Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Nasze sprawy - Nie moja Nexia

Chris_ - Pią 21 Gru, 2007 20:52
Temat postu: Nie moja Nexia
Zdarzyło Wam się kiedyś pomylić swoje samochody :?: Ja dziś specjalnie zaparkowałem swoją Nexie obok drugiej Nexii w tym samym kolorze. Po zakupach wracam do samochodu wyciągam kluczyki i próbuje otworzyć bagażnik ale nic z tego. :shock: Myślę zamarzł zamek i próbuje jeszcze raz. Dziewczyna pyta się mnie co ja robie przecież to nie moja Nexia. Patrze faktycznie. Moja stoi obok :D Właściciel Nexii do której próbowałem się dostać stał obok i chyba czekał aż się gapne. :hniah:
^Stasio^ - Pią 21 Gru, 2007 20:59

Mojemu ojcu się kiedyś zdarzyło pomylić samochody ale to były fiaty 126p i co śmieszniejsze udało mu się otworzyć go tym samym kluczykiem co nasz zorientował się dopiero jak wsiadł :)
Chris_ - Pią 21 Gru, 2007 21:05

^Stasio^ napisał/a:
Mojemu ojcu się kiedyś zdarzyło pomylić samochody ale to były fiaty 126p i co śmieszniejsze udało mu się otworzyć go tym samym kluczykiem co nasz zorientował się dopiero jak wsiadł :)


Właściciel tej Nexii mówił, że kiedyś miał fiata 126p i ktoś wszedł do jego malucha otwierając go swoim kluczykiem. Ja dziś pomyliłem się akurat w Świdniku więc bardzo możliwe, że to ta sama osoba. :mrgreen:

Roxon40 - Pią 21 Gru, 2007 21:24

Mi się zdarzyło pomylić samochody jak stałem na markiecie. Kupiłem sobie malucha i pojechałem na zakupu. Wracając stanąłem obok jakiegoś czerwonego bo taki kolor miał mój i patrzę na niego. Myślę sobie ehhhh co ja kupiłem jakiś taki zgraciały i wogóle. Po czym gdy zamierzałem wsiąść do niego jeszcze raz oblukałem sobie go i zorientowałem się że to nie mój maluch. Kolega kiedyś też wsiadł do nie swojego malucha. A tak to mi się nie zdarzyło coś takiego. Mam nietypowy kolor Nexii i spojler z tyłu więc ciężko się pomylić mi. :D :D :D
^Stasio^ - Pią 21 Gru, 2007 22:04

Chris_ napisał/a:
^Stasio^ napisał/a:
Mojemu ojcu się kiedyś zdarzyło pomylić samochody ale to były fiaty 126p i co śmieszniejsze udało mu się otworzyć go tym samym kluczykiem co nasz zorientował się dopiero jak wsiadł :)


Właściciel tej Nexii mówił, że kiedyś miał fiata 126p i ktoś wszedł do jego malucha otwierając go swoim kluczykiem. Ja dziś pomyliłem się akurat w Świdniku więc bardzo możliwe, że to ta sama osoba. :mrgreen:
haha no to niezły zbieg okoliczności :mrgreen:
ziemniak - Pią 21 Gru, 2007 22:55

Ja kiedys ( mialem wtedy z 15 lat :D ) jak bylismy we wloszech Nexia :D Zabrealem ojcu kluczyki :D I staly dwie Nexie obok siebie na czarnych blachac z PL :D No i oczywiscie dobieralem sie do tej obok :P Oczywiscie sedany oba w tym samym kolorze ;P
allen - Sob 22 Gru, 2007 01:15

Takie rzeczy to tylko w erze :D :D :D
Prono - Sob 22 Gru, 2007 08:41

^Stasio^ napisał/a:
Mojemu ojcu się kiedyś zdarzyło pomylić samochody ale to były fiaty 126p i co śmieszniejsze udało mu się otworzyć go tym samym kluczykiem co nasz zorientował się dopiero jak wsiadł :)


Tak, mój ojciec miał taką samą akcję z malaczem.

Bradley - Sob 22 Gru, 2007 08:52

^Stasio^ napisał/a:
Mojemu ojcu się kiedyś zdarzyło pomylić samochody ale to były fiaty 126p i co śmieszniejsze udało mu się otworzyć go tym samym kluczykiem co nasz zorientował się dopiero jak wsiadł :)

Moja kolezanka miala identycznie i w tym sammy modelu :D Wsiada i....ej, ktos mi ukradl mojego pluszaka :D

KociaPsocia - Sob 22 Gru, 2007 10:12

hehe no moj tat tez miał kiedys taka jazde wzielismy słuzbowego z pracy Kangura i mielismy jechac do Łodzi, stanelismy jeszcze pod taka hutrownią skąd braliśmy towar, wychodzimy, akurat słonce tak waliło po oczach, ojciec idzie do samochodu próbuje otwierac, i tylko cos tam pod nosem mówi ze cos sie zamek zacina, ja akurat pisałam smsa wiec nie byłam zainteresowana jak sie tata włamuje do obcego samochodu :-D jak podniosłam wzrok krzyknęłam Tato to nie nasz!!! i akurat ten facet wyszedł, ojciec sie zaczął tłumaczyc ze to słuzbowy ze on nim nie jezdzi.... hahaha

A drugą akce miałam z Nexią :) moja malutka jest akurat zajebiscie wyjątkowa... z tyłu diabeł z przedu grill po bokach czarne progi, w srodku okulary na półeczce, wiec nie da sie pomylić, no ale... wychodze ja kidys z marketu, ide ide bo strasznie daleko zaparkowałam, gadam przez telefon, w pewnej chwili mówie do mojego rozmówcy... o kurde dekielki mi buchnęli a założyli alusy!!!!!! :shock: podchodze blizej a sie okazało ze to nie alusy a takie kołpaczki imitujące alusy, ze to nie moja nexia, bo moja stała obok ale była głębej zaparkowana.... smiałam sie pół drogi ze myslałam ze ktos mi aluski podarował :lol:

Kiedys matka miała akcej z rowerem.... pojechała na zakupy, miała takiego starego zdezelowanego składaka, z czerwonym koszykiem... Weszła do sklepu zaparkowała przed sklepem, zrobiła zakupy, wychodzi i szok... nie ma skłądaczka jest piękna damka prawie nowa, jedyne co ich łączy to koszyczxek czerwony... mama stoi rozgląda sie... mysli no nic, ktos jej prezent zrobił, poczekała az wszyscy wyszli ze sklepu nikt nie wziął roweru, wiec mama wsiadła i pojechała na nim do domu... Za dwa dni, dzwonek do furtki, przyjechała babka naszym dezelakiem ;) "Ja państwa bardzo przepraszam.... Zostawiłąm dla kolezanki rower pod sklepem, a ona omyłkowo wzieła Państwa" :lol: tak wiec czar prysł o pieknej damce, aczkolwiek teraz w garazu stoi podobna, a jezdzimy tym dezelakiem hihihi :mrgreen: bo przynajmniej nikt nie buchnie ;)

Bradley - Sob 22 Gru, 2007 10:25

Wczoraj smiac mi sie chcialo bo wychodzac z imprezy (poznaje uroki balowania bez alko i robienia jako kierowca:P ) parking prawie, ze pusty a obok mojego Kadetta stoi nexia. A moj Kadett ma ramki nexia team - www.nexia.pl :lol:
Mosiu - Sob 22 Gru, 2007 17:05

Ja kiedys umowilem sie z kolezanka pod lidlem, mialem ja odebrac z zakupow. Po zabrzu jezdzi/jezdzila prawie identyczna nexia jak moja i traf chcial ze koles akurat chwile przedemna podjechal na lidla. Kolezanka wiele nie myslac, zobaczyla bordowa nexii z ciemnymi szybami i pcha sie kolesiowi do auta. Jak juz wrzucila zakupy do auta to dopiero zobaczyla ze kierowca troche nie jest podobny do mnie :P Jaja jak berety byly :D
Ojciec kiedys byl z mama w Tesco, skonczyli zakup, ida na parking podchodza do auta, ojciec z pilota, alarm piknal, lapie za klamke a auto zamkniete. Po jakis 3 min zobaczyl ze jego honda stoi 2 miejsca dalej, stad slyszal pikniecie alarmu :D
No i osobista przygoda, postawilem kiedys auto na parkingu M1 kolo jakiegos pick up, wtedy jeszcze nie byly tak popularne jak teraz. Poszedlem na zakupy, wychodze i ide w strone tego bialego pick upa. Doszedlem do niego, patrze Nexii nie ma. W pierwszej chwili mysle ze zaiwanili mi auto. Latam jak glupi po parkingu, co sie okazalo moja Nesia stala 2 rzedy dalej, a ten pick up to nie byl ten sam kolo ktorego zaparkowalem ;) Ale strachu sie najadlem :)

Bradley - Sob 22 Gru, 2007 17:13

Wracajac z miasta po jakiejs zakrapianej imprezie kumpel robil za kierowce. Idziemy na parking i obok niego stal maluch. Powiedzialem, ze gdzies slyszalem, ze jak sie mocniej szarpnie za klamke to maluch sam sie otwiera. Podszedlem do malucha, szarpnalem za klamke i...naprawde otwarlem malucha. W pierwszej chwili myslalem, ze ktos jest w srodku i czego na kogos. Ale go nie bylo :D Nacisnalem dzyndzel drzwi i zatrzasnalem malucha ;)
kuczli - Sob 22 Gru, 2007 17:33

nooo to mi sie zdarzyla kiedys podobna historia:P z tym ze ja sie umowilem z bratem, ze przyjedzie po mnie swoim ticulcem, a jako ze sie spoznilem dochodzac na miejsce patrze stoi tico w tym samym kolorze takze nawet nei patrzylem wsziadam i jeszce rzucilem zjebka "gdzies kur** stanal" :mrgreen: jakiez bylo moje zdziwienie kiedy popatrzylem na czlowieka a tu zamniast bracika jakis emeryt hahahah:D i jeszcze jakis wystraszony :mrgreen: ladnie przeprosilem i wyszedlem :mrgreen:
tobi333 - Sob 22 Gru, 2007 18:24

mi sie nigdy to nie zdarzy zeby pomylic auta bo nie ma drugiej takiej samej nexii w Polsce i na świecie tez raczej nie. Jest oryginalna i o to chodzi;]
woPo - Sob 22 Gru, 2007 19:31

Ja tam też nigdy nie pomyliłem auta bo Nexus był jedyny w swoim rodzaju miał dość rzadki kolor i z Civą jest tak samo więc no way... :)
Bradley - Sob 22 Gru, 2007 19:47

Ja raczej tez nie pomyle bo Kadettow w wersji sedan jak na lekarstwo. A Nexii Sportiv tez jak na lekarstwo bylo :P
kuczli - Sob 22 Gru, 2007 22:19

na z nexia sie tez nie pomylilem:D ticulec to co innego :imprezachilli:
Roxon40 - Sob 22 Gru, 2007 23:17

Mi najbardziej podobają się kierowcy na marketach. Kiedyś podchodzi to mnie gość i mówi panie dzwoń po policję bo auto mi ukradli. Mówię a dobrze pan sprawdził. Tak dobrze stało tu a teraz go nie ma. Mówię dobra to ja dzwonię ale niehc pan przejdzie się jeszcze raz. Idę z telefonem przy uchu a za chwilę leci facet i krzyczy niech pan nie dzwoni. Znalazło się moje auto. Przypomniałem sobie że zostawiłem w innym miejscu. Ehhh ci ludzie kupujący w marketach.....
tobi333 - Nie 23 Gru, 2007 11:15

Roxon40 napisał/a:
Mi najbardziej podobają się kierowcy na marketach. Kiedyś podchodzi to mnie gość i mówi panie dzwoń po policję bo auto mi ukradli. Mówię a dobrze pan sprawdził. Tak dobrze stało tu a teraz go nie ma. Mówię dobra to ja dzwonię ale niehc pan przejdzie się jeszcze raz. Idę z telefonem przy uchu a za chwilę leci facet i krzyczy niech pan nie dzwoni. Znalazło się moje auto. Przypomniałem sobie że zostawiłem w innym miejscu. Ehhh ci ludzie kupujący w marketach.....


to też;] ale ludzie to maja fantazje bez kitu :mrgreen:

cat_man - Nie 23 Gru, 2007 21:27

Bradley napisał/a:
Wracajac z miasta po jakiejs zakrapianej imprezie kumpel robil za kierowce. Idziemy na parking i obok niego stal maluch. Powiedzialem, ze gdzies slyszalem, ze jak sie mocniej szarpnie za klamke to maluch sam sie otwiera. Podszedlem do malucha, szarpnalem za klamke i...naprawde otwarlem malucha. W pierwszej chwili myslalem, ze ktos jest w srodku i czego na kogos. Ale go nie bylo :D Nacisnalem dzyndzel drzwi i zatrzasnalem malucha ;)

Malucha się nie da tak zatrzasnąć ;) ten patent w tym pojeździe nie działa :P
BTW Kaszlaki tak mają, mój kumpel kluczykami od swojego malucha otwierał malucha swojego kuzyna, ale do stacyjki już nie pasił :mrgreen:
Kiedyś też była taka sytuacja, że moja matka, która uczy w technikum, dała jakiemuś uczniowi kluczyki od kaszlaka i powiedziała żeby jej zaniósł ćwiczenia, które ma do domu zabrać, koleś wrócił i mówi że wsadził to do czerwonego malucha (eleganta) z numerami RPR..., a nasz też był czerwony, tylko że zwykły stary FL z tablicami PRF... :lol:

Bradley - Nie 23 Gru, 2007 21:42

Cytat:
Malucha się nie da tak zatrzasnąć ;) ten patent w tym pojeździe nie działa :P

Czyli dalej byl otwarty. Chcialem dobrze :)

kuczli - Nie 23 Gru, 2007 22:10

Bradley napisał/a:
Cytat:
Malucha się nie da tak zatrzasnąć ;) ten patent w tym pojeździe nie działa :P

Czyli dalej byl otwarty. Chcialem dobrze :)


nieprawda:P da sie go tak zatrzasnac choc nie twierdze ze kazdego:P kuzyn kiedys tak zatrzasnal kluczyki, to go otwieralismy nozyczkami :mrgreen: :mrgreen:

Olaf - Nie 23 Gru, 2007 22:25

mozna spokojnie dwoma cienkimi srubokretami ta mala trojkatna szybke w przednich drzwiach :mrgreen:
Bradley - Nie 23 Gru, 2007 22:28

A Nexie linijka i co? :P
Olaf - Nie 23 Gru, 2007 22:37

tego nie probowalem, ale malacza w wyzej opisany sposob tak :mrgreen:
kumpel przywiozl do siebie panne z roku, jej kurtka tam zostala, potem latal na meline po flaszke(lata 80) i gdzies zgubil. a rano kurtka potrzebna, mieszkalem blok dalej, podszedlem i otworzylem. ruch przed 8.wszyscy grzeja do pracy,pies z kulawa noga sie nie zainteresowal, ze otwieramy w ten sposob auto :lol:

kuczli - Nie 23 Gru, 2007 23:17

linijka nei probowalem... ale widzialem jak moj mechanik mi ja otworzyl jej wlasna antena hahahahahah :mrgreen:
KociaPsocia - Pon 24 Gru, 2007 23:12

u mnie sa jaja, bo jak kupowałam Nexie w Opocznie (miejscowosc jakieś 22734 osoby
woj. łódzkie ) koleś mówi, oo po opocznie tylko jedna taka czerowna jezdzi, no to jade ja do mnie do domu (miejscowość Jedlnia- Letnisko- 10 km od Radomia ok. 5 tys mieszkańców) a tam 3 czerwoe i dwie zielone smigają, teraz jedna zielona zamieniła sie w biała:) jakiesz było moje zdziwienie, ide kiedys przez taka główna droge wyjazdową a tu jak mi czerona nexia nie szurnie, mówie do koleżanki, Ty patrz... nexie mi buchneli :lol: , innym razem wchodze spod prysznica, wchodze do pokoju ja patrze a tu mi nexia czerwona pod oknem jeżdzi.... :evil: juz myslałam ze to brat sobie pozyczył i do kumpla pojechał.... omało co w recziku nie wyskoczyłam na dwór ;) a to okazało sie ze do mojego sąsiada przyjechał znajomy włąsnie majacy czerwona nexię :D
najlepsze było jak moja mama kupiła primreę "groszkową" taki seledynek i ma rejestracje ... 10XN i jeżdzi identyczna, taki sam kolor po Jedlni o numerach ... 40NX ile razy juz wyskoczyłam przed maskę bo myslałam ze to... MAMA :mrgreen:

zibifr - Wto 25 Gru, 2007 12:07

Mi jak do tej pory nie zdarzylo sie aby pomylic auto. Patent prosty - pamietam rzad w ktorym stawiam autko. ;) Na zakupy najczesciej wybieram sie do Galerii Copernicus, a tam na elewacji sa reklamy - mniej wiecej na wysokosci kazdego rzedu. Takze wysiadajac z auta patrze, obczajam pod czym stoje i wiem jak mam sie kierowac do nesii po zakupach :P Ostatnio np. stalem pod Cropp'em :P :P :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group