|
Domowe warzenie piwa |
| Autor |
Wiadomość |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 22:01 Domowe warzenie piwa
|
|
|
Na początku chcę zaznaczyć że jestem początkującym piwowarem, więc przedstawiony poniżej proces nie jest w pełni prawidłowy.
Możliwością domowego warzenia piwa zainteresowałem się już kilka lat temu a pierwsze piwo zrobiłem jakieś pół roku temu.
Przedstawię proces warzenia z zacieraniem piwa jasnego 11*BLG górnej fermentacji (ALE).
Jak wiadomo piwo powstaje z: wody, słodu, chmielu i drożdży.
Słód pilzneński (jasny) wygląda tak:
a tak ciemny karmelowy:
Zwykle warzę dwudziestolitrowe warki piwa i na taką potrzeba mi 3,9kg słodu jasnego i 0,1kg karmelowego.
Słód należy ześrutować (rozdrobnić), obecnie z braku odpowiedniego śrutownika używam przystawki do maszynki Zelmera.
Słody można również kupić już ześrutowane razem z innymi dodatkami
ZACIERANIE
Do zacierania potrzebny jest duży garnek, ja mam 25L ale przydałby się 30L. Do gara (kadź zacierna) wlewamy wodę w proporcji ok. 3L na 1kg słodu i podgrzewamy do temp. 67*C a następnie należy powoli wsypywać słód jednocześnie mieszając
Po wsypaniu słodu temp powinna się ustalić w granicach 66/64*C, jeśli jest za niska trzeba podgrzać zacier i dalej utrzymywać w tych granicach przez 90 min. (pierwsza przerwa).
Żeby się nie nudziło można spróbować coś z poprzedniej warki
Gdy upłynie czas podgrzewamy zacier do 76*C i trzymamy tak przez 10min. Po takim procesie zacierania skrobia powinna zostać przetworzona na cukry. Aby się upewnić trzeba na pobraną próbkę kapnąć krople jodu, jeśli nie zmieni koloru jest ok. Na zdj. do górnej próbki dosypałem skrobi.
Długość przerw w zacieraniu zależy od gatunku piwa jakie chce się otrzymać.
FILTRACJA
Do dalszej obróbki zacier należy odfiltrować. w tym celu przelewam zacier do wiadra z kranikiem, do którego w środku przykręcony jest zmodyfikowany wężyk od baterii/WC. Do kranika podłącza się wężyk silikonowy, którym filtrat spłynie do umytego gara. Kilka pierwszych litrów jest jeszcze dosyć mętne, więc zawraca się je spowrotem do filtracji. Klarowna brzeczkę można już kierować do gara.
WYSŁADZANIE
Wysładzanie ma na celu wypłukanie reszty wartościowych składników ze słodu. Wlewam więc do filtratora ok 13L wody 75*C w ratach po 3-4L
Na koniec wysładzania sprawdza się zawartość ekstraktu brzeczki (zawartość cukrów) za pomocą ballingometru. Pomiar powinien być niższy o ok 2*BLG niż pożądana gęstość końcowa brzeczki.
CHMIELENIE
Tak przygotowaną brzeczkę podgrzewa się do wrzenia, a następnie dodaje chmiel i gotuje przez godzinę.
Zwykle używa się dwóch rodzai: goryczkowy i aromatyczny.
W tym przypadku na początku gotowania 28g goryczkowego chmielu Marynka a 5 min. przed końcem 40g aromatycznego Lubelskiego (granulaty).
Po chmieleniu jeszcze raz filtruje brzeczkę z chmielu i wytrąconych osadów białkowych zlewając najpierw z gara do wiadra z filtratorem a następnie już do właściwego wiadra, w którym odbędzie się fermentacja.
Od tej pory trzeba bezwzględnie przestrzegać czystości, wszystko co zetknie się z brzeczką musi być zdezynfekowane, w przeciwnym przypadku mogą się rozwinąć obce drożdże.
FERMENTACJA
Po chmieleniu trzeba schłodzić brzeczke do ok 25*C. Ja nie posiadam odpowiedniej chłodnicy zanurzeniowej więc musi się samo schłodzić przez noc.
Do schłodzonej brzeczki można już dodać drożdże. Ja używam drożdży suchych (tańsze) i wcześniej rozprowadzam je w szklance czystej wody i wtedy wlewam do brzeczki.
Po jednym dniu fermentacja zwykle idzie pełną parą ukazując na powierzchni piękną pianową czapę.
Pierwsza burzliwa fermentacja trwa w moich warunkach ok tygodnia, po czym zawartość znad osadów przelewam do drugiego zdezynfekowanego fermentora na tzw fermentacje cichą na tydzień lub dwa.
ROZLEW
Na koniec zostaje zabutelkowanie. Kolejny raz przelanie zawartości fermentora znad osadów do wiadra z kranikiem,do którego wcześniej wlałem "syrop" z cukru w proporcji ok 8g/L. Cukier potrzebny jest do wznowienia fermentacji w butelkach, w celu nagazowania piwa. Po tym pozostaje rozlanie do czystych butelek młodego piwa i zakapslowanie.
Niestety od tego momentu trzeba jeszcze poczekać ok miesiąca aby piwo nagazowało się, sklarowało i "ułożyło" w smaku. Piwo takie nie jest pasteryzowane, nie są dodawane żadne utrwalacze, a mimo to, dzięki nadal żyjącym drożdżom może być przechowywane przez rok lub nawet dłużej. Moje pierwsze piwko ma już 7msc i jest nawet teraz lepsze w smaku, szkoda że zostały go tylko 4 butelki
Opis wydaje się może być skomplikowanym procesem, ale po pierwszym razie już wiadomo co i jak. Być może ktoś spróbuje piwowarstwa...
Ja mimo małego mieszkania daje sobie już spokojnie rade, marzy mi się tylko chłodna piwniczka, żebym mógł zacząć warzyć lagery (piwa dolnej fermentacji). |
| Ostatnio zmieniony przez Marwis Nie 09 Lut, 2014 12:05, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 22:07
|
|
|
wow... przygotowanie pierwsza klasa
nawet nie przypuszczalem ze mozna gdzies sobie kupic slod, czy granulat chmielu
nie watpie ze jest duzo lepsze od sklepowego... |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Bradley
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: VW Vento 1.9TDI (kleklekleklekle)
Dołączył: 11 Lip 2007 Posty: 3447 Skąd: Bielsko / Katowice
|
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 22:31
|
|
|
I to jest reportaz pierwsza klasa!
Mam takie pytanie. Co by powstalo gdyby proporcje karmelowego slodu byly znacznie wieksze. Wtedy powstaloby cos slodkiego nie nadajace sie do picia? |
_________________ VW Vento 1.9TDI 1Z++
Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!
Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
 |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sro 25 Maj, 2011 22:36
|
|
|
a jest tego spory wybór w sklepach internetowych, ostatnio taki zestawik kupiłem
Palone słody do Stouta będę potrzebował, tylko czasu brak ;/
A podstawowy do warzenia, jasny słód Pilzneński ostatnio udało mi się kupić z gdańskiej słodowni po dobrej cenie. Dwa woreczki po 25kg to tylko próbki dla nich
A co do smaku, hmm zależy co kto lubi. Napewno inaczej smakuje niż te sklepowe "piwo", ale jak dotąd nikt nie narzekał na moja najlepszą produkcje Bo czasem zdarzy się gorszy który trzeba samemu wypić
[ Dodano: Sro 25 Maj, 2011 21:53 ]
| Bradley napisał/a: | I to jest reportaz pierwsza klasa!
Mam takie pytanie. Co by powstalo gdyby proporcje karmelowego slodu byly znacznie wieksze. Wtedy powstaloby cos slodkiego nie nadajace sie do picia? |
Jak narazie to dla mnie trudne pytanie i nie mogę odpowiedzieć z całą pewnością.
Z tego co wiem, karmelowy używa się dla nadania ciemniejszej barwy, poprawy pienistości i poprawę aromatu. Wydaje mi się że nie wnosi więcej "słodyczy" niż zwykły słód.
Inna sprawa że możesz do brzeczki wsypać kg cukru a piwo i tak nie będzie słodkie, bo drożdże rozłożą go na alkohol i CO2. Potrzebne byłyby cukry niefermentowalne. |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 05:20
|
|
|
bardzo fajny opis , jak chodziłem do technikum to jeden nauczyciel tez zajmował sie piwowarstwem i lubił o tym opowiadać Ogólnie proces nie jest trudny tylko jak tu utrzymać cały czas taką temperature w trakcie grzania jak napisałęś |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 16:56
|
|
|
Utrzymanie temp. nie jest trudne. Za pierwszym razem miałem trochę problem, bo zbyt gwałtownie reagowałem na zmiany temp. A wystarczy powoli dogrzać do wymaganej temp. i zostawić w spokoju. Po kilkunastu min. skontrolować i ew. dogrzać na małym ogniu mieszając zacier, lub dolać wrzątku (infuzja). Przydaje się tu jakaś izolacja termiczna na gar. ja narazie ręcznikiem obijam, ale muszę sobie zrobić z jakiejś karimaty lub coś podobnego.
[ Dodano: Czw 26 Maj, 2011 16:03 ]
A raz mi się zdarzyła wpadka z temp. przy zacieraniu. Termometr zaniżał 5°C, przez co nieświadomie przekroczyłem 78°C i zlikwidowałem enzymy rozkładające skrobie na cukry. Wyszło z tego coś mętnego, ale da się wypić. |
|
|
|
 |
Makowiecki
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: Nexia GSi
Dołączył: 20 Kwi 2009 Posty: 3609 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 17:16
|
|
|
Szacun I reportaż pierwsza klasa! cytrynówka to jest pryszcz muszę spróbować choć butelke |
_________________ Była piękna zielona 149,6 Ps & 188,8 Nm GSi
Jest złoty Gruz 2.5 V6 |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 18:34
|
|
|
Marwis może narobisz piwa i przywieziesz na zlot spróbować ? daleko nie masz |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 19:10
|
|
|
a ja właśnie myślałem że może podsunę komuś pomysł i sami zaczniecie robić |
|
|
|
 |
stif
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: nexia
Dołączył: 13 Lip 2007 Posty: 1440 Skąd: piła
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 19:48
|
|
|
| Zajeżdzaj do Skoja ( z butelkami) . Posmakujemy , pogadamy , dasz pokaz -no i gitara. |
_________________ Szukasz części - nowe ,używane -pisz na PW |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Czw 26 Maj, 2011 20:05
|
|
|
no wiesz to trohce roboty wiadome ze to smakuje inaczej ale jak ? jak by kazdy spróował to pare osób by sie wzieło za robote |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
Makowiecki
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: Nexia GSi
Dołączył: 20 Kwi 2009 Posty: 3609 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Pią 27 Maj, 2011 09:25
|
|
|
daje butelke cytrynówki na wymianę |
_________________ Była piękna zielona 149,6 Ps & 188,8 Nm GSi
Jest złoty Gruz 2.5 V6 |
|
|
|
 |
dawidczaju
Ogarnięty

Auto:: Arosa 1.7 SDi
Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 419 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Pią 27 Maj, 2011 09:43
|
|
|
| A jak procentowo wychodzi? I jaki koszt jednej butelki piwa? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Pią 27 Maj, 2011 09:54
|
|
|
chetnie kupie pare flaszek jesli dotrzesz na letni zlot |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sob 28 Maj, 2011 16:52
|
|
|
Trochę za daleko mam na wasze zloty, a ostatnio soboty mam pracujące to już w ogóle brak czasu na wszystko. Ale jakby ktoś był w okolicy...
A co do procentów, to chyba jednak nie są najważniejsze w piwie. Zawartość alkoholu można regulować podczas zacierania, zmieniając długości przerw i zawartością ekstraktu w brzeczce. Ogólnie zależy od stylu warzonego piwa. Coś mi się kojarzy że drożdże piwowarskie mogą dojść do ok 12% a wyżej trzeba dofermentować winnymi. Ja robię standardowe 4-5%
Koszty na 20L warkę: 4-5kg słodu po ok 5zł/kg (ostatnio zakupiłem za pół ceny), drożdże: suche od 7zł, płynne do 25zł (drożdże można odzyskiwać do ponownej fermentacji, ale jeszcze tego nie opanowałem), chmiel ok 5zł, woda, chemia do odkażania, prąd/gaz, kapsle, czas własny. |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sob 28 Maj, 2011 17:08
|
|
|
marwis, letni zlot bedzie od piatku do poniedzialku w sierpniu, poniedzialek - czerwona kartka w kalendarzu-dzien wolny od pracy, nawet jak w sobote po robocie wyjedziesz to masz dwie doby zlotu
a nadal kupilbym pare flaszek. takiego jeszcze nie pilem, tylko fabryczne... |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sob 04 Cze, 2011 09:23
|
|
|
A nie byłeś w browarze restauracyjnym? Tam warzą raczej w sposób tradycyjny. W Warszawie jest napewno taki, ma w sprzedaży też zabutelkowane- kupiłem u siebie Weissbiera, tylko nazwy tego przybytku nie pamiętam;/ We Wrocławiu kiedyś na takim piwie w Spiżu byłem i chętnie tam kiedyś wrócę.
A dziś dzień wolny, więc zabieram się za warzenie Stouta. |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sob 04 Cze, 2011 09:33
|
|
|
browar restauracyjny? a co to takiego?
nie zapominaj ze do wawy mam 100km, wiec jesli jade to i wrocic musze czyli odpadaja wszystkie alkohole, a wiec i takie przybytki gdzie mozna sobie poprocentowac, zeby nie kusilo |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 12:57
|
|
|
Wikipedia służy pomocą. Fajny klimat, zwykle na widoku stoją miedziane kadzie z częścią instalacji. Najlepiej degustować na miejscu, bo smak jaki odbieramy zależy też od tego gdzie pijemy i z kim Często też mają w sprzedaży w butelkach na wynos.
*******************
A tak wygląda ma moje jasne piwo po pół roku w butelce.
Dziwnie gęsta piana mi wyszła, jak na taki styl piwa. |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 13:02
|
|
|
niezle sie prezentuje |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
AdiN
Ciagle mi malo :P

Auto:: Polo & Nexia & 308sw
Dołączył: 03 Sty 2009 Posty: 9229 Skąd: Bytom/Zabrze
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 13:02
|
|
|
Marwis, nie myślałeś żeby na zlot przyjechać, żebyśmy mogli zdegustować Twojego napoju? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 13:05
|
|
|
| Ciekawe czemu miedziane kadzie bo to podobno może szkodzić zdrowiu |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
Marwis
Świeżak

Auto:: Mazda 6 GG 2.0 dawniej Mazda 323F BJ/Nexia GL
Dołączył: 29 Sie 2010 Posty: 277 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 13:39
|
|
|
Z tego co kojarzę to miedź słabo wchodzi w reakcje z brzeczką.
Teraz fotki z zacierania Dry Stout'a.
Przygotowanie śruty tak samo jak w poprzednim piwie, z dodatkiem składników niesłodowalnych nadających odpowiedni smak i barwę (słody barwiące, palone żyto i jęczmień). Przy 4kg jasnego słodu suma dodatków wyniosła 0,6kg.
Składniki niesłodowalne dodaje się zwykle na końcu zacierania, po negatywnej próbie jodowej. Wtedy zacier wygląda tak:
Widzę chętni na degustację są, ale pomóc butelki myć to nie ma komu |
| Ostatnio zmieniony przez Marwis Czw 06 Lut, 2014 18:43, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 13:40
|
|
|
czemu nie? |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012 13:48
|
|
|
jak to nie ma komu ja ci moge dać nawet butelki po wódce |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
|
|