Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Problemy z samochodem - alternator

kiwi - Pią 13 Lis, 2009 14:41
Temat postu: alternator
k...wa normalnie nie wytrzymam .najpierw ta cholerna uszczelka pod głowicą a dziś rano ,żeby było śmieszniej rozpierdolił sie alternator.jeszcze jeden wyskok nexi i pójdzie na żyletki.
Sysiu - Pią 13 Lis, 2009 15:49

to auto nie jest nowe wiec musisz sie liczyć że jak cos sie zacznie psuć to seriami ;) a co dokłądniej padło ? szczotki , diody czy....... może nie wiesz i dla tego piszesz w technicznych
Olaf - Pią 13 Lis, 2009 15:52

do wyboru sa jeszcze lozyska :P jak one to regeneracja
jak mostek- wymiana mostka
jak szczotki tez wymiana. w sumie duzo nie jest do robienia

salaseilo - Pią 13 Lis, 2009 15:59

Nie pekaj, alternatorow Ci pod dostatkiem do nexii. Daj ogloszenie i do 100zl kupisz spokojnie;) Sam mozesz to wymienic i bedziesz mial spokoj;)
kiwi - Pią 13 Lis, 2009 16:38

w poznaniu za regenerowany 400 zl wołają,a nówka w sklepie daewoo 360.w środe idzie do elektryka a w piątek jak uzbieram kase robie tą uszczelke .półtora roku jeżdziłem i chodziła jak lalunia a teraz sie wali wszystko naraz
Kirek09 - Pią 13 Lis, 2009 16:38

kiwi mi to na drugi dzień jak kupiłem nexie to pasek rozrządu się zerwał :mrgreen: i silnik jak stanął tak stoi :lol:
Aktualnie też oczekuję alternatorka :P

stif - Pią 13 Lis, 2009 19:10

Podwiózłbyś mi Kiwi tego altka przez umyślnego , poczekałby trochę i odwiózłby Ci z powrotem sprawnego . Zapłaciłbyś tylko za element [y ] wymieniony. Ot i wsio :mrgreen:
kiwi - Sob 14 Lis, 2009 06:26

dzieki stif.ten mój elektryk za robote weżmie na flaszke.w środe bedzie zrobiony
Kirek09 - Wto 15 Gru, 2009 19:18

Założyłem sprawny altek i na początku wydawało się że działa lecz z czasem okazało się że nie do końca. Aby zaczął ładować należało ruszyć kostkę co idzie tam do niego (2 przewody), myślałem że to kabelki gdzieś przerwane są, rozebrałem kostkę i jest wszystko dobrze, zero rdzy etc. potem odpaliłem silnik i jak wszedł na wysokie obroty tak cały czas trzyma je (ok 3000)
Co jest nie tak z tym gównem, już mnie te auto tak denerwuje. tylko do żyda z tym...

Olaf - Wto 15 Gru, 2009 19:25

nie auto do zyda, tylko do mechanika a nie fajansa, albo grzebania sie samemu znajac sie tak jak i pan tadzio na rogu!!!

slupsk?? to daleko do pily nie masz, wybierz sie do stifa i zapomnisz co to problemy, wiele osob z tego forum tak jezdzi, a nawet i z tamtego i to z wiekszych odleglosci, nie badz kutwa, odzaluj raz kase i bedzie git, a tak placisz raz po raz i dalej dupa

Kirek09 - Wto 15 Gru, 2009 19:40

Olaf napisał/a:
nie auto do zyda, tylko do mechanika a nie fajansa, albo grzebania sie samemu znajac sie tak jak i pan tadzio na rogu!!!


A akurat by kabelek nie łączył i co, płacić temu tadziowi na rogu za podłaczenie kabelka, samemu jeżeli jakiekolwiek ma się pojęcie to można zajrzeć a nie od razu do mechanika

Olaf napisał/a:

slupsk?? to daleko do pily nie masz, wybierz sie do stifa i zapomnisz co to problemy,

Jak zwykle te same propozycje, widze je już nie po raz pierwszy (kilkadziesiąt propozycji takich już widziałem na tym forum)

Olaf napisał/a:

nie badz kutwa, odzaluj raz kase i bedzie git, a tak placisz raz po raz i dalej dupa


kto powiedział że żałuje jakiejś kasy... to tylko wyłącznie Twoja ocena....
A po az tym ja nie jestem Tobą żeby z byle gównem jechać kilkaset km bo stif jest mechanikiem...


Po za tym forum jest żeby się zapytać, może ktoś będzie wiedział co mogło paść a nie od razu robić kilkaset km do mechanika... po za tym u mnie też jest kilku dobrym mechaników więc nie wiem po co w ogóle ta propozycja, bym chciał tam pojechać to bym się głupio nie pytał

AdiN - Wto 15 Gru, 2009 19:47

Kolego wyluzuj poślady, i stif nie jest byle mechanikiem ale Mechanikiem przez wielkie M, i jego osoby proszę nie obrażać. Uwierz żę słuchając jego wypowiedzi nawet ja z Bytomia pojechałbym chociaż na zmianę świec, wiedziałbym że zostanie to pewnie zrobione i nie zawiedzie, a nie tak jak myślisz, jakiś badziewny kabelek to se podłęcze i będzie grało, druciarstwa nie zdzierżże i basta!
Kirek09 - Wto 15 Gru, 2009 20:03

Adi napisał/a:
Kolego wyluzuj poślady, i stif nie jest byle mechanikiem ale Mechanikiem przez wielkie M, i jego osoby proszę nie obrażać.

Nawet jednego słówka nie napisałem co by mogło go obrazić.

Adi napisał/a:

Uwierz żę słuchając jego wypowiedzi nawet ja z Bytomia pojechałbym chociaż na zmianę świec, wiedziałbym że zostanie to pewnie zrobione i nie zawiedzie

dobre, dobre, brawo za pomysł... może już zacznij jechać żebyś dojechał

Adi napisał/a:

a nie tak jak myślisz, jakiś badziewny kabelek to se podłęcze i będzie grało, druciarstwa nie zdzierżże i basta!


Z tym kabelkiem to tylko był przykład, więc nie wiem po co się tego czepiłeś. Równie dobrze mogłem napisać że śruba przy kole się odkręciła... i co od razu jechać do Piły?

Sysiu - Wto 15 Gru, 2009 20:11

kirek po 1 zobacz jakie błedy ci pokazuje komp bo może po tej stronie jest problem , co do kostki istnieje możliwość że coś nie łaczy, masz może preparat kontakt ? byś popsikał kostkę i gniazdo
Bradley - Wto 15 Gru, 2009 20:36

No to napisz jak zachowuje sie kontrolka akumulatora na zegarach.
pablo_111 - Sro 16 Gru, 2009 06:12
Temat postu: Re: alternator
kiwi napisał/a:
k...wa normalnie nie wytrzymam .najpierw ta cholerna uszczelka pod głowicą a dziś rano ,żeby było śmieszniej rozpierdolił sie alternator.jeszcze jeden wyskok nexi i pójdzie na żyletki.


i dlatego jeździ się do mechanika, właśnie to mnie wkurza najbardziej że jak coś się komuś zepsuje albo nie chodzi to już "NA ŻYLETKI", [pani lekkich obyczajów] ludzie oceniacie innych że robią to czy tamto, że doinwestowują swoje autka a jak się wam coś zepsuje to na żyletki!! w takim razie nie wszyscy z was są nexiomaniakiami tylko złomomaniakami i jeździcie nexią z przymusu, JAK SIĘ NIE ZNA na naprawie auta to się samemu tam nie grzebie bo później inne rzeczy przy okazji są uszkodzone.....................niektórzy są Romkami i już

salaseilo - Sro 16 Gru, 2009 09:13
Temat postu: Re: alternator
pablo_111 napisał/a:
kiwi napisał/a:
k...wa normalnie nie wytrzymam .najpierw ta cholerna uszczelka pod głowicą a dziś rano ,żeby było śmieszniej rozpierdolił sie alternator.jeszcze jeden wyskok nexi i pójdzie na żyletki.


i dlatego jeździ się do mechanika, właśnie to mnie wkurza najbardziej że jak coś się komuś zepsuje albo nie chodzi to już "NA ŻYLETKI", [pani lekkich obyczajów] ludzie oceniacie innych że robią to czy tamto, że doinwestowują swoje autka a jak się wam coś zepsuje to na żyletki!! w takim razie nie wszyscy z was są nexiomaniakiami tylko złomomaniakami i jeździcie nexią z przymusu, JAK SIĘ NIE ZNA na naprawie auta to się samemu tam nie grzebie bo później inne rzeczy przy okazji są uszkodzone.....................niektórzy są Romkami i już


Nie do konca sie zgodze ;) oczywsicie jesli ktos sie kompletnie nie zna to lepiej do mechanika pojechac ale czesto jest tak, ze prowadzisz do mechanika i Ci czegos nie dokreca, nie odpowiednio napina itp. i potem dopiero sa klopoty jak np. zerwany rozrzad (znam osobiscie kilka takich nexii) wiec wsrod mechanikow znaczna wiekszosc to partacze (raczej z lenistwa albo niewiedzy niz specjalnie) ;) nieliczni wykonuja swoja prace sumiennie ;) a za takie banaly jak wymiana koncowek drazka czy alternatora to mozna pod domem zrobic jesli sie chce i nic przez to nie powinno odpasc w czasie jazdy. Zwlaszcza, ze nexia to nie nowe porsche i wiekszosc rzeczy mozna naprawic prawie, ze za pomoca mlotka;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group