|
Nexia - wywala bezpiecznik co parę dni |
| Autor |
Wiadomość |
oprawca_1978
Ogarnięty

Auto:: śp. Nexia 1998 sedan 299 kkm LPG
Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 457 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 09:07 Nexia - wywala bezpiecznik co parę dni
|
|
|
Od ponad trzech miesięcy jestem sobie użytkownikiem Nexii rocznik 1998 od pierwszego właściciela. Samochodzik ten w maju 2008 roku miał dość poważną stłuczkę, prawy bok miał zniszczony (oboje drzwi, dolny próg i lekko powginane nadkola tylne i przednie), ale o dziwo nie trzasnęła nawet żadna lampka, szyby całe, nadwozia nie zwichrowało.
Naprawiłem ją w maju tego roku (stała ponad rok pod drzewkiem, czekając na decyzję, czy idzie na żyletki czy do zmartwychwstania, zdecydowałem jednak, że do tego drugiego).
No i po naprawie (wymienione oboje drzwi, przednie znalazłem nawet w kolorze), całe poszycie progu prawego, oba nadkola klepane, wszystko lakierowane, bardzo dobrze naprawa zrobiona, nie widać zupełnie nic, że samochód był po wypadku, robił znajomy za małe pieniądze zresztą, bo dałem za naprawę 2100, a ubezpieczenie wcześniej dało szkodę całkowitą, wycenioną na 3600 PLN, półtora kafla do przodu.
No i po naprawie zaczęło wywalać bezpiecznik, ten od świateł pozycyjnych. I wywala go nie od zwarcia, ale od przeciążenia (wcześniej plastikowy korpus bezpiecznika od ciepła się gotuje). Po jakimś czasie odkryłem, w nocy jadąc bez świateł tylnych (tylne padają całkiem i pozycyjne z przodu, no i podświetlenie zegarków) z wywalonym bezpiecznikiem, że jak włącza się opuszczanie przedniej szyby, do dołu, to światła się zapalają podczas płynięcia szyby w dół.
Czyli po naprawie, coś magik, który łączył te przewodziki od siłowników szyb, musiał, zdaje się, pokręcić, choć dziwi mnie, bo nie mają one jakiegoś bliższego związku ze światłami pozycyjnymi.
I zapewne też od tego wywala bezpiecznik (przeciążeniowo, nie zwarciowo), jak przez niego idzie prąd do siłownika szyby (zacina się ona zresztą co jakiś czas, jako jedyna, ale pomaga pompnięcie parę razy dół-góra i odwiesza się).
I tu moje pytanie się rodzi, jakoże nie umiem, przyznaję się, choć jestem z wykształcenia mechanikiem samochodowym, czytać tych porąbanych schematów eklektycznych z instrukcji do Nexii (mam takową). Czy mógłby mi ktoś pomóc i wydedukować, jakie przewody mogą być zwarte?
Efekt jest taki, że przy wyjętym czy spalonym bezpieczniku od pozycyjnych, światła te zapalają się, jeśli włączam opuszczanie przedniej prawej szyby, ale tylko do dołu, przy podnoszeniu już się nie zapalają.
Jest to możliwe, że jakieś zwarcie się zrobiło, czy może jest to jakaś dywersja blacharza?
Pomóżcie, bo po nocy, jak gdzieś jadę, to mnie obtrąbiają, a nie chce mi się co chwila tłumaczyć, że mam kłopoty z elektryką. Przecież nie będę wieszał za samochodem lampy naftowej.. |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 09:50
|
|
|
Oprawco czy pisząc każdy swój post musisz zaczynać opis wszystkiego co się działo z nexia ? to jest tylko męczące a nie pomaga
było coś podobnego na forum tylko że sterując bodajże wtryskami się nawiew włączał tak wiec możliwe że masz coś nie tak z masą i to najlepiej sprawdź chociaż dziwne że ci bez bezpiecznika świeci , jak wyciągniesz bezpiecznik od szyb i wciśniesz przełącznik jak byś chciał szybę opuścić to też się wszystko zapala ?
I jak zacina ci się szyba to masz pewnie winę prowadnicy po które owa szyba się porusza też mam ten problem ale po pociągnięciu szyby do tyłu układa się jak potrzeba i podnosi dalej |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
oprawca_1978
Ogarnięty

Auto:: śp. Nexia 1998 sedan 299 kkm LPG
Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 457 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 10:17
|
|
|
A ja lubię pisać o mojej Nexii retrospektywnie i nic na to nie poradzę..
Odnośnie światełek - no właśnie tak jest, że przy wyjętym, czy też spalonym bezpieczniku od pozycyjnych, właśnie poprzez opuszczanie przedniej prawej szyby do dołu, światła te, pomimo braku obwodu, zapalają się jednak. Sam bezpiecznik pada nie od razu i gotuje się jego plastik, tak więc wydaje mi się, że nie jest to zwarcie, a jedynie połączenie siłownika szyby do obwodu świateł pozycyjnych, który, podczas działania, parę amperków przecież bierze, zwłaszcza jak się szyba zacina, przez co ten bezpiecznik jest przeciążany powyżej wartości i się przetapia. Gdyby było zwarcie, to bezpiecznik trzaskałby z efektami akustycznymi, a tak nie jest.
Dziwi mnie to, gdyż obwód świateł pozycyjnych nie jest w drzwiach ulokowany, światła w drzwiczkach były w Ładach, w Wołgach nawet chyba też, ale nie w Nexii!
Nawet gdyby szeregowo był włączony siłownik w obwód świateł, to bym wyczuł to, bo świeciłyby żarówki słabo i sam siłownik pracowałby wolniej, a działa dobrze, buczy jak pozostałe trzy i szyba jeździ tak szybko jak reszta.
Powiem szczerze, że jest to dla mnie zupełnie dziwna sprawa, ale wydaje mi się, że siłownik chodzi na tym samym bezpieczniku, co pozycyjne, bo przecież go wywala od przeciążeń prądowych, a posiada też swoje normalne zasilanie, co powoduje podanie prądu na pozycyjne przy ich spalonym bezpieczniku. Dziwna sprawa. |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 10:25
|
|
|
Jeżeli wydaje ci się ze siłownik działa na bezpieczniku od pozycyjnych to wyjmij bezpiecznik od szyb i się dowiesz skoro jest to prawych drzwi to kabel od drzwi kierowcy do drzwi prawych jakoś idzie przez auto wiec wszystko jest możliwe że gdzieś po drodze coś...... |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
KlauS
Świeżak

Auto:: Nexia GL sedan
Dołączył: 11 Paź 2007 Posty: 211 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 17:19
|
|
|
Wstępnie możesz po prostu poszarpać(z umiarem) całą tablicą rozdzielczą elektryki. Gdy moja Nexia jeszcze nie była moja,to coś zwierało w obwodzie świateł pozycyjnych. Podobno elektryk tylko się uśmiechnął,wsadził łapę w tablicę i w trzy sekundy usunął usterkę.
No a u ciebie to wygląda jakby były zwarte przewody zasilające ZA wyłącznikami świateł i szyba w dół.Jak zresztą sam przypuszczasz.
A zajrzyj też za osłony z prawej strony.Tam gdzie jest komputer.Czy czasem tam nie idą przewody do świateł prawych przednich?No i szły by też do drzwi prawych.A prawą stronę miałeś ruszaną,więc może przy pracach blacharskich dwa kabelki się zagniotły. |
_________________ Nexia GL 97' sedan, ponad ćwierć miliona km
jeździ w krainie gdzie asfalt jest równy i gładki... |
|
|
|
 |
Munchausen
Świeżak

Auto:: Renault Scenic II 1.5 dCi
Dołączył: 08 Lip 2009 Posty: 260 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 27 Sie, 2009 18:45
|
|
|
jakkolwiek Nexia to bardzo kochane autko i na tle współczesnych intelektualnych ejakulantów inżynierów dość niezawodne. Chociaż, ale o tym w innym temacie, czasami skośni zamiast poprawić po paprokach z Bochum, brnęli dalej w absurdalne rozwiązania. Ale to tylko czasami. Niemniej są takie usterki, które nie śniły się ani inżynierom, ani filozofom, ani mechanikom Kubicy. Za to przytrafiają się nam.
I taką usterkę masz.
Mnie w pewnym momencie, przepalał się bezpiecznik wtrysków i pompy.
Wsadzam nowy, przekręcam zapłon, bach. I tak z 5 razy, zanim drogą dedukcji doszedłem do tego, że to nie wada bezpieczników.
A usterka była tyleż absurdalna co maluteńka.
Nie wiem jak to możliwe, ale masa, poprowadzona z bloku silnika, zwierała sama ze sobą
Wychodzą 3 kabelki. Z tego samego miejsca. Z nich zdarła się izolacja. Zabezpieczyłem i bezpiecznik przestał się przepalać.
To się normalnie nadaje do prasy.
Szukaj zatem najmniej prawdopodobnej przyczyny. |
_________________ Soul love
This love won't let me go
So long
Angel of Harlem
________________
www.cerka.pl |
|
|
|
 |
oprawca_1978
Ogarnięty

Auto:: śp. Nexia 1998 sedan 299 kkm LPG
Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 457 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sob 29 Sie, 2009 05:53
|
|
|
Masa sama do siebie? To logicznie jest sprzeczne.
Może masa była za słaba w jednym punkcie masowym samochodu i wtrysk brał masę z dalszego punktu, od czego robiły się przeciążenia tego bezpiecznika do tego stopnia, aż go wywalało.
Tam, gdzie dość duże prądy wędrują, a przewody są cienkie (Nexia nie ma za porządnej elektryki) powstają przeciążenia, spadki napięć a same przewody potrafią być cieplejsze, niż ciepłota ciała człowieka, skoro ręką da się wyczuć nagrzanie przewodów.
Co ciekawe, w moim pierwotnym samochodzie, którego jestem trzecim (i ostatnim na pewno) właścicielem, Polonezie 1.4 MPI K-16 Atu rocznik 1996, z elektryką nie miałem nigdy problemów, a jedyne żarówki, jakie wymieniłem to dwie przednie od świateł głównych, bo stare żarówy po trzynastu latach, były już wypalone. Reszta oryginały, są w takim samym wieku, jak cały samochód i mają się dobrze. Jedyny bezpiecznik, jaki wymieniłem w nim, to ten od pompy paliwa, spalił się, gdy pompa stanęła na amen (od namiętnego jeżdżenia na LPG).
Dziś wezmę schematy Nexii i zobaczę, czy na obrazkach można wydedukować, na sucho, czy jest gdzieś wiązka, w której może dochodzić do zwierania się obwodu świateł pozycyjnych oraz siłownika prawej przedniej szyby.
Co ciekawe, po wypadku, Nexia była w pełni sprawna, nic nie strzeliło, ani szyba, ani żaden bezpiecznik, a samochód był mechanicznie sprawny (tylko wsiadać można było do niego tylko z jednej strony).
ps. Ponoć nierozbieralne pompy paliwa są jednorazowe. Nie potwierdzam tego. W poniedziałek wyjąłem "niedziałającą" pompę z mojego Poldorovera, cienkim nożem podgiąłem zaprasowanie korpusu pompy, wyjąłem jej bebechy i sprawdziłem wirnik i szczotki silnika pompy. Sprawa okazała się trywialna - szczotki zablokowała maź z benzyny. Poruszyłem je parę razy, wyciągnąłem mocniej, żeby ich sprężyny dociskały lepiej komutator i złożyłem całość, zaklepałem kantem dużego noża i okleiłem taśmą i okręciłem nitką z klejem dla spokoju ducha, żeby nie ciekło i ciśnienie paliwa nie uciekało. Poldi ożył i na benzynie daje się odpalać z pierwszego kręcenia. |
|
|
|
 |
Munchausen
Świeżak

Auto:: Renault Scenic II 1.5 dCi
Dołączył: 08 Lip 2009 Posty: 260 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 29 Sie, 2009 06:58
|
|
|
wiem, że to niedorzeczne, ale po zaizolowaniu problem zniknął.
weź poprawkę, że to jest koreańskie auto produkowane w Rumunii specjalnie na rynek polski |
_________________ Soul love
This love won't let me go
So long
Angel of Harlem
________________
www.cerka.pl |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Sob 29 Sie, 2009 07:04
|
|
|
| Munchausen napisał/a: | wiem, że to niedorzeczne, ale po zaizolowaniu problem zniknął.
weź poprawkę, że to jest koreańskie auto produkowane w Rumunii specjalnie na rynek polski |
nie każde |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
cozmo
Hej! Przekroczyłem tysiąc!

Auto:: Audi 80 b3 zabytek!
Dołączył: 25 Paź 2007 Posty: 2647 Skąd: Południe.
|
Wysłany: Sob 29 Sie, 2009 16:06
|
|
|
Ja mam robioną w rumuni na 100% i jakos na 11 letnim zawieszeniu i klepiącym popychaczu daje rade
Te najgorsze to te, które w Polsce składali |
_________________
 |
|
|
|
 |
Sysiu
Ciagle mi malo :P

Auto:: VW Passat
Dołączył: 31 Maj 2008 Posty: 12087 Skąd: Płock
|
Wysłany: Sob 29 Sie, 2009 16:18
|
|
|
moja tez z Rumuni |
_________________ Była: Nexia 1,5 8V + LPG
Była: Astra H kombi 1,7 CDTi
Jest: Passat B7 2.0TDI |
|
|
|
 |
oprawca_1978
Ogarnięty

Auto:: śp. Nexia 1998 sedan 299 kkm LPG
Dołączył: 15 Gru 2008 Posty: 457 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sob 29 Sie, 2009 18:13
|
|
|
| Munchausen napisał/a: | wiem, że to niedorzeczne, ale po zaizolowaniu problem zniknął.
weź poprawkę, że to jest koreańskie auto produkowane w Rumunii specjalnie na rynek polski |
Może coś biło w tym punkcie w masę, może od zapłonu strzelało, itp ? |
|
|
|
 |
|
|