|
Jaja ze sprzeglem :) Albo czegos nie wiem ... |
| Autor |
Wiadomość |
ziemniak [Usunięty]
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 08:12 Jaja ze sprzeglem :) Albo czegos nie wiem ...
|
|
|
Sluchajta ludziska
Generalnie slizga mi sie sprzeglo. Z tego co mi wiadomo to albo konczy sie tarcza (za malo na nim tego "miesiwa") albo cos jest nie halo z dociskiem i nie dociska sprzegla wystarczajaco mocno.
Ostatnimi dniami slizgalo mi sie juz tak masakrycznie, ze liczylem sie z tym ze w ktoryms momencie moge poprostu nie doojechac juz do domu hehe
A tu nagle .... wczoraj zaczelo dzialac normalnie No moze jeszcze troche sie slizga ale o wieeeeeeeeeele mniej. Pojechalem na poczte (slizgalo sie jak cholera), wychodze z poczty , wsiadam do auta i czuje ze jest inaczej Dodaje gazu na 4 przy 60km/h i prawie zero uslizgu. Normalnie to w moment bym mial okolo 5 tys obrotow ;P Taka sytuacja powtorzyla sie juz KILKA razy. Dzisiaj sprzeglo znowu dziala w miare normalnie
I teraz pytanie: JAK TO JEST DO CHOLERY MOZLIWE???
Przeciez tarcza nie "regeneruje" mi sie na kilka dni? Docisk tez chyba, albo jest zuzyty albo nie, nie? Jaka moze byc jeszcze jakas inna przyczyna czegos takiego? Niech mi ktos wytlumaczy czemu czasami sprzeglo sie slizga masakrycznie, a czasami dziala prawie normalnie |
|
|
|
 |
espe1
Ogarnięty

Auto:: Nexia 1.5 16V
Dołączył: 19 Lip 2007 Posty: 760 Skąd: Radomsko
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 09:48
|
|
|
może ci się wydawało, że to sprzęgło bo ostatnio jest ślisko.
Ja też w ostatnim tygodniu miałem wrażenie, że ślizga mi sie sprzęgło na II, po ostatnim rajdzie z golfem (trzeba było pokazać małolatom gdzie jest ich miejsce), ale to ślizgały się koła na śliskiej nawierzchni
Dodatkowo rano jest szron. |
_________________
 |
|
|
|
 |
ziemniak [Usunięty]
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 09:52
|
|
|
Uwierz mi ze mi sie nie wydawalo |
|
|
|
 |
lenart [Usunięty]
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 13:50
|
|
|
jak zajechane to zajechane ALE zimne będzie działało lepiej więc to może stąd ten objaw |
|
|
|
 |
ziemniak [Usunięty]
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 13:56
|
|
|
Otoz wlasnie to, ze nie jest to zalezne od temperatury Dlatego specjalnie wspomnialem o tym wyskoczeniu na poczte (bylem na niej max. 5 minut) a sprzeglo po powrocie zaczelo dzialac normalnie . PRAWIE normalnie, ale o wieeeeeeeeele lepiej I tak dzialalo przez pare ladnych minut |
|
|
|
 |
Olaf
Administrator

Auto:: Nexia 1,5 8V GL
Dołączył: 10 Lip 2007 Posty: 24294 Skąd: zza rogu
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 14:09
|
|
|
| generalnie sprzeglo to nie tylko tarcza,docisk i lozysko, masz jeszcze sterowanie, w nexii na plynie, jest lapa, a ostatecznie nawet dywanik albo cos innego moze wejsc pod pedal, nie wiem czy w gre moze wejsc jakies zaolejenie tarczy, ale nagle potem nie zniknie. |
|
|
|
 |
Roxon40
Pierwszy Dobrowolnie Zbanowany

Auto:: Była Nexia 2.0 8V GLE/GSi
Dołączył: 11 Lip 2007 Posty: 7142 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 19:33
|
|
|
| Syndrom poswapowy pewnie masz. Generalnie u mnie miałem tak że nisko łapało i jak dywanik wlazł mi pod pedał to nie mogłem wbić wstecznego wogóle. Ale czemu tak to nie wiem. A może ci skrzynia nie chce się spasować i coś nie dociska tak jak ma. |
_________________
Było Daewoo Nexia 2.0 GLE/GSi |
|
|
|
 |
ziemniak [Usunięty]
|
Wysłany: Sro 16 Sty, 2008 23:53
|
|
|
AAAAAAAAAAA nie mam zadnych syndromow poswapowych Nie slizgalo mi sie sprzeglo zaraz po wrzuceniu V6, bylo wsio ok Teraz mi sie prawdopodobnie sprzeglo poprosu konczy, jestem tylko ciekaw jak to jest mozliwe ze dzieje sie to w dosyc dziwny sposob Szczerze mowiac to czekam na stifa w tej chwili |
|
|
|
 |
|
|