| |
Forum użytkowników i sympatyków Daewoo Nexia :: NexioMania.pl Zapraszamy wszystkich posiadaczy Daewoo Nexia i innych pojazdów! |
 |
Problemy z samochodem - Mały zonk na dzień dobry + niecodzienna usterka....
cat_man - Sro 13 Lut, 2008 23:12 Temat postu: Mały zonk na dzień dobry + niecodzienna usterka.... Wreszcie po sesji sresji wróciłem wczoraj do domu, matka wyjechała po mnie na stacje dziadkową Corsawką, wjeżdżam w brame, patrze Nexia stoi, myśle sobie no to spox, może siostra jak była tydzień temu nic nie urwała Dziś zaplanowałem sobie, że rameczki przykręce i zapłon poustawiam, ale..... jadę odebrać najmłodszą siore z podstawówki, przekręcam pokrętło od nawiewu, a tu cisza No to łup w deske, raz, drugi (przeważnie pomagało jak się coś takiego zdarzyło ) ale lipa jak nie wiało tak nie wieje, myślę sobie pewnie sterowanie nawiewów poszło sie paść, już odłączyłem linke od nagrzewnicy, ale coś mnie tknęło, żeby najpierw spr. czy napięcie na wiatrak dochodzi i..... zonk napięcie jest okazało się że padł sam wiatrak (wentylator), no to wyciągamy dziada, jak się w końcu udało to po rozebraniu: masakra kilo syfu na wirniku i komutatorze, a jednej szczotki już prawie nie ma No to troche pokombinowałem i dorobiłem szczotke z jakiejś innej znalezionej wszystko wyczyściłem i teraz zostało to poskładać, tylko cholera zgubiłem gdzieś przez ten syf, jedną z gumek mocujących płytke ze szczotkami i muszę coś dorobić, ale mam już pomysła mam nadzieję, że zadziała bo dziś musiałem szyby uchlać, żeby mi nie parowały , a jutro jade odebrać moje kółka
Przy okazji pomyślałem, że trzeba wreszcie wymienić łożyska z tyłu, bo już dłuższy czas proszą o to więc podjechałem do sklepu, a że u mnie na wiosce oczywiście części do DU jak na lekarstwo, to stwierdziłem że kupie od opla, bo i tak to samo Wpadam, babka wyciąga katalog i szuka..... opel kadett, jaki rok i pojemność? Ja na to, yyyy ja wiem..... Kadett E, pojemność 1.8, albo 2.0 to i tak do Nexii ma być Bo to to samo jest. Babka znalazła, dała i mówi że jeszcze spr. Nexie w katalogu, spr. i mówi że tam inne są A ja że z tego co wiem to wszędzie są takie same, a Nexia to prawie to samo co Kadett babka na mnie takie oczy , naprawde? ale tu jest że Kadett to do '93, a Nexia od '95 ale już nie chciało mi się jej wykładać historii koreańskiej motoryzacji Spr. jeszcze w jakimś katalogu w kompie i okazało się, że tam jest to samo dla obu..... jakoś mnie to nie ździwiło Wyszło na to, że poprostu producent ma konkretne oznaczenia dla danej marki, a nie zestawu łożysk
Olaf - Czw 14 Lut, 2008 00:34
nesia stala smutna, samotna, bez pana, to i ze smutku zaczela sie rozpadac
nie mozna tak zostawiac nesi na pastwe losu
el35 - Czw 14 Lut, 2008 07:26
Na przyszłość, jak kupujesz części to bierz od Kadetta 91r z silnikiem 1.6 na monowtrysku
Ja jeszcze się nie naciąłem
ziemniak - Czw 14 Lut, 2008 07:59
Moja jak ostatnio sobie postala od czwartku do wtorku przyitala mnie pieknie zacisnietymi bebnami <standard> Stala na podjezdzie do garazu, puscilem reczny, a ona ni drgnela nawet Po 2 km jazdy bylo czuc piekny zapach spalonego bebna Z pol roku temu jeszcze byly czerwone , od jakiegos czasu sie tak pieknie grzeja ze juz sa czarne
Roxon40 - Czw 14 Lut, 2008 10:21
No jestem ciekaw czym mnie moja przywita jutro. Mam zamiar jutro się nią ruszyć gdzieś bo L4 się kończy więc trzeba przegonić ją troszkę.
ziemniak - Czw 14 Lut, 2008 10:25
PIerdnie wielka chmura spalonego oleju
Oby nie ;P
KociaPsocia - Pią 15 Lut, 2008 12:44
no ja jak kiedys ruszyłąm mojego grzmotka po tygodniu nieruszania, stała bidna bez zderzaków bez kół na podnosnikach (odrdzewiała się) to potem ani nie mogłam pojechać , bo tez ręczny trzymał (mimo, że go spuściłam ) az sie nie mogłam do niej prtzyzwyczaić po takiej rozłące
a najlepsze było to, że kolega z forum nexiomani mi ja bitexował, i była z tyłu czarna, a ludzie na ulicy pytali sie gdzie tak tył rozbiłam
Olaf - Pią 15 Lut, 2008 14:37
jak na ulicy pytali? to pchalas ją? bo jadac -to nikt tak szybko nie biega zeby pytal w czasie jazdy
Roxon40 - Pią 15 Lut, 2008 14:41
Ruszyła bez większego zonka. Zonk przyszedł po myjni kiedy nie chciała odpalić franca. Ale jak odpaliła przeszła etap odmulania na średnicówce więc chyba będzie już jej lepiej.
cat_man - Sob 16 Lut, 2008 23:15
No troche mnie nie było, bo czasu mało żeby się wbić miałem, ale ogólnie jest spox Nawiew dmucha prawie jak nowy Jeździ też całkiem przyzwoicie, w poniedziałek biore się za łożyska z tyłu Kółka odebrane jeszcze umyć by ją troche pasowało i będzie git
lenart - Nie 17 Lut, 2008 21:00
ja nie odpalałem nexii miesiąc(cały styczeń) śmigałem karaluchem przyjeżdzam, odpalam, jadę
KociaPsocia - Wto 19 Lut, 2008 13:45
| Olaf napisał/a: | jak na ulicy pytali? to pchalas ją? bo jadac -to nikt tak szybko nie biega zeby pytal w czasie jazdy |
jak spacerowałam po ulicy to pytali, a to ze spacerowałam to dziwne było, bo ja jeżdzę....
kuczli - Wto 19 Lut, 2008 17:10
no mnie nexia przywitala... zdechnietym aku wlasnie tatusiek przyjechal na kable probowalismy ja odpalic a tu ni hu hu ledwo kreci dalej dam mu ostatnia szanse i go podladuje, ale i tak nie daje mu juz dlugiego zywota...
cat_man - Nie 02 Mar, 2008 19:28
Zamieszczam małą fotorelację z wymiany tylnych łożysk
Wciśnięte nowe bieżnie:
Nowiutkie łożysko:
przed zamontowaniem uszczelniacza... i po zamontowaniu
"kilo" smaru:
Piasta gotowa do zamontowania
Piękne zestawienie nowości ze starością i najbardziej zjechana bieżnia (w koszyku już co nieco się połamało i wałek zaczął wypadać):
I to by byli na tyle
Olaf - Nie 02 Mar, 2008 19:34
ała, jestes wszechstronny, spawanie,wymiana lozysk... a jestes niedaleko, moze i ja sie z czyms zglosze...? ja tylko zarowki wymieniam i to nie wszystkie potrafie
cat_man - Nie 02 Mar, 2008 19:38
Kwestia praktyki i wszystkiego można się nauczyć....... no może prawie wszystkiego
el35 - Nie 02 Mar, 2008 20:35
Jak to łożysko tak wygląda to jak długo jeździłeś z hałasem z tyłu?? Ja zmieniałem jak już łożysko zagłuszało silnik a na bieżni są tylko małe wżerki...
cat_man - Nie 02 Mar, 2008 21:11
No właśnie co ciekawe, że bardzo nie hałasowało i w środku było stosunkowo cicho, trochę gorzej jak się obciążyło tył Trzeba wziąć poprawke na to że na tym zdjęciu trochę się to już w "garażowym" brudzie obtoczyło, fakt faktem rozwalone było, ale póki łożysko było skręcone, to wałek był na swoim miajscu, więc jakoś się to toczyło, a hałasowało już pewnie prawie rok Jak na wakacjach rozebrałem, wymyłem i nasmarowałem łożyska z drugiej strony, to hałas wyraźnie się zmniejszył, a tamte były całkiem spox w porównaniu do tego..... więc sam byłem w lekkim szoku
[ Dodano: 2008-04-21, 20:06 ]
Wprawdzie stało sie to jeszcze przed świętami, ale nie miałem czasu i nie chciało mi sie o tym pisać Mianowicie przytrafiła sie mojej Nexii bardzo ciekawa usterka.... silnik gasł wogóle nie chciał trzymać obrotów, ledwo odpalał i nie palił na wszystkie gary Spróbowałem odpalić na gazie i o dziwo Nexia zaczęła normalnie jeździć, okazało sie, że nie wiem skąd i jakim cudem pękł, czy przeciął się kawałek wężyka paliwowego łączącego wkład pompy paliwa z rurką wyprowadzającą paliwo na zewnątrz zbiornika Efekt był taki, że pompa nie mogła "zrobić" ciśnienia na listwie bo paliwo uciekało za pompą do zbiornika Po wymianie tych 3 cm wężyka Nexia śmiga jak trzeba
|
|