Poprzedni temat «» Następny temat
Muzycznie...po polsku...
Autor Wiadomość
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Czw 07 Mar, 2013 19:05   Muzycznie...po polsku...

poniewaz pare roznych postow przetrwalo dosc dlugo i nie poszly w zapomnienie postanowilem ruszyc nowy mam nadzieje nosny temat. jesli tak nie bedzie - nie bede go ciagnal na sile. post nie jest po to zeby szybko przeczytac i odfajkowac, tylko zeby w wolnej chwili na spokojnie zaglebic sie w linki, poczytac, a posluchac choc po pol minuty z kazdego utworu, swiatopoglad sie na pewno poszerzy ;)
postaram sie przywolac te osoby i zespoly ktore byly najbardziej znane, a ktorych z racji wieku wiekszosc nie pamieta lub nawet i nie zna choc wiele utworow potafi nucic czy gwizdac...

moze by tak 2+1?
choc jako szczaw interesowalo mnie jeszcze co innego, a nie polska muzyka to pamietam ich pierwsze przeboje z radia, konczylem juz wtedy podstawowke jak wystartowali ostro i z fajerwerkami. towarzyszyli mi z nowymi plytami prawie do konca studiow, choc wtedy juz zaczynali ginac w powodzi nagle odkrytych zagranicznych wykonawcow. pamietam ze w tv mieli wiekszy jakis program i pierwszy raz w nim pojawily sie ich nagrania z plyty warsaw night wydanej potem razem z plyta easy come,easy go. to byl zupelnie nowy ich styl, nagrywalem na szpulaka. lata potem kupilem sobie na podwojnym kompakcie.
i propozycja, jesli wytrzymacie przeczytajcie najpierw o zespole http://pl.wikipedia.org/wiki/2_plus_1 a potem spojrzenie z innej strony jak to sie skonczylo http://muzyka.onet.pl/pub...,wiadomosc.html

a w tle mozna posluchac mieszanki ich muzyki http://www.youtube.com/wa...054wMVlVrTcKb8r

winda do nieba to zelazny do dzis punkt programu kazdego wesela ;)

osobiscie mam wiekszosc ich plyt na roznych nosnikach, siegam czasem jak mnie cos napadnie, ale ciezko sie wtedy oderwac bo kojarza mi sie z jakimis konkretnymi okresami w moim zyciu, zazwyczaj milymi....
ciekaw jestem kto kojarzy te nagrania...
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Makowiecki 
Hej! Przekroczyłem tysiąc!


Auto:: Nexia GSi
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 3610
Skąd: Zabrze
Wysłany: Czw 07 Mar, 2013 20:07   

Olaf, w tej chwili nie mam czasu, ale jutro z rańca obczaje linki. Pomysł mi się wydaje bardzo dobry, masz duże pojęcie o muzyce moim zdaniem, szczególnie tej trochę starszej czyli lepszej ;)
Nazwa zespołu oczywiście mi coś mówi, ale nic nie kojarze jeśli chodzi o muzykę, dlatego jutro z rańca tu coś napiszę po odsłuchu i przeczytaniu linków. Pozdro
_________________
Była piękna zielona 149,6 Ps & 188,8 Nm GSi
Jest złoty Gruz 2.5 V6
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Czw 07 Mar, 2013 20:08   

i o to chodzilo, nie spiesz sie, to nie lapanie pchel, trzeba uslyszec i pomyslec ;)
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
AdiN 
Ciagle mi malo :P


Auto:: Polo & Nexia & 308sw
Dołączył: 03 Sty 2009
Posty: 9230
Skąd: Bytom/Zabrze
Wysłany: Czw 07 Mar, 2013 20:14   

Ja jestem kompletnie bez czasu, jak tylko znajde to zasiąde porządniej, bo mam troche do nadrobienia ;)
A do tego tematu szczególnie, lubię starsze piosenki :D
_________________
;)
 
 
  Podziel się na:               
stif 
Hej! Przekroczyłem tysiąc!


Auto:: nexia
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 1440
Skąd: piła
Wysłany: Czw 07 Mar, 2013 20:55   

To były zespoły. Dorastałem razem z nimi. Podobnie jak Olaf. Byłem fanem polskich , ówczesnych zespołów bo wiedzieli co i o czym śpiewają .Nie ukrywam że wieczory poświęcałem radiu Luxemburg i nagrywaniu na taśmy. Obecnie nic się nie zmieniło ( prócz latek).
_________________
Szukasz części - nowe ,używane -pisz na PW
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 02:26   

no moze i radio luksemburg, juz nie nadaje na 1440kHz tylko w necie po roznych zmianach. wiec juz i nie na tasme ;) a zespoly tez juz nie takie, ale to temat na innego posta...
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Sysiu 
Ciagle mi malo :P


Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 12087
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 06:41   

Ja ostatnio przerzuciłem się na złote przeboje i faktycznie fajną muzykę grają, ciut starszą, ale dużo lepszą jak te nowe, bo nawiązując do nowych do tej pory sie razem z Draqilą zastanawiamy jak ktoś mógł wypuścić utwór w którym wokalistka (chociaż ją tak nazwać ciężko) sylabizuje słowa.... Jak ktoś chętny to może to badziewie tu odsłuchać Link . Niestety za daleko mam do wawy i złote przeboje mogę słuchać tylko przez neta, albo przez dekoder polsatu, więc w aucie słucham RMFu bo u nich ta muzyka też ma jeszcze jako taki poziom.
Co do hitów weselnych to moim zdaniem Olaf utwór 2+1 jest puszczany, ale nie na każdym. Ja na każdym weselu słyszałem to Link co wy na to ?
_________________
Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI
 
 
  Podziel się na:               
Makowiecki 
Hej! Przekroczyłem tysiąc!


Auto:: Nexia GSi
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 3610
Skąd: Zabrze
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 08:15   

No widzisz, nawet nie wiedziałem że te kawałki to akurat ich.
Co do historii, no to oczywiście jest smutna, ale obrazuje też dobrze tamte czasy w polsce. Mogłeś być gwiazdą w sumie w skali nie tylko kraju a dziś? Ledwo wiążesz koniec z końcem pomimo wydania tylu płyt i nagrania tylu hitów które wpłynęły na muzykę jako całość. Przeszły do legendy polskiej muzyki.
W stanach wystarczyło nagrać 1 hit i finansowo było się ustawionym do końca życia bo były tam i dalej są ogromne pieniądze. Wiadomo, u nas w tej chwili też to poszło do przodu i artyści mają lepiej jeśli chodzi o pieniądze.
_________________
Była piękna zielona 149,6 Ps & 188,8 Nm GSi
Jest złoty Gruz 2.5 V6
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 09:04   

ja slyszalem na kazdym praktycznie na jakim bylem. cudownych rodzicow graja obowiazkowo przy tancu z rodzicami. ale to bedzie jeden z kolejnych tematow jesli post bedzie mial szanse przetrwania ;)
a kasowo to co bylo za prl... wtedy sie gralo koncert za nieduze pieniadze, dlatego byli wykonawcy ktorzy trzaskali po 300 i wiecej rocznie, z tego cos mieli, a nie z wydanych plyt...

jesli bedzie wiecej chetnych na temat to w week napisze o kolejnym wykonawcy historie malo znane ;)
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Sysiu 
Ciagle mi malo :P


Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 12087
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 08 Mar, 2013 10:01   

Z wokalistami to jest śmieszna wersja koncertowa. Zapraszają wokalistę na koncert i on chce zaśpiewać, a producenci nie ma mowy, możesz z playbacku bo będzie taniej dla nas :D
_________________
Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI
 
 
  Podziel się na:               
marcin.kar 
Ogarnięty


Auto:: nexia
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 305
Skąd: Radomsko
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 13:01   

To może dział jakoś zachować żeby "niespadł" wtedy częściej by się zaglądało :)
_________________
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 13:10   

e... na sile ciagnac nie bede. a jak bedzie przyklejony to tym bardziej nikt nie zajrzy, bo bedzie wiadomo ze nie spadnie.
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Misfit :D 
Świeżak


Auto:: Nexia Hb 3d
Dołączył: 10 Wrz 2012
Posty: 37
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 14:42   

Może i jestem jednym z najmłodszych nexiomaniaków ale mi podobnie jak wam ten zespół towarzyszył przez całe dzieciństwo za co jestem wdzięczny moim rodzicom.
Historia naprawde przykra ale to samo np. Dotknęło rysownika Bolka i Lolka mieszkającego w Bielsku :-(
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 15:53   

to moze ktos pare lat wczesniej juz znany?
zeby nie wywazac otwartych drzwi wklejam tu tekst z wysokich obcasow, dlaczego nie link? bo artykul jako calosc byl w kilku "rozdzialach" z kilkoma osobami jako bohaterami, a ja tylko o jednym chce przypomniec...
teraz juz o niej malo slychac, ale moja mama miala i ma jej plyte vinylową, jeszcze mono, ktorą strasznie zryłem, gdy odkryłem co daje adapter i płyty :P ta płyta to "daj mi świat" wydana w 1970 - mialem wtedy 7 lat, a wykonawczyni - stenia kozłowska....

teraz artykuł, mówiący też o realiach pracy gwiazdy w tamtych czasach...

Stenia Kozłowska

Byłam piękna i młoda, teraz jestem już tylko piękna. Nigdy nie zdobyłam wielkich nagród, ale byłam gwiazdą, ludzie mnie rozpoznawali na ulicy, miałam mnóstwo adoratorów. W Związku Radzieckim jeden Gruzin jeździł za mną od miasta do miasta, chciał się oświadczać. W Opolu dostałam Złoty Mikrofon Polonii amerykańskiej i dyrektor Mody Polskiej uszyła mi na wyjazd do Stanów suknię ze złotej siatki. Wyglądałam bosko, a w Bostonie po koncercie przyszła kobitka w kapeluszu ze sztucznymi kwiatkami i powiedziała: 'Pani jest tak brzydka, że nie powinna się pani publicznie pokazywać!'.

Urodziłam się i wychowałam w Rouvroy niedaleko Lille. Ojciec był górnikiem, wyjechał z kraju za chlebem. Miałam siedmioro rodzeństwa, więc mama nie miała czasu na pracę. We Francji tata nauczył mnie śpiewać 'O mój rozmarynie' i wciąż chciał tego słuchać. Tęsknił za Polską. De Gaulle wydalił go z Francji, bo działał w Polonii, w PPR. My zostaliśmy, bo brat miał gruźlicę. W Polsce ojciec miał dostać willę na Śląsku, ale nie chciał - taki był honorowy. Niestety, brat umarł i dojechaliśmy do ojca. Mieszkaliśmy w Przemyślu w nie najlepszych warunkach. Ojciec był wspaniałym człowiekiem, ideowcem, ale skoro miał tyle dzieci, to powinien trochę pomyśleć. Mama dużo chorowała. Miałam wtedy 17 lat, słabo mówiłam po polsku. Ojciec miał lichą emeryturę, musiałam iść do pracy w fabryce. Dla przyjemności tańczyłam w ludowym zespole w Jarosławiu. Wyszłam za mąż, przeprowadziliśmy się do Warszawy. Mąż był biegaczem, pracował jako nauczyciel wf.

Kiedyś szłam ulicą Szpitalną, tam była szkoła muzyczna, jeszcze w ruinach, bo to był 1957 rok. Zobaczyłam, że prowadzi nabór na wydział piosenkarski. Zaśpiewałam piosenkę Harry'ego Belafonte i mnie przyjęli. Po latach spotkałam nauczycielkę dykcji i powiedziała: 'Nic nie umiałaś, ale miałaś tyle wdzięku!'. Nie skończyłam tej szkoły, bo zachorowałam, ale dostałam się do szkoły Pagartu. W międzyczasie urodziłam córkę. Śpiewałam w klubie Pod Papugami z Młynarskim i ze stresu ciągle przekręcałam słowa. Do tego nie rozumiałam jeszcze różnych polskich słów, jak 'niewiasta'.

Przełamałam tremę, dopiero gdy Pagart mnie wysłał do Norwegii, żebym śpiewała do kotleta w hotelu. Ludzie tańczyli, nie gapili się na mnie, ja śpiewałam piosenki francuskie, angielskie, przemycałam coś polskiego. Kiedy wróciłam, ktoś chciał mnie zaangażować do telewizji, ale się nie zgodziłam, bo po prostu chciał mnie poderwać. Za to mój mąż spotkał Janusza Rzeszewskiego z telewizji łódzkiej i powiedział mu, że śpiewam. Bogdan Kryspin przywiózł wtedy z Paryża płytę z piosenkami z filmu 'Kobieta i mężczyzna'. Zaśpiewałam w telewizji 'Szabadabada'. Po występie urywały się telefony. Nagrywałam kolejne piosenki - 'Czy to walc?', 'Erotyk'. Śpiewałam sporo zabawnych piosenek, jak 'Daj, daj, daj', ale wolę te smutne, jak 'Śmiechu warte', które nie były tak popularne.

Teraz wystarczy jedną piosenkę nagrać i można dom wybudować. Wtedy stawki były określone przez Ministerstwo Kultury. Zanim dostałam kategorię S - gwiazdy - musiałam przejść A, B itd., a i tak, żeby zarobić, musiałam grać co najmniej 15 koncertów w miesiącu, jeździć po całej Polsce. Za pierwszy longplay dostałam równowartość dwóch średnich pensji. W sumie nagrałam cztery longplaye i pięć czwórek. Tantiemy za piosenki dostałam dwa razy. Może powinnam się procesować, wiem, że Alibabki wygrały taki proces.

Po 15 latach na scenie wszystko zaczęło się wyciszać. Do radia i telewizji przyszli młodzi ludzie i przestali nas puszczać. A my bez mediów nie istniejemy. Kiedyś przyniosłam piosenkę do radia, a nowy redaktor powiedział: 'Postanowiliśmy, że nie będziemy nagrywać z wami - i wymienił kilka nazwisk. - Potrzebujemy kogoś młodego'. To było poniżające. Inny redaktor zarzucił mi, że się nie przypominam, nie bywam w kawiarniach. Nigdy w życiu nie mogłabym zabiegać o to, by mnie puszczali. W połowie lat 80. powiedziałam sobie, że już nie chcę. Byłam też znużona ciągłymi podróżami po świecie, w Australii miałam poważny wypadek samochodowy.

Siedziałam w domu. Córka wyszła za mąż we Włoszech. Przesłała mi kawałek futerka i zaproponowała, żebym coś uszyła. Zaprojektowałam kilka zabawek i sprzedawałam w galeriach. Gdy córka wróciła do Polski, założyłyśmy sieć sklepów Terranova. To ona odkryła u mnie żyłkę do interesów. Miałam łatwiej, bo w urzędach mnie poznawali i pomagali. Wnuczka ma 16 lat, chodzi do szkoły francuskiej, zna pięć języków. Ja jestem wiceprezesem firmy. Rozwiodłam się, drugi mąż był dekoratorem wnętrz w Polskim Filmie, już nie żyje. Zostałam odznaczona medalem 'Gloria Artis'.

Boli mnie, że w telewizji nie puszczają piosenek naszego pokolenia, czasem Irenę Santor. W telewizji włoskiej czy francuskiej występują i młodzi, i starsi. U nas zapominają, że widzowie mają babcie, ciocie, które chciałyby obejrzeć, jak ja się starzeję z nimi. Ostatnio nachyliłam się do okienka w kiosku, a sprzedawczyni woła: 'Pani Stenia!'.

Za moich czasów teksty pisali poeci, piosenki miały melodię. A teraz? Piosenkarze piszą sobie sami muzykę i teksty. Jak można być tak zarozumiałym? Maryla Rodowicz się trzyma, Kora ma fajne piosenki, ale reszta? Co to jest za tekst: 'Mój jest ten kawałek podłogi'? Lubię Nataszę Urbańską, Kasię Kowalską, Ewelinę Flintę. Są poważne, bez różowych piór. Szkoda mi Edyty Górniak - jak zaśpiewała w Eurowizji, to mnie przeszedł dreszcz, ale nikt już jej nie napisał drugiej takiej piosenki. O Dodzie nie mam zdania. Tak mnie bulwersuje, że nawet nie wiem, jak śpiewa.


w połowie lat 80. XX wieku wycofała się z estrady. jest współzałożycielką i obecnie (2010) wiceprezeską firmy odzieżowej "Terranova"

tak wygladala plyta od ktorej zaczalem romans ze stenią



tamta muzyka nie byla lomotem, zupelnie inne instrumentarium, bez elektroniki, rozbudowanej perkusji, a mimo to wpadala szybko w ucho... wiec pare linkow...

bede czekac - slowa osieckiej do muzyki skomponowanej przez michela legranda do filmu "parasolki z cherbourga" http://www.youtube.com/watch?v=36anFBi5r40

procz nas nie mamy nic - http://www.youtube.com/watch?v=nU_RkqrO2QI

czy to walc ? czyli fajna pościelówka :P http://www.youtube.com/watch?v=V5HYDQYOwM4

gdybym ciebie nie poznala... http://www.youtube.com/watch?v=XDI_kv1W0OI

erotyk... http://www.youtube.com/watch?v=ucnIkDiij6k


ciekawy miala repertuar...
ma szczescie losy potoczyly sie inaczej niz poprzedniego wykonawcy...

interesujace, kto wyslucha wszystkich linkow?
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Sysiu 
Ciagle mi malo :P


Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 12087
Skąd: Płock
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 16:48   

Nie znam żadnego z utworów niestety, ale historie ma ciekawą
_________________
Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 16:52   

toz napisalem, ze wykonawca wczesniejszy, znac moze stif czy ted oprocz mnie. ale tym bardziej warto bylo przedstawic. zauwaz ze w zadnym utworze nie ma nawet akcentu francuskiego w glosie, a pare lat wczesniej jeszcze nie mowila po polsku. a glos nietuzinkowy w barwie. chyba celowo jej takie utwory dobierali do wykonan...
no i slowa ktore cos wyrazaja, duzo wyrazaja, wspolczesne pisarze tekstu do utworow nawet cwierc tamtych emocji czy uczuc nie potrafia przekazac...
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 17:14   

jeszcze jako post scriptum kawalek z tej samej mojej plyty
ma to do siebie ze jest stenia na nim, zrealizowany w warszawskich lazienkach.
http://www.youtube.com/watch?v=r5m8PcTPwJU
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
stif 
Hej! Przekroczyłem tysiąc!


Auto:: nexia
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 1440
Skąd: piła
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 18:46   

Aż łezka w oku się kręci - Olaf - to przyjemne uczucie.
_________________
Szukasz części - nowe ,używane -pisz na PW
 
  Podziel się na:               
Ted 
Ogarnięty


Auto:: Nexia 1,5 16V/Mondeo 2.0TDCI
Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 351
Skąd: ;)
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 22:50   

Olaf napisał/a:
toz napisalem, ze wykonawca wczesniejszy, znac moze stif czy ted oprocz mnie.....
no i slowa ktore cos wyrazaja, duzo wyrazaja, wspolczesne pisarze tekstu do utworow nawet cwierc tamtych emocji czy uczuc nie potrafia przekazac...

Aż tak "wysoko" ich oceniasz ??
W/g mnie ćwierć to dużo za dużo, jakiś promil ewentualnie to tak :)
_________________
www.fotomit.pl
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 23:13   

eh... no nie chcialem straszyc na wejscie, ale faktycznie jaka tresc niesie wspolczesne nagranie...? takie...
ale to juz temat na innego posta...
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Pią 15 Mar, 2013 19:55   

Odcinek trzeci. Albo będzie ostatni, albo nie...


I znowu moje studia, bo student to był pan :P
Chodziłem na wszystkie nowe filmy, nie było tyle premier co teraz, ale i bilet do kina był relatywnie duzo tańszy niż teraz. Zresztą w czasach przed netem, komórkami, z 4 programami radia i 2 tv kino było interesującą ofertą. W 1984 była premiera polskiego filmu "magiczne ognie" - dla zainteresowanych fabuła filmu tu -> http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/12395
I wpadł mi w ucho muzyczny motyw przewodni o tym samym tytule. http://www.youtube.com/watch?v=AlA74OA7FOw - zresztą cała ścieżka dźwiękowa była autorstwa kompozytora wieeelu polskich przebojów - Zbigniewa Górnego, dyrygenta znanej orkiestry. Wykonawczyni utworu, Grażyna Łobaszewska - bo to o niej mowa - miała i ma charakterystyczny głos, którego nie sposób pomylić z kimś innym. Może nie ma w dyskografii wielu znanych i nuconych przebojów, ale nie ulega watpliwości że jest jedną z Wielkich przez duże "W"
A co sama mówi o sobie? Kawałek wywiadu na necie...



Moje piosenki są stworzone z dobrego materiału. Są jak ubrania z gabardyny, które nicowało się i przerabiało na nowo. Forma się starzała, a materiał nie. Mają dziwnie aktualne teksty i wspaniałą melodię. W nowych aranżacjach ożywają.

Rynek muzyczny dzieli się na artystów, którzy myślą o mediach, dając ludziom image z sex-shopu, i artystów, którzy myślą o słuchaczu wrażliwym, dla których najważniejsza jest nić porozumienia, i resztę, która szuka swojej drogi. Tym od image'u płaci miasto, a 'słuchacze' idą jak krowy na rynek, na darmowy koncert. Na moje koncerty ludzie kupują bilety.

Pochodzę z Gdańska. Mama była pianistką. Grała muzykę poważną, a ojciec muzykę dla mnie o wiele poważniejszą, bo swingującą. Mam brata i siostrę, cała trójka chodziła do szkoły muzycznej, graliśmy na fortepianie. Jednak to ojciec miał na mnie większy wpływ dzięki płytom wytwórni Tamla Motown, które przywoził z wojaży. Dla mamy improwizacja to był owoc zakazany, uważała, że od tego wypaczają się umysł i ręce, ale ojciec wtedy puszczał do mnie oko. A mnie ta jego muzyka bujała, u mamy bujało mnie wszystko oprócz muzyki. W szkole musieliśmy śpiewać w chórze pieśni takie jak "Oda do Bałtyku", po których nie chciało mi się żyć. Śpiewać chodziłam do kościoła przy szkole, bo tam był nieziemski pogłos. W liceum przesiadywałam w klubie Carillon, gdzie zbierali się plastycy, muzycy, poeci. Ktoś recytował, ktoś grał, ja śpiewałam. Wiedziałam, że trzeba to okiełznać. Trafiłam do Studia Piosenki Renaty Gleinert. Tam nauczyłam się, że słowo waży, a czasem ciałem się staje, a piosenka to nie tylko dźwięki.

Moja niecierpliwość zaprowadziła mnie na Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, mimo że moja pani profesor twierdziła, że jestem jeszcze niedokończona. Na dźwięk słowa 'branża' jej twarz czerwieniała.

Duża scena mnie nie przeraziła, a ludzie z branży - tak. Pewien mało przystojny dyrygent zapytał, w którym pokoju mieszkam, a ja w swojej naiwności mu powiedziałam. Wtedy dziewiętnastolatka nie wiedziała, co to znaczy. Na szczęście była przy mnie pani Gleinert.

Następne było Opole. Tam miałam zaśpiewać 'Bądź mą myślą, bądź mym dopełnieniem' - cudownie delikatny numer. Z przydziału zrobiono mi beznadziejny aranż. Orkiestra grała ciężko, jak przymulona. Chciałam zrezygnować, ale muzycy - ochotnicy, którym podobała się ta piosenka - zagrali ją wyśmienicie i za darmo, mimo że mnie nie znali. Tworzyli grupę S26, nawiązaliśmy kontakt i przeprowadziłam się do Poznania. Później była grupa Ergo Band. Podpisaliśmy umowę z Estradą Poznańską. Mieliśmy miesiącami wynajęty hotel, do tego 7 zł dziennie na życie. Śniadanie w barze mlecznym kosztowało 3,50. Robiliśmy próbę, szliśmy na śniadanie i wracaliśmy na próbę. Pieniądze przyszły wraz z koncertami. Dorabiałam, nagrywając chórki - dla Urszuli Sipińskiej czy Haliny Frąckowiak. Pojawiły się przeboje, na festiwalu w Opolu dostałam Nagrodę Dziennikarzy za 'Nocny spacer'.

Facet był, oczywiście, nawet został moim mężem. Pewnego dnia przyszedł na próbę przydzielony z Estrady jako kierownik Ergo. Byłam strasznie głodna, a on wyjął ogromne jabłko - malinówkę, przedzielił na połówki i dał mi jedną. Ten związek miał jeden minus - mieszkaliśmy u teściowej, a ona najbardziej na świecie kochała mojego męża. Jak ja gotowałam rosół, to ona pomidorową. I to się przekładało na wszystko.

Dyrektor Estrady włączył do naszego zespołu Urszulę Sipińską, która była megagwiazdą. Ja śpiewałam jedną część koncertu, a ona drugą. A jeżeli gdzieś są dwie kobiety, to zawsze jest o jedną za dużo, i Sipińska powiedziała: 'Kto ze mną - na prawo, kto z Łobaszewską - na lewo'. Tylko jeden z muzyków poszedł za nią.

Kiedy urodził się Michał, zmieniłam tryb życia. Zaczęłam pracować w kabarecie Tey. Zarabiałam dużo, śpiewając te same dwie piosenki przez pół roku, aż w końcu stanęły mi w gardle. Usłyszałam, że wrocławska grupa jazzrockowa Crash poszukuje mądrej i niebrzydkiej wokalistki. Zgłosiłam się. Nagraliśmy za granicą trzy płyty. Graliśmy w renomowanych klubach jazzowych w Europie. Nie czułam się gwiazdą. Ludzie nie poznawali mnie na ulicy, bo się nie malowałam, nie ubierałam ostentacyjnie. Pieniądze wydawałam na wózki, ubrania. Nie stałam po papier toaletowy, tylko przywoziłam samochód wypchany papierem dla rodziny i przyjaciół.

Moje dziecko zostawało z teściową - była świetną babcią, co mi odpowiadało, niestety. Rozstania są dobre, ale nie na długo. W tamtych czasach to kobiety czekały na mężczyzn, a ja byłam marynarzem. Zarabiałam dużo więcej od męża, przywoziłam mu buty, które kosztowały tyle co jego pensja, zamiast po cichu ładować do skarpety. Któregoś dnia mąż wziął i się zakochał. Ja w międzyczasie też miałam fascynacje, więc stwierdziliśmy, że biorę dziecko i walizkę, wynajmuję mieszkanie w Warszawie i zaczynam nowe życie. Zaczęła się prawdziwa orka - koncerty glejtowe. Ale były też i trasy z pięknymi ludźmi: Ewą Bem, Andrzejem Zauchą i kabaretem Elita. Warszawa dała mi też przyjaciół - Rysia Sygitowicza, Krzysia Ścierańskiego. Mój siedmioletni syn w tym towarzystwie czuł, że żyje. Zabierałam go na Jazz Jamboree. Do tej pory uwielbia Davisa. Później była grupa Cancer z Radomia, spędziłam z nią dwa lata. Rozpadła się, bo menedżer nie wytrzymał. Na przykład: wysyłał 1400 kartek z głosami na piosenkę na liście przebojów, a pani w radiu mówiła, że kartek przyszło 300. Przypomniała mi się pani Gleinert i jej słowa o branży.

Po kilku latach ciocia koleżanki, od której wynajmowałam mieszkanie, wróciła. Ja wróciłam do Gdańska.

Zaproponowano mi warsztaty wokalne dla młodzieży. Zawsze byłam nieśmiała, a tu musiałam powiedzieć: 'To mi się podoba, a to nie', i dlaczego. Zrozumiałam, że mogę już być opiniotwórcza. Coraz bardziej wkręcałam się w nauczanie. Później wykładałam w krakowskiej szkole teatralnej na Wydziale Wokalno-Aktorskim oraz we Wrocławskiej Szkole Jazzu.

Wciąż koncertuję. Śpiewania nigdy nie będę miała dość, ale przestanę występować, jak dostanę awersji na widok samochodu.





Najlepszy dowód na dobrą kondycję to najnowsza płyta ,wydana w zeszłym roku- która jest znakomita, oto jeden z utworów z tej płyty
http://www.youtube.com/watch?v=aKHzIp8CENU
aktualnie na liście przebojów 3.

a teraz kilka większych kawałków z wcześniej...
http://www.youtube.com/watch?v=4sabkhV7FNw - autostrada do nieba
http://www.youtube.com/watch?v=eVxjvCLT2w4 - gdybyś
http://www.youtube.com/watch?v=Wph7ROcnpCE - brzydcy
http://www.youtube.com/watch?v=-y9Dq14jiwc - lubie smutek pustych plaz

Utworów jest więcej, ale wybrałem te najbardziej reprezentatywne, przynajmniej są szanse że gdzieś, kiedyś to słyszeliście...
I jeszcze raz :słowa,słowa,słowa, ile mozna było przekazać uczuć i odczuć w słowach piosenki, a teraz wódka, sex, albo ona tańczy dla mnie... masakra :P
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Sysiu 
Ciagle mi malo :P


Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 12087
Skąd: Płock
Wysłany: Pią 15 Mar, 2013 20:36   

Ale nawaliłeś tekstu :/ Oczy mnie bolą aż sie odechciewa czytać jutro odpiszę ;)
_________________
Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Pią 15 Mar, 2013 20:44   

nie wszystko da sie zalatwic jednym linkiem do filmu, kiedys nie bylo neta i wieksze artykuly z przyjemnoscia sie w gazecie czytalo :mrgreen:
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
Olaf 
Administrator


Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 24297
Skąd: zza rogu
Wysłany: Nie 24 Mar, 2013 17:22   

...a moze KOMBI...? ;)
tym razem wrzuce 2 linki do poczytania jesli ktos bedzie ambitny.
w sumie znowu czas moich studiow przypada na ich najglosniejszy okres rozwoju. poczatki zespolu sa w innym zespole ale to juz doczytacie. elektronik łosowski nadał brzmienie zespołu, sam projektował i dorabiał przystawki efektowe do brzmienia instrumentów. na pewnym etapie sercem elektroniki byl commodore c-64 ;)
w sumie niejako przy okazji wypromowali agnieszkę chylińską jako o.n.a. -> to juz nie tak dawne czasy....
rzeczone linki :
http://www.magazyngitarzy...-skawinski.html
http://iwiesz24.pl/slawom...ie-dla-iwiesz24

i pare najbardziej reprezentatywnych utworow, zaklad, ze znacie je wszystkie lub prawie, natomiast z wiedzą ze to KOMBI juz chyba gorzej ;)
utwory w kolejnosc powstania
przytul mnie - http://www.youtube.com/watch?v=Rxw5-XZ2gpI
hotel twoich snów - http://www.youtube.com/watch?v=86Q_SHbGdTk slowa napisal marek dutkiewicz (tak przy okazji jeden z najlepszych, wejdzcie i sprawdzcie jakie tytuly to jego dzielo http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Dutkiewicz )
królowie życia - http://www.youtube.com/watch?v=Jz77fkmP7YU
nie ma jak szpan - http://www.youtube.com/watch?v=EJqlqIgyU0g
linia życia - http://www.youtube.com/watch?v=w8EHA995fIk tu skawiński w charakterystycznych dla niego na wystepach, hm... okularach? goglach? :P
słodkiego miłego zycia - http://www.youtube.com/watch?v=ovhzZnaAl5A
nie ma zysku - http://www.youtube.com/watch?v=rqFCISIiA-Q
nietykalni - http://www.youtube.com/watch?v=TUOzTqO6lRw

przy okazji tamte czasy, bo kilka linków jest do filmów z lat 70-80
i zwroccie uwage ze najwiekszy rozwoj zespolu to raptem 4 lata 1980-84, jeszcze dlugo pozniej grali z roznymi reperkusjami dla zespolu, ale te 4 lata zawazyły na calosci...
_________________
chcieć to móc...
 
 
  Podziel się na:               
zpoa 
Ogarnięty


Auto:: nexia
Dołączył: 26 Kwi 2012
Posty: 959
Skąd: łódź
Wysłany: Nie 24 Mar, 2013 20:07   

:D Kombi ........moja starsza siostra w latach osiemdziesiątych a raczej pod koniec lat osiemdziesiątych , katowała mnie tą muzą na okrągło , w domu leżało kilka tzw skwarków z tym zespołem a gramofon grzał się od rana do wieczora, co prawda musiałem posłuchać bo co niektóre tytuły nic mi nie mówiły dopiero jak posłuchałem to odświeżyło mi pamięć :D
_________________
Pz.Grzegorz
 
 
  Podziel się na:               
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Opracowanie graficzne: Grosio


2011 © nexiomania.pl | Wszelkie Prawa Zastrzeżone, kopiowanie bez zgody autora zabronione! Strona Głowna | Pomoc | Kontakt | Na górę