Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl
Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów!

Nasze sprawy - Jebudut!!

lenart - Wto 15 Sty, 2008 23:03
Temat postu: Jebudut!!
siedze sobie kulturalnie w mieszkanku nagle jebuduuu :) myślę sobie kurw.... mam nadzieję, że tym razem bez ofiar...Moja ulica to przelotówka także są różne akcje ;) otwieram okno i co widzę :shock: co jest grane?? nie ma śniegu temp. w miarę ok, więc o soo chociiii??? :shock:
koleś najpierw skasował 2 auta na koniec wylądował na słupie spadł klosz z latarni pod wpływem uderzenia... :roll: na szczęscie tym razem bez ofiar, auta do kasacji...pamiętam rok temu akcję właśnie na tych pasach... koleś nie wyhamował... śmierć na miejscu...przechodnia :(
od dzisiaj parkuję w bramie...

Olaf - Wto 15 Sty, 2008 23:17

fajna masz okolice...
u mnie za oknem jest skrzyzowanie, przynajmniej raz na tydzien jest kaszana, taki charakterystyczny lomot :lol:

lenart - Wto 15 Sty, 2008 23:24

u mnie takie akcje to porządku dziennym, ale mimo wyciszonych okien i tak słyszę jebupierdut :mrgreen: dosyć często...
ziemniak - Sro 16 Sty, 2008 08:06

Jak mieszkalem w Bialym jeszcze na poprzednim osiedlu (przy 2-pasmowej drodze ez oddzielonych pasow ) to tez srednio raz na tydzien gogos potracali przed moim oknem, bo kazdy z przystanku przebiegal na druga strrone, bo sie nie chcialo isc pare metrow na przejscie. Niestety czesto konczylo sie na zgonie :/
woPo - Sro 16 Sty, 2008 08:19

To z kogutem na fotce to policjanty w nowej srebrnej radiolce? :shock:
kuczli - Sro 16 Sty, 2008 09:15

szczescie ze ja mam pod oknem dwie zamkniete drogi:D a doslownie 15 metrow od balkonu garaze:) takze luus:D
Prono - Sro 16 Sty, 2008 09:24

U mnie po wąskiej uliczce między domkami zapierdzielają ile fabryka dała.
A ostatnio niedaleko mojego domu zrobił się taki fałd z asfaltu normalnie jak "lezący policjant" czy jak sie to to nazywa. Często słychać jak debile hamują z piskiem widząc ten fałd w ostatniej chwili :D

Ale i tak nikt nie przebija barana w Cińkolu który parę lat temu w zimie skosił mi drzwo pod domem.
Wracam ze szkoły, patrzę, na chodniku stoi cinkol bez tylnych kółek, obok drzewo leży oparte o płot i okno w kuchni mojego domu :lol:
Drzewo było juz i tak mocno pochylone, takie w sumie niewielkie, więc nam je usunęli na czyjś koszt i mamy jaśniej w kuchni :D

Potem kumpel mi opowiadał jak to było bo to akurat widział. Zapierdzielał gość, wpadł w poślizg, tylnymi kołami wpadł na krawężnik i kółka sobie urwał, auto oparło się o drzewo.
Gość wysiadł, a drzewo po chwili... jebut na nasz dom :D

BrzozA - Sro 16 Sty, 2008 10:05

z cyklu nie parkujcie pod blokiem :-? pewnie predkosc :/
Bradley - Sro 16 Sty, 2008 10:07

BrzozA napisał/a:
z cyklu nie parkujcie pod blokiem :-? pewnie predkosc :/

Dobrze, ze mam parking pod blokiem oddalony bezpiecznie od ulicy:) Ale w sasiedztwie akademika :P

zibifr - Sro 16 Sty, 2008 10:28

Na przeciwko bloku w ktorym mieszka moj kumpel w Toruniu (ten od golfa) jakis miesiac temu pijany koles wjechal w rusztowanie :shock: Wyjechal zza zakretu i przejechal moze 5 metrow, pozniej w prawo na chodnik (przejezdzajac rownolegle obok bloku) skosil taki maly plotek, przeskoczyl 2 15 cm krawezniki przy pseudo ogrodku z dzika trawa i sruuuuuu w rusztowanie. Bylo to kolo godz 15. Oczywiscie koles pijany w pizdu, a robotnicy dzielnie w tym czasie ocieplali blok. Caly segment rusztowania rozwalil od gory do dolu (nie wiem, moze ma to z 3 metry dlugosci - cale szczescie ze ludzie nie pospadali bo byla by tragedia :-? ) i co zrobil????? Uciekl..............
lenart - Sro 16 Sty, 2008 11:33

woPo napisał/a:
To z kogutem na fotce to policjanty w nowej srebrnej radiolce? :shock:


tak po Bytomiu takie jeżdzą :mrgreen:

woPo - Sro 16 Sty, 2008 12:35

Wow, KIA to miała być? ;) U mnie w mieście też podobno mają już nowe radiolki ale z 35 policjantów drogówki zatrzymali ponad 20 za korupcje i drogówki w mieście nie widać wcale :lol:


Ja mam osiedlową uliczke pod oknem z leżącym policjantem, taka typowo osiedlowa a z drugiej strony jest plac zabaw, garaze i dopiero dwupasmówka także też spoko :)

ziemniak - Sro 16 Sty, 2008 12:50

U mnietez posrane tajniackie samochody jezdza :/
Od niedawna nowa betka serii 3 (boje sie teraz z betkami scigac :P )
Kilka nowych Kia Ceed :o :o :O
VW Polo, Mondki stare i nowe no i oczywiscie vectry :D
Chyba jeszcz OCtavia :P

lenart - Sro 16 Sty, 2008 13:47

u mnie Golf 4 ciemnozielony przyciemnione wszystkie szyby :hniah: tajniacy 8-)
Grand - Sro 16 Sty, 2008 13:50

lenart napisał/a:
u mnie Golf 4 ciemnozielony przyciemnione wszystkie szyby :hniah: tajniacy 8-)

jeszcze granatowy golf,srebrna bora,granatowa i srebrna octavia,kia ceed,i dwa poldoloty,granatowy opel astra 2,granatowy fiat brawa
a z drogówki (nie oznakowane) to skoda octavia,opel vectra chyba x10 ;) ,nisan primera,daewoo lanos...
to chyba tyle :D

woPo - Sro 16 Sty, 2008 14:35

w Kielcach mają Corse C czerwoną, wszystkie szyby maxymalnie przyciemnione - nam nie wolno - im wolno :-?
mlody - Sro 16 Sty, 2008 16:15

Ja mieszkam na osiedlu, takze w blisko bloku nie mam jakis ruchliwych dróg, jedna jest oddalona jakies 100 metrów od bloku ale dzieli je parking i pare domów ;p

A co do tajniaków, u mnie w Dębicy jeżdżą Astrami II, a drogówka po tajniacku Passat i Mondeo bodajże :P

cat_man - Sro 16 Sty, 2008 16:39

Mnie kiedyś tajniacy w czerwonym Golfie III :evil: złapali za jazde bez prawka (jeszcze wtedy nie miałem), prawie pod moim domem :-? jakieś troche ponad 100m od bramy, troche spanikowałem i nie zatrzymałem sie, tylko spierdzieliłem na podwórze, a oni jak za mną nie wpadli...... jakbym jakimś ściganym był :drech: Kaszlakiem wtedy jechałem, 5 stów mi wtedy wlepili...... do tej pory nie zapłacone :P
kuczli - Sro 16 Sty, 2008 16:48

u mnie bez cisnien, kto sie interesuje tematem albo ma znajomych w psach to wie czym jezdza i na co uwazac:)
margo - Sro 16 Sty, 2008 18:15

Ja mieszkałem przez 3 lata przy Bitwy Warszawskiej na przeciwko "Grupy Żywiec" (warszawiacy będą wiedzieli gdzie to).
Obok bloku jest skrzyżowanie ul. Bitwy Warszawskiej (po 3 pasy w każdą stronę - bez oddzielajacej zieleni) z ul. Białobrzeską (wąska zatłoczona uliczka).
Stłuczki mniej lub bardziej poważne na tym skrzyżowaniu to są przynajmniej 2 - 3 razy w tygodniu. Często jest tak, że na chodnikach przy tym skrzyżowaniu całymi dniami parkują lawety - goście z pomocy drogowej mają tu naprawdę niezłe żniwo ;)
Przez te trzy latka widziałem tyle słuczek, że ciężko je wymienić. Ale jedną pamiętam doś dobrze, bo gościu rozwalił kkonkretnie nowe A3 - przypierdzielił w jakiś stojący na skrzyżowaniu samochód (czekający na skręt w lewo) a potem przeleciał przez parking i chodnik, wjechał na trawnik i przywalił w rosnące pod tym blokiem stare ogromne topole. Części z auta po zderzeniu z drzewem leżały jeszcze kilkanaście metrów dalej.

A teraz to mieszkam dosłownie w lesie :mrgreen:
Nie ma tu żadnej ulicy, tylko parking wokół bloku z kostki. Dookoła drzewa, pod klatkę przychodziły sarny i kozy z sąsiadującego ośrodka rehabilitacyjnego jak jeszcze nie było ogrodzenia. Cisza i spokój.
Przedtem na Bitwy to nie można było okna otworzyć bo nie słychac było wtedy telewizora, nie mowa o tym żeby sobie w domu pogadać. Współczuję ludziom, którzy muszą mieszkać w takich miejscach całe życie. Mam kumpla, który mieszka przy Al. J.P. II, to oprócz ruchliwej ulicy ma jeszcze jazgoczące tramwaje pod oknem - KOSZMAR!!!

A kiedy mieszkałem jeszcze z rodzicami to pod blokiem była fajna prosta uliczka o długości jakieś 300 m i gładkim asfalcie. Mimo, iż stał znak "droga wewnętrzna" i ograniczenie było do 20 km/h, to zwłaszcza goście na motocyklach upodobali sobie ją do popisów. Zaczynali od skrzyżowania z jednej strony i rura ile fabryka dała, a potem po heblach na końcu przy drugim skrzyżowaniu.
Kiedyś drogowcy zrobili na tej ulicy próg spowalniajacy z kostki - mniej więcej w połowie. Nie wszyscy jeszcze wiedzieli o tej nowości.
Siedzimy raz z kumplami pod blokiem i naraz słychać jak jakiś kolej wjeżdża ścigaczem od jednego końca uliczki i w piz*ę. Po chwili gdy się zorientował, że jest próg to tak rozpaczliwie hamował, że o mało się nie wypierdzielił na środku drogi a i tak nieźle przygrzmocił w kostkę :lol:

Grand - Sro 16 Sty, 2008 18:46

woPo napisał/a:
wszystkie szyby maxymalnie przyciemnione - nam nie wolno - im wolno :-?

wiesz jak mojego kumpla kiedyś zatrzymali że miał żarókę spalona to dostał 50zł mandatu i 1pkt,a oni w radiowozie tez mieli spaloną żarówke i jak ten kumpel sie zapytal czemu on dostał mandat a oni sobie normalnie jezdzą zamiast dawać przykład innym to mu powiedzieli "...co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie..." :evil:

Roxon40 - Sro 16 Sty, 2008 19:25

U mnie na Rudzie żona też widziała wypadeczek. Koleś chyba Cinquecento poszedł na czerwonym jak burza i dostał od Corsy w bok która leciała sobie na zielonym świetle. I co gorsza koleś z Cinquecento uciekł z miejsca wypadku. :evil: :evil: :evil:
margo - Sro 16 Sty, 2008 20:00

Mój kolega miał pecha w drugi dzień Świa Bożego Narodzenia.

Jechał sobie Ostrobramską lewym pasem a z prawego kolo jechał lawetą (pompc drogowa). W pewnym momencie koleś z lawety gwałtownie zmienił pas na lewy tak, że zahaczył o przód auta mojego kumpla wyrywając mu zderzak. Kumpel dał po heblach zarzuciło go i wpadł przeodem na pas zieleni. Wtedy obróciło go bokiem tak że dupa samochodu została na asfalcie. Wtedy następny koleś, który jechał za moim kumplem nie zdążył wyhamować i przywalił mu w kufer.

Efekt - samochód kumpla, a właściwie jego ojca (escort) do kasacji - szkoda całkowita.
Koleś z lawety uciekł - możliwe, że był po "jednym głębszym" - jak to często w święta, więc dał dyla.

Policja przyjechała i olali sprawę. Wlepili tylko mandat temu kolesiowi co jechał z tyłu za niezachowanie bezpiecznej odległości i w rezultacie najechanie na tył auta kumpla.

Niezły wkurw :evil:

Sprawca całego zamieszania pozostanie bezkarny... :evil:

Roxon40 - Sro 16 Sty, 2008 20:14

i w ten oto sposób policja uczy że najlepiej powodując wypadek jest uciec z miejsca wypadku. Pozostaje się wtedy bezkarnym i konto punktowe jest na 0. A blaszkę się wyklepie. :evil: :evil: :evil: :evil:
KociaPsocia - Pią 18 Sty, 2008 08:47

no ja dzis przychodze do pracy a tu wiadomosc z rana....
kierowca od nas z firmy z jeszcze kolega od nas rozbili sie pod mławą , a najlepsze bylo to ze wszyscy mowili im zeby jechali pociagiem do gdyni, a kierowca od nas strasznie sie upierał, bo podobno samochodem bedie 120 zł taniej niz pociegiem... a teraz...? koszt lawety, kooszty napraw (wystrzelily poduszki wiec spore koszty będa) a mialo byc tak taniej.... :roll:

mlody - Pią 18 Sty, 2008 08:53

KociaPsocia napisał/a:
no ja dzis przychodze do pracy a tu wiadomosc z rana....
kierowca od nas z firmy z jeszcze kolega od nas rozbili sie pod mławą , a najlepsze bylo to ze wszyscy mowili im zeby jechali pociagiem do gdyni, a kierowca od nas strasznie sie upierał, bo podobno samochodem bedie 120 zł taniej niz pociegiem... a teraz...? koszt lawety, kooszty napraw (wystrzelily poduszki wiec spore koszty będa) a mialo byc tak taniej.... :roll:


Tylko, że nie przewidzisz takiego czegoś...

KociaPsocia - Pią 18 Sty, 2008 11:17

Kurczę, własnie, że sie przewiduje, mi i koledze z pracy sniły sie zeby (poodobno żęby to nieszczęście), do tego ten kierowca za bardzo sie upierał, bo on samochodem tak bedzie "taniej" i zajebiscie oszczedził:/ a jeszcze ten drugi kolega co z nim jechał, wczoraj wszedł do biura i mówi ze nie na reke mu tym samochodem jechac bo jest niewypoczęty i jeszcze ten wyjazd...
Ale stary sie upierał, i wąłsnie ten młody siedział za kółkiem w chwili wypadku :(
Rano szefowa przyszła i mówi, ze miała jakis dziwny sen o Karolu (to ten młody) że jego mama sie o niego martwiła w tym snie... i jak tu nie wierzyc przeczuciom :roll:

dobry - Pią 18 Sty, 2008 12:46

KociaPsocia napisał/a:
Kurczę, własnie, że sie przewiduje, mi i koledze z pracy sniły sie zeby


hahahahahahahahaha :lol: :lol: nie ma to jak z samego rana dobry zart przeczytac :lol:
tu akurat trzeba racje Pawełkowi przyznac bo sie nie przewidzi takich rzeczy :)
jednemu sie sni to, innemu tamto, a jeszcze inny nie pamieta co mu sie snilo :) BULLSHIT ;)

KociaPsocia - Pią 18 Sty, 2008 13:26

to powiedz miu czemu kazdy ale to kazdy w firmie mowil kierowcy zeby NIEE JECHAŁ?? a on pojechał i sie rozbił:P
dobry - Pią 18 Sty, 2008 13:31

to powiedz mi czemu kazdy ale to kazdy mi mowi zwykle zebym nie jechal autem np. na dyskoteke czy na cokolwiek innego i zawsze nic sie nie dzieje?
akurat tak podeszło bo kazdy sie martwil, napewno bylo tez tak ze mowili tak samo zeby ktos nie jechal, a ten pojechał i nic nie bylo ;)
BULLSHIT :lol:

KociaPsocia - Pią 18 Sty, 2008 13:32

własnie nie, ale juz nie bede sie wypowadac hehehe ja wiem swoje:P
dobry - Pią 18 Sty, 2008 13:33

przestan Ty wierzyc w te zabobony :lol: XXI wiek mamy :lol: choc jak teraz czytam to co piszesz to zaczynam w to watpic ;) :lol:
KociaPsocia - Pią 18 Sty, 2008 13:45

hahaha jedni wierza w to inni w tamto :)
Olaf - Pią 18 Sty, 2008 14:29

kolo mlawy? to moja ulubiona siodemeczka ;)
ziemniak - Nie 20 Sty, 2008 23:19

Dzisiaj widzialem w TVN24 ze co 3 rosjanin wierzy w magie :lol:
A co 5 korzystal z uslug maga :lol:

lenart - Pon 21 Sty, 2008 01:11

mnie się śni że zawsze rozpie... samochód albo mi się złodzieje wpierd... i kradną i bezczeszczą wszystko w środku i na zewnątrz co mam sobie o tym myśleć?? :mrgreen: a tak w ogóle to mam lepsze sny niż scenariusz filmu pt. "Jestem Legendą" czyli sprowadzę na Was śmiercionośnego wirusa...



















:lol: :lol: :P

Olaf - Pon 21 Sty, 2008 01:20

nie czekaj , spisuj, jak ci sie uda bedzie drugi harry potter ;)
lenart - Pon 21 Sty, 2008 13:21

sęk w tym, że z tych snów pamiętam tylko najostrzrejsze sceny a cała otoczka znika ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group