|
Wariacje na temat resetu |
| Autor |
Wiadomość |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Pią 03 Lut, 2012 21:28 Wariacje na temat resetu
|
|
|
jak sie prawidlowo przeprowadza jest opisane w faq, ale ja o czyms zblizonym.
jak wiadomo auto wczoraj nie odpalilo. dzis po pracy kupel podjechal swoim sloniem, dal possac. po 5 minutach przekrecilem kluczyk i bezpudlowo nesia zagadala, stal tak a kwadrans a ja skrobalem 2 dniowy mroz z szyb. az wsiadlem i pojechalem do wawy. i jakas masakra. co hamuje za jakims autem, wciskam sprzeglo i obroty do zera, lampki sie zapalaja , na bieg i znowu silnik chodzil, ale co w wawie bedzie? co skrzyzowanie czy korek?? bylo zle, tuz przed hamulcem, po sprzegle na chwile w gaz, wtedy obroty jak spadaly to do jakichs 300 obrotow i wracalo na 800, inaczej do zera. w koncu dojechalem do arkadii i zostawilem na strzezonym. wracam po zakupach, odpalam i ... klopoty znikly jak kamfora. a wiec? na aku spadlo napiecie na tyle ze komp odczytal praktycznie jako odciecie aku. na szczescie tyle volt wystarczylo zeby sie mi komputerek spalania nie zresetowal. jak odaplilem na kablach to bez wciskania gazu, jak przy resecie. a potem zeby nie okazalo sie ze drugi raz nie odpali, ladowalem, jechalem, a komputer wariowal. a zakonczenie resetu? jak wlaczy sie wiatrak, albo zimna pora az do polowy temperatura dojdzie i jeszcze troche. tak bylo - jechalem do wawy. po czym wylaczylem. a potem znowu ruszajac wlaczylem. jak w prawidlowym resecie. i juz bylo dobrze.
najlepszy przyklad co sie dzieje jak sie nieprawidlowo zresetuje i dlaczego trzeba wykonac wedlug przepisu |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Pestka772
Świeżak

Auto:: nexia 97 1.5 8V 15"
Dołączył: 11 Kwi 2010 Posty: 299 Skąd: Bełchatów
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 09:35
|
|
|
Dobrze że nie miałeś przygód na światłach to nic fajnego sam kilka razy przeżyłem choinkę gdy trzeba było ruszać. A co do prawidłowych resetów to całkowita racja, po to są jakieś instrukcję/wytyczne itp. ja kiedyś w polo3 nie zaadaptowałem prawidłowo przepustnicy i też się jaja działy, co prawda nie gasł ale co światła albo stanie na luzie to 2k obroty ;d dobrze że w nexii jest normalna przepustnica |
_________________
 |
|
|
|
 |
Silva
Ogarnięty

Auto:: Nexia
Dołączył: 11 Gru 2010 Posty: 621 Skąd: Chrzanów
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 11:59
|
|
|
Ja mam tak jak opisałęś, ale tylko wtedy kiedy przerzucę na LPG a temp silnika nie wskoczy na odpowiadnia. Wtedy z gazu mi tez gasnie.
Ale Ty gazu nei masz, wiec nie wiem |
_________________ nexia>lanos>Vectra |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 12:25
|
|
|
| Silva napisał/a: | Ja mam tak jak opisałęś, ale tylko wtedy kiedy przerzucę na LPG a temp silnika nie wskoczy na odpowiadnia. Wtedy z gazu mi tez gasnie.
Ale Ty gazu nei masz, wiec nie wiem |
i tak spokojnie sobie z tym jezdzisz? przeciez ewidentnie cos nie tak i trza by sie tym zajac. |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Silva
Ogarnięty

Auto:: Nexia
Dołączył: 11 Gru 2010 Posty: 621 Skąd: Chrzanów
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 12:42
|
|
|
Olaf,
Bo z tego co wyczytałęm to norma Jak silnik jest nei nagrzany to nie przerzuca się na LPG, bo parownik jest jest "zamarzniety" I nie powinno sie ze wzgledu na kiepskie smarowanie (czy jak sie to tam zwie).
Nie umiem tego opisać, ale Jak mi tylko wskazówka podskoczy to na LPG wrzucam i nie ma problemu
W sekwencji samo sie tak dzieje po osiagniecu 30stopni. I przerzuca. Chyba ze inna temp sie ustawi |
_________________ nexia>lanos>Vectra |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 12:50
|
|
|
dobrze ze nie mam gazu |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Makowiecki
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: Nexia GSi
Dołączył: 20 Kwi 2009 Posty: 3609 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 13:22
|
|
|
Ja powiem z doświadczenia że miałem instalke 2 gen, odpałka na benie a potem przegazówka i na gaz. ZAWSZE. NIGDY nie miałem żadnych problemów. W żadnych temperaturach nic nie gasło i nic się nie działo...także...masz coś zjebane po prostu |
_________________ Była piękna zielona 149,6 Ps & 188,8 Nm GSi
Jest złoty Gruz 2.5 V6 |
|
|
|
 |
sladziu
Ogarnięty

Auto:: Nexia GSi C20NE
Dołączył: 10 Lut 2010 Posty: 649 Skąd: Będzin
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 13:31
|
|
|
Silva ja mam aktualnie IIgen i tez po przerzuceniu od razu na gaz nie ma prawa zgasnac, co prawda nie robie tego ze wzgledu na membrany parownika ale nic nie gasnie więc przejrzyj instalke |
_________________
 |
|
|
|
 |
Silva
Ogarnięty

Auto:: Nexia
Dołączył: 11 Gru 2010 Posty: 621 Skąd: Chrzanów
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 13:42
|
|
|
| Makowiecki napisał/a: | Ja powiem z doświadczenia że miałem instalke 2 gen, odpałka na benie a potem przegazówka i na gaz. ZAWSZE. NIGDY nie miałem żadnych problemów. W żadnych temperaturach nic nie gasło i nic się nie działo...także...masz coś zjebane po prostu |
No to moze parownik do wymiany bo stary |
_________________ nexia>lanos>Vectra |
|
|
|
 |
hazh
Świeżak

Auto:: Nexia 1.5 GLX
Dołączył: 03 Paź 2009 Posty: 4 Skąd: Libiąż
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 19:03 Re: Wariacje na temat resetu
|
|
|
| Olaf napisał/a: | jak sie prawidlowo przeprowadza jest opisane w faq, ale ja o czyms zblizonym.
jak wiadomo auto wczoraj nie odpalilo. dzis po pracy kupel podjechal swoim sloniem, dal possac. po 5 minutach przekrecilem kluczyk i bezpudlowo nesia zagadala, stal tak a kwadrans a ja skrobalem 2 dniowy mroz z szyb. az wsiadlem i pojechalem do wawy. i jakas masakra. co hamuje za jakims autem, wciskam sprzeglo i obroty do zera, lampki sie zapalaja , na bieg i znowu silnik chodzil, ale co w wawie bedzie? co skrzyzowanie czy korek?? bylo zle, tuz przed hamulcem, po sprzegle na chwile w gaz, wtedy obroty jak spadaly to do jakichs 300 obrotow i wracalo na 800, inaczej do zera. w koncu dojechalem do arkadii i zostawilem na strzezonym. wracam po zakupach, odpalam i ... klopoty znikly jak kamfora. a wiec? na aku spadlo napiecie na tyle ze komp odczytal praktycznie jako odciecie aku. na szczescie tyle volt wystarczylo zeby sie mi komputerek spalania nie zresetowal. jak odaplilem na kablach to bez wciskania gazu, jak przy resecie. a potem zeby nie okazalo sie ze drugi raz nie odpali, ladowalem, jechalem, a komputer wariowal. a zakonczenie resetu? jak wlaczy sie wiatrak, albo zimna pora az do polowy temperatura dojdzie i jeszcze troche. tak bylo - jechalem do wawy. po czym wylaczylem. a potem znowu ruszajac wlaczylem. jak w prawidlowym resecie. i juz bylo dobrze.
najlepszy przyklad co sie dzieje jak sie nieprawidlowo zresetuje i dlaczego trzeba wykonac wedlug przepisu |
próbuje to ogarnąć ale nie mogę. Ale też mam taki problem jak jest zimno. Odpalam nexie, jade jade jade, po jakimś czasie przy wciskaniu sprzegła obroty spadają do ok 300 i potrafi zgasnąć. Czego to wina? Bo z tego powyższego tekstu to nie bardzo jestem wstanie wywnioskować. jeżdżę na bezynie tylko, |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 19:26
|
|
|
w moim wypadku blad polegal na odpaleniu auta, nagrzaniu w czasie jazdy 100km do wawy, a nie zgaszeniu na chwile silnika.
reset: po zdjeciu klemy , odczekaniu i zalozeniu (w moim wypadku po rozladowaniu aku) odpalamy bez wciskania gazu (tak bylo) czekamy az sie wiatrak wlaczy - latem- przy takich mrozach w nexii to niemozliwe, wiec az sie nagrzeje do optimum czyli polowy skali (ja w tym czasie skrobalem 2dniowy szron), po czym wylaczamy zaplon. dopiero teraz jest reset przeprowadzony i po ponownym odpaleniu jest ok. w moim przypadku nie chcialem wylaczac, bo a nuz nie odpali? i jechalem do wawy na niedokonczonym resecie, dlatego wariowaly obroty. potem poszedlem do galerii, a jak wrocilem i odpalilem obroty byly ok, bo dopiero teraz byl przeprowadzony prawidlowo reset.
w twoim wypadku nie mam pojecia, moze masz krotkie dystanse i temperatura nie dochodzi do optimum, po czy znowu odpalasz, ale reset ciagle nie dokonczony? a moze po prostu krokowiec ci sie zabrudzil/przymrozil?
jesli masz dobry aku to moze wykonaj opisanym sposobem reset i wystarczy? bo takie wariacje to z reguly ecm idiocieje. |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Makowiecki
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: Nexia GSi
Dołączył: 20 Kwi 2009 Posty: 3609 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 19:30
|
|
|
Niedokończony reset przyczyną Raz też tak miałem, myślałem że ocipieje Ale doszedłem szybko do tematu |
_________________ Była piękna zielona 149,6 Ps & 188,8 Nm GSi
Jest złoty Gruz 2.5 V6 |
|
|
|
 |
hazh
Świeżak

Auto:: Nexia 1.5 GLX
Dołączył: 03 Paź 2009 Posty: 4 Skąd: Libiąż
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 19:30
|
|
|
| aż spróbuję z ciekawości dziś przed pracą. |
|
|
|
 |
piter 7093
Ogarnięty

Auto:: TACZKI
Dołączył: 10 Lis 2010 Posty: 492 Skąd: Z DALEKA
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 21:42
|
|
|
| ja mam nexie 6 lat i wiele razy odłączałem aku i nigdy nie robiłem żadnego reseta i nigdy nie miałem żadnego problemu z obrotami zawsze były równe i nigdy nie napotkałem się na temat programowania wolnych obrotów w nexi w żadnej fachowej lekturze , jak ktoś zna taką procedurę opisaną przez producenta to niech mi pokarze ,bo ja o tym to tylko na forum czytałem ... |
_________________ ŻEGNAM |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 23:28
|
|
|
piter, zglos sie np. do stifa.
a w/w procedure uslyszalem jakies 15 lat temu od pwczesnego mojego mechanika w lublinie, ktora to procedure lata pozniej potwierdzil stif.
moze ty masz zwyklych murzynow zamiast koni pod maska co sa nieresetowalni? |
_________________ chcieć to móc... |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 23:33
|
|
|
| w sumie to ja tez czasami wyjąłem aku bo cos robiłem przy aucie, potem zapaliłem i od razu jazda i nic nie gasło zachowywała sie normalnie |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
artursastyp
Świeżak

Auto:: nexia GL
Dołączył: 17 Sty 2011 Posty: 46 Skąd: wrocław
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 23:36
|
|
|
| Resetowałem zgodnie z zasadami i bez nich ale nigdy tak sie nie działo? ostatnow wstawiłem czujnik zbyt niskiego naładowania aku i zaraz jak spada wole podładować.Lepiej aku z chaty podłaczyc niz lecieć po sasiada |
|
|
|
 |
Silva
Ogarnięty

Auto:: Nexia
Dołączył: 11 Gru 2010 Posty: 621 Skąd: Chrzanów
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 23:38
|
|
|
Również czesto aku odłaczałem i bez problemu jazda obroty zawsze takie same Nic nei programowałem |
_________________ nexia>lanos>Vectra |
|
|
|
 |
artursastyp
Świeżak

Auto:: nexia GL
Dołączył: 17 Sty 2011 Posty: 46 Skąd: wrocław
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 23:39
|
|
|
| w nesi po wyjęciu aku i wstawieniu na nowo wyzsze obroty niż zawsze nawet przy -20 a pózniej ok.miałem jiedyś Corse B i tam tak było jak mówi olaf. |
|
|
|
 |
lenart [Usunięty]
|
Wysłany: Sob 04 Lut, 2012 23:42
|
|
|
| piter 7093 napisał/a: | | ja mam nexie 6 lat i wiele razy odłączałem aku i nigdy nie robiłem żadnego reseta i nigdy nie miałem żadnego problemu z obrotami zawsze były równe i nigdy nie napotkałem się na temat programowania wolnych obrotów w nexi w żadnej fachowej lekturze , jak ktoś zna taką procedurę opisaną przez producenta to niech mi pokarze ,bo ja o tym to tylko na forum czytałem ... |
dupisz fleki
[ Dodano: Nie 05 Lut, 2012 00:59 ]
 |
|
|
|
 |
oprawca_1978
Ogarnięty

Auto:: śp. Nexia 1998 sedan 299 kkm LPG
Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 456 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 08:54
|
|
|
Też wiele razy odłączałem akumulator od Nexii i nie za mocno programowałem jej wolne obroty. Po założeniu akumulatora odpalałem ją, wskakiwała pod jakieś 3000 rpm i powoli zmniejszała obroty do przepisowych 1000. Zawsze dawałem jej tak pochodzić z parę minut (ze pięć) a potem delikatnie, powoli jazda.
Teraz zabezpieczam się przed tym akumulatorem żelowym 12V 7Ah na krokodylkach. Przed odłączeniem dużego podpinam pod przewody mały, ma kabel z półtora metra, stawiam na ziemi, wyjmuję duży i mały wstawiam w jego miejsce. W zimie trzyma taki maluch ponad tydzień, bez problemu. Duży akumulator na zimniejsze noce idzie do domu na prostownik połączony w programator, stawiam go wieczorem a programator wyłącza prostownik o północy, a w nocy włącza na piętnaście minut co godzinę. Rano akumulatora już nie ładuje, żeby nie brać go z gotującym się elektrolitem, bo wiadomo, że wtedy aku ma mniejszą pojemność i sprawność. Najlepiej wychodzi na tym akumulator (ma ponad pięć lat a trzyma 13 V z hakiem), a najgorzej - klemy. |
|
|
|
 |
piter 7093
Ogarnięty

Auto:: TACZKI
Dołączył: 10 Lis 2010 Posty: 492 Skąd: Z DALEKA
|
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 09:16
|
|
|
LENART
ten opis który pokazałeś dotyczy LANOSA a nie NEXI a to już całkiem inny sterownik
i tam w lanosie rzeczywiście sie programuje ale w nexi nigdzie o tym nie pisze |
_________________ ŻEGNAM |
|
|
|
 |
AdiN
Ciagle mi malo :P

Auto:: Polo & Nexia & 308sw
Dołączył: 03 Sty 2009 Posty: 9229 Skąd: Bytom/Zabrze
|
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 12:59
|
|
|
Gwoli przypomnienia w Lanosie występowały takie same silniki jak w Nexii (1.5 8v, a także 1.5 16v) także procedury mogą być te same |
_________________
 |
|
|
|
 |
KlauS
Świeżak

Auto:: Nexia GL sedan
Dołączył: 11 Paź 2007 Posty: 211 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 13:20
|
|
|
silnik,silnikiem.Żelastwo może być to samo,ale sterowanie już inne.Nowocześniejsze.Skoda 120,Favorit i Felicia mają te same silniki.W Fav jest lepszy gaźnik,a Felicia już ma wtrysk wielopunktowy i zapłon w monobloku boscha.
Też nigdy nie programowałem ecu,tylko pozbawiałem zasilania.I wszystko działa.Ale jak będzię cieplej,to przeprowadzę tą procedurę.Zobaczę czy coś się zmieni.Co do przypadku Olafa,to nie sądzę by niedokończony reset miał na to wpływ(przypadki moje,pitera,oprawcy).Raczej źle się ustawił krokowiec jałowych i przez to szalało.Czasem mi się źle przerzuci na gaz,więc też mam przeboje.Pomaga "reset" w biegu,czyli wyłączenie i włączenie silnika.Wtedy attuator w gazowni się ustawia już prawidłowo i jadę bez problemów.Gdybać można,że gdybyś w czasie jazdy wyłączył i włączył silnik(a w czasie jazdy,by można z biegu zapalić)to by trzymała wolne obroty.
O kiepskim gazie tylko słyszałem,nigdy tego nie doświadczyłem.Parę lat temu jechałem do Austrii. 8 stacji lpg na cały kraj. No i Nexia coś traciła moc.Czasem szła dobrze a czasem megamuł.Podczas drogi powrotnej zauważyłem zależność i co 40-50 km musiałem wył i wł silnik,by odzyskiwała moc Gdy tylko po powrocie zatankowałem polskiego gazu problemy znikły
Podsumowując: dobry reset nie jest zły |
_________________ Nexia GL 97' sedan, ponad ćwierć miliona km
jeździ w krainie gdzie asfalt jest równy i gładki... |
|
|
|
 |
oprawca_1978
Ogarnięty

Auto:: śp. Nexia 1998 sedan 299 kkm LPG
Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 456 Skąd: Polska
|
Wysłany: Nie 05 Lut, 2012 13:47
|
|
|
Konieczność ponownego programowania silnika po resecie kompa jest konieczna w układach wtryskowych wyposażonych w dwie sondy lambda, tą przed z za katalizatorem. Jeśli zrobi się to za szybko, sondy "nauczą" komputer silnika sterować wtryskiem na zbyt zimnych spalinach, co będzie skutkować nie tylko większym zużyciem paliwa przezeń, ale też różnymi innymi anomaliami.
W Nexii silnik ma jedną sondę, przed katalizatorem, najprostszą, jednowoltową, bez grzałki. Dla tego też programowanie silnika po resecie polega na odpaleniu go i zostawieniu w spokoju dopóki wolne obroty nie zjadą do przepisowych 1000 rpm, a wszystko z powodu silniczka krokowego, który silnik po resecie otwiera nieco więcej, niż potem normalnie, by była pewność, że silnik zaskoczy.
Nexia ma dość prostą instalację wtryskową, tam jest zaledwie parę czujników - temp. cieczy, temp. powietrza, wspomniana sonda lambda, czujnik położenia przepustnicy, czujnik podciśnienia, czujnik obrotów silnika i czujnik prędkości pojazdu, więcej tam nic nie ma, tylko wtryskiwacze, komputer i silniczek krokowy biegu jałowego. Proste ale i niezawodne. |
|
|
|
 |
|
|