| |
Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów! |
 |
Problemy z samochodem - Elektronika?, akumulator?... alternator?
Kirek09 - Pon 09 Lis, 2009 17:57 Temat postu: Elektronika?, akumulator?... alternator? Dzisiaj jadąc sobie nagle radio padło.... nie dało się już go włączyć, digital przestał działać, światła zgasły.
Gdyby padł alternator to na samym akumulatorze byłoby jeszcze w miarę normalna jazda bez tych efektów, wydaje mi się że to coś z akumulatorem jest. Alternator nie nadążał ładować akumulatora i cały prąd szedł na niego zamiast na reszte elektroniki.
Akumulator ma 3dni, kupowany nowy...... 12V/60aH
Co jest nie tak? Bo już te auto tak mnie wku...ia że szkoda mi czasu na tą padaczke
Sysiu - Pon 09 Lis, 2009 18:00
a mi wygląda ze alternator padł a potem akumulator dla tego ci wszystko zgasło. Jak masz jakiś inny akumulator to podepnij (ewentualnie ten naładuj ) odpal furę i sprawdź miernikiem jakie masz napięcie powinno być 14,4V jak to zrobisz to będziemy dalej myśleć
Kirek09 - Pon 09 Lis, 2009 18:02
| kri$89 napisał/a: | | a mi wygląda ze alternator padł a potem akumulator |
Dodam że aktualnie aku nie kręci rozrusznika, a jak go na pycha się wzieło to odpaliła ale trzeba było trzymmać wysokie obroty żeby nie zgasła....
[ Dodano: 2009-11-09, 19:03 ]
ile mA powinien mieć aku?
Olaf - Pon 09 Lis, 2009 18:39
nie mA, tylko A(amper)
nawet sie nie waz sprawdzac aku miernikiem na zakresie "amper" bo ci miernik z dymem pojdzie. a aku bedzie zwarcie.
Sysiu - Pon 09 Lis, 2009 18:59
Olaf to będzie spektakularny pomiar Jak jest aku rozładowany to nic dziwnego że nie kręci. Co do twojego pytania to aku masz lub powinieneś mieć 55aH a ile amper wyciśnie to zależy jaki masz powinno na nim pisać ja mam np 300A rozruchu i to są chyba podstawowe jakie były w nexi
z resztą zapytaj Makowieckiego bo on miał z tego co mi się przypomina podobny problem
Makowiecki - Pon 09 Lis, 2009 19:00
Hmmm...powiadasz, że nowy...polecałbym Ci sprawdzenie czy mocno klemy siedzą (może to głupie, ale mój kumpel niedawno grzebiąc(zresztą ze mną) przy aucie nieszczególnie dopiął klemy (znaczy dopiął, ale za słabo) i mu aku poszedł w bardzo podobny sposób ;-)
Bradley - Pon 09 Lis, 2009 20:03
| Kirek09 napisał/a: | | Akumulator ma 3dni, kupowany nowy...... 12V/60mA |
Moja bateria w telefonie ma wiecej...
| Cytat: | | a mi wygląda ze alternator padł a potem akumulator dla tego ci wszystko zgasło |
Si... znaczy tak bylo.
Kirek09 - Wto 10 Lis, 2009 08:17
| Bradley napisał/a: | | Kirek09 napisał/a: | | Akumulator ma 3dni, kupowany nowy...... 12V/60mA |
Moja bateria w telefonie ma wiecej... |
Chodziło mi o 60aH
| Cytat: | | a mi wygląda ze alternator padł a potem akumulator dla tego ci wszystko zgasło |
Si... znaczy tak bylo.[/quote]
Dzisiaj rano autko odpaliło o dziwo.... sprawdziłem miernikiem ile ma V i wyszło że 8,86 a po dodaniu gazu 7,64V puściłem gaz wróciło do poprzedniego stany 8,86.......
[ Dodano: 2009-11-10, 09:18 ]
Klemy mam dobrze założone więc to nie od tego
Olaf - Wto 10 Lis, 2009 08:40
na poczatek zmien miernik bo przy 8,86V to nawet by automat nie szczęknął. nawet przy 10,86 nie chcialby odpalic
Bradley - Wto 10 Lis, 2009 08:43
Zbadaj napiecie bezposrednio przy zacisku + przy alternatorze. Twoj alternator albo sam sie nie wzbudza albo ma juz szczotki wyjechane albo jakies zwarcie wewnetrzne, poszly diody. Tam szukaj przyczyny. A akumulator czym predzej naladuj prostownikiem bo jak go rozladujesz do cna to sie zasiarczy i bedzie kupa po roku. A gwarancja tego nie obejmie.
Kirek09 - Wto 10 Lis, 2009 16:57
Akumulator podłączyłem..... MMoże głupie pytanie, ile ładować taki akumulator? Prostownik jakiś starszy, ustawiony na te 60aH (jest jeszcze tylko 120aH), to ile to ładować?
A jutro sprawdzę ten alternator co i jak chociaż i tak wątpię żebym coś tam zdziałał
Bradley - Wto 10 Lis, 2009 17:06
Im wiecej czasu tym bardziej bedzie malalo natezenie a roslo napiecie na zaciskach akumulatora z podlaczonym prostownikiem. Jak dojdzie do ok 15-15.5V to powinienes slyszec juz jakis syk lub nawet bulgot, a jak bulgot to na tym bym juz poprzestal bo potem zagotujesz elektrolit i tez bedzie kupa z akumulatora
KlauS - Wto 10 Lis, 2009 17:10
a tak Pi x Drzwi,to jeśli masz aku o pojemności 60Ah(duże A i małe h ) i prostownik dający 6A to teoretycznie po 10h ładowania masz te 60Amperogodzin zgromadzone. W praktyce dołożyć by trzeba jeszcze x0,2 na straty. Czyli dzieląc pojemność aku przez prąd ładowania prostownika masz czas ładowania.
Przyjmując że ładujesz ten wyssany do zera aku. No i oczywiście korki najlepiej wykręć(jeśli się da) i obserwuj pod koniec ładowania to o czym Bradley pisze.
Sysiu - Wto 10 Lis, 2009 17:44
Tak jak koledzy piszą w miarę z czasem ładowania będzie malał prąd na prostowniku i po około 10h będzie naładowane. Jak ci miernik pokazuje 8V to masz na pewno albo baterie w mierniku w super stanie albo ktoś sie nim bawił. Czy czasem nie powinna sie palić kontrolka ładowania aku jak by było coś nie tak ? w każdym razie zmień baterie w mierniku i zrób pomiar jeszcze raz
oprawca_1978 - Wto 10 Lis, 2009 17:48
Bez alternatora da się jechać, mi kiedyś w trasie w Poldoroverze trzasnęły dwie z trzech diod prostowniczych i samochód szedł (teoretycznie alternator dawał 33% mocy). Całkiem bez alternatora również da się jechać (gdy go naprawiałem, musiałem przejechać jakieś 10 - 12 km do znajomego), byle aku był naładowany i miał pojemność.
Jeśli klemy będą miały słaby kontakt, to nie da się odpalić silnika z rozrusznika, a jak się weźmie na pych, to zapali, ale każdy większy pobór prądu, zwłaszcza nagły (np. włączenie świateł) powodował będzie na chwilę taki pobór prądu z alternatora, że wszystko na moment zgaśnie, łącznie z zapłonem. Jak się jedzie, to jest efekt taki, jakby w coś walnął samochód i to się od niego odbiło - efekt zaniku na chwilę zapłonu.
Bardzo ważny jest właściwy i porządny kontakt klem na akumulatorze, dobrze dokręcony przewód masowy pomiędzy nadwoziem a zespołem napędowym, oraz właściwy stan akumulatora i rozrusznika a także właściwy kontakt na przewodzie plusowym alternatora, łączący go z dodatnią klemą akumulatora.
Podstawową oceną właściwej pracy alternatora jest pomiar napięcia pomiędzy jego dodatnią końcówką a masą. Ma być co najmniej 13.5 - 14.5 V. Napięcie ładowania spada po włączeniu świateł i jest to normalne, spadek napięcia od obciążenia, ale nie może być mniejszy, niż 13.5 V bo wtedy ładowanie będzie słabe (za mała różnica potencjałów pomiędzy alternatorem a akumulatorem, nawet przy właściwym wydatku prądowym alternatora).
Alternator jeśli daje za małe (albo za duże) napięcie ładowania, trzeba sprawdzić. Jest to bardzo prosta maszyna elektryczna. Sprawdzić trzeba uzwojenia stojana oraz wirnika. W tych maszynach twornikiem jest wirnik (rotor). Ma jedno pojedyncze uzwojenie, zasilane przez regulator napięcia dwoma szczotkami węglowymi. Musi mieć ono ciągłość (opór rzędu kilku-kilkunastu omów) i nie może mieć przebicia do masy. Stojan posiada trzy fazy, jego obwody mają trzy końcówki. Pomiędzy nimi musi być przejście (opór rzędu kilku omów) bez wyjątku na kombinację sprawdzania oraz też, nie może być przebić do masy stojana (magnetowodu).
W alternatorze jest też kilka części elektronicznych, prócz regulatora, który jest nienaprawialny (teoretycznie) jest w nim zazwyczaj dziewięć lub sześć diod (sześć prostowniczych - zawsze) oraz często też diody wzbudzania (dla alternatorów trzyfazowych, są też wielofazowe). Sprawna dioda musi prostować prąd, tj. w jedną stronę przewodzić go z małą opornością (rzędu jakichś 700- 800 omów) a w drugą nie powinna przewodzić. Diody nie są wieczne i czasami "padają". Mogą doznać albo "przebicia" albo "przerwy". Jak dioda jest przebita, to przewodzi w obie strony - i trzeba ją wymienić albo cały podzespół, jeśli jest niewymienialna. Jeśli ma przerwę - to nie przewodzi prądu w kierunku prostowania i jak wyżej - do wymiany.
Diody wzbudzania pełnią w alternatorze identyczną funkcję, jak diody prostownika, ale służą one do zasilania prądem uzwojenia wirnika (twornika), które czerpane jest zazwyczaj z końcówek faz alternatora (tzw. samowzbudzanie) albo z zewnętrznego źródła (alternatory obcowzbudne).
Zazwyczaj we współczesnych alternatorach, zespół prostowniczy jest zblokowany w jedną całość i jeżeli którakolwiek dioda w nim ulegnie uszkodzeniu - podlega on wymianie jako kompletny podzespół. Koszt jego nie jest horrendalny - jakieś 100 PLN max. z marżą, itd..
To samo regulator - jeśli uzwojenia stojana i wirnika są OK, diody prostownika i diody wzbudzania też są OK, a alternator "daje" za małe lub za duże napięcie - to wtedy typuje się jako 'winowajcę' regulator napięcia i wymienia się go. Jest on zazwyczaj zblokowany od razu na alternatorze. Starsze alternatory miały regulator wydzielony, umieszczony pod maską. Np. regulator w samochodach FSO 1500. Były to zresztą urządzenia w zasadzie elektromechaniczne, bazujące na zasadzie "wibrującego" styku, włączającego w obwód wzbudzania oporniki drutowe. Całkiem niezawodne maszynki, które dawały duże możliwości w dobraniu regulowanego napięcia (podginanie sprężyny powrotnej zwory regulatora) oraz jego czułości (regulowane szczelinami pomiędzy dolnym i górnym stykiem wibrującej zwory). Bawiłem się takim w FSO 1500 jeszcze w poprzednim tysiącleciu.
Bradley - Wto 10 Lis, 2009 18:05
| KlauS napisał/a: | | No i oczywiście korki najlepiej wykręć(jeśli się da |
Kiedys ladowalem bateryjke z UPSa 7Ah i zapomnialem ze mam ja podlaczona do prostowika o czym przypomnial mi spektakularny strzal korka, niczym z szampana noworocznego
Sysiu - Wto 10 Lis, 2009 18:09
To jaki ty masz prostownik ? mój sie sam wyłącza po naładowaniu Ruska technologia
AdiN - Wto 10 Lis, 2009 18:10
Mój również się wyłącza
dobry - Wto 10 Lis, 2009 18:20
moj tez sie sam wyłącza a bulgot elektrolitu jest
cozmo - Wto 10 Lis, 2009 18:29
mój nie nawet regulacji chyba nie ma idzie grzeje się i taśmą poklejony ale już nowego szukam
Olaf - Wto 10 Lis, 2009 22:44
ja nie mam prostownika do aku. jesli jest sprawne ladowanie,a aku nie trzyma to jest zlom i nic mu nie pomoze. a jak altek siadl, to sie pala kontrolki w sprawnym aucie i na aku nawet zima po nocy sie dojedzie do elektryka w swoim miescie, po czym dokona sie naprawy, a wystarczy wtedy przeleciec kawalek drogi na sprawnym altku i aku sie wystarczajaco naladuje, proste jak budowa cepa. nigdy nie mialem prostownika, nie mam i miec nie bede. trupow sie nie reanimuje tylko wymienia.
Kirek09 - Sro 11 Lis, 2009 06:43
| Olaf napisał/a: | | ...a jak altek siadl, to sie pala kontrolki w sprawnym aucie i na aku nawet zima po nocy sie dojedzie do elektryka w swoim miescie... |
Paliła się kontrolka że na zaciskach aku jest 12v (około) przy włączonym silniku ale zlałem to bo na starym aku tak miałem i zawsze jechał no prawie zawsze bo po zimniej nocy już nie chciał za bardzo
Olaf - Sro 11 Lis, 2009 08:36
a tego to nie napisales wczesniej.... i sie zaciemnila sytuacja.
a ze zlales to blad, reaguje sie od razu, a nie jak auto stanie.
Kirek09 - Sro 11 Lis, 2009 08:54
| Olaf napisał/a: | a tego to nie napisales wczesniej.... i sie zaciemnila sytuacja.
a ze zlales to blad, reaguje sie od razu, a nie jak auto stanie. |
Jak już powiedziałem, na poprzednim aku też sie paliła a jakoś ładowało....
Olaf - Sro 11 Lis, 2009 08:57
ciekawe, czy na poprzednim juz przypadkiem altek byl calkiem sprawny
Kirek09 - Sro 11 Lis, 2009 09:00
ponad miesiac sie jezdziło... dobra mniejsza z tym, rozebrałem tego alternatora i stwierdzam iż nie ma co naprawiać
Sysiu - Sro 11 Lis, 2009 10:14
a dla czego stwierdzasz tak ? byś zobaczył może naprawa altka cie mniej wyniesie jak kupno nowego
Kirek09 - Sro 11 Lis, 2009 11:51
| kri$89 napisał/a: | | a dla czego stwierdzasz tak ? byś zobaczył może naprawa altka cie mniej wyniesie jak kupno nowego |
Gdyż już te ścieżki co szczotki się ślizgają wyglądają jakby ktoś sobie powyrywał z nich co nie co... a po za tym to u mnie nie ma takiego żeby ktoś mógł to naprawić/zreperować
KlauS - Sro 11 Lis, 2009 15:39
aż tak mocne te wyrwy,że nie da się ich zeszlifować papierem ściernym?
Po za tym polecam aerometr do badania stanu naładowania aku za 4,99. Niedawno kupiłem sobie bo miałem dziwne zaniki prądu w mokre dni i się okazało że aku mam w 80% naładowany.Czyszczenie klem załątwiło sprawę.
Sysiu - Sro 11 Lis, 2009 15:45
ale czekaj czy mi się dobrze przypomina czy kirek masz digitala ?? bo jak tak to na nim pokazuje jakie jest napięcie na aku w danym momencie
Kirek09 - Sro 11 Lis, 2009 15:54
| KlauS napisał/a: | aż tak mocne te wyrwy,że nie da się ich zeszlifować papierem ściernym?
|
Tak, mocno...
Na tokarce może by się dało zrobić z tego coś konkretnego
[ Dodano: 2009-11-11, 16:56 ]
| kri$89 napisał/a: | | ale czekaj czy mi się dobrze przypomina czy kirek masz digitala ?? bo jak tak to na nim pokazuje jakie jest napięcie na aku w danym momencie |
No mam, i ładnie spadała ta wartość. Olałem to i teraz mam co mam
Sysiu - Sro 11 Lis, 2009 16:01
| Kirek09 napisał/a: | | No mam, i ładnie spadała ta wartość. Olałem to i teraz mam co mam |
no widzisz
Kirek09 - Sro 11 Lis, 2009 16:12
| kri$89 napisał/a: |
no widzisz |
teraz to ja nic nie wiedze...
Myśle że do weekendu będzie jeździć to cudo
[ Dodano: 2009-11-18, 19:18 ]
No i śmiga autko
w końcu to ruszyło
|
|