| |
Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów! |
 |
Nasze sprawy - Wszystko schodzi na psy...?
Olaf - Nie 06 Maj, 2012 09:23 Temat postu: Wszystko schodzi na psy...? http://facet.interia.pl/o...lodo,nId,602900
Makowiecki - Nie 06 Maj, 2012 09:47
No niestety tak jest. I to w każdej dziedzinie
Sysiu - Nie 06 Maj, 2012 09:59
A będzie jeszcze gorzej bo np z tą drukarką było napisane ze po wydrukowaniu paru stron pamięć się blokuje, dziwne że nie zrobili opcji z liczeniem czasu od pierwszego uruchomienia odlicza 2,5 roku a gwarancja 2 lata i po upływie czasu blok
Roxon40 - Nie 06 Maj, 2012 10:01
Czytałem ten artykuł już teraz wiem czemu moja babcia nie chce zmienić swojej lodówki która ma raptem 32 lata bo wie że ta podziała jeszcze szmat czasu a nowa padnie jej już po dwóch
AdiN - Nie 06 Maj, 2012 10:05
Moi dziadkowie mieli 35 letnią pralkę Gorenje (kupowana gdzies tam po znajomościach, spod lady, pierwsza pralka w bloku) To było wydarzenie,
Niestety zepsuła się, a mechanicy powiedzieli, że takiego sprzętu już nigdy nie będzie.
Racja, kupiliśmy nową Gorenje, swoje kosztowała, po 5 latach wyszła rdza, a czesci do naprawy jak coś padnie są dostępne tylko przez rok
Sysiu - Nie 06 Maj, 2012 10:20
Adi to moi rodzice mieli pralkę wirke radziecką nie wiem ile lat ale raczej mało nie miała to do tego stopnia sie zepsuć nie chciała że musiałem sam jej pomóc żeby matula mogła sobie kupic nowa bo tamta była źle wyważona i prać prała ale nie wirowała
Olaf - Nie 06 Maj, 2012 11:21
moj starszy ma lodowke kupowana ponad 30 lat temu jakis lehel, pralke automata tez tyle lat, ale firmy nie pomne. to wszystko normalnie od tylu lat dziala.
nie wspomne o audio ktore mam np w pracy, jesliby cos strzelilo, a nawet bezpieczniki nie strzelaja- to sie zmienia jakis kondensator, lub pare tranzystorkow za 3zl i lata wszystko. a jakby mi pyknal w wiezy w domu tez w radmorze scalak we wzmaku to juz bez 100 sie nie podejdzie. nie porownujac do wspolczesnych sprzetow
a drukarke mam hp920c, podobno ostatnia z serii ktora da sie i warto naprawiac. wydrukowala od 2000 roku tyle ze glowa mala i tylko tusz zmieniany, zadnej jeszcze naprawy, nigdy nie zawiodla praktycznie
carl123 - Nie 06 Maj, 2012 13:20
mój PC ma już sporo latek bo był składany około 2000 roku jeszcze na socket 478 i procku na P4 i powiem że dużo lepiej te stare części śmigają niż te nowe bo w nowym PC grafika sie spaliła, procek przegrzał, a w największym stresie przecież nie był.
Autka to samo w pewnym okresie z nowym autem do serwisu trzeba było jechać na wymiane żarówki bo nie było dostępu, a w starszych autkach nawet w naszych nexiach mamy minimum elektroniki dużo mechaniki i możemy tanio naprawić nawet sami wszystko, a w nówce autku to nawet w serwisie nie potrafią bo tam to już jest mało mechaniki dużo elektroniki.
Tak samo sprzęt audio w mojej unitrze przez te wszystkie lata od czasu kiedy ojciec był w moim wieku to kupił ten sprzęt i tylko jeden bezpiecznik wymienił, a kolumny Ting Space'86 to dopiero ja w tamtym rokuj naprawiałem, bo zawieszenie miało dosyć, ale wymieniłem zawieszenie i membrany i znowu świetnie grają, chociaż Tonsil i teraz nowy sprzęt robi bardzo dobrej jakości, tylko być dumnym że to polska firma.
Kto jest za starszym ładnym autkiem łapka w góre
A kto za nowym badziewiem łapka w dół
dawid8210 - Nie 06 Maj, 2012 13:34
WNIOSEK JEDEN- CHCESZ KUPIĆ NOWSZE AUTO, SPRZEDAĆ NEXIE? PIŃĆ RAZY SIĘ ZASTANÓW :
Olaf - Nie 06 Maj, 2012 14:31
hehe, lap 512 ram, 20GB i pentiumIII i bangla , co poniektorzy na majowce sie dziwili ze tyle na baterii trzyma i tak glosno daje z wlasnych glosnikow
jedyne co nowego mi sie podoba to zamiast monitora kineskopowego do stacjonara-kwadratowego strucla - jest 22,5' panorama led
Sysiu - Nie 06 Maj, 2012 15:19
W ogóle ledowe są bardzo przyjemne. Jak sie ogląda w sklepie to maja dużo lepsze kolory od lcd czy plazmy i to będzie mój jeden z pierwszych zakupów jak bede miał stałą pracę .
Co do unitry o ktorej pisał carl dużo jest sprzętów które są starsze od nas a nadal grają super ale i u nich były nie wypały które jeszcze dobrze nie zeszły z taśmy a już szwankowały, czy np w magnetofonach mk 232 (nie jestem pewny oznaczenia) były stosowane zębatki na rolkę nawijającą która po paru latach sie utleniała i zębatka normalnie się w rekach rozpadała . Nie wiem czy to przez to że mieli tylko taki materiał czy tez już kombinowali nad czasem działania magnetofonu.
Olaf - Nie 06 Maj, 2012 15:29
nie tylko mk232, we wszystkich z takim i podobnym mechanizmem typu wilga, marta,rb3200, nawet w niektorych stolowych kasetowych takie stosowali, raczej watpie zeby celowo, jak juz ich nie produkowali od lat to sie okazalo ze poliformaldehyd z ktorego robili nie wytrzymuje proby czasu
carl123 - Nie 06 Maj, 2012 16:54
Z tymi LCD się zgodzę bo fajnie to wygląda chociaż mam PLASME 50'' i jestem z niej bardzo zadowolony, choć ostatnio w sklepie miałem okazje zobaczyć film na telewizorze 3D z okularami, i powiem że efekt przeszedł moje oczekiwania, w kinie to wygląda dużo gorzej, a na tym telewizorze po prostu zwala z nóg lecz i cena ma tą samą ceche też zwala z nóg.
A co do Tonsila to mam wymarzone kolumienki Altus 140 i sub na 2 głośnikach GDN 30/120 i wzmacniacz Radmor i jakaś porządna końcówka pod suba i wiem że to będzie grało wspaniale choć to będzie w większości używany i stary sprzęt a jakbym wydał to samo na nowe kino domowe, lub nowe kolumny w tej samej cenie to bym miał straszny shit z firm których nazwy nawet nie da się wymówić
Sysiu - Nie 06 Maj, 2012 17:05
Tylko ciekawe którym radmorem byś chciał napedzić altusy 140 jak największy miał chyba 40W i to ten co Olaf go wozi a to jest jeszcze mało spotykany sprzęt .
A wracając do tematu nawet ostatnio akcja z żarówkami zobaczcie tak zachwalają te energooszczędne a tak naprawdę ani do światło dobre, ani to widno a środowisku bardziej szkodzą
carl123 - Nie 06 Maj, 2012 17:10
na początek by wystarczył
a jak już schodzimy do ochrony środowiska to elektryczne samochody bądź hybrydy może i elektryczne i mają kopa ale to nie to samo co spalinka, może i są tanie w utrzymaniu na 100 km ale akumulatory trzeba wymieniać co jakiś czas a to są już spore koszta które mogą nawet w użytkowaniu przewyższać koszta utrzymania normalnego auta
Olaf - Nie 06 Maj, 2012 17:20
ten co woze na skoja serii 55xx ma 2 razy 60 ,najmocniejszy z radmorow,
to pozostale serii 54xx i 51xx mialy mniej
i w domu mi napedza sub sat 1.1 czyli http://unitra.eu.org/node/9013 pozycja 1 dwie sztuki na regale i pozycja 3 jedna sztuka na podlodze. wtedy na skoja okazalo sie ze w subie wypluly sie pianki przy docisnieciu gazu, bo na chacie nie slucham glosno. dlatego kupilem tamte. teraz juz zregenerowane mam, ale wole brac na wyjazd tamte juz 3 krotnie wyprobowane. zeby tylko syki mialy wytrzymalsze, a propos licze sysiu jak zwykle ze dowieziesz syki
Sysiu - Nie 06 Maj, 2012 17:34
Olaf chyba syk, przeciez spaliłeś ostatnio jednego
gr0siek - Nie 06 Maj, 2012 17:43
| dawid8210 napisał/a: | :mrgreen: WNIOSEK JEDEN- CHCESZ KUPIĆ NOWSZE AUTO, SPRZEDAĆ NEXIE? PIŃĆ RAZY SIĘ ZASTANÓW : |
Udam, ze tego nie czytałem ;D
Olaf - Nie 06 Maj, 2012 20:07
| Sysiu napisał/a: | Olaf chyba syk, przeciez spaliłeś ostatnio jednego |
ja spalilem?? od odpalenia jeden chodzil gorzej. a propos bys rozebral, wiekszosc z nich jest do wymiany za raptem pare zlotych, o ile ten do nich nalezy. rozbierz i sprawdz wymiary i popatrz na allegro
lenart - Nie 06 Maj, 2012 22:12
Wszystko schodzi na psy, bo ludzie schodzą na psy...
Sysiu - Pon 07 Maj, 2012 04:55
Już go rozbierałem trafo sprawne , ta blaszka przestała łączyć
carl123 - Pon 07 Maj, 2012 07:16
a nikt nie poruszył sprawy tego co spożywamy, już nawet się mówi że człowiek nie świnia zje wszystko, juz teraz szczerze wam powiem że wole kupić wędline z marketu niż z naszych masarni bo np. to co się wyprawia w mojej to już szkoda gadać nawet z kilograma mięsa zrobią więcej już nawet niż 2 kilo, już teraz sama chemia idzie i to w dużych ilościach, a na potwierdzenie tego to kupiłem z mojej masarni jakąś wędline i kupiłem też inną gotowaną w plasterkach z marketu, to ta z marketu wytrzymała dużo dłużej a nie wiem ile jeszcze lerzała u nich na magazynie, a to co wziołem z swojej własej roboty to wiem że było na 100% świerze
AdiN - Pon 07 Maj, 2012 14:55
Najlepiej to robić własne
Od Renii Tato (jeżeli dobrze pamiętam) zrobił przepyszną kiełbase z dzika, sam go upolował, sam przyrządził i w ogóle
A w takim Tesco, jak sie emeryty rzucą na promocje to szkoda słów, producenci mają prawko z kilograma mięsa zrobić 3 kilo szynki czy jakoś tak, a jak wiemy sami robiąc z kilograma mięsa zostanie nam troche ponad pół kilo szynki, reszte dopiszcie sobie sami
Sysiu - Pon 07 Maj, 2012 15:38
Co do jedzenia....Jadąc na zlot byłem u mojej kobiety i widziałem że teściu rąbie drewno, już mi tu pachniało wyrobami, wracając ze zlotu przyjechałem do nich na grilla Teść od razu przyniósł kaszankę i kiełbasę i powiem wam tak, że to co w sklepach jest to kiełbaso podobne, wyroby wiejskie czasami jak się kupi to też nie jest to samo, bo też trochę tam dołożyć ktoś może , żeby tej kiełbasy wyszło więcej, a dla siebie to zawsze robi się dobra kiełbasę. Jak grillowaliśmy kiełby na majówce to z nich cały czas tłuszcz kapał i malały w oczach, a te co jadłem nic nie zmalały nawet tłuszcz nie chciał za bardzo z nich kapać, pyszota
dawid8210 - Pon 07 Maj, 2012 15:53
Proste, żądza zysku góruje nad całą resztą. To już się nie zmieni.
| AdiN napisał/a: | | Najlepiej to robić własne |
Racja, racja , jeśli tylko jest możliwość
Swoje mięso, bimber, miód i chrzanić przemysłówke
Wieś górą
Sysiu - Pon 07 Maj, 2012 15:57
Nie przesadzaj na obrzeżach miast też mają ludzie gospodarstwa
Marwis - Pon 07 Maj, 2012 20:24
tak czytam, i od razu przypomnial mi sie kabaret;]
http://www.youtube.com/watch?v=A_KSJH2FHlY
carl123 - Pon 07 Maj, 2012 21:12
tutaj właśnie wszystkich popre bo każdy ma racje, ale ktoś napisał że to jest żądza pieniądza i większego zysku, ale powiem też tyle że każdy z nas się przykłada do tego żeby tak było bo kupując tandetne wyroby zgadzamy się żeby tak było dalej i brniemy dalej w tą pentle napędzając coraz bardziej rzeczy jednorazowe, jeszcze troche i nawet auta będą jednorazowe, bo już budują nawet wieżowce jednorazowe w kilka dni w chinach, ale tak na marginesie to dotyczy się to każdej dziedziny i tylko nieliczni robią wszystko tak jak należy i jeśli producenci mieli choć trochę etyki zawodowej we krwi to by zrezygnowali z odrobine większego zysku a postawili na jakość swoich produktów, choć dalej idąc tym tropem to większa jakość za tą samą cene = więcej klientów którzy zostawią więcej pieniędzy więc moim zdaniem postawmy na jakość za małą kase bo na tym też można dobrze zarobić, ale wszedzie jest tak że łatwiej iść na skróty niż wybrać trudniejszą lepszą drogę
Makowiecki - Pon 07 Maj, 2012 21:13
No okej ale nie wszyscy mają taką możliwość
Poza tym...jakby były produkty np. wędliny tak zajebiste bo robione jak "dla siebie" to ile musiałyby kosztować? w H.
Kto by to kupował? Na pewno znalazło by się parę osób z grubymi portfelami żeby takie frykasy wpierdalać, ale większość by tego nie ruszyła za cholerę bo nie byłoby ich stać. Więc nawet by się nikt nie utrzymał za bardzo z takiego biznesu.
Ludzie potrzebuję gówna do wpierdalania za znośne pieniądze, nic więcej I czasem się szarpną za gówno za 20 zł / kg czyli tzw. wyższa półka I wtedy są zadowoleni że jedzą dobre rzeczy
Sysiu - Wto 08 Maj, 2012 05:11
dokładnie jak mówisz mako, a czemu szukają takiego najtańszego gówna za 20zł ? Bo za 1,5tys wypłaty nie wyżyjesz lekką ręką licząc że masz opłaty za dom, trzeba coś zjeśc i na nago chodzić nie będziesz
dawidczaju - Wto 08 Maj, 2012 06:09
Kiedyś to jeszcze mozna było się szarpnąć na lepszy sprzęt bo kiedyś rynkiem rządziła jakość. Teraz niestety nikt nie pójdzie w jakość bo konkurencja w kilka dni zje go czymś tańszym, nowocześniejszym i w cenie gówna.
dawid8210 - Wto 08 Maj, 2012 18:15
"Świat schodzi na psy, razem z nim ty..."
http://www.youtube.com/watch?v=oRBMicwkHng
KlauS - Czw 10 Maj, 2012 20:43
"W Barcelonie pewnemu użytkownikowi zepsuła się drukarka. Sprzedawcy we wszystkich sklepach stwierdzili, że należy kupić nową, tłumacząc, że starej nie da się naprawić, bo drukarka się zwyczajnie zużyła. Użytkownik jednak nie dał za wygraną i postanowił sprawdzić, co było główną przyczyną jej rzekomego "zużycia".
Po długich poszukiwaniach znalazł odpowiedź w sieci. Okazało się, że drukarka została celowo skonstruowana tak, by po określonym czasie stać się bezużyteczną. Już w instrukcji budowy drukarki umieszczono bowiem informację, na ile lat ma być stworzony dany model oraz ile kartek może maksymalnie wydrukować. W środku montuje się chip o nazwie EEPROM, który liczy ilość wydrukowanych kartek. Po przekroczeniu limitu następuje całkowita blokada sprzętu."
To już zaczyna być urban legend. Nie pierwszy raz to czytam,ale żadnych konkretów. 1.Sprzedawca sprzedaje,od tego ma prowizje więc nie będzie nalegał na naprawę tylko sprzedaż nowego. 2. Jaka marka sprzętu,jaki model? 3. Instrukcja budowy? To użytkownik dotarł do wytycznych producenta dot.projektowania sprzętu? Co jakiś czas wypuszczane są nowe modele drukarek ale też i samochodów,telewizorów,aparatów foto itp. 4. chip o nazwie eeprom... padłem. W Nexii jest część o nazwie zębatka W eepromie zapisywane są ustawienia setupu oraz liczniki stron.
W niektórych drukarkach atramentowych zużyty tusz gromadzi się w specjalnym absorberze.Po jego zapełnieniu drukarka się blokuje,by nie doszło do tragedii w postaci wylania się zużytego tuszu na zewnątrz. Absorber się wymienia(albo płucze),licznik kasuje i można używać sprzętu dalej.
Olaf - Czw 10 Maj, 2012 22:17
a czy ten licznik moze skasowac zwykly uzytkownik?
albo akumulator do laptopa, wiadomo, w srodku sa ogniwa, zuzywaja sie. rozebralem taki zuzyty, zwykle ogniwa do zakupu w sklepie lub allegro nowki sztuki, w sumie cena 2/3 nowego ale przy cenie prawie 300 zl za aku, to stowa w kieszeni, kilo palenia fajek. no cacy, ale w aku jest elektronika z pamiecia, po zalozeniu nowych ogniw trzeba zresetowac, bo inaczej aku jest ciagle w stanie "zuzyte". i ja tego nie zrobie bo nie mam mozliwosci. i co dalej? pojde do serwisu? moga skasowac za 100? to nie oplaca mi sie zabawa, kupie nowy... w sumie mam 3 takie zuzyte
przeciwlegly biegun to aku w ups, odpinam wsuwki, wkladam nowe, koszt polowa nowego upsa i bangla dalej bez problemu. tylko ze ups kosztuje najwyzej polowe aku do lapa, wolalbym oszczednosc na nim, a nie na zwyklym ups...
Marwis - Pią 11 Maj, 2012 20:48
| KlauS napisał/a: |
W niektórych drukarkach atramentowych zużyty tusz gromadzi się w specjalnym absorberze.Po jego zapełnieniu drukarka się blokuje,by nie doszło do tragedii w postaci wylania się zużytego tuszu na zewnątrz. Absorber się wymienia(albo płucze),licznik kasuje i można używać sprzętu dalej. |
W canonie czesto sie zdarzało ze pampers jeszcze prawie czysty a drukarka juz sie zablokowala i na serwis chciala
KlauS - Pią 11 Maj, 2012 21:48
Marwis.A wyciągałeś go? bo czasem u góry jest jeszcze biało,ale wszystko jest już mocno nasiąknięte. No i oczywiście musi być pewien margines bezpieczeństwa.By nie doszło do wylania to licznik ma się wcześniej zablokować. W Canonach reset "z palca"(czyli kombinacja guzików), w Epsonach programik.A w HP... nie ma(przynajmniej w tych starych 930c). Więc Olaf musisz wizualnie kontrolować ile miodu jest w ścieraczu,bo tu nie ma pompek i absorbera na zużyty tusz.
|
|