, a papryka jest kolo 4 zl za sztuke :mrgreen:



do gara woda z kostka rosolowa plus pokrojone w kosteczke ziemniaki. w tym czasie na oleju szklimy cebulke, dorzucamy do gara, wciskamy zabek-dwa czosnku, na ten sam olej wrzucamy pokrojona w kosteczke papryke, wskazane 3 kolory, ale w warzywniaku nie bylo zielonej, wiec jest czerwona i zolta. podduszamy pod pokrywka, potem posmazamy bez pokrywki, nie za ostro. wrzucamy do gara. na ta sama patelnie pare pomidorkow bez skorki w kosteczke, rozgniatamy widelcem, chwile podduszamy i do gara. gotujemy do miekkosci, do smaku sol, pieprz i oregano, najlepiej swieze, moze byc tez z torebki. uwaga, nie przesadzic z oregano, bo caly smak zupy zginie. smacznego :mrgreen:

Sysiu - Czw 04 Kwi, 2013 15:33

Jakoś nie wygląda zachęcająco :P Mnie ostatnio Ila zrobiła kebaba w cieście w całości od podstaw znaczy jedynie ciasto gotowe kupione, jakoś inaczej to nazwała ale podobny skład, a na deser rogaliki własnej roboty :imprezachilli:
Olaf - Czw 04 Kwi, 2013 15:50

nie wierze :P gdzie foto? wczoraj to ja zrobilem pletwe rekina w sosie konwaliowym, tylko baterii nie mialem w aparacie, a teraz juz zjedzone :lol:

w sumie ma przede wszystkim smakowac, a nie wygladac, ale fakt ze jak ladnie wyglada to i lepiej smakuje, niestety nie bylo w warzywniaku zielonej papryki, a ta zaolta specjalnie sie nie wyroznia kolorystycznie w calosci :-?

Pusia - Czw 04 Kwi, 2013 19:24

potwierdzam :P ja tą płetwę jadłam, była wyborna :P
Sysiu - Pią 05 Kwi, 2013 05:30

Tak dobre było, że nie zdążyłem zdjęcia zrobić :P Ale następnym razem zrobię :P
Olaf - Pią 05 Kwi, 2013 06:13

wystarczy wyjac telefon i strzelic foto, jakies 15 sekund ;)
Sysiu - Nie 07 Kwi, 2013 13:11

Prosze Olaf żeby nie było, że nic nie robie :D Dziś na obiad przyszykowałem pizze :P Właśnie się piecze :D

Durszlak - Nie 07 Kwi, 2013 13:47

o Ty Draniu, a właśnie mam na taką mega chętkę :D
Sysiu - Nie 07 Kwi, 2013 14:15

Pal padline i wpadaj na spota do Płocka to dostaniesz :P
Pusia - Nie 07 Kwi, 2013 14:35

Sysiu napisał/a:
Prosze Olaf żeby nie było, że nic nie robie :D Dziś na obiad przyszykowałem pizze :P Właśnie się piecze :D
[url=http://imageshack.us....th.jpg]Obrazek[/URL]


nooooooooooooooo
proszę proszę ... baaaardzo apetycznie wygląda :)
mniaaam

Olaf - Nie 07 Kwi, 2013 14:39

po tylu gadkach w koncu cos ;)
Pusia - Nie 07 Kwi, 2013 15:14

hahaha a u mnie dziś "miała" być kasza z kotlecikami i pieczareczkami w sosie śmietanowym ;)
ale z racji urzędowania na forum, będą ziemniaki zamiast kaszy .... garnek z kaszą przypalony upsssss hahahaha

Olaf - Nie 07 Kwi, 2013 15:17

zagotuj wode z garscia kwasku cytrynowego. potem lekko zejdzie :)
Pusia - Nie 07 Kwi, 2013 15:19

już zagotowałam wodę z proszkiem do prania ;) perfekcyjna pani domu hahahah ;)
Olaf - Nie 07 Kwi, 2013 15:21

bedzie wiecej plukania gara po proszku, ale efekt podobny :mrgreen:
Pusia - Nie 07 Kwi, 2013 15:24

next time wypróbuję ;)
Olaf - Pon 08 Kwi, 2013 16:44

poniewaz malo sie dzieje to dzisiejszy obiadek sprokurowany w godzinke.
po lewej u gory garnek z kartofelkami do zupy i drugiego, po prawej gar z grochowka. z grochu luskanego wiec nie musi sie moczyc iles godzin, na patelni steki, potem na tym oleju podsmaze cebulke. oczywiscie steki obowiazkowo z przyprawą 5 smaków :)



z bliska



i drugie na talerzu, po lewej porcja mlodego, po prawej moja, roznia sie tym ze ja do groszku dodaje ciutek majonezu, a on nie lubi tak



tak bylo 8 minut temu, teraz juz pozarte :P

pablo_111 - Pią 12 Kwi, 2013 17:30

No to może i jak się pochwalę co tam od czasu do czasu zjem dobrego. Otóż jakiś rok temu w tej samej obsadzie czyli : Ja, Renia, siostra Reni z chłopakiem byliśmy w tej karczmie i jadłem dokładnie to samo danie czyli "schab ze śliwkami", powiem że miodzio ta karczma, na dole zamieściłem link do ich strony, jedzenie mają kosmos dlatego wróciliśmy w to miejsce około 2 tyg temu :mrgreen:
__
__

http://www.ochodzita.com.pl/index.htm

Olaf - Pią 12 Kwi, 2013 18:06

porcja jak dla drwala :)
i zupka w chlebku?

Pusia - Pią 12 Kwi, 2013 18:48

woow ale mi smaka narobiles. wyglada rewelacyjnie
:-)

pablo_111 - Pią 12 Kwi, 2013 18:55

jest to żurek w chlebie, wygląda i smakuje rewelacyjnie, ja zmieściłem tylko schab ze śliwkami oblany żółtym serem oraz zestawem surówek, na to wlałem 0,5L piwa i na tym koniec....poległem
Olaf - Pią 12 Kwi, 2013 18:58

bo nie jestes drwalem :P
a ja sie biore za robienie zarcia na week.
mlody zamowil zupe chinska, do tego moja potrawka z kurczaka.

Pusia - Pią 12 Kwi, 2013 20:59

ja dzis zrobilam moim panom zarelko mojej babuni :-)

kiedys wojna teraz swiatowy kryzys hihihi

przepis i foto jutro :-)

Olaf - Pią 12 Kwi, 2013 21:05

czekamy :mrgreen:
Pusia - Pią 12 Kwi, 2013 21:32

takie pospolite zarelko, ale moj synus przepaada za ta potrawa .... proscizna ale mniam posilek
Sysiu - Sob 13 Kwi, 2013 09:27

Mmmmm Pablo faktycznie wygląda smakowicie ! Smaka narobiłeś niezłego :P
Olaf - Sob 13 Kwi, 2013 09:58

a ja dzis kociolek cyganski, wstawie foty nim bedzie pozarte :P
dusi sie na miniaturowym ogniu


Pusia - Nie 14 Kwi, 2013 09:59

obiecane i słowa dotrzymuję :)


Kartoflak ;)

2 kg ziemniaków
boczek - choć ja tym razem dodałam podsmażoną kiełbasę
2-3 cebule
3 jajka
sól i pieprz

z ziemniaków odlać nadmiar wody.

boczek/kiełbasę podsmażamy razem z cebulą, dodajemy do startych ziemniaków (jak na placki ziemniaczane) dodając jajka, sól i pieprz.
Całość pieczemy w piekarniku - trochę dłużej niż ja to zrobiłam ... wierzch za mało przypieczony, powinien być bardziej złocisty ;)

Olaf - Nie 14 Kwi, 2013 10:07

aaa, kartoflaczek dobra rzecz :)
Pusia - Nie 14 Kwi, 2013 10:23

mówisz, że znany i lubiany ? ;)
Olaf - Nie 14 Kwi, 2013 10:30

pielegniarki w osrodku czesto dosc robia na obiadki, nawet do pracy przynosza, stad znam danie, sam probowalem, choc nie robilem, bo... jestem miesozerne zwierze, co widac na zlotach i majowkach. grill, kielba, karkowka, miecho, nawet bez pieczywka, od tego sie tyje :P
w domu tez na sniadanie z pol kilo baleronu w plasterkach bez chlebka i jest dobrze :mrgreen:

Ted - Nie 14 Kwi, 2013 13:25

Olaf napisał/a:

w domu tez na sniadanie z pol kilo baleronu w plasterkach bez chlebka i jest dobrze :mrgreen:

Qrna, Olaf, aż tyle?? ;) Gdzie to mieścisz?
Musisz mieć ekstra szybką przemianę - materii oczywiście.
Ze szpitala wypisali mnie dość szybko i niespodziewanie, nie zdążyłem zawiadomić wszystkich że wyszedłem. Godzinę po wyjściu przyjechała w odwiedziny córka, i pyta pielęgniarki, gdzie jestem? Pielęgniarka nie kojarzyła po nazwisku, a w końcu mówi" aaa, to ten chudy taki! to godzinę temu wyszedł..." :D
Niektórzy żyją aby jeść, a inni jedzą aby żyć. ;) :)

Olaf - Nie 14 Kwi, 2013 14:20

ba... jestem po prostu miesozerny. pol kg to nieduzo. zupy na obiad masz kolo 0,4.
jeden browar to 0,5. wagowo tyle samo... choc moj starszy majac 78 lat ma mniejszy brzuch niz ja teraz :roll: :-?

Ted - Nie 14 Kwi, 2013 15:53

Olaf napisał/a:
ma mniejszy brzuch niz ja teraz :roll: :-?

A co to jest "brzuch" ?? ;)

Olaf - Nie 14 Kwi, 2013 16:17

to co czasem zwą "miesniem piwnym" :mrgreen:
Sysiu - Nie 12 Maj, 2013 07:42

Co prawda nie mam zdjęć z moich i Ilusi wypieków, ale to co dwie strony temu pokazywałem http://wizaz.pl/kulinaria...i-wielki-pierog już dwa razy zrobiliśmy tylko bez cukini i posypywania go rozmarynem i wyszedł przepyszny. Jak według przepisu miało być 4 sztuki to my robiliśmy mniejsze i wychodziło 8-10 sztuk. Pierwszym razem kto tyle zje. Ja dwa, Ila dwa i już pełni, ale domownikom zasmakowało i szybko zniknęły :D Jak robiliśmy wczoraj drugi raz to usiedli z nami w kuchni i czekali na szamę :P :P :P
pablo_111 - Nie 12 Maj, 2013 09:39

Pieróg calzone był moim przysmakiem przez bardzo duży czas, pod zakładem pracy miałem pizzerię Avanti i opychałem się tym setki razy, teraz niestety nie ma tej pizzerii w okolicy i już dawno nie jadłem.....

Kriss gotuj gotuj , przyszła żona będzie miała pomoc w kuchni :mrgreen:

Sysiu - Nie 12 Maj, 2013 11:33

Pablo to zrób sam to wcale nie takie trudne :P
Olaf - Sro 22 Maj, 2013 17:09

dawno nie gotowalem, bo byl upal. dzis sie po deszczu schlodzilo wiec potrawka ala chinska

troche oleju na patelnie i pokrojone w kostke papryki, w paski marchewka, posiekana cebulka, namoczone i pociete grzybki mun oraz pedy ananasa - najpierw dusimy, a potem zdejmujemy pokrywke i podsmazamy.



potem zalewamy fixem knorra sos slodko-kwasny doprawiony cekrem i octem i pare minut podgrzewamy jeszcze



w tym czasie makaronik taotao wrzucamy do gara, zalewamy goraca woda i na 5 minut zakrywamy, po czym odcedzamy. a potem zarzucamy sosem makaronik i tniemy jak leci :)



przy okazji zielarnia w doniczkach na oknie, choc do tej potrawy tego sie nie dodaje ;)


Pusia - Sro 22 Maj, 2013 17:16

Olaf, niezła ta Twoja zielarnia :D
konopii tam tylko brak hahaha czy skrywasz gdzieś pomiędzy :P

ja ostatnio ciacho piekłam: kremóweczki od Delecty :P

Olaf - Sro 22 Maj, 2013 17:19

rozne bazylie i tymianki. tylko :mrgreen:
Pusia - Sro 22 Maj, 2013 17:24

ciiiicha woda :P
Olaf - Sro 22 Maj, 2013 17:40

oj... nie mam specjalizacji w slodkim... a wszamaloby sie deserek... :roll:
Pusia - Sro 22 Maj, 2013 17:48

z Delectą Ci się upiecze :P prościzna :D czytasz, robisz i masz
Makowiecki - Sro 22 Maj, 2013 20:28

No Olaf wygląda zacnie. Widzę, że się lubujesz w takich orientalnych smakach ;)
Ja kiedyś bym chciał sobie w Indiach pójść do jakiejś knajpy takiej zwyczajnej i zarzucić sobie ich specjałami. Syf jak cholera z wyglądu, ale wszyscy żyją :P

Pusia - Sro 22 Maj, 2013 20:58

tylko czy Twoje jelita to przetrawią ? :D
Olaf - Sro 22 Maj, 2013 21:22

lubie chinczyki, meksyki,indie.
pod tym wzgledem na bardzo wysokim poziomie jest massala we wrocku http://masala-grill.com/menu/menu-grill.html#menu
a ty masz chyba niezla nie tak daleko od siebie http://www.gastronauci.pl...buddha-katowice

Olaf - Czw 23 Maj, 2013 17:18

niby juz bylo, ale ze zamiast groszku mozna juz dac pieknego malinowego pomidorka -bo juz sa- to i kolorystycznie jest inaczej ;)


Pusia - Czw 23 Maj, 2013 17:38

ja dziś też mam powtórkę z rozrywki. Synek kartoflaczka zamówił ;)
Makowiecki - Czw 23 Maj, 2013 20:44

musze koniecznie sprobowac w takim razie. Sushi Olaf jadles? tak nawiazujac do japonskiej kuchni jeszcze. W kato jest Sakkana sushi bar to sie nazywa bodajze, bylismy tam z Ela na rocznicy, zostawilismy gruby hajs ale wyszlismy zadowoleni ;) maja zajebiste wino sliwkowe i oryginalna sake tez bardzo dobre
Olaf - Czw 23 Maj, 2013 22:12

jadlem, na szczescie w dobrej knajpie, ale jakos na powtorki nie mam checi, jestem miesozerne bydle, widac to na zlotach, karkowka, kielbacha, w ostatecznosci kurczak w domu, ale dlatego ze szybciej sie robi niz miecho. ;)
Olaf - Nie 02 Cze, 2013 16:52

to dzis kuchnia z poludnia czyli lazania ;)

najpierw kroimy w drobna kostke duza cebulke, wciskamy w zaleznosci od upodoban 2 lub wiecej zabki czosnku i podsmazamy na oliwie z oliwek. jak sie to juz stanie wrzucamy jakies pol kilo zmielonego mieska, najlepiej z szynki, a nie jakiejs lopatki czy czegos podobnego, po czym podsmazamy do zaniku koloru surowego mieska.



nastepnie sparzamy kilka ladnych pomidorkow, najlepiej malinowych. czemu naciecie na krzyz? latwiej zdjac skorke po sparzeniu :P kroimy drobno i razem z sokiem wwalamy do mieska, solimy, pieprzymy, mozemy dorzucic bazylie i oregano, albo po prostu ziola prowansalskie, przykrywamy i dusimy jakies pol godzinki, po czym na pre minut odkrywamy zeby nadmiar plynu odparowal, ale nie za duzo !



w miedzyczasie scieramy na tarce serek zolty, ja scieram pol na srednich, a pol na duzych oczkach, smarujemy maslem naczynie zaroodporne i przygotowujemy beszamel, ktory nie tak latwo zrobic dobrze. ze 2 lychy masla topimy w garnuszku, ustawiamy maly plomien, wsypujemy ze 2 lyzki stolowe maki i mieszamy na jednolita mase podsmazajac na zlotawy kolor. ustawiamy najmniejszy do osiagniecia plomien i wlewamy powoli ze 3/4 szklanki mleka, szybko przyprawiamy - sol, pieprz, odrobina sproszkowanej galki muszkatolowej - i mieszamy caly czas, masa gestnieje, po czym zdejmujemy z ognia. uwaga, w miare stygniecia sos bedzie jeszcze bardziej gestnial.



no i teraz ukladamy warstwe makaronu do lazanii na dnie. kiedys byl tylko taki ktory trzeba bylo wstepnie ugotowac i zostawic w wodzie zeby sie nie kleil, teraz sa takie ktore nie wymagaja wstepnego gotowania. na makaron ukladamy warstwe mieska z sosem, posypujemy startym serkiem i smarujemy beszamelem, po czy kolejne warstwy, ilosc zalezna od glebokosci naczynia, na wierzch ostatnia warstwa makaronu, smarujemy reszta beszamelu i posypujemy reszte serka. przykrywamy naczynie i zapiekamy w piekarniku jakies pol godzinki na 180'C. ja za cholere nie moglem znalezc pokrywy, wiec ostatnia warstwa wyszla na chrupko, a nie na miekko. bede musial przeszukac kuchnie, ale jak byla pora wstawiania do piekarnika to nigdzie pod reka nie znalazlem...



no to milej zabawy bo trzeba troche sie napracowac, ale danko jest bardzo sycace, taka porcja jak u mnie to 2 osoby przezarte leza do gory swinstwem na wyrze i czekaja az sie ulozy w brzuchu :mrgreen:

Sysiu - Nie 02 Cze, 2013 18:03

Robiło sie lazanie pare razy dobra sprawa :D Ja robie ciut inaczej bo kupuje makaron te duże rurki i nadziewam je miesem i zalewam sokiem pomidorowym i na to ser
Makowiecki - Nie 02 Cze, 2013 19:27

Myśmy wczoraj robili ;) Syci fest bo w końcu 0,5 kg mięcha ;) dość tłuste ale zajebiste.
Olaf - Nie 02 Cze, 2013 20:12

to dlaczego nikt sie nie pochwalil fotexami? :P
akumulatory w aparatach nie naladowane? :mrgreen:

Makowiecki - Pon 03 Cze, 2013 13:20

Jeszcze na dziś mi został kawałek więc fotę ustrzelę ;)
gr0siek - Wto 04 Cze, 2013 00:09

Przy lizanii warto pamiętać, żeby ta ostatnia warstwa beszamelu szczelnie przykrywała całość ,bo makaron potem jest twardy :(
Olaf - Wto 04 Cze, 2013 00:17

albo przykryc pokrywka naczynie zaroodporne ;)
Makowiecki - Wto 04 Cze, 2013 18:34



Tak to leciało ;) troszkę klapnięta ;)

Pusia - Wto 04 Cze, 2013 19:23

uuuuuuuuu Panowie, mega pozytyw :D
to, że Papa kucharz pierwsza klasa to już wiem, ale że z kolegi Maka taki zdolniacha .... proszę proszę

A ja tam zrobiłam Tagiattelkę z sosem serowym i kurakiem :D
piersi kurczaka w zalewie się troszkę pomoczyły
później na Teflonce się podsmażyły
w tym samym czasie ugotowany makaronik i mięsko zalane sosem serowym, doprawionym parmezanem i śmietaną
no i szamanko ready

a dla mojej szanownej młodzieży: Kurczak w fixie do Kebaba z fryteczkami

Olaf - Wto 04 Cze, 2013 20:21

z czego zalewa? :roll:
Pusia - Wto 04 Cze, 2013 20:37

łolej Panocku, przyprawa do kurczaka i jaka tam mi przyprawa jeszcze w łapki wpadła - pełna improwizacja była hahaha
Olaf - Wto 04 Cze, 2013 20:38

a, to tak jak ja sobie robie zalewe do karkowki na zloty ;) tylko tam najmarniej z 15 skladnikow... :mrgreen:
Pusia - Wto 04 Cze, 2013 20:40

blado na patelence wyszło ale zjedzone wszystko, i się nie pochorowaliśmy - tzn że nie najgorzej wyszło
gr0siek - Wto 04 Cze, 2013 20:56

My z Oliwką uwielbiamy ten przepis:
http://kuchnialidla.pl/pr...zowana-marchwia


Olaf - Wto 04 Cze, 2013 21:00

ooo, rybka w koncu ;)
hm. ciekawie wyglada, musze zrobic. jakies kruczki w przepisie, czegos wiecej, mniej, dluzej na ogniu, krocej, czy dokladnie wg przepisu?

gr0siek - Wto 04 Cze, 2013 21:10

Po pierwszym razie juz bedziesz wiedzial jak zrobić pod siebie :D Generalnie trzymałem się przepisu i dobrze zrobiłem bo smak jest cudowny! Kwaśny sosik z cebulką, słodka marchewka i lekko ostra rybka :D Wskazówka jest taka, zeby marchewkę robić w miarę dużym naczyniu, żeby szybko płyn odparował. Może o tym każdy wie, ale ja rzadko robiłem taką marchewkę i za pierwszym razem trochę się niecierpliwiłem jak marchewka ciągle pływała ;D
Pusia - Wto 04 Cze, 2013 21:24

ryyyybcia :) mnaaaam ja też zrobię
Makowiecki - Sro 05 Cze, 2013 16:21

Jak zdrowo i dietetycznie nie poznaje Cie :D hahaha ;)
Pusia, wraz z Żoną przygotowaliśmy to dzieło :P

Zresztą dobra, dorosłem do tego momentu :P
Kurczak Cytrynowy po Kreteńsku ;)
http://www.youtube.com/watch?v=CsfQOzd_V9Y

Olaf - Sro 05 Cze, 2013 16:34

ja to juz znam :)
doskonale danie :D

Makowiecki - Sro 05 Cze, 2013 16:41

Hehehe ;) Kurde musimy się zmobilizować i znowu coś skręcić ;) Być może wkrótce coś sie uda ;)
gr0siek - Nie 30 Cze, 2013 12:30

Dzisiaj na obiadek wspominany ... nie bylo pstrąga łososiowego ale byl łosoś ;)
do tego puree z ziemniaczków i najlepsza marcheweczka + sosik za który Oliwka dałaby... się pokroić ;)
Jak skończymy wrzucę foto!

Olaf - Nie 30 Cze, 2013 12:44

no to czekam. w miedzyczasie pod formule 1 zjem swoj obiad, zeby sie nie obslinic przed jedzeniem patrzac na foty :mrgreen:
Makowiecki - Nie 30 Cze, 2013 13:04

Zajumałem mu z fejsa :P

Smaki mi zrobiliście fest na łosia bo wygląda zacnie!

gr0siek - Nie 30 Cze, 2013 13:28

nie wrzuciłem jeszcze bo lezymy i nie możemy się ruszyć ;)

pycha! przepis jest chyba stronę wcześniej. Mako ten biały sos jest ideał do tego dania!

Pusia - Pon 01 Lip, 2013 09:24

o ja cież pinkole jakie żarełko mniaaaaaaaaaaaaaaaaam i się uśliniłam patrząc na tą focię
Olaf - Pon 01 Lip, 2013 09:32

do tej pory lezy i odpoczywa po jedzeniu? :P
mniamusne. a kto to bardziej robil, oliwka czy ty? ;)

gr0siek - Pon 01 Lip, 2013 20:44

Mam kilka fotek z prac :)

Oliwka zaciągnięta do pracy :P


Tylko sól, pieprz i pieprz cayenne :)


No i miejsce pracy :D

Olaf - Pon 01 Lip, 2013 20:47

czemu fotki sie nie powiekszaja?
Sysiu - Pon 01 Lip, 2013 20:48

kliknij continue to the media :)

Wygląda bardzo apetycznie :mrgreen:

Olaf - Pon 01 Lip, 2013 20:49

no fakt :roll:
AdiN - Pon 01 Lip, 2013 21:13

Mina Oliwki powalająca :lol:
Olaf - Pon 29 Lip, 2013 15:12

pora na konfiturki ;)

wisienki wydrylowane, syrop zrobiony, wisnie wrzucone, 3 kolejne dni sie warzylo :mrgreen:
po czym czesc do sloikow, do reszty dorzucilem cukier waniliowy i cynamon i jeszcze dzien gotowania. ta druga czesc wyszla taka zaje..... ze ide dzis zebrac jeszcze i jeszcze dorobic takich z dodatkami :)


Idonka - Pon 29 Lip, 2013 20:09

pełen szacun! Moje zdolności kulinarne są na znacznie niższym poziomie wtajemniczenia.. :)
Olaf - Pon 29 Lip, 2013 20:13

idonka, to jest latwe. tylko sporo zabawy w drylowanie , reszta prosta jak barszcz ;)
Idonka - Pon 29 Lip, 2013 20:18

no nie wiem... zdolności kulinarnych nie odziedziczyłam wiec próbowac nie będe bo konsumenci moich wyrobów mogliby nie przeżyc :)
zpoa - Wto 30 Lip, 2013 04:47

No no widzę smerfojagody przygotowane a sok z gumijagód papcio zdiełał ?.............a aaa! przecie to ...bajki mi sie potaśtały ..... :mrgreen:

[ Dodano: Wto 30 Lip, 2013 05:50 ]
Olaf napisał/a:
do reszty dorzucilem cukier waniliowy i cynamon i jeszcze dzien gotowania
i bimber gotowy :mrgreen: a padosz żeś nie trunkowy ...
Olaf - Wto 30 Lip, 2013 06:11

kto o czym to o czym :mrgreen:
cynamonowka ci sie marzy? ;)

Olaf - Wto 17 Wrz, 2013 19:00

cos dla pusi, pierwszy z brzegu sklep u mnie ;)


Makowiecki - Wto 17 Wrz, 2013 19:54



Dla tych co nie mają fejsa.
Lasagne ze szpinakiem i mięskiem ;)

Olaf - Wto 17 Wrz, 2013 20:43

cholerka, a obiecalem sobie ze nie bede podjadal po nocy, ide cos wsunac :mrgreen:
a na jutro kupilem placki tortillowe, cos sie wykmini :roll:

Pusia - Wto 17 Wrz, 2013 21:05

Olaf napisał/a:
cos dla pusi, pierwszy z brzegu sklep u mnie ;)

[url=http://images62.foto...2em.jpg]Obrazek[/URL]


mojej psiółce w jednym z osiedlowych sklepów udało się trafić i już raz Olafowym sosem czosnkowym chłopaków uraczyłam :mrgreen: cena 5 zeta :evil:
Widzę, że u Ciebie znacznie tańszy. I mam pomysła, co zlot będziesz mi na zapas przywoził hahahaha

Sysiu - Sro 18 Wrz, 2013 07:07

Ze szpinakiem lasagne nie próbowałem ale potrawa pyszna :D a czym zalałeś ? sokiem pomidorowym ze sklepu czy własnej roboty ?
PRADIUCH - Sro 18 Wrz, 2013 12:14

makowiec ze sklepu eheheh on sam robił zapytaj Eli
:rotfl: może nie do końca pomidorowy ale ahahahahha

Makowiecki - Sro 18 Wrz, 2013 20:26

Sysiu beszamelem i sosem własnej roboty pomidorowym ;)
Olaf - Pią 20 Wrz, 2013 16:59

dlugo byla cisza w temacie to moze cos wrzuce, zachcialo mi sie zapiekanki serowo-ziemniaczanej.
kroimy ziemniaczki w cieniutkie plasterki, wrzucamy do gara, w drugim mieszamy pol na pol smietanke 18 i mleko, zalewamy ziemniaczki, sol i pieprz.



gotujemy 15 minut. w tym czasie odpalamy piekarnik na 220'C i scieramy na tarce jakis ostry smakowo serek zolty, po czym smarujemy maslem zaroodporne naczynie. mozna cos przy okazji popijac, ja popijam jak widac prosto z lodowki :P



wywalamy calosc z garnka na naczynie, posypujemy startym serem i wstawiamy do piekarnika na jakies 40 minut, az bedzie zrumieniona skorupka z sera



wlasnie sie zapieka, wiec mam czas napisac. ale jak sie zrobi to robie foty, zajadamy z mlodym po czym go odwoze na impreze za miasto, wiec te fotki beda troche pozniej ;)

pare uwag, im ciensze plasterki ziemniakow tym lepiej sie podgotuje. nie zalowac soli pieprzu, bo mleko ze smietanka zlagodza te smaki i sie potem okaze ze za malo przyprawione. a serek zolty nie jakis gumowo lagodny, tylko ostry np cheddar.
i jeszcze jedno, ziemniaczki w tym smietanowo-mlecznym sosie w garnku mieszac, bo inaczej plasterki na dnie przywra do gara i sie przypala, wtedy sie robi niesmaczne

Sysiu - Pią 20 Wrz, 2013 17:09

Robiłem różne zapiekanki ziemniaczane ale żadna nie przypadła mi do gustu, makaronowe lepsze.
Olaf - Pią 20 Wrz, 2013 17:12

zalezy jak przyprawisz ;)
a ja jako kartoflarz lubie takie. ponoc jak bylem jeszcze liliput mama po obiedzie wywalila reszte zimnych ziemniakow do kubla a ja siadlem cicho i je stamtad wyjadalem, poki nie zauwazyla :lol: nie przepadam za chlebem, makaronami,kaszami, ryzami, a ziemniaczki tak.

i jeszcze jedna uwaga, ta zapiekanka jest ciezka i lepiej na noc jej nie jesc, zeby nie meczyla w nocy po zoladku i watrobie ;)

Sysiu - Pią 20 Wrz, 2013 17:26

Z wyjątkiem Olafa bo on w nocy nie spi :P
Olaf - Pią 20 Wrz, 2013 17:28

hehe. dokladnie. dzis sie walne kolo 22, a pobudka na 3. mlody przewiduje powrot miedzy 3, a 5, wiec musze byc wtedy na chodzie
Olaf - Pią 20 Wrz, 2013 17:52

efekt koncowy jest akurat. mlody bedzie mial dobry podklad pod alko :mrgreen:


Pusia - Pią 20 Wrz, 2013 18:01

powiedzmy wprost .... przyniosą go między 3-5 :P

u mnie już by taka bezmięsna zapiekanka nie przeszła ;)
padlinka musi być ....

podzielę porcję na 2:
1/2 wg przepisu
1/2 z kurakiem

do niej w sumie można by było dodać brokuły. Trzeba pokombinować :)

Olaf - Pią 20 Wrz, 2013 18:15

Pusia napisał/a:
powiedzmy wprost .... przyniosą go między 3-5 :P

u mnie już by taka bezmięsna zapiekanka nie przeszła ;)
padlinka musi być ....

podzielę porcję na 2:
1/2 wg przepisu
1/2 z kurakiem

do niej w sumie można by było dodać brokuły. Trzeba pokombinować :)


nie przyniosa bo to 15km na wsi za miastem :mrgreen: pierwszy bus ogórek dopiero kolo 6.30 w sobote.
dlatego czuwam na fonie kiedy da znac na odwrot. wtedy dupa w troki, ubrac sie i pojechac po niego ;)

a do zapiekanki lepsze by byly pieczarki w tym sosie z ziemniakami. tylko nie trzymaj dluzej jak 45 min, bo pomimo masla zacznie przywierac do dna i przypalac sie. dopoki widzisz ze gotuje sie sos to ok, jak zniknie to zjawisko to pora wyciagac, nawet jak sie nie zrumieni za bardzo ser, bo bedzie za suche i przypali sie. sprawdzone juz kiedys :mrgreen:

Sysiu - Pią 18 Paź, 2013 09:31

Ostatnio chodziły za mną dwie rzeczy. Naleśniki amerykańskie jakie widać na większości filmów :mrgreen:

- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 jajka
- 1,5 szklanki mleka (!) (ja z nieuwagi zapomniałam dolać tej połówki i masa była stanowczo za gęsta)
- 75g rozpuszczonego masła ( jest to ciut więcej niż 1/3 kostki masła)
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 czubate łyżki cukru ~ lub 4 płaskie
- szczypta soli
Jak zrobić?
1. Wbij jaja do miski i roztrzep je.
2. Potem dodaj mleko, masło, cukier oraz sól. Mieszaj do momentu, aż cukier wraz z solą całkowicie się rozpuszczą.
3. Dodaj przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Wszystkie wymieszaj.
4. Na rozgrzaną patelnia wlej chochlą porcję masy. Kiedy brzegi będą odstawać, przewróć naleśnika na drugą stronę.
Takie było foto przykładowe

A takie wyszły moje :D Ciekawostka że jeden naleśnik ma grubość około 1,5cm i są bardzo syte. Polecam !


Innym razem zrobiliśmy z Ilą naleśniki jakie można zjeść w skorzęcinie. W smaku identyczne problem sie pojawia tylko przy składaniu :( My jednak po wielu próbach stwierdziliśmy że wystarczy na naleśniku położyć składniki jakie się zechce + ser i naleśnik zwinąć na pół. Po zapieczeniu na patelni naleśnika ser zasklepi brzegi i naleśnik się nie rozpadnie :) Najlepiej polać je sosem czosnkowym lub pomidorowym :D

AdiN - Pią 18 Paź, 2013 10:35

Naleśniki "haaamerykańskie" z Siostrą robimy mniejsze, o wiele mniejsze, i czasem dodamy coś od siebie, jakaś wiśnia czy cuś. Ale to rzadko. ;)
Natomiast naleśniki ala Skoj.. kurde.. w sumie zjadłbym ;) Może kiedyś się za nie wezmę, sam! :P

Olaf - Pią 18 Paź, 2013 11:15

o kurteczka, zglodnialem od samego patrzenia :mrgreen: bo jak zwykle jeszcze na glodomora, sniadanie dopiero po pracy... to chyba dzis nalesniczki beda. a na week mlody sobie zazyczyl zupe. wiadomo jaka - chinska. trza bedzie sie bawic. ale mam kawalek soboty wolny. nastepny caly week szkolenie, kolejny swieto zmarlych, nastepny zlot lpmn. kiedy ja sobie odpoczne? :shock: :P
AdiN - Pią 18 Paź, 2013 11:23

Olaf, jak to kiedy? ;) Po śmierci, jak każdy z nas.
O Pardon, już mi tydzień zleciał na el quattroo :P

piotreek - Pią 18 Paź, 2013 11:35

gdzies miałem przepis na te pan cake ale z maslanką i soda chyba zamiast proszku do pieczenia
KociaPsocia - Sob 19 Paź, 2013 10:53

Ostanio zajadam się szpinakiem pod każdą postacią: makaron z kurczakiem szpinakiem i smietaną, naleśniki "niecałuśne" - szpinak w cieście i w nadzieniu.

Macie jakiś fajny przepis na szpinak???

piotreek - Sob 19 Paź, 2013 11:08

naleśniki ze szpinakiem mogą byc z piersią z kurczaka lub z serem plesniowym szynką parmeńską :) te pierwsze fajnie smakują z olafowym sosem czosnkowym :)
KociaPsocia - Nie 20 Paź, 2013 09:23

noo mniammm:) muszę dziś sobie zrobić sosoik czosnkowy :D :D od kilku dni za mną chodzi .

Wczoraj moja mama też zrobiła coś dobrego, tzn. gołąbki z grzybami i kaszą gryczaną. Polane wszystko sosem grzybowym :)

Olaf - Nie 20 Paź, 2013 09:37

do czgo ten sosik? :mrgreen:
a propos szpinaku to lubie z jajeczkiem i podsmazonym boczkiem, tylko wada jest ze trzeba caly kosz zeby wyszedl z tego talerz, bo nie uzywam jakichs przetworzonych, mrozonych itp

Pusia - Nie 20 Paź, 2013 19:41

a u nas już drugą niedzielę
kluski śląskie :) z mięskiem w sosie grzybowym
w zeszłym tygodniu pulpeciki + buraczki
dzisiaj szyneczka i kapustka z buraczkami

Moje chłopaki zachwycone

Makowiecki - Nie 20 Paź, 2013 21:40

Pfff bez zdjęć się nie liczyyyy!!

A o kapustce z buraczkami nie słyszałem jeszcze :D

KociaPsocia - Pon 21 Paź, 2013 06:40

Olaf sosik do naleśników ze szpinakiem :)
Olaf - Pon 21 Paź, 2013 08:11

aaa, to nie zrob za mocnego, bo zdominuje smak.
KociaPsocia - Pon 21 Paź, 2013 10:31

Kurde nie moglam zrobić, bo dziś do pracy na rano;( ale na weekendzie nie omieszkam zrobić :)
Olaf - Pon 21 Paź, 2013 10:32

zrob po pracy ;) pamietaj zeby zrobic dzien-dwa wczesniej niz chcesz go uzyc, skladniki musza sie "przegryzc" :)
KociaPsocia - Pon 21 Paź, 2013 10:38

wiem, wiem, znam zasady :D
Pusia - Sro 23 Paź, 2013 11:24

Makowiecki napisał/a:
Pfff bez zdjęć się nie liczyyyy!!

A o kapustce z buraczkami nie słyszałem jeszcze :D


"mamunia" takie dziwy w słoikach robi ... pyyyyszotka. Przywiozę Ci na majówkę ;)

KociaPsocia - Sro 23 Paź, 2013 20:35

a ja dzis zrobilam makaron w towarzystwie wszyskich warzyw jakie miałam w domu min cukinia, papryka, cebula, kalafior :D ze smietana , ketchupem i masa przypraw, a do tego schab pieczony w kostkę przysmazony :D

taki mega miszzz maszzz ;)

Olaf - Sro 23 Paź, 2013 22:32

cholerka, mialem sie walnac zadrzemac, ale przeczytalem i zglodnialem. zajrze do lodowki, cos oszamie i wtedy walne w kime :mrgreen:
KociaPsocia - Czw 24 Paź, 2013 06:51

powiem Ci że zajebiste wyszło:) ja nigdy z przepisów nie gotuje tylko zawsze na oko i zawsze wychodzi coś dobrego:)
Olaf - Czw 24 Paź, 2013 07:04

od rana ani slowa o jedzeniu :P bo jade do pracy, a sniadanie zjem jak wroce po 15. wiec nie draznic lwa :P
KociaPsocia - Czw 24 Paź, 2013 12:53

a o sałatce owocowej też mam nie pisać, którą własnie jem.... ?
Olaf - Czw 24 Paź, 2013 15:42

wlasnie jem pierwsze sniadanie, wiec juz moge czytac takie rzeczy :mrgreen:
KociaPsocia - Czw 24 Paź, 2013 17:45

kruche jabłko, soczysta pomarańcza i jędrna brzoskwinka, wszystko obsypane delikatną nutką cukru i wszystko zalane jogurtem naturalnym.....
Olaf - Czw 24 Paź, 2013 18:13

ja po jedzeniu, ale za to siegne do zamrazarki po lody jogurtowo-wisniowe :D
stif - Czw 24 Paź, 2013 19:12

Kocia - a co byś dla mnie upichciła. ?

[ Dodano: Czw 24 Paź, 2013 20:14 ]
Cytat:
mamunia" takie dziwy w słoikach robi ... pyyyyszotka. Przywiozę Ci na majówkę ;)
_________________

A ja coś dostanę ?

Pusia - Pią 25 Paź, 2013 06:37

no baaaaaaaaaaaa
czywista oczywistość

KociaPsocia - Pią 25 Paź, 2013 08:28

stif a co lubisz??? bardziej deserki czy może kawał mięcha??? :)
Ciast nie umiem piec, ale wszystko innee..... :D

Pusia - Nie 10 Lis, 2013 16:39

Schaboszczaki a'la Pusia :mrgreen:

Mięsko co prawda w zalewie nie leżało ale i tak było mniamuśne :D
Obsypałam je wszystkim co miałam w domu i zapakowałam do rękawa.

Deserki / Podwieczorki:
Szyszunie:

Składniki:
Ryż preparowany
Kostka margaryny
Kakao (zwykłe, żadne słodzone)
Cukier puder
Margarynę rozpuszczamy, dodajemy cukier puder oraz kakao. Gdy już lekko wystygnie dodajemy ryż. Bardzo smaczne są również z płatkami owsianymi - powiedziałabym, że nawet lepsze.
Racuszki

2 szklanki mąki
2 jajka
1/2 l mleka
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru pudru - ja daję więcej
1 łyżeczka cynamonu
2 jabłka
szczypta soli

Smacznego :mrgreen:

AdiN - Nie 10 Lis, 2013 16:48

Pusia, kiedy moge wpaść na racuchy? uwieeeeelbiam! :D
Pusia - Nie 10 Lis, 2013 17:31

jasne !! !! !! mówisz i masz :mrgreen:
Olaf - Nie 10 Lis, 2013 17:41

zupa pikantno-kwasna i ogorki z czosnkiem po pekinsku ;)




czyli gdzie bylem? :P



i wszystko jasne. oczywiscie byl zlocik :D

KociaPsocia - Nie 10 Lis, 2013 21:31

a ja mam obecnie teraz fazę na tortillę-ze wszystkim : kurczak, boczek, szynka, mix warzyw i oczywiscie sosik czosnkowy !!! pychotka:)
Sysiu - Pon 11 Lis, 2013 06:27

A miałem nie jeść śniadania wredoty ! :D Tak ochoty narobić
KociaPsocia - Pon 11 Lis, 2013 09:40

noo pychotaaa, szkoda życia na odmawianie sobie:)
Olaf - Czw 28 Lis, 2013 18:04

przestaliscie jesc? odchudzacie sie? :P
mnie sie dzis zachcialo zeberek :)
miesko zakupione, umyte,podzielona na mniejsze kawalki i po posypaniu sola, pieprzem i pikantna przyprawa do grilla jeszcze ze skoja zostalo wrzucone na rozgrzana patelnie z paroma kroplami oleju. jak sie pory zamkna wrzucamy do gara w ktorym trzeba zagotowac tak szklanke poltorej wody. nastepnie kroimy drobno 2 cebulki, podduszamy i podsmazamy na pozostalym na patelni tluszczu po czym dorzucamy do gara. i ze 2 zabki czosnku drobno kroimy i tez tam wrzucamy. gotujemy az miesko bedzie calkiem miekkie. jak sie dobrze trafi to miesko bedzie sie samo rozpadac na talerzu. pod koniec odlewamy sos do kubka, dodajemy lyzke- dwie smietany 18, mieszamy dokladnie i wlewamy z powrotem do gara. przyprawiamy ewentualnie dodatkowo.
najlepiej smakiuje z kartofelkami polanymi sosem i kiszonym ogoreczkiem :)




KociaPsocia - Pią 29 Lis, 2013 06:50

ja dziś przygotowuje się do parapetówki i szykuje mi sie spore gotowanie.
Planuje zrobić między innymi sałatkę z paluszków krabowych:
1 makaron chiński ryżowy biały
op paluszków krabowych
ogórek zielony
pietruszka
koperek
majonez
jogurt
czosnek

Prosta, a podobno rewelacja w smaku :)

Makowiecki - Pią 29 Lis, 2013 07:27

Noo żeberka są zajebiste ultra. Szczególnie jak dobrze zrobione to właśnie samo się prawie na talerzu rozpada. Żeberka w miodzie są też zajebiste możesz kiedyś spróbować ;)
Sysiu - Pią 29 Lis, 2013 08:43

Ale narobiliście ochoty od rana na dobry obiadek !
piotreek - Pią 29 Lis, 2013 09:07

sorry ale nienawidzę żeberek :/
Olaf - Wto 03 Gru, 2013 20:35

zachcialo sie frytek...
obieramy i kroimy w slupki, zostawiamy na godzinke w zimnej wodzie. potem wrzucamy na gorącą na 5-6 minut i lekko podgotowane na patelnie na gleboki tluszcz- olej slonecznikowy na jakies 5-7 minut w zaleznosci od grubosci slupkow. potem powinno sie na druga patelnie zeby zrumienic, ale tem walor mi niepotrzebny, wazne ze sa dobre w smaku


Sysiu - Wto 03 Gru, 2013 20:39

W kwesti frytek to ja bym sie pokusił zrobić takie jak są w mcdonalds. Wiele przepisów chodzi po necie na nie tylko nie ma kiedy zrobić :P
Makowiecki - Wto 03 Gru, 2013 23:38

Tylko wtedy frytura a nie olej ;)
Kurde Olaf chciało Ci się ;) Chyba że nie masz blisko sklepu żadnego, bo podejrzewam, że w każdym jednym byś dorwał paczkę mrożonek ;)

Olaf - Sro 04 Gru, 2013 05:09

nawet w sklepie w moim budynku, ale lepiej smakuja takie :)
Olaf - Sob 07 Gru, 2013 14:35

to pora na jakis sobotni obiadek :mrgreen:


Makowiecki - Nie 08 Gru, 2013 13:52

Kurczak czy coś innego? Stawiam na coś innego ;)
Olaf - Nie 08 Gru, 2013 14:31

zle postawiles, kurczak ;) najszybciej sie robi. a poniewaz sporo go wyszlo to dzis to samo z groszkiem, nawet lepiej smakowalo, bo kiszony byl dosc slony i tlumil poziomem soli miesko i ziemniaczki...
a dlaczego kurczak taki ciemny? marynata byla m.in. z sosem sojowym ciemnym :)



Makowiecki - Nie 08 Gru, 2013 15:03

No właśnie kolor mnie trochę zmylił że może jednak świnia ;) Kiszonego masz własnej produkcji czy kupne?
Teraz już za późno, ale na przyszły rok na pewno opierdole kilka słoików, bo potem człowieka najdzie ochota i w sklepie kupi badziewiaka :P

Olaf - Nie 08 Gru, 2013 15:15

tym razem ze sklepu, ale jak dla mnie bardzo dobre, bo.....slone :mrgreen:
tylko najlepiej mi ida plus pomidor i cebulka, taka miche na raz lykam. a tu jako ze slony troche przygaszal smak reszty, z groszkiem bylo o niebo lepsze.

Olaf - Pią 13 Gru, 2013 18:16

zazyczylem sobie glosno ze chce pod choinke http://www.empik.com/appe...6ZeRrPgRgZdQ0P=

bedzie czad :mrgreen:

gr0siek - Nie 15 Gru, 2013 17:38

Oto nasz wczorajszy obiad :)

Jako, ze bylismy zmęczeni po nocnym maratonie filmowym nie kombinowalismy zbytnio:

Frytki, jajeczko sadzone i salatka z selera z majonezem :) no i oczywiście browarek



Uploaded with ImageShack.us

Makowiecki - Nie 15 Gru, 2013 17:57

A frytki własnoręczne? ;) Czy z paczki? :P Bo takie koślawe wyglądają na własnoręczne ale nie chce mi sie wierzyć :P
Olaf - Nie 15 Gru, 2013 18:19

o, i to jest dobry zestaw :) przypomniales mi ze mozna selera zuzytkowac :)
gr0siek - Pon 16 Gru, 2013 19:37

Mako odkad mamy frytkownice robimy z ziemniaczkow sami :) są o niebo lepsze od tych z paczki.
Makowiecki - Pon 16 Gru, 2013 19:54

Noo to na bogato :D Jak wpadniemy do was (mam nadzieje ze niebawem) bo zaproszenie juz mamy to zamawiam podwójne frytki xD
AdiN - Pon 16 Gru, 2013 19:58

"a może frytki do tego?" :lol:

Babcia sama tnie, i smaży na oleju ;)

Butterfly - Czw 19 Gru, 2013 20:41

AdiN napisał/a:
Babcia sama tnie, i smaży na oleju ;)

Czemu nie Ty ? :P

Olaf - Czw 19 Gru, 2013 20:42

bo sie boi udziabac palca :mrgreen:
Butterfly - Czw 19 Gru, 2013 20:50

Ja sie ostatnio ostro wzięłam za pieczenie ciast i gotowanie :) tak mnie naszło jakoś :)
Olaf - Czw 19 Gru, 2013 20:54

jak bedziesz robic to fotnij i wrzuc tu przepis, malo tu slodkiego, glownie slone zarcie
AdiN - Czw 19 Gru, 2013 21:13

Ja się do kuchnii nie nadaje :D
Jakieś oleje, przyprawy..

Wole babrać się w smarach :P

Olaf - Czw 19 Gru, 2013 21:16

adin, to to samo, tylko jadalne do tego :mrgreen:
Butterfly - Czw 19 Gru, 2013 22:22

Ahhh gdybym ja wczesniej wiedziala to pieprznełabym dzisiaj taka historyjke z ciastami, ze muszka nie siada... Dzisiaj 2 karpatki i jeden biszkopt orzechowy poszedł w ruch
Olaf - Sro 15 Sty, 2014 19:17

jak tam, same kanapki jecie? :P
u mnie przedwczoraj i wczpraj zeberka, dzis nalesniki z tą masą ciężką i sycącą. na piatek zamowilem poledwice wolową, jeszcze nigdy nie robilem, ciekawe czy sciagna na sklep bo ciut kosztuje, babka byla zdziwiona ze ktos chce :P

Roxon40 - Czw 16 Sty, 2014 09:49

Mnie się tam gotować nie chce, to zostawiam małżonce. Na dziś pewnie jakiś makaronik z mięsem, a może sobie pizze strzelę. Się zobaczy później :)
zpoa - Czw 16 Sty, 2014 15:21

Olafie taki zap......że tylko kanapka i do przodu :mrgreen:
Olaf - Czw 16 Sty, 2014 19:15

jak nie mam czasu pichcic to jest jak dzisiaj, talerzowiec na wynos, choc nie jest na talerzu tylko w styropianie :mrgreen:


Makowiecki - Czw 16 Sty, 2014 20:34

Wygląda całkiem spoko, co to za mięcho?
pablo_111 - Czw 16 Sty, 2014 20:45

Olaf narobiłeś mi smaka na frytosy...
Olaf - Czw 16 Sty, 2014 23:13

Makowiecki napisał/a:
Wygląda całkiem spoko, co to za mięcho?


normalny kebab :) ale te sosy maja zajebiscie ostre :)
http://www.biesiadowo.pl/...-z-plonska/menu

Sysiu - Pią 17 Sty, 2014 09:36

Ale nazwy maja dobre :lol: wesoły Romek :lol:
Olaf - Pią 17 Sty, 2014 21:11

zapowiedziana duszona poledwica wolowa :)
miesko kroimy na kawalki, smazymy z obu stron okolo 8 minut, czas jest istotny, bo albo bedzie krwiste albo podeszwa w krotszym lub dluzszym czasie, wrzucamy na goracy olej, wazne zeby naprawde byl goracy, bo mieso zacznie nam puszczac sos od razu, a to niewskazane. kroimy pare cebulek w piórka w tym czasie. podsmazone miesko przerzucamy z patelni do garnka, dorzucamy cebulke, dolewamy troche wody, dorzucamy przyprawy czyli sol, kolorowy pieprz, majeranek, rozmaryn, oregano i czosnek. dusimy tak kolo 20-30 minut. po czym zageszczamy smietana rozmieszana z maka pszenna i gotowe :)


Olaf - Pon 20 Sty, 2014 23:28

tak wygladalo na talerzu :mrgreen:





a dzis steki z poledwicy wolowej. robi sie szybko, czynnosci malo, ale nie mozna niczego pominac, bo bedzie siara.
miesko wyjmujemy z lodowki, zeby doszlo do temperatury pokojowej, od razu po wyjeciu dzielimy, bo latwiej dzielic zimne. kroimy na plasterki najlepiej 3cm, ale to tez zalezy od kawalka miesa, od tego rowniez bedzie zalezal bardzo precyzyjnie czas smazenia. kazdy kawalek kladziemy na przekroju i przyciskamy reka, zeby rozgniesc troche.



po odlezeniu rozgrzewamy olej, optymalnie 150' czyli goracy, oleju nie za duzo. posypujemy swiezo zmielonym pieprzem i sola kazdy kawalek i tą strona kładziemy na oleju. przy tej grubosci miesa jakies 2-3min na kazda strone zeby byl krwisty, 3-5 polkrwisty, powyzej 5 wysmazony. poniewaz nie mam praktyki wolalem pierwszy raz wysmazyc calkowicie.



temperatury nie zmniejszamy, bo zacznie puszczac sok i bedzie sie dusic a nie smazyc, ale uwaga, trzeba dobrac temperature, zeby olej nie zaczal dymic i sie palic, bo bedzie dupa po calosci.
zanim przelozymy trzeba precyzyjnie posolic i posypac pieprzem gorna strone i przelozyc na patelni na druga strone. precyzyjnie, bo pieprz rozypany po oleju tez zacznie sie palic i psuc smak.



miesa nie przekrawamy zeby sprawdzic czy usmazone bo pusci caly sok i bedzie wiorowate, mozna to zrobic lekko przyciskajac drewniana lopatka, jesli sie jeszcze wydobywa krwista ciecz to jest polkrwisty, jesli juz nie- usmazylismy calkowicie. zdejmujemy na talerz i zostawiamy na jakies 20 minut, zeby odparowala wilgoc. potem mozna zapakowac np do lodowki na jutro lub od razu wstawic do piekarnika na 160'c na 2-3minuty. podajac na talerzu warto kawalek masla wrzucic na kazdy stek.
a, jak wrzucimy kawalek na patelnie - nie ruszamy go poki powierzchnia nie zbrazowieje, a najlepiej nie ruszac przez caly okres smazenia jednej strony.


Sysiu - Wto 21 Sty, 2014 06:58

Olaf ty co dzien cos lepszego robisz a taki chudzielec jak by cie głodzili :D Jak ty to robisz :D
Olaf - Wto 21 Sty, 2014 11:09

spalam jak piec hutniczy, ile nie wrzucisz to przepali :mrgreen:
a na serio to nie widzisz jak z roku na rok walizke wieksza przed soba dzwigam? ;) moze tak szybko sie nie powieksza, ale po paru latach roznice widac, strach myslec co bedzie np za 10 w tym tempie. moj starszy ma 78, a waliza 3 razy mniejsza niz u mnie :roll:

gr0siek - Czw 23 Sty, 2014 19:28

Poprawić fotki bo nic nie widzę :D
Olaf - Czw 23 Sty, 2014 19:32

osz fuck, a jeszcze wczoraj byly, jeszcze raz wstawie wobec tego.
ale widze ze wszystkie fotosikowe znikly, nie tylko z ostatniego zarla, wczesniejsze tez
yyy, a minute pozniej juz sa widoczne, cos sie widac skrzaczylo na troche na fotosiku, nie poprawiam, bo jest widoczne znowu

Olaf - Pią 07 Lut, 2014 16:01

sysiu, dzis sobie na szybko walnalem omlecik z twojego przepisu ;)



uprzedzam pytania, ja do czego sie tylko da dodaje cynamonu, tu tez, dlatego taki kolor ;)

Sysiu - Pią 07 Lut, 2014 20:58

I jak w smaku ?
Olaf - Pią 07 Lut, 2014 23:19

bardzo dobre, wchlonalem ekspresowo ;)
Sysiu - Sob 08 Lut, 2014 07:25

Ja zrobiłem sobie na śniadanie biały ser w plasterkach ze szczypiorkiem solą pieprzem i do popicia kakao :D Pyszota :mrgreen: W sklepie sprzedawczyni specjalnie poszła na zaplecze po świeżutki :mrgreen:
Olaf - Sob 08 Lut, 2014 07:39

tzw sniadanko mlodosci ;) a na starosc sie zmienia przyzwyczajenia, teraz wole cole niz kakao, a ser bialy dla mnie masakra. pol biedy jesli jest na slodko z cukrem. na slono.... nie.
a kiedys wcinalem i mi smakowal :roll:

Sysiu - Sob 08 Lut, 2014 10:22

U mnie w sklepie to jest sprowadzany z łowicza jeszcze w papierku a nie jak teraz w większości sklepów w plastikowym g... :) I co ważne ma termin ważności 4 dni a nie jak te plastikowe po pół roku więc naprawdę pyszny i jeżeli ma chemie to minimum :mrgreen:
Olaf - Sob 08 Lut, 2014 11:18

wlasnie zanabylem dobra kielbaske, zaraz ruszam na grilla na dzialke, mam nadzieje ze sie przedre przez zaspe sniezna :mrgreen:
Sysiu - Nie 09 Lut, 2014 09:43

Dziś z mamą stwierdziliśmy, że zrobimy Donaty. Zrobiłem małą relację z prac. Jak ktoś jadł to wie jakie pyszne, a jak nie jadł to polecam :mrgreen:

DONATY
Składniki:
500g sera białego
500g margaryny
750g mąki
4 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
pół szklanki cukru
zapach (według uznania)

Ser zmielić, żółtka utrzeć z cukrem i dodać rozpuszczoną margarynę. Wszystkie składniki zagnieść. Piec w głębokim oleju. Temperaturę oleju trzeba ustawić w trakcie pieczenia bo jak będzie za duża to będą się palić i nie upieką się w środku, a jak będzie za niska to znowu będą się wolno piec i będą piły olej. Najlepsza temperatura jest wtedy gdy podczas pieczenia olej sie pieni.

http://imageshack.com/a/img809/4320/z9qz.jpg
http://imageshack.com/a/img199/917/dlyh.jpg
http://imageshack.com/a/img401/3683/lyvp.jpg
http://imageshack.com/a/img607/1042/gjg5.jpg
http://imageshack.com/a/img713/9750/d1y0.jpg
http://imageshack.com/a/img541/9176/uyin.jpg
http://imageshack.com/a/img819/3247/zc11.jpg

Smacznego :mrgreen:

Pusia - Nie 09 Lut, 2014 09:53

Wow moj mlody bedzie happy. Na pewno zrobimy
Durszlak - Nie 09 Lut, 2014 16:06

macie jakieś pomysły na fajne sałatki? Bo już mi się przejadły zwykłe kanapki w robocie :P
Olaf - Nie 09 Lut, 2014 17:55

bedziesz nosil pudelko do pracy? ja uwielbiam salatke grecka, ale rzadko mozna gdzies dostac dobrze zrobiona, jak sie nie zrobi samemu.
Durszlak - Nie 09 Lut, 2014 19:59

często noszę pudło do roboty :D A to obiadek, a to sałatka jak już jakąś mam :P No to jak Żarłoki, jakieś pomysły? :)
stif - Nie 09 Lut, 2014 20:20

Durszlak napisał/a:
już mi się przejadły zwykłe kanapki w robocie

Mi się do tego stopnia odechciało sztucznego,chemicznego chleba że od początku grudnia nie kupuję świństw .
Piekę chleb sam - na zakwasie. Ostatnio -wczoraj zrobiłem chlebek cebulowy . Pychotka totalna. I to to można ze smakiem w pracy wszamać.
Zrobiłem do niego masełko swojskie . Wróciły wspomnienia . Ło matko -tego mi brakowało.
Teraz zamierzam zrobić żółty ser

Durszlak - Nie 09 Lut, 2014 20:32

No my niestety nie mamy polskiego chleba, wszędzie tylko ten tostowy :evil: W polskich sklepach można dostać 'polski chleb' ale smakuje on jakby leżał z tydzień :(
Sysiu - Nie 09 Lut, 2014 20:50

Stif a jak robisz masełko ?
stif - Nie 09 Lut, 2014 20:54

Ze śmietany 30 %
Najlepsze jest ze śmietany ze wsi nieprzerobionej . Przepisów w necie od groma.

Olaf - Nie 09 Lut, 2014 21:43

ja mam juz ponad 5 lat wypiekacz do chleba firmy severin, ale nie jest na codzien uzywany, tylko przy okazjach ;) fakt, ze taki swoj chlebek nigdy ci nie zaplesnieje, jak sklepowy po 2 dniach, smak zupelnie inny :)

durszlak - prawdziwa salatka grecka.
pomidory w kostke - wskazany gatunek berdziej miąższowy - ogorki w kostke, czerwona cebula w piórka, papryka w kostkę, oliwki, do tego ser feta, do jedzenia najwygodniej tez w kostkę. trochę oliwy z oliwek i oregano. w knajpach dają jako wypełniacz i czesto to wiekszosciowy skladnik - salata lodowa, w oryginalnej greckiej nie wystepuje, ale troche poszarpanej nadaje fajny wyglad, grunt zeby nie dominowala. w wiekszosci knajp daja jakis gowniany olej ktory sie czuje, potrafia dowalic octu, nic z tych rzeczy, oliwa z oliwek do skropienia. im dluzej postoi tym bardziej bedzie podchodzic wodą, pomidor i ogórek bedą puszczac z siebie. zrob taka na chacie i wyprobuj czy jak postoi pare h to bedzie wystarczajaco jadalna zanim zrobisz do pracy.

Makowiecki - Nie 09 Lut, 2014 21:49

Stefan to wyskakuj tu z Dorotką z przepisami to popróbujemy :)
piotreek - Pon 10 Lut, 2014 08:45

stif napisał/a:
Durszlak napisał/a:
już mi się przejadły zwykłe kanapki w robocie

Mi się do tego stopnia odechciało sztucznego,chemicznego chleba że od początku grudnia nie kupuję świństw .
Piekę chleb sam - na zakwasie. Ostatnio -wczoraj zrobiłem chlebek cebulowy . Pychotka totalna. I to to można ze smakiem w pracy wszamać.
Zrobiłem do niego masełko swojskie . Wróciły wspomnienia . Ło matko -tego mi brakowało.
Teraz zamierzam zrobić żółty ser


Prosze tu nie chwalić i smaka nie robic tylko przepis przekazac

[ Dodano: Pon 10 Lut, 2014 09:47 ]
[quote="Olaf"]ja mam juz ponad 5 lat wypiekacz do chleba firmy severin, ale nie jest na codzien uzywany, tylko przy okazjach ;) fakt, ze taki swoj chlebek nigdy ci nie zaplesnieje, jak sklepowy po 2 dniach, smak zupelnie inny :)

szwagier pracował kilka lat w piekarni to mówił ile sie daje polepszacza a ile mąki ze chleb jest nadmuchany wiórowaty i elastyczny jak gąbka i smaku chleba nie przypomina a to że jest świeży miękki i spleśniały to juz masakra
Wczoraj w tesco zakupiliśmy mieszanke do piecznie chleba i bedziemy próbowac podobno do pieczenia chleba w piekarniku jest dobry kamień szamotowy taki co używa sie do pieczenia pizzy

Sysiu - Pon 10 Lut, 2014 11:44

Ale narobiliście mi ochoty tym chlebkiem :(
Durszlak - Pon 10 Lut, 2014 11:59

Ja też się zaciekawiłem tym chlebem, bo tutaj taki chlebek to dosłownie zbawienie :)


Olaf, już kiedyś robiłem taką i wszystko jest ok :) Puszcza trochę wody, ale jak więcej się zrobi to można i 2, góra 3 dni ją brać ze sobą. Warunek jest jeden: w domu i w pracy przed zjedzeniem trzeba ją trzymać w lodówce :)

Olaf - Pon 10 Lut, 2014 12:12

taka prawdziwa jadlem raz w warszawie i raz u greka w bremerhaven, nigdzie indziej juz nie probuje bo wszedzie paskudza octem, ordynarnym olejem i gora salaty. wole sam zrobic :)
Durszlak - Pon 10 Lut, 2014 13:10

zazwyczaj samoróbki najlepsze :)
Sysiu - Pon 10 Lut, 2014 22:11

Jako że temat trochę ożył to i ja się pochwale co zrobiłem na walentynki :D Wyszły jeszcze ładniejsze jak w przepisie który mi kolega polecił. Jak on stwierdził że jemu takie ładne nie wyszły :D Bardzo dobre w smaku polecam takie wypieki szczególnie dzieciom bo są zdrowsze jak te ze sklepu
http://imageshack.com/a/img822/7365/nw74.jpg
http://imageshack.com/a/img850/2840/a7bv.jpg
http://imageshack.com/a/img541/1984/c3tp.jpg
I coś dla forumowiczy :mrgreen:
http://imageshack.com/a/img196/3764/dfmp.jpg

Olaf - Pon 10 Lut, 2014 22:16

wow, rozwijasz sie :)
ale faktycznie jesli smakuje jak wyglada to bomba :)

Sysiu - Pon 10 Lut, 2014 22:22

Najgorsze, ze nigdzie nie mogłem dostać dużego serca do wycinania ciasteczek bo były same małe to kupiłem sobie cukierki lindor i wyszło mnie jeszcze taniej jak bym kupował foremkę do wycinania, a wychodzą równe i duże :D
Olaf - Pon 10 Lut, 2014 22:42

hehehe, pomysłowy dobromir ;)
Sysiu - Wto 11 Lut, 2014 15:18

Już wiem co będzie następne :D Pierniczki :D
Pusia - Wto 11 Lut, 2014 16:54

Przepis na salatke dla kolegi Durszlaka

por
ser zolty
szynka konserwowa
kukurydza puszka
czerwona fasola puszka
ananas puszka
majonez

i ot salalatka gotowa

moja mamcia robi jeszcze jedna fajna

jajka na twardo
brokula
pomidorki cherry
majonez
czosnek i chyba kukurydza...... pyszotka

Durszlak - Czw 13 Lut, 2014 00:39

o, o, o podoba się ta druga bardzo :mrgreen:
Makowiecki - Czw 13 Lut, 2014 06:53

Ja bym obie przyjął bez marudzenia :lol:
Olaf - Sob 01 Mar, 2014 00:11

obiad na week trzeba bylo zrobic... dzis poledwiczki wieprzowe w sosie.
miesko kroimy na plastry tak kolo 1,5cm, uklepujemy reka, posypujemy pieprzem i pikantna przyprawa do grilla, a na to delikatnie mąką, to nam zagesci potem sos. wrzucamy na patelnie z goraca oliwa z oliwek i podsmazamy po pare minut z kazdej strony.





przekladamy do gara, na patelnie wlewamy troche wody, zagotowujemy i wlewamy do gara. dalej kwestia gustu, ale ja otwieram fix, mieszam z woda, pogdrzewam, bo wlane zimne moze spowoidowac stwardnienie miesa, zalewam mieso i dusze. jak juz jest dobre odlewam sos do kubka, dodaje smietane, mieszam i z powrotem do gara, dorzucam przygarsc rozmarynu prosto z krzaczka w doniczce, jeszcze chwila duszenia i voila...



ostatnia fota moze nie wyglada zbyt zachecajaco, ale dorzuce jutro fotke z talerza ;)

a przy okazji niedawno walnalem sobie jajka faszerowane, jedno mi sie trafilo dwuzoltkowe :P



to co widac na desce to polowa, musialem na 2 tury robic, w pudelku tez sa dwie warstwy, druga jest pod spodem ;)

Makowiecki - Sob 01 Mar, 2014 06:20

Polędwiczki najs, pewnie dobrze smakują. Masz więcej ziół z "krzaczka"? Bo jest totalna różnica od tych w tytkach.
A z jajami to wydaje się że nieco roboty jest co?

RadekLwo - Sob 01 Mar, 2014 06:41

ale Olaf mnie wQrza z tym zarciem :drech: :bicz:
jemu to tak fajnie wychodzi jak w tv albo tych książkach kucharskich :P
na zlotach on gotuje ??

Sysiu - Sob 01 Mar, 2014 06:43

RadekLwo napisał/a:
ale Olaf mnie wQrza z tym zarciem :drech: :bicz:


Popieram dopiero śniadanie zjadłem a już smaka narobił !

Olaf - Sob 01 Mar, 2014 06:53

radek, mozesz nie zagladac wogole do tego posta ;) myslisz ze na zlot zabieram kuchnie,przyprawy i komplet garow? nie, tylko grilla najprostszego.
sysiu, nie zagladaj przed jedzeniem :mrgreen:
mako, rozmaryn, bazylia i tymianek. ale o tej porze roku to nie sa posiane przeze mnie tylko kupione w doniczce w markecie. swoje dopiero gdzies marzec/kwiecien, za malo slonca zeby roslo na parapecie. z jajakmai roboty od cholery ;) gdzies wczesniej w poscie opisywalem dokladnie, teraz tylko z okazji tego jajka z 2 zoltkami. w sklepowych sie takie nie trafi ;)

PRADIUCH - Sob 01 Mar, 2014 06:56

Czyli jedziemy do Olafa na miche heheheh
RadekLwo - Sob 01 Mar, 2014 06:58

Ty zgryźliwy tetryku!! zabronisz mi tu zagladac?!
jakby to inaczej ująć.... :!:
po prostu podziwiam Twój talent kulinarny ale jak patrze to slinka cieknie z mordy. co Ci poradzę...tetryku-zgoszknialy na dodatek :lol:

ps. moglby nie przetrwać takiego nalotu glodomorrów, tzn jego portfel :hniah:

Makowiecki - Sob 01 Mar, 2014 07:10

No w sumie fakt. Ojciec też parę ziółek sobie hoduje i jest mega różnica.
Tak myślałem że z jajkami od huu roboty, chociaż efekt jest fajny.
A to jakąś imprezę miałeś czy tak dla siebie z tymi jajami się męczyłeś?

RadekLwo - Sob 01 Mar, 2014 07:11

no wlasnie mnie tez się te jajca podobają, wygladaja MNIAM :ok:
Olaf - Sob 01 Mar, 2014 17:56

nie mialem imprezy, po prostu wpadly mi jajca prawdziwe wiejskie w ilosci 36. miejsce w lodowce by zajmowaly, a zezrec 36 to jednak na kawal czasu, czy to jajecznica czy nalesniki, a faszerowane to duze zuzycie produktu :)

jak obiecalem fota poledwiczek, tym razem wyszly bomba, mlody tylko z pelna paszcza uniosl kciuki, a jemu dogodzic ciezko, wybredny koles :mrgreen:



deser zrobie jutro bo dzis jestem przezarty i zalegam :mrgreen:

RadekLwo - Sob 01 Mar, 2014 19:23

Olaf powinien na ten temat dostać bana :bicz:

powinien tez być taki program "Gotuj z Olafem" albo "Gotuj z Olafem w nexiomanii".
to jeszcze forum by miało reklamę :mrgreen:

Sysiu - Sob 01 Mar, 2014 19:35

Olaf dorwe cie w pracy i nie dam ci żyć jak sie nie podzielisz hehe :D Akurat wróciłem ze szkoły głodny jak wilk, luknąłem ten temat i już musiałem iśc coś zjeść :D
Olaf - Nie 02 Mar, 2014 00:10

buahaha, ja do pracy jade na glodomora i o kawie, coli i fajkach zyje. sniadanie jem po powrocie po pracy. wiec w pracy nie mialbys czego wciac :mrgreen:
radek, gdybys tez cos skrobnal w poscie to nie byloby ze sam gotuje ;) to nie post jednej osoby. cos niedawno pisales ze powinienem pobudzac forum? to pobudzam. wstaw cos :mrgreen:

Sysiu - Nie 02 Mar, 2014 06:25

Ale że nie wiem gdzie mieszkasz to bym cie śledził :D
gr0siek - Nie 02 Mar, 2014 14:33

Lody waniliowe ze smażonymi bananami z cynamonem i syropem pomarańczowym :) no i na próbę jeszcze kiwi wpadło ;)


Makowiecki - Nie 02 Mar, 2014 14:46

Kuule na bogato :D
Olaf - Nie 02 Mar, 2014 14:48

no mniaaam :)
a moja panna cotta stygnie, potem do lodowki, akurat bedzie na wieczor ;)

Olaf - Sro 02 Kwi, 2014 19:30

nie ma to jak wtrzachnac pyszny obiadek z popitka z lodoweczki :mrgreen:


Sysiu - Sro 02 Kwi, 2014 19:41

Ja dziś sobie na sniadanie zarzyczyłem czegoś innego i zrobiłem cebulaki :D Jak byłem młodszy to w sklepach było tego dużo teraz coś spotkac nie mogę :( Wygląda to tak http://piekarniawanda.pl/...3269400072e.jpg Co prawda nie moje foto bo zrobiłem tylko surowego ciasta i na tym sie skonczyło bo były tak dobre ze dopiero jak opyliłem to przypomniałem sobie ze miałem foty zrobić :mrgreen:
Davi - Sro 02 Kwi, 2014 20:05

Sysiu, tu u mnie.. w każdej piekarni mają ;)
Durszlak - Wto 08 Kwi, 2014 23:56

A mi moja kochana dziewczyna zrobiła ostatnio pyszny obiadek w postaci kurczaczka w cieście francuskim z sosikiem czosnkowym :mrgreen: :mrgreen: Tak mi zasmakowało, że aż musiałem się podzielić przepisem :)

Pierś kurczaka kroimy na pół i lekko ubijamy (wystarczy rękoma), następnie przyprawiamy wedle uznania. Kroimy cebulę oraz pieczarki i dajemy do podsmażenia na patelnię.
Kolejnym krokiem jest ułożenie wszystkich składników na arkuszu ciasta francuskiego zaczynając od kurczaka, na wierzch kładziemy plasterek zółtego serka.




Następnie składamy ciasto i smarujemy rozbitym jajkiem, żeby nam się nie przypaliło.





Całość pakujemy na blachę i do piecyka na 30 minut. W międzyczasie robimy sosik czosnkowy i jak ktoś lubi to sałateczkę jako dodatek :)





SMACZNEGO! :mrgreen: :mrgreen:

Makowiecki - Sro 09 Kwi, 2014 00:50

Wygląda elegansio :)
Olaf - Sro 09 Kwi, 2014 05:21

zglodnialem patrzac. trzeba bedzie wyprobowac, tak piersi nie jadlem. :roll:
Sysiu - Sro 09 Kwi, 2014 06:37

No nie przed śniadaniem ! :D Chyba spróbuje :D
Makowiecki - Pon 05 Maj, 2014 22:54

Krem z Kalafiora

Marchewka, Seler, Por, Pietruszka - z tego robimy wywar warzywny
Do wywaru wrzucamy kalafior pokrojony na różyczki i 2 ziemniaki pokrojone w 1,5cm plastry.
Gotujemy do miękkości razem z liściem laurowym i zielem angielskim.
Wywalamy marchewkę, seler, por i pietruszke (włoszczyzne) oraz liście laurowe (3) i ziele angielskie (5), następnie blendujemy wywar z kalafiorem i ziemniakiem.
Doprawiamy solą, pieprzem i curry, zagęszczamy śmietaną 18%. Podajemy z natką pietruszki i grzankami.
Zajebiście smaczna gęsta zupa :) Polecam! Elżbieta wykonała :)

Olaf - Wto 06 Maj, 2014 06:27

no prosze , robilem zupe krem z pora, z brokułow, a z kalafiora nie. wracajac z pracy kupie i zrobie ;)
Makowiecki - Wto 06 Maj, 2014 07:29

To czekamy na ocenę ;) Curry jest tu ważnym elementem, bo daje super kolor i podkreśla smak, bo sam w sobie kalafior ma delikatny. Oczywiście nie można przesadzić ;)
gr0siek - Wto 06 Maj, 2014 11:24

lubię takie smaczki :) Muszę Oliwię namówić to zrobimy.

Ja mam dzisiaj żuru gar ;)

Olaf - Wto 06 Maj, 2014 19:14

co to jest zeby w 50 tys miescie nie mozna bylo o 16 kupic kalafiora??? :shock:
jutro musze rano kupic...

Pusia - Sro 07 Maj, 2014 09:08

Tyle mięsiwa to ja dla odmiany deserek zapodam :P

CIASTO CZEKOLADOWE a'la Pusia


Skład:
4 jajka
4 łyżki kakao
kostka margaryny
2 szklanki mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 szklanki cukru pudru
1/2 szklanki wody
zapach do ciasta - ja dałam rumowy 4 krople

W rondelku: woda, margaryna, cukier, kakao - rozpuszczamy, mieszamy, gotujemy .... studzimy

Do ostudzonej masy dodajemy:
4 żółtka, proszek do pieczenia, mąkę i zapach do ciasta. Na koniec delikatnie łyżką mieszając dodajemy ubite białka.

Pieczemy:
ok 60 min
180 stopnii

Zniknęło tego samego dnia :mrgreen:

Olaf - Sro 07 Maj, 2014 11:11

mniamusnie wyglada :D
miesiwo, bo ja z piekarnikiem jestem na bakier :hniah:

Makowiecki - Sro 07 Maj, 2014 16:14

Cukru na bogato sypnęłaś widze nie to co sklepowe :P
Sysiu - Sro 07 Maj, 2014 16:40

Jeszcze tu musiałaś to wstawić i ochoty narobić ? :D
Pusia - Sro 07 Maj, 2014 18:54

Makowiecki napisał/a:
Cukru na bogato sypnęłaś widze nie to co sklepowe :P


tyle było w przepisie, poprzedniczka dała 1,5 szklanki.
Ja pojechałam po bandzie ... mam dwóch słodkich "męcizn" w domu którym słodzę ;)
Dwa mega wielkie łasuchy. :mrgreen:

Sysiu - Sro 07 Maj, 2014 19:04

No widac jakie łasuchy bo środek wyjedli a potem sie zabrali za zewnętrzną stronę :P Chyba że ten otwór miał inny cel :P
Olaf - Sro 07 Maj, 2014 21:18

Makowiecki napisał/a:
To czekamy na ocenę ;) Curry jest tu ważnym elementem, bo daje super kolor i podkreśla smak, bo sam w sobie kalafior ma delikatny. Oczywiście nie można przesadzić ;)


dobre bylo. oczywiscie przesadzilem jak to ja . z pieprzem. ale smietana zlagodzila ostrosc. w kazdym razie dobry przepis, u mnie na stale wleci do zestawow obiadowych ;)

Makowiecki - Sro 07 Maj, 2014 21:54

Cieszymy sie :mrgreen:
Pusia - Czw 08 Maj, 2014 07:22

Sysiu napisał/a:
No widac jakie łasuchy bo środek wyjedli a potem sie zabrali za zewnętrzną stronę :P Chyba że ten otwór miał inny cel :P


hmmmm nie pomyślałam o tym, że świeżo wyjęta babka z dziurką może być dla mnie zagrożeniem hahahahaha. Ale faktycznie ciepła, wilgotna ... :mrgreen: od dziś duża kwadratowa blacha będzie w użytku, a foremka z dziurką wyląduje w najciemniejszym kącie w szafce :P

Olaf - Nie 11 Maj, 2014 16:18

w rewanzu moj przpisik na kurczaka curry ;)
kilka cebulek i kilka zabkow czosnku szklimy na maselku. prawdziwym, a nie jakims mixie wodnym, maselka nie zalujemy, 100 gram minimum. po ostudzeniu dorzucamy jakies 300 gram jogurtu, lyche koncentratu pomidorowego, torebke curry - bron boze lagodnego, bo takie tez bywaja. do tego juz do wlasnego smaku soli i ew jeszcze troche czosnku z torebki. mniej wiecej 1kg piersi kurczaka kroimy w kontke, wrzucamy z ta zalewe i zostawiamy w lodowce. moze byc nawet godzina, ja zostawilem do nastepnego dnia. a potem? pol godziny do godziny duszenia na miniaturowym ogniu, zeby na dnie nie przywarlo.



z mlodymi kartofelkami i groszkiem u mnie


Makowiecki - Nie 11 Maj, 2014 19:15

Olaf co ty masz z tym groszkiem :mrgreen: Wiecznie groszek na talerzu :mrgreen:
Tomek_BTM - Nie 11 Maj, 2014 20:17

może ma problemy ze sraniem bo po groszku się lepiej sra :mrgreen: :lol:
Olaf - Nie 11 Maj, 2014 20:40

a nie wiem czy lepiej po groszku. po pierwsze jest najszybszy, nie trzeba trzec surowki, czy kroic pomidora z cebulka, tylko samootwierajaca sie puszka i wysypanie na talerz, po drugie smakowo jest dosc uniwesalny, prawie do wszystkiego podejdzie, po trzecie i najwazniejsze, mlody nie lubi surowek, ja nie lubie trawy typu salata, a poniewaz nie robie tylko dla siebie to jest to co i jemu i mnie pasuje ;)
Makowiecki - Sro 14 Maj, 2014 16:48

To dzisiaj troche po Ślunsku ;) Panczkraut tzn. Ziemniaki z kiszoną kapustą ;)
Pasuje świetnie do żeberek, golonka czy innych mięs, można również opierdolić solo jak najbardziej co dzisiaj uskuteczniłem ;)

Potrzebne:
Ok. pół kilo ziemniaków
Ok. pół kilo kapusty kiszonej (najlepiej smakuje własnoręcznie robiona, ale jeśli ktoś ma sklep który posiada dobrą kapuche to jak najbardziej)
Przyprawy - liść laurowy, tymianek, sól, pieprz + ocet ewentualnie jeśli trzeba
Taką ilością pojedzą dobrze spokojnie 3 osoby (jeśli je się solo bez mięcha) Jak mięcho do tego to więcej ;)

Obieramy ziemniaki, gotujemy.
W drugim garnku kapustę kiszoną również gotujemy aż będzie w miarę miękka, wrzucamy 2 liście laurowe, trochę soli, trochę pieprzu i z 1-2 stołowe łyżki tymianku ( w razie czego żeby potem doprawić jeszcze jak bedzie trzeba).
Temat zajmuje nam ok. 20 minut więc w miarę sprawnie.

Odcedzamy ziemniaki i tłuczemy je na puree, dodajemy trochę mleka lub masła żeby ziemniaczki były smaczniejsze.
Kapuste również odcedzamy. Dodajemy jedno do drugiego i mieszamy dokładnie.
Można dodać trochę boczku i cebulki podsmażonej, będzie jeszcze lepsze (szczególnie jeśli jemy solo bez żadnego mięcha)
Jeśli nie jest odpowiednio kwaśne bo po gotowaniu kapusta może stracić trochę kwasu to można doprawić octem i ostatecznie jak kto woli sól pieprz tymianek indywidualnie ;)
Smacznego ;)


Nie wiem czy ktoś z poza śląska takie coś szamał kiedyś w każdym razie ja zajebiście lubie bo jest smaczne, zdrowe i szybkie w przygotowaniu ;)
Do tego polecam piwko ;)

Olaf - Sro 14 Maj, 2014 16:57

ja jestem miesne zwierze, sama kapusta i ziemniaki to malo, dalej bylbym glodny. ale przy najblizszej okazji do zeberek zrobie ;)
Makowiecki - Sro 14 Maj, 2014 17:06

Polecam ;)
gr0siek - Czw 15 Maj, 2014 20:14

Oliwia na to mówi ciapkapusta :D

Dobre, POLECAM :D

Pusia - Pią 23 Maj, 2014 21:51

Ja też wypróbuję, na bank. Uwielbiam takie wynalazki ;)
Mój Grześ jest wielce mięsożerny więc też jakaś padlinka będzie do tego zapodana :)
Znalazłam właśnie przepis na śląską roladę i będę ją na dniach robić .... mniamuśnie wygląda.
Robiliście coś takiego ? Może znacie jakieś inne sprawdzone, smaczniejsze wersje ?
http://www.uwielbiam.pl/p...a-rolada-wolowa

Makowiecki - Pią 23 Maj, 2014 22:14

Chyba nie ma się do czego przyczepić :mrgreen:
Olaf - Nie 25 Maj, 2014 08:36

ja tam wczoraj jadlem roladki. ale drobiowe, nadziewana brokulem i serem feta. do tego ziemniaczki zapiekane. ale foto bez blysku zeby mi sie polowa lokalu nie ogladala :P


Makowiecki - Nie 25 Maj, 2014 17:45

O kurde brzmi zacnie :) wlasnie sie obudzilem i mi smakow narobiles :p
Olaf - Nie 25 Maj, 2014 20:07

smakowalo tez zacnie ;)
Sysiu - Pon 26 Maj, 2014 03:50

Roladki drobiowe jadłem ale najczęściej ananas i ser żółty w nich był i to jest smaczne połączenie z serem feta nie próbowałem jeszcze
Pusia - Pią 30 Maj, 2014 19:06

a ja dziś zakupiłam sobie ciasto kruche z rabarbarem .... mniaaaaaam.
Będąc dzieckiem u babci czy w rodzinnym domu często popijałam kompot z rabarbaru i średnio to wspominam. Jak to się człowiekowi z wiekiem gusta zmieniają ;)
A wy ... czego kiedyś nie jedliście co pałaszujecie teraz ? ... na starość hahaha

Sysiu - Pią 30 Maj, 2014 20:02

ja to np nie lubilem oliwek a teraz to same bym jadl, to samo kluski przecieraki z bialym serem. Nie wiem od czego to zalezy ale wiele jest takich smakolykow ktore nagle zaczely mi smakowac
Olaf - Pią 30 Maj, 2014 20:20

nie pamietam czego nie jadalem kiedys, wiem za czym teraz nie przepadam :mrgreen:
Kodin5 - Wto 03 Cze, 2014 12:23

Olaf, , ale coca cola do posiłku być musi:). Teraz wszystko griluje, co popadnie. Szaszłyki, kiełbasa, pieczarki, papryka...
Olaf - Wto 03 Cze, 2014 13:28

cola tak :D
jak ide na dzialke pogrillowac to powiem ci takie warzywka zgrilowane doskonale sie nadaja na zrobienie potem z nich w domu zupy, pysznosciowa :)
czosnek zgrilowany nadaje sie na posmarowanie buleczki przygrilowanej, sam smak ;)

luki - Sro 04 Cze, 2014 00:42

Ja nie jadałem jajecznicy (kiedyś żółte babry), a teraz jedna z ulubionych rzeczy na kolację :D
Makowiecki - Czw 12 Cze, 2014 17:00

Wczoraj sobie trochę pogotowaliśmy z Elą.
Piersi z indyka w panierce z płatków owsianych (lubella ma fajne) i słonecznika.
Filozofii wielkiej nie ma ;) Jajko wbijamy, dolewamy trochę mleka, kotleta najpierw do płatków ze słonecznikiem, potem do jaja i jeszcze raz do płatków.
Do jajka dosypaliśmy jeszcze ziół prowansalskich i trochę pieprzu. Na talerz zarzuciliśmy również brokuły, oraz kaszę jaglaną z dodatkiem curry, słodkiej papryki, pieprzu i bazylii. Smakowała dość nietypowo jak na kaszę ale smacznie przy odpowiednich proporcjach.


Panierka wychodzi na prawdę ciekawa więc polecam ;)

Sysiu - Czw 12 Cze, 2014 17:49

Żeby nie ta brokuła wygląda apetycznie. My z Ilą robiliśmy kiedyś nugetsy z kurczaka tylko wyglądało to tak że mieliliśmy płatki owsiane lub kukurydziane i to była nasza panierka do obtaczania. Mięso z kurczaka mieliliśmy i było mieszane z hm mąką i śmietaną ale pewności nie mam bo chyba z rok temu to ostatni raz robiliśmy. Potem z powstałej mieszanki robiliśmy kulki, obtaczaliśmy w płatkach i formowaliśmy nugetsy. Na końcu smażyliśmy na wolnym ogniu. Niebo w gębie, dosłownie rozpływały się w ustach.
Makowiecki - Czw 12 Cze, 2014 18:05

No to w sumie podobny motyw ;) Panierka wychodzi smaczna bardzo. Kiedyś muszę spróbować zrobić taką jak w kfc bo dla mnie jest mega.
Co ty gadasz, brokuł jest [pani lekkich obyczajów] najlepszy :mrgreen:

Sysiu - Pią 13 Cze, 2014 22:33

Prawda panierka jest mega :mrgreen: A brokuł co kto lubi :D
Makowiecki - Wto 17 Cze, 2014 07:41


Łosoś, smaczone ziemniaczki i sałata dębowa z rukolą + przyprawy ;)

Olaf - Wto 17 Cze, 2014 08:31

...i postawione na... :mrgreen: :mrgreen:
ale smakowity zestawik... znaczy bede musial cos nowego zrobic, z rybka bywalem raczej na odleglosc, chyba ze sledzik pod setke ;)

Makowiecki - Wto 17 Cze, 2014 09:06

Postawione na nogach Eli :D haha
No ja lubie rybki bardzo, łosoś to wiadomo generalnie że dobry jest bardzo.
Jakiś czas temu był jeden dzień z rybą w takim bistro niedaleko nas i całego pstrąga dość sporego za niecałe 15 zł w zestawie z surówkami i frytkami, a był na prawdę spory i pyszny.
Człowiek czasem, żałuje że nad morzem nie mieszka :mrgreen: (tak wiem pstrąg jest słodkowodny, ale tak ogólnie mówię ;) rybka nad morzem smakuje zacnie)

Olaf - Wto 17 Cze, 2014 10:15

rybka nad morzem prosto z kutra zgrillowana, czy nawet w smazalni jesli nie na trzydniowym oleju jest po prostu swieza, bez procesow zamrazania i obrobki zeby to wytrzymalo transport w glab kraju. dlatego jest tam najlepsza ;)

ja cie nie podejrzewalem o takie spodenki, dlatego zawiesilem pytanie :mrgreen:

Olaf - Sob 05 Lip, 2014 17:36

troche tu cicho wiec dzisiejszy obiadek. mielone i sernik na zimno ;)
mielone wiadomo, bulka namoczona w mleku i odcisnieta, 2 jajka, cebulka zeszklona na oleju. wymiąchane, sol, pieprz, pikantna grillowa,czosnek,lubczyk i obowiazkowa przyprawa 5 smakow ;)



i deserek. biszkopty na dno. jedyna rzecz po ktora specjalnie jezdze do biedronki - serek w kubelku mieszamy z rozpuszczona zelatyna, wstawiamy na troche do lodowki. potem tylko ulozyc maliny i zalac galaretka z foty, jedyna jaka w sklepie znalazlem o smaku owoce-lesne/malina. jakas wisniowa czy agrestowa za nic by nie pasowala. no i do lodowki :)




Draqila - Sob 05 Lip, 2014 18:39

No i ( tak wiem nie zaczyna sie zdania od "no i") mam slinotok!
Makowiecki - Pon 07 Lip, 2014 07:21

No nie wiedziałem, że ciastami też się zajmujesz :D
A ja zrealizowałem z Elą przedwczoraj przepis który Groszek wrzucał jakiś czas temu
http://kuchnialidla.pl/pr...zowana-marchwia
Potrzeba:
Pstrąg łososiowy
Marchewka ok 500g
Szalotka (2)
Śmietana 30%
Białe wino
Pieprz, sól, cukier, koperek

Kroimy sobie jedną szalotke na paski, jedną w kostkę

Po zeszkleniu dodajemy pokrojoną marchewkę, solimy, pieprzymy, dolewamy wody do połowy wysokości marchewki. 100g masła i 1-2 łyżki cukru.

Gotujemy do odparowania (tak żeby marchew zmiękła)

Rybka wiadomo, sól pieprz i wystarczy ;) smarujemy oliwą patelnię i kładziemy na rozgrzaną. Wystarczy około minuty z każdej strony i gotowe ;)

Drugą szalotke (pokrojoną w kostkę) wrzucamy do małego garnka, dolewamy szklankę wina białego, sok z połówki cytryny i gotujemy, aż odparuje większość, po sciągnięciu z ognia dodajemy jeszcze 50g masła.

Bang.
Danie mega zajebiste, już dawno nic mnie tak nie urzekło. Świetnie mieszają się smaki, po prostu rewelacja, a zasadniczo nie jest trudne i zajmie nie więcej niż godzinkę. Na wspomnienie ślinka mi leci haha. OSOM!

Olaf - Pon 07 Lip, 2014 07:49

:ok: :ok: :ok: i to jest to :)

a ciasto? to na zimno. bez pieczenia bo jestem na bakier z temperaturami i czasem i zawsze cos sie spie.... dlatego nie wstawialem tych prob :mrgreen: zreszta jest upal ;)

Makowiecki - Pon 07 Lip, 2014 08:14

A ty cwaniaku :mrgreen:
Polecam w każdym razie ;) Jedne z lepszych rzeczy jakie jadłem

Sysiu - Pon 07 Lip, 2014 21:32

My z Lusią robilismy moje urodziny dla znajomych w sobote i zrobilismy lasagne, pizze, tartę, tortille z tym co wpadło, frytki i zwijki. Na deser tofiowiec, sernik i tort :D Jak bym ja narobił zdjęć to by wam języki weszły w d... :D
Olaf - Czw 24 Lip, 2014 20:42

jakos umilklo, ale w upaly nie chce sie gotowac. poszedlem dzis rano po karkowke na grilla w sobote, ale mieli tylko dwukilowe. no to wzialem, 2/3 pokroilem i w zalewe wsadzilem, a z reszty postanowilem zrobic karkowke duszona.
na poczatek jroimy w plastry i ostro nacieramy przyprawa do gyrosa plus grillowa pikantna, nie nalezy zalowac, zeby smak byl, po czym oproszamy maka i wrzucamy na patelnie z dobrze rozgrzanym grubym plastrem masla. podsmazamy i przekladamy do garnka. wlewamy pol szklanki wody, ziele angielskie, lisc laurowy i zaczynamy dusic.



patelnia jest teraz upierdzielona, ale damy rade. kroimy pare cebulek, dorzucamy jeszcze kawalek masla, wrzucamy cebulke, wciskamy czosnek i szklimy, najpierw pod pokrywka, potem bez, posypujemy delikatnie maka i podsmazamy, po czym wlewamy z pol szklanki wody i zagotowujemy, dzieki temy wszystko sie odkleja z patelni, jest prawie umyta :P wszystko wlewamy do garnka i dusimy na malym ogniu.



soli i pieprzu do smaku. efekt koncowy w garnku. z talerza wstawie przy okazji ;)


Makowiecki - Czw 24 Lip, 2014 20:49

I z czym to podajesz? ziemniokiem? czy ryżem?
Ja zawsze najpierw podsmażam samą cebule, bo czosnku chyba zbyt długo nie można bo gorzknieje? COś mi się obiło o uszy :D

Olaf - Czw 24 Lip, 2014 20:56

jako kartoflarz to ... wiadomo ;)
wyciskam czosnek na cebulke, nigdy nie dopuscilem zeby zaczelo sie przypalac, ma sie szklic. na poczatek pod pokrywka, wtedy woda z cebuli nie pozwala na przypalenie.
a naprawde gorzki to jest por jak sie przysmazy za bardzo. lepiej nie probuj ;)

pszczolka90 - Nie 27 Lip, 2014 16:29

Wygląda wyśmienicie ;]
Sysiu - Pon 28 Lip, 2014 07:49

Ja ostatnio smakuje w różnych kombinacjach z tortillą :D Na zimno z serkami i czym wpadnie, na ciepło zwinięty jak naleśnik w rulon. Ostatnio nawet próbowaliśmy z takim farszem jak w skorzęcinie są naleśniki w koperte :D
Makowiecki - Pon 28 Lip, 2014 10:49

A sami rzeźbicie tortille czy macie upatrzone jakieś dobre kupne?
Olaf - Pon 28 Lip, 2014 11:00

zapomnialem wstawic, dopiero wpisy w poscie mi przypomnialy, rzeczona karkówka na talerzu


Sysiu - Pon 28 Lip, 2014 11:08

Tortille kupujemy bo mniej roboty, ale też się zastanawiałem czy nie zrobić kiedy samemu bo dużo jest nawet filmików jak krok po kroku zrobić. A kto z was próbował tarte z warzywami ? Jak na imieniny zrobiliśmy z Lusią to goście wszystko wszamali tak im smakowało :D Mako tobie to powinno mega smakować bo z brokułami
A propos karkówki najlepsza jest z grilla lub jak moja matula ostatnio serwuje obtoczona jak schabowy. Palce lizać.

Makowiecki - Pon 28 Lip, 2014 11:16

No bo z tego co jadłem to próbowałem może z 2-3 razy różnych firm i powiem, że zjem i spoko (chodzi mi o samo "ciasto") ale szału smakowego nie ma.
Czasem się zdarza, że w jakiejś knajpie dają identyczne. Dlatego pytałem ;) A jakie tortille kupujesz? albo gdzie :P
Tarte jadłem z lodami i rozpierdala system, na konkretnie nie jadłem ;) No z brokułami to musiało być zajebiste :)

Ps. Olaf przyznaj się, ile w tygodniu puszek groszku wdupiasz :mrgreen:

Olaf - Pon 28 Lip, 2014 11:33

z grilla byla w week na rodzinnym grillu ;)
groszku? wbrew pozorom niewiele. przynajmniej teraz jak upal, to nie grzebie sie w obiady, z nadmiarem karkowki musialem cos zrobic, wiec byl obiad.
poza upalem robie ze 3-4 obiady na tydzien, za kazdym razem puszka na pol z mlodym, czyli 1,5 do 2 puszek tygodniowo. nie masakra w kazdym razie ;)

Sysiu - Wto 29 Lip, 2014 04:12

Mako w biedrze masz ciasto na tarte i tam są w tym dwa przepisy jeden z fetą, kurczakiem i pomidorami suszonymi (on jest taki średni). Drugi właśnie z brokułami i tego właśnie polecam. Jak ja nie lubię brokuł to w tym mi smakują. A Tortilla to zależy gdzie kupimy ale najczęściej biedra lub polo bo tam najbliżej. Musze namówić Lusie żebyśmy zrobili własną i porównali.
Oj Olaf to musisz sie cały czas patrzeć za siebie czy ktoś nie idzie :mrgreen:

Makowiecki - Wto 29 Lip, 2014 06:55

No to jeszcze polecam własne ciasto na tarte zrobić, wtedy dopiero dobre jest :mrgreen:
Jak stestujesz własne tortille to daj znać, może też się szarpnę do działania

Sysiu - Wto 29 Lip, 2014 21:34

Spoko ;) Jak zrobimy to napiszę :) Dziś w pracy dostałem smsa żebym kupił pieczarki to jak wrócę będą na obiad pierogi calzone to ja już głodny i ślinka cieknie. Po chwili kolejny sms nie kupuj jednak pieczarek zrobię spaghetti. Patrze na zegarek kończę za godzinę a tu już prawie ślinotok :mrgreen: Wchodzę do domu teściów danie juz gotowe i mogę zabierać się do szamania. Na kolacje jeszcze dostałem placki z kabaczka :D A potem dziwne że mi kilogramy przybywają jak mnie tak lusia rozpieszcza, ale były przepyszne dania :P Jak Lusia coś zrobi to nie ma bata
Olaf - Wto 29 Lip, 2014 22:12

ja cale studia wazylem 54, waga kurczaka. a potem jak przybyla zona i obiadki jakos zespaslaczalem, nawet kierak przeszkadzal mi, bo jakos tak do brzucha siegal. uwazaj zatem ;) potem sie ciut za siebie wzialem, ale fakt jest faktem :mrgreen:
Sysiu - Sro 30 Lip, 2014 04:03

Wiem wiem :mrgreen:
Durszlak - Czw 31 Lip, 2014 12:48

tak apropo tej tarty:

https://www.youtube.com/watch?v=9xTNouzXlkE

Śledzę kanał koleżki już dość długo i jestem pod wrażeniem jego pomysłowości :)
Swoją droga, jak ktoś ogląda programy kulinarne w TV to powinien tego Pana kojarzyć ;)

Makowiecki - Czw 31 Lip, 2014 13:28

Też go oglądam na bieżąco :mrgreen: Śmieszny typ z niego :D
Olaf - Czw 31 Lip, 2014 14:47

hm... ja zadnego nie ogladam wogole, bo mnie draznia. robie to co umiem, czasem zajrze do neta jak nie jestem czegos pewien.
za to tego kolesia kiedys ogladalem w tv kuchnia. ma troche ciekawych przepisow na obiad w 30 minut rzeczywiscie. pelny obiad. ale rzadko z tego korzystam
http://www.kuchniaplus.pl...t-jamiego_34535

Pusia - Pią 31 Paź, 2014 18:58

A my dziś po chińsku konsumowaliśmy :)



Składniki: "ryź" "kuciak" i mieszanka warzyw

Micha już została pochłonięta hahaha

Olaf - Pią 31 Paź, 2014 19:04

kurka, ide sprawdzic co jest w lodowce, zglodnialem patrzac, mam nadzieje ze jakies chociaz lody sa w zamrazarce :roll:
Pusia - Pią 31 Paź, 2014 19:12

jakiś miesiąc temu robiłam swoje pierwsze w życiu pączki: 70 pare sztuk


Na drugi dzień robiłam kolejne, bo rodzinka zjechała, ale tu już się tak nie rozdrabniałam tylko zrobiłam normalnej wielkości: wyszło 40 pare sztuk :P


Wszystko zniknęło w 3 dni :) znaczy się smakowało. :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Olaf - Pią 31 Paź, 2014 19:23

o matko, zamorduje :bicz: :mrgreen:
ale lody niezawodnie mialem w zamrazarce :mrgreen:

Pusia - Pią 31 Paź, 2014 20:12

No powiem ci Papciu, że nie spodziewałam się, że takie dobre mi wyjdą. Wielokrotnie słyszałam, że domowe pączki są suche .... ale nie moje :mrgreen:
Moim brakowało jedynie nadzienia :/ a tak poza tym wyszły REWELACYJNE.

Sysiu - Sob 01 Lis, 2014 05:48

Pączki dzielą się na te z nadzieniem i beznadziejne :P Współczuje Pusiu :P ale twoi mają spust niezły, tyle pączków wszamać to coś jak tłusty czwartek :D
Pusia - Sob 01 Lis, 2014 11:49

W sumie pierwsza partia by m wystarczyła i zaspokoiła potrzebę na słodkie.
Z racji tego, że ciasta w moim piekarniku za bardzo nie rosną, a goście byli w drodze to stwierdziłam, że zapodam im swoje pąki. :)
Ja lubię dla moich chłopaków pichcić. Nie zawsze mi się chce to już inna sprawa :P ale bardzo lubię patrzeć jak moim łakomczuchom smakuje i pochłaniają przygotowaną strawę :P

Olaf - Sob 01 Lis, 2014 17:23

ja dzis bylem w drodze i z przyjemnoscia opierniczylem ranna pora mcwrap z wieprzowina i jajecznica, a w drodze powrotnej zapodalem sobie 4 wiesmaki, jeden na miejscu, drugi teraz, trzeci na wieczor, a czwarty na sniadanie ;)
Pusia - Sob 01 Lis, 2014 20:13

no to poszalałeś :D
My dziś pod cmentarzem zapodaliśmy sobie obwarzanki i watę cukrową :P
Później obiadek u mamuni: ziemniaczki z pieczonym kurczaczkiem. Na deser domowy serniczek :)
Teraz po :bro: dla lepszego trawienia.

gr0siek - Nie 02 Lis, 2014 20:04

Jadłbym! ! !!
Pusia - Czw 13 Lis, 2014 22:55

jami jami :)
ziemniaczki, rybcia i surówka z kapusty kiszonej, marchewki z dodatkiem cukru i oliwy

Olaf - Pią 14 Lis, 2014 06:20

o w du...szę. rano nie jem sniadan, dopiero po pracy, a tu juz teraz slina pociekla....
ide zapalic to mi przejdzie ;)

Makowiecki - Pią 14 Lis, 2014 06:49

A co za rybcia :P Czy tajemnica :mrgreen:
Pusia - Pią 14 Lis, 2014 21:48

Rybcia w panierce do rybci :) u nas w lokalnym sklepie można nawet taką gotową kupić.
Surówka wypaśna jest, do rybci idealna

Tomek_BTM - Pią 14 Lis, 2014 23:16

a może jakiś przepisik na stek z gówna ?? podobno japońce już to opatentowali :mrgreen:
Olaf - Sob 15 Lis, 2014 04:51

Tomek_BTM napisał/a:
a może jakiś przepisik na stek z gówna ?? podobno japońce już to opatentowali :mrgreen:


chyba strasznie cie ten temat w oczy kole, czyzbys musial sie zywic fastfoodami tylko?
ja takiego przepisu nie znam, ale skoro jestes w temacie to moze dasz link?
edit. aaaa, pamietam ze na ktorejs stronie tego posta pisales co jadasz. zulu gula, jakas tam cebula i to co japoncy opatentowali? teraz rozumiem i wspolczuje ci... :roll:

Makowiecki - Sob 15 Lis, 2014 07:14

Może Żonka mu robi zulu gule :lol:
Tomek_BTM - Sob 15 Lis, 2014 21:56

Olaf napisał/a:

ja takiego przepisu nie znam, ale skoro jestes w temacie to moze dasz link?


proszzz Olaf :lol:
http://www.wykop.pl/link/...eso-z-odchodow/

:mrgreen:

[ Dodano: Sob 15 Lis, 2014 21:58 ]
Makowiecki napisał/a:
Może Żonka mu robi zulu gule :lol:


moze i robi :lol: Twoja żonka natomiast niechaj zrobi Ci maść na ból dupy hehe

To co Olaf może teraz 2 razy zastanowisz się zanim zjesz big maca ?? heh Bon Appétit ja nie jadam śmieciowego żarcia tak jak Ty :)

Makowiecki - Nie 16 Lis, 2014 09:18

Zrobi, tubka dla Ciebie też się znajdzie :lol:
Olaf - Nie 16 Lis, 2014 14:36

interesujacy link, dzieki ;)
niedlugo wszystkie smaki beda ze sztucznego, a zawartosc z biomasy czy odchodow. nawiasem mowiac ziemia jest i tak przeludniona i przeciazona. drzewiej byly wojny i zarazy i sie to rownowazylo, a teraz nie ma.
ale do rzeczy. na maca zajezdzam z reguly jak jestem w drodze lub wracam i wiem ze nie mam czasu lub z czego zrobic cos po powrocie, a nie codziennie czy chocby co tydzien ;)
skoro sie tomek tak zdrowo odzywiasz to wrzuc cos do posta, a nie same zulugule ;)

Pusia - Pią 21 Lis, 2014 22:56

My wczoraj zaszaleliśmy :hniah: kupiłam pizzę mrożoną w "Bierdonce" hahahaha
4 sery i Peperoni, no i powiem wam, że byliśmy zaskoczeni ... pozytywnie
Nawet względnie smaczna była, na fajnie chrupiącym spodzie i dodatków nie posępili.
Na szybką kolację od czasu do czasu jak znalazł :P

Olaf - Sob 22 Lis, 2014 04:07

ja dzis obiaduje u stifa ;)
Pusia - Sob 22 Lis, 2014 15:17

będzie, będzie zabawa, będzie się działo ..... :wow:
weekendu będzie mało :P

stif - Sob 22 Lis, 2014 16:24

Zajrzałabyś Pusia do nas też - jak onegdaj obiecałaś. :bro:

[ Dodano: Sob 22 Lis, 2014 17:27 ]
stif,

Olaf - Sob 22 Lis, 2014 18:51

jak zwykle tak zostalem nakarmiony ze po 7h jestem na chacie i kolacji nie trzeba, za to pojde do zabki po lody, bo bus powrotny jak zwykle na tej trasie tak goracy, ze jeszcze paruje, przydadza sie lody :mrgreen:
Pusia - Sob 22 Lis, 2014 20:02

stif napisał/a:
Zajrzałabyś Pusia do nas też - jak onegdaj obiecałaś. :bro:

[ Dodano: Sob 22 Lis, 2014 17:27 ]
stif,


żaden z was kurka flaczek nie dał znać, że spot w Pile jest organizowany :P
Nam nie w ten czas by było w ten weekend bo Grzesio w pracy a ja w szkole.

Olaf - Sob 22 Lis, 2014 20:29

to nie byl spot tylko odstawilem nesie na tydzien ;) dlatego powrot busem ;)
dojechalem na 11, a 12.35 powrot.
wracamy do tematu zarciowego :bicz: :mrgreen:

Pusia - Sob 22 Lis, 2014 22:15

To co konsumowaliście e takim razie ?
Olaf - Sob 03 Sty, 2015 14:29

za duzo mi sie miecha kupilo 30 grudnia, wiec zaraz zrobilem z kurczka zupe chinska i kurczaka w curry. a co zrobic z kilogramem szynki "orzech"? czyli taka jedna calosc ksztaltu kuli. zeby szlag go nie trafil pocialem na kawalkii wsadzilem w zalewe olej,oregano,pieprz,sol i czosnek. tak moze polezec kilka dni. dzis z tego taki gulasz zrobilem.
podsmazenie na patelni,na fotce polowa mieska przelozona juz na druga strone, wrzucenie do garnka, reszta z patelni zagotowana i dolozona. w ten sposob patelnia sie prawie calkowicie umyla :mrgreen: i do gara fix poledwiczki w sosie czosnkowo-ziolowym, choc to nie poledwica. pod koniec troche sosu odlane, dolozona smietana 18 do zupy i z powrotem wlane.


AdiN - Sob 03 Sty, 2015 15:42

zgłodniałem.
stif - Sob 03 Sty, 2015 16:33

Kiedy ja sobie tak usiądę a mi podadzą takie pyszności ? Chyba trza do Ciechanowa się udać .
Olaf - Sob 03 Sty, 2015 19:43

nie gadaj, dorotka nawet lepsze robi zarelko. bys cos wstawil kiedy, aparat masz ;)
Pusia - Sob 03 Sty, 2015 20:34

nosz kurde Panie ale mi smaka narobiłeś :bicz:
wygląda bosko i pewnie też tak smakuje ;)
Stif ja się z Tobą zabieram :)

Olaf - Sob 03 Sty, 2015 22:24

ciut przesadzilem z solą, bo raz byla w zalewie, a dwa w fixie. na szczescie smietana czesciowo zlagodzila, a mieso na szczescie nie bylo takie slone, wiec styklo ziemniaczki malo osolic i sie wyrownalo ;)
Sysiu - Nie 04 Sty, 2015 11:20

Olaf a może na którymś zlocie dostaniesz czapke kucharza i nam cos dobrego upichcisz ?
AdiN - Nie 04 Sty, 2015 11:39

Jestem za! :D
Olaf - Nie 04 Sty, 2015 12:12

to wszystko co robie to wymaga raczej konkretnej temperatury, a nie grilla, gdzie nie da sie utrzymac stalej mocy. poza tym, hm... robie zazwyczaj na 2-3 osoby, moze byc trudno wycelowac skladnikami i proporcjami np na 12. pomijajac kwestie ze nawet nie mam takiego gara.
Sysiu - Nie 04 Sty, 2015 14:04

Nie no zrobisz na 3 osoby, te 3 osoby zjedzą i dla nastepnych :P A palnik pablo zawsze woził :D
Olaf - Nie 04 Sty, 2015 15:18

taaa. bede stal przy garze dzien caly? dla 3 , potem dla kolejnych 3... hehehe, w zyciu nie dam sie wrobic , zamiast sie lajtowac, to brzeczec garami :lol:
Pusia - Nie 04 Sty, 2015 21:31

ja ci pomogę :D
nawet butlę 11 kg przywiozę żeby gazu nie zabrakło :P

Olaf - Nie 04 Sty, 2015 23:16

a idzcie mi w pioruna, ja tam jade polezec z browarem, a nie siedziec nad garami :lol: :lol: :lol:
Sysiu - Pon 05 Sty, 2015 10:55

Nie no Olaf możesz zawsze stac nad kuchnia jak nie chcesz posiedzieć :P
Pusia - Wto 06 Sty, 2015 21:47

U nas dziś na obiad byli "kopytki" z łopatką w sosie grzybowym.
Fotek nie ma bo wpadli niezapowiedziani goście i wsio zjedlu hahahahaha :P

Olaf - Wto 06 Sty, 2015 22:37

mnie sie dzis nic nie chcialo, ledwie dupsko unioslem wieczorem, bo jutro koleda w bloku i trza bylo cos sprzatnac, wiec bylo kanapkowo, zrobilem tylko na szybko zupę porową, bo akurat mi zalegal jakiś i dodatkowo wcisnalem pare zabkow czosnku. a teraz gar w zmywarce :mrgreen:
gr0siek - Nie 25 Sty, 2015 10:28

A ja dzisiaj od rana na ostro ;)

Sos słodki chili.

Ostatnio bardzo mi zasmakowala piers z kurzczaka zapiekana w tym sosie wlasnie, ale pasuje do wszystkiego. Smakuje jak te "kupne" ze sklepu.

Przepis:

http://warsztatsmaku.blog...-sos-chili.html

Ja dodałem jeszcze od siebie trochę papryki slodkiej w proszku dla koloru i sproszkowanego imbiru. Używałem octu winnego.


Olaf - Nie 25 Sty, 2015 12:43

o, ciekawa stronka. chyba zagesciles sos, bo na tej stronie to wyglada jak rzadka zupa ?
stif - Nie 25 Sty, 2015 13:23

Dzisiaj wszyscy do Grośków jadyma - bedzie wyżerka :mrgreen:
adkato - Pon 02 Mar, 2015 07:22

A ja dziś wszamałem jajeczniczkę z kiełbaską i cebulką:)
Olaf - Pon 02 Mar, 2015 11:33

i juz mi smaku narobiles, bo standartowo rano kazde 5 minut snu cenne i sniadanie jem po pracy, do tej pory faji, cola i kawa.
juz sobie wyobrazilem to danie na talerzu :roll:

Olaf - Pią 23 Wrz, 2016 19:38

ma ktos nowy wyprobowany przepis? chetnie cos nowego bym wyprobowal :roll:
AdiN - Sob 24 Wrz, 2016 10:00

Musze tu Pauline wpuscic ;)
Olaf - Pon 26 Wrz, 2016 10:31

no to dawaj ja :D
Olaf - Wto 14 Sie, 2018 19:45

az mi sie milo zrobilo, pamietacie taki danko? :mrgreen:

zapiekanka dworcowa

Pierwotnie serwowany w formie podłużnej bułki z farszem cebulowo-pieczarkowym okraszonym serem. Dziś ten rodzaj kanapki przygotowuje się głównie z pieczarkami (również z wędliną) na bułce zapiekanej z żółtym serem i podawanej z keczupem lub innymi sosami.

Składniki
2 półbagietki

500 g pieczarek

2 cebule

łyżka masła (najlepiej klarowanego)

250 g żółtego sera (na przykład goudy)

sól, pieprz

keczup

szczypiorek (opcjonalnie)

Przygotowanie krok po kroku:
Cebule obrać, drobno posiekać.

Pieczarki oczyścić i pokroić w półplasterki.

Na patelni stopić masło i wrzucić cebulę. Gdy się zeszkli, dodać pieczarki. Smażyć na dużym ogniu, od czasu do czasu mieszając, 10 minut – aż soki, które puszczą, wyparują, a pieczarki zaczną się ładnie rumienić. Zdjąć z ognia, doprawić solą i pieprzem.

Bułki przekroić wzdłuż na pół, na każdą nałożyć pieczarki i posypać startym serem.

Piec w piekarniku nagrzanym do 200°C przez 8–10 minut, aż ser się stopi, a pieczywo zrobi się chrupiące. Przed podaniem polać keczupem i posypać szczypiorkiem.

przepis ze strony beszamel.se.pl

AdiN - Wto 14 Sie, 2018 20:13

Oo tak! Czesto stosujemy!
Olaf - Wto 14 Sie, 2018 20:19

a takie cos pamietasz? chyba nie .
wtedy parowki byly rzadkie wiec parowke zastepowaly pieczarki :P

http://zjemto.blox.pl/201...ieczarkarz.html

Olaf - Wto 14 Sie, 2018 20:43

musze opanowac piekarnik to zrobie sobie to :

http://www.krolestwogarow.pl/2017/02/wuzetka.html

Roxon40 - Sro 15 Sie, 2018 19:57

No ja nie lubię gotować, więc żywię się obiadami w pracy, a na te parę dni co teraz jestem sam, to biorę jedzenie ze słoika. Nie mam głowy do gotowania, a tym bardziej do stania nad garnkami.
Olaf - Sro 15 Sie, 2018 20:16

Roxon40 napisał/a:
No ja nie lubię gotować, więc żywię się obiadami w pracy, a na te parę dni co teraz jestem sam, to biorę jedzenie ze słoika. Nie mam głowy do gotowania, a tym bardziej do stania nad garnkami.


tez tak kiedys myslalem ;)

marta34 - Czw 06 Wrz, 2018 13:34

Też nie lubię gotować :)
Olaf - Czw 06 Wrz, 2018 22:42

firma cateringowa i nie lubisz? ;)
moze jestes tą panią z fotki przy kontakcie z firmą? ;)

Roxon40 - Nie 09 Wrz, 2018 18:15

Olaf napisał/a:
tez tak kiedys myslalem ;)


I co przekonałeś się? Może mi to z wiekiem przyjdzie, albo na emeryturze :aloooha: :aloooha: :aloooha: :aloooha:

Olaf - Wto 11 Wrz, 2018 20:17

wracajac z toporni przejezdzalem przez potworów,a to polskie centrumpapryki i akurat sezon,przy bramach domow staly plastikowe przezroczyste worki z paprykami w dwoch kolorach na sprzedaz,wiec lyknalem jeden worek za 15zl. gar zupy paprykowej juz pozarty, przepis juz byl.
wiec pora na leczo zmielonym miesem :P
czyli najpierw cebula i papryka w drobna kostke







na oliwie i/lub oleju na patelni najpierw pod przykrywka,po paru minutach zdejmujemy i przerzucamy do gara



mielone miesko wieprzowe podsmazamy na tluszczyku po warzywach i dorzucamy do gara, rowniez kubek wody z rozpuszczona kostka rosolowa





sparzonych pare pomidorkow tez na patelnie,dziabdziamy widelcem, podduszamy i.... wiadomo, do gara :P na to wyciskamy pare zabkow czosnku





dalej tojuz wlasna inwencja, u mnie garsc oregano, ostroznie , przy przedobrzeniu bedzie sie czulo tylko oregano, sol, pieprz, pikantna przyprawa grillowa, pol godzinki duszeniana nieduzym ogniu.
no a potem micha ziemniaczkow i z wierzchu narzucamy/nalewamy nasze leczo (konsystencja zalezy od tego co chcemy osiagnac )

luki - Wto 25 Wrz, 2018 08:18

Ja od siebie polecam lazanie: https://www.doradcasmaku....-miesem-lazania albo wrapa czyli powiedzmy mielonego w cieście z tortilli i dodatkami.
Olaf - Wto 25 Wrz, 2018 18:26

o, mielonego w tortilli jeszcze nie robilem :)
lazania juz byla.

Olaf - Wto 05 Mar, 2019 09:08

a obslincie sie :P
kurczak w curry :P


AdiN - Wto 05 Mar, 2019 16:40

Nie Libię groszku :p
oprawca_1978 - Wto 12 Mar, 2019 11:59

W zeszłym tygodniu robiłem sobie kartoflarza, małego, bo zaledwie z 2,5 kg kartochlów, ale wyszedł. Fit, czyli bez słoniny, boczku, zrobiłem go na samej łopatce (kilogram), a do środka, żeby było ciekawiej, dałem w miarę tanią kiełbasę, w kostkę pokrojoną. Łopatę podsmażyłem na krótko na mojej ukochanej, staliwnej patelni (jest nie do zajebania, chyba że młotem), kiełbasy nie smażyłem (bo i po co). Kartochle zmasakrowałem Zelmerem, do tego półtorej cebuli, duża jedna cała i pół drugiej. No i przyprawy. Klasycznie - sól (dość to dosolić trzeb), pieper, a do tego, czilak (grys chilli) a do tego chilii turbo (w proszku, mam takie od Hindusa, strasznie mocne), do tego trochę mielonej gały, dałem też nieco gyrosa i curry (zeby ciekawiej było). No i śmietana, nieco, bo miałem końcówkę oraz trzy jajca. I tyle. Proste, dobre, nieśmiertelne danie. Acha, nie odciągałem wody ze zmielonych zieminiorów, nie dodawałem doń mąki, smalcu. Tak jak się zmieliły, tak i poszło. W trzy dni zeżarte, ja dwa koryta, rodzice jedno. Nie było zastrzeżeń. (uwaga! Widoczne pączki na blacie nie były składnikiem katforlaka!). Mam parę fotek, ale nie wiem, jak je tu dodać.
Olaf - Wto 12 Mar, 2019 20:13

wstawiaszna fotosika i wybierasz link do wstawienia na fora, po czym tu wklejasz w edycji posta :)
oprawca_1978 - Sro 13 Mar, 2019 10:57

A no tak. Ale nie mam widoku kartoflarza po upieczeniu, więc po co wam fotki surowego ciasta z wkładką?
A teraz, własnie, robię sobie "oszukaną" fasolkę po bretońsku. Oszukaną, bo tak: żeby było szybciej, jakoże wczoraj zapomniałem kupić i namoczyć (wrzątkiem) fasolę suchą, to kupiłem po prostu trzy puszki po 400g fasoli (po 2 PLN sztuka) w markecie, do tego nie daję do niej podsmażanego wędzonego, czy parzonego boczku, a jedynie popularną kiełbasę podwawelską, żeby było zdrowiej, bez podsmażania jej, po prostu w kostkę i do gara, dałem półtorej cebuli, tą już podsmażyłem, tak średnio, i do gara sru, do tego pół średniego słoiczka koncentratu pomidorowego oraz jedna pucha (400 g czy około) pomidorów bez skóry. Do tego ząbal czochu, trochę soli i trochę pieprzu, majeranek, dorzucę zaraz w to jeszcze liść, zielę angielskie i coś tam może jeszcze, paprykę w proszku, słodką i ostrą (mam też gdzieś wędzoną). No i tyle, bo co tam dawać jeszcze, już chyba nic nie trzeba. No i nie zagęszczam fasolki (nigdy) mąką, bo od tego szybciej skiśnie w garze, a po prostu, fasolę z puszek daję całą, nie odcedzam jej nic a nic, to co w puszce, ląduje w garze, a jeśli robię fasolkę z fasoli twardej, moczonej, to "zagęszczam" ją w taki sposób, że biorę z gara łychę gotowej fasoli (bez kawałków mięcha), wrzucam w blender, czy jak tam się ten wariat nazywa, robię z tego paciaję i wpuszczam z powrotem do gara - i już podgęszczona jest. I tyle. Potrawa prosta, nieskomplikowana, w miarę tania, robię średni gar, on ma chyba trzy litry czy trzy i pół, a potem żrę to, licząc że starczy mi tego na trzy-cztery dni, a zazwyczaj góra po trzech już jej nie ma, a ja wcale nie jestem fasolką obrzydzony. Grunt tylko, żeby nie była za mocno powydziwiana, a żre się toto całymi michami. Ja mógłbym żreć to dookoła, nie przeszkadzało by mi to.

Olaf - Sro 13 Mar, 2019 11:34

sieknij fote i dorzuc :) nawet fonem da sie zrobic :)
chyba bede musial wyprobowac przepis...

oprawca_1978 - Sro 13 Mar, 2019 16:15

Etam, nie ma czego za mocno focić. Proste, nieskomplikowane i robi się samo w pół godziny. Ale coś za coś. Ta mała fasola z puszek, nie jest niby zła, ale do porządnej fasolki nie nadaje się za idealnie, ale jest już ugotowana a to wybitnie skraca zabawę. Kiełbasa też średnia, a niby podwawelską kupiłem, ale ona chyba bardziej jest podwąchocka niż ta pierwsza. Pomidory z puszki też, jak cię mogę, nie ma rewelacji. No aie zagotowało się toto jakoś (na maleńkim ogniu), garnek stalowy (kwasówka), żeby nie przylipło do dna. No i mam. Dałem na koniec papryki, ostrej i zwykłej, trochę curry i majeranku, bez ziela i bez liścia. No i mam gar. Będzie. Ale to nie jest to, co chciałem pierwotnie osiągnąć. Najlepsza jest z prawdziwej, większej fasoli, moczonej całą noc zalanej wrzątkiem, a potem gotujesz toto bez soli, dajesz ją pod koniec, jak już miękknie. Prawdziwa fasolka to też nie na kiełbasie, a na boczku, wędzonym czy parzonym, podsmażanym. No i powinien być sam przecier, bez pomidorów z puchy. Acha, żeby nie zagęszczać tego mąką na patelni, po prostu gotuje się toto w tej samej wodzie w której się moczyła całą noc, to się samo toto, samoczynnie, zagęści. Następną razą zrobię toto jak trzeba.
Olaf - Sro 13 Mar, 2019 16:23

ja tak z namoczonej lubie fasolowke zrobic,ale to w piatek, zeby nie meczylo w pracy :P
a w domu to spoko :P

oprawca_1978 - Czw 14 Mar, 2019 09:54

E tam, ja teraz dożeram ten czterolitrowy gar, dziś dokupię jeszcze ze dwie puchy (razem 800g), a może i trzy, dowalę do niej i dotnę pozostałą część kiełbasy i będę miał od nowa fasolkę, może dotrwa do soboty, kto wie? Na razie żrę to, co wyszło i oczywiście, pierdzę głośno i dosadnie, jakoże mam od kolegi od niedawna fajny fotel skórą obłożony, to jak się odpowiednio do niego dupę przystawi, to działa jak wspaniały rezonator i pierdzenie jest tak głośne, że aż echo od sufitu idzie, a nawet sąsiad z dołu, gdy mnie mija, patrzy na mnie z uznaniem, szacunkiem i estymą.

[ Dodano: Czw 14 Mar, 2019 20:11 ]
Postaram się za parę dni opisać, no i zrobić, pampuchy/cepeliny/kartacze. To już nieco wyższa szkoła jazdy, jak kartoflarz czy fasolka.

Olaf - Wto 04 Lut, 2020 11:16

schabik w cebulce :P


Makowiecki - Wto 04 Lut, 2020 13:20

I jak zawsze [prawie] groszek :D
Olaf - Wto 04 Lut, 2020 13:22

z majonezem ;)
luki - Czw 06 Lut, 2020 22:27

Apetycznie wygląda :)
Olaf - Czw 06 Lut, 2020 23:34

smakowało znakomicie... bede powtarzal to danie :)
luki - Pią 14 Lut, 2020 12:39

Za mną chodzi jakaś zapiekanka makaronowa. Może stąd coś trzeba spróbować: https://kuchnialidla.pl/przepisy/dania-glowne/zapiekanki-1/zapiekanki-makaronowe
Olaf - Pią 14 Lut, 2020 13:09

Smakowicie wyglądaja, tylko ja jestem na bakier z piekarnikiem, dlatego np jak slodkie to na zimno, a nie pieczone, wiec tego sam nie zrobie...
oprawca_1978 - Sro 26 Lut, 2020 12:03

Dziś właśnie robię gar, średnio-duży fasolki po bretońsku. 400 g fasoli, już namoczona wrzątkiem od rana, teraz dowaliłem do niej dwie puchy pomidorów krojonych z puszki, do tego jakąś zapomnianą fasolę z puszki gotową, pół słoika koncentratu i przyprawy, na razie trochę soli, trochę piachu (wegety), zielak angielski, pieprz, majeranek, oregano, liść laurowy. Zaraz wrąbię w nią jeszcze ze cztery duże zęby czosnku i za godzinkę będzie gotowa. Właśnie stoi i się powoli rozpędza. Mięcha nie wiem, czy dam, czy nie, bo kobita na diecie a i mi ona wskazana. Ale cebulę jeszcze do niej zesmażę tak na średnio, ze dwie duże czy ze trzy małe. I będzie git, żarcia do piątku czy soboty nawet i pierdzenia, po takiej fasoli, jakoże ja nie moczę jej w wodzie zimnej i jej nie wylewam, tylko suchą fasolę zalewam wrzątkiem i już ta woda w potrawie zostaje, będzie pierdzenia, oj ludkowie mili, pierdzenia będzie moc! Znów sąsiad z góry będzie patrzył na mnie wzrokiem dziwnym, takim pomieszaniem, zdziwienia, szacunki i niedowierzania..
Olaf - Sro 26 Lut, 2020 16:49

Ja po namoczeniu wylewam. I mięsko obowiazkowe jako ze jestem miesozerca. Ale moze pora sprobowac takiej bez? tylko jak wtedy mi nie podejdzie, to bedzie ciut pozno dorzucac i znowu dusic...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group